Czesto jak każę córce coś zrobić to słysze: ale mi sie nie chce! I
uważa, ze to wystarczy by czegoś nie robić. Mnie się nie chce wielu
rzeczy. Zwłaszcza tych najbardziej banalnych, meczacych... zwłaszcza
po kolejnej nieprzespanej nocy... Czasami tak bardzo mi sie nie
chce, że aż wyć mi sie chce

Czasem to zmeczenie, a czasem zwykłe
znużenie monotonią codzienności.
Też wam się czasem nie chce? I jak wdrożyć dziecko do robienia
rzeczy, których bardzo sie nie chce a które bardzo trzeba robić.