Średnia przyniosła mi wypisy z polskiego.
"Wtedy zobaczyłam ich. Parę staruszków. Nie wyróżniali się niczym szczególnym.
Po prostu szli. I trzymali się za ręce. Tak jak zakochane nastolatki w maju.
Coś we mnie drgnęło. Świat pozieleniał. Pomyślałam, że poświeciłabym wiele dla
tego, by mój mężczyzna, mając osiemdziesiątkę na karku, szedł przy mnie i
trzymał moją rękę tak, jak dłoń młodej dziewczyny" ( Beata Bazan Bagrowska)
Znacie takie pary ?
Byliśmy z dzieciakami na w niedzielę na wystawie ( nie ze wszystkimi, jedno
odsypiało po studniówce

))) Rozdzielaliśmy się, bo każde pytało o co innego,
zatrzymywało się dłużej przy czymś innym... Ucieszyło mnie sporo starszych,
radosnych par. Takie to było... krzepiące. Nawet jak się tylko przejdzie obok,
trochę się można ogrzać