Wpadają do nas znajomi...Dziecko miało iść na zajęcia dodatkowe, a
ucieszone, że je zwolniono ( koniec roku szkolnego), przyprowadza
kolegę albo koleżankę.
Otwieramy lodówkę - prawie pusta. W szafkach coś jest, ale nie
wydaje się zbyt atrakcyjne.
Macie jakieś spsoby na rozmnożenie jedzenia ?
Szaszłyki są bardzo często takim " kołem ratunkowym" - można je
przygotować i na grillu i w piekarniku a przekładane celubką, jedną
papryką, kawałkami mięska,grzybkami, pomidorkiem czy czym tam
jeszcze, okazują się smaczne.
Sałatki także ratują sprawę.
A jak już trudno cokolwiek wymysleć, naleśniki są dobre na
rozmnożenie mąki, jajka i mleka... Mogą być na ostro, na słodko...
Co jeszcze rozmnażacie ?