nati1011
20.04.09, 21:32
mam bardzo trudną sytuacje zawodową. Projekt, któremu poświęciłam 4
lata, wisi na włosku. I to nie dlatego, ze zrobiłam coś źle, tylko z
powodu pewnej osoby. Za moimi plecami rzuca bezpodstawne oskarżenia,
bez żadnych podstaw, o dowadach nie wspominając. Dość, ze może to
zmusić mnie do całkowitej zmiany zawodu. Cieżko mi. Raz, że
oskarżenia sa bez podstaw, dwa, ze bardzo dużo poświeciłam czasu i
serca na ten projekt. No, jest kluczowy. Jeżeli strace to zlecenie,
to bede musiała znaleźć sobie inną pracę.
Kosztuje mnie to masę nerwów, a nad tymi to jeszcze trudno mi
panować. Staram sie ufać, że cokolwiek się stanie, to wyjdzie mi to
na dobre, ale nie jest łatwo. Od pół roku upadają wszystkie
zlecenia, gdzie niemal już były podpisane umowy.
Pomódlcie się, proszę, bym potrafiła zaakceptować wszystko, co
przyniesie mi ta sprawa. I o jutrzejsze spotkanie, które może
uratować moją karierę.