mamalgosia
04.04.09, 21:34
Czy można się nie odzywać do współmałżonka?
Czy uwazacie, że taka metoda może być czasem dobra, wręcz konieczna?
Ujawnię się ze swoim poglądem - bardzo jestem przeciwna tego
typu "metodzie", uważam ją wręcz za niedopuszczalną. I to nie tylko
z powodu "niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce".
Ale może nie mam racji, chętnie poczytam Wasze opinie