Ogląda ktoś? To jedyne co ogladam w tv (czasem zerknę na coś jeszcze
zupełnym kątem oka i przez kilka sekund, no co najwyżej minut). Już
do odcinka pilotowego zasiadłam z nadzieją, bo Żmijewski mógłby
zagrać tytułową rolę w filmie "Z życia wszy" i ja bym oglądała z
zachwytem

Ale zdjęcia takie cudne, że nie żałuję ani chwili
spędzonej przed ekranem. Chłopcy moi obaj ogladają, a Młodszy nawet
wciela się w ojca Mateusza. Podoba mi się ciepło tego serialu, że
dobro zwycięża, że uczynki są czarno-białe, że ludzie się
uśmiechają, że jesień jest jesienią a wiosna wiosną. I muzyczka
Lorenca.
Może proste i prymitywne, ale pokochałam bardzo (a może nie "ale",
lecz właśnie z tego powodu

)
No ładne ładne
Czy ktoś łączy się ze mną duchowo w niedziele o 17.20?