Dodaj do ulubionych

Irlandia - grzywna za bluźnierstwo

24.07.09, 07:59
www.rp.pl/artykul/2,339462_Tysiace_euro_za_obraze_Boga.html
Publikacja bluźnierczych materiałów w prasie jest formalnie zakazana
już od 1961 roku. Dotychczas groziła za to kara do siedmiu lat
pozbawienia wolności, ale tylko w teorii. Teraz karane mają być nie
tylko publikacje, ale też bluźniercze wypowiedzi. Grzywnę irlandzkie
władze zamierzają bezlitośnie egzekwować.

Ateiści określili nowe przepisy jako „powrót do średniowiecza”. –
Nowa ustawa nie tyle godzi w wolność słowa, ile obraża ludzi o
odmiennych przekonaniach

Także katolicy mają mieszane uczucia. – Nie jestem pewien, jak nowe
przepisy mogą być egzekwowane. Moim zdaniem kara jest stanowczo za
wysoka

Rząd odpiera zarzuty. Według niego irlandzka konstytucja wyraźnie
nakazuje karać bluźnierstwo.
Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 12:31
      Jak dla mnie to beznadzieja!Wolałabym żeby karali za bluźnienie na
      ulicy(wszędzie słyszy się same k... i h...).Mam prawo powiedzieć,że
      Chrystus nie był Mesjaszem jeśli w to nie wierzę.To samo dotyczy
      innych wyznań.Chyba mogę powiedzieć,że według mnie Budda nie jest
      Bogiem.Jeśli nie wyrażam sę w sposób wulgarny o Bogu(innym niż ten w
      którego ja wierzę)to niby za co ma być ta kara?Ja akurat wierzę w
      Chrystusa,ale nie wszyscy muszą podzlielać moje zdanie.Co z
      ateistami?Co z ludźmi nauki(mającymi odmienne zdania w wielu
      sprawach dotyczących religii).Zaraz kojarzy mi się to z wsią-wszyscy
      muszą wierzyć,a Ci,którzy nie wierzą niech lepiej w ogóle o tym nie
      wspominają,bo będą mieli kary gorsze niż pieniężne!
    • otryt Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 12:34
      Nie wiem, czy to coś da. Może jakoś zabezpieczy przed najbardziej
      skandalicznymi ekscesami obrażania wiary. A może jeszcze bardziej
      zachęci do prowokacyjnych działań i przeróżnych akcji przeciwko
      Kościołowi i wierze. Znajdą się nagle tysiące „odważnych”
      internautów, artystów czy innych wojewódzkich walczących o postęp,
      dokopując ochoczo ciemnogrodowi.

      Bardzo podobało mi się, jak pewien młody człowiek (chyba w programie
      Mam Talent) potrafił celnie odszczeknąć się Wojewódzkiemu na jego
      chamską uwagę. Na chwilę go zatkało i stracił swój zwykły rezon. Ale
      też nie wiem, czy nie zostało to wyreżyserowane. Takie inteligentne
      riposty na prowokacje byłyby pewno lepsze.

      Myślę, że w tej chwili mamy taki klimat społeczny, że każdy z
      każdego i ze wszystkiego robi sobie jaja. Nie ma nikogo ani
      niczego, co by oszczędzono. W Polsce procesy przeciwko Dorocie
      Nieznalskiej (genitalia na krzyżu) ani Behemotowi (publiczne palenie
      Biblii) nic nie dały. Ja bojkotuję klub Ucho w Gdyni, gdzie spalono
      Biblię. Ale moja koleżanka już mnie nie popiera, bo „oni przecież
      tylko wynajęli salę” i nie będzie z tego powodu rezygnować z
      koncertu zespołu, który lubi.

      Przed laty była w całej Europie awantura z karykaturami Mahometa.
      Zaczęło się w Danii. I zamiast uznać, że zrobiło się coś głupiego i
      przeprosić, zorganizowano ogólnoeuropejską akcję solidarnościową, w
      obronie rzekomej wolności słowa i wypowiedzi artystycznej. W Polsce
      te karykatury przedrukowała „Rzeczpospolita”. Watykan i Kościół w
      Polsce uczył, że nie należy szydzić z muzułmanów. Nic nie pomogło. A
      później prasa pisała o konflikcie muzułmańsko-chrześcijańskim,
      Takich sformułowań używano. To ateiści napuszczali jednych na
      drugich, twierdząc, że mamy do czynienia z konfliktem religijnym,
      czy konfliktem pomiędzy cywilizacjami. A to przecież był brak
      elementarnej kultury, by nie obrażać uczuć innych ludzi. Tego w
      przedszkolach uczą. W Rzepie na blogu Macieja Rybińskiego była
      dyskusja na ten temat. Ludzie podzielili się pół na pół. Popierający
      karykatury i im przeciwni. Potem Maciej Rybiński, znany publicysta i
      przeważnie stojący po właściwej stronie, wyśmiewał w felietonie tych
      wszystkich przeciwników karykatur, że jak będą tak bardzo
      wyrozumiali dla muzułmanów, to im zaraz Al. Kaida drugie WTC w
      centrum Warszawy zrobi. Nie ma klimatu do szacunku dla jakiejkolwiek
      wiary. Czy prawo to zmieni? Nie wiem.
    • luccio1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 14:52
      No i mamy drugi przykład, kiedy to kraj mający plamy na przeszłości usiłuje być
      lepszy od innych, nie rozliczywszy się z tamtymi sprawami.

      Wspominałem tutaj w innym wątku o Litwie, która wprowadza zakaz propagandy
      homoseksualizmu, nie rozliczywszy się z udziału narodu litewskiego w holocauście.

      Ciemną plamą Irlandii podczas II wojny światowej jest jej neutralność,
      obiektywnie sprzyjająca Niemcom i hamująca wysiłek wojenny Zjednoczonego Królestwa.
      Niemieckie łodzie podwodne, kryjąc się na irlandzkich wodach terytorialnych,
      wchodziły na Morze Irlandzkie i topiły statki z zaopatrzeniem na samym podejściu
      do Liverpoolu (statki, które pokonały w konwoju cały północny Atlantyk i
      Cieśninę Duńską pomiędzy Islandią a Grenlandią). O tym jest choćby w książce
      Montsarrata "Okrutne morze".
      • madziaq Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 15:19
        A co według Ciebie Irlandczycy (czy Litwini) powinni zrobić, żeby "rozliczyć się
        z tamtymi sprawami"? Wystosować jakieś publiczne przyznanie się do winy na forum
        międzynarodowym? Bo jakoś sobie tego nie wyobrażam. Inna sprawa, że o
        neutralności (być może przyjaznej Niemcom) Irlandii w II WŚ decydowali politycy
        70 lat temu. Dziś pewnie dawno nie żyją, a większośc z żyjących dziś
        Irlandczyków wtedy była co najwyżej w pieluchach, więc trudno obarczać ich za to
        odpowiedzialnością. To trochę jak z dziadkiem Tuska, który niby służył w
        Wermachcie wink Gdyby nawet służył, to co wnuk temu winien?

        A pomysł karania za bluźnierastwo uważam za zupełnie nietrafiony. Jeżeli byłoby
        karane tylko bluźnierstwo przeciw religii katolickiej (np) to jest to jawna
        dyskryminacja osób wyznających inne religie bądź nie wyznających żadnej. No i co
        byłoby bluźnierstwem? Czy powiedzenie "Nie wierzę w Jezusa" to bluźnierstwo? Bo
        jeśli tak to pewnie kilkadziesiąt procent mieszkańców Irlandii nie mogłoby
        wyrazić swoich poglądów na sprawy religii, bo podpadaliby pod grzywne. Moim
        skromnym zdaniem - głupota. Zapis w konstytucji pochodzi zapewne sprzed kilkuset
        let, kiedy idee tolerancji religijnej i poszanowania dla odmiennych przekonań
        nie były zbyt rozpowszechnione
        • verdana Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 15:34
          najwiekszy problem w tym, ze jest to prawo nie tyle dotyczace
          bluxnierstwa ile prawo zakazujące ateistom i wyznawcom innych
          religii publicznego wypowiadania się w sprawach dotyczacych wiary. W
          szczegolnych wypadkach , niestety, moze to być prawo wrecz
          zakazujace uczenia innych religii - jak bowiem uczyć judaizmu
          zydowskie dzieci, nie wspominając, ze Mesjasz jeszcze nie nadszedł i
          ciagle na niego Żydzi czekają?
          W przypadku ateistow karane jest nie bluźnierstwo, ale przyznanie
          sie do ateizmu.
          Jest to prawo absolutnie nie do przyjęcia.
          • kann2 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 09:02
            verdana napisała:

            > najwiekszy problem w tym, ze jest to prawo nie tyle dotyczace
            > bluxnierstwa ile prawo zakazujące ateistom i wyznawcom innych
            > religii publicznego wypowiadania się w sprawach dotyczacych wiary.

            Nie sądzę, by tak było. Kara za bluźnierstwo istnieje w systemach
            prawnych jeszcze kilku innych państw europejskich (zresztą w
            Irlandii też nie jest to nowość, jak czytamy) i nie słyszałem, by w
            oparciu o ten przepis sankcjonowano ateistów czy niechrześcijan. To
            raczej robota dziennikarzy, takie "podkręcenie".
        • luccio1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 15:56
          Nie powinni byli "wyskakiwać przed szereg", usiłując dowodzić, że oni to są
          lepsi niż wszyscy inni.(Ten podtekst, choć nigdy głośno nei wypowiedziany, tam
          gdzieś tkwi).
          • verdana Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 16:30
            Lepsi? No cóż, jeśli to jest lepsze..
          • madziaq Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 16:55
            No może nie powinni byli. Ale wyskoczyli. SIEDEMDZIESIĄT LAT TEMU. Tamci, którzy
            wyskoczyli, dawno umarli, odpowiedzieli pewnie za swoje decyzje po tamtej
            stronie. A ci, którzy teraz żyją nie są w żaden sposób odpowiedzialni za to, że
            ich dziadkowie wyskoczyli kiedyś przed szereg. Ja przynajmniej uważam, że nie
            można karac czy mieć pretensji do dzieci za grzechy rodziców, czy dziadków.

            Mój pradziadek był podobno Niemcem, żołnierzem zaborców stacjonującym w Polsce.
            Przyczyniał się poniekąd do trudnej sytuacji naszego narodu. Może nawet kogoś
            zabił? Nie wiadomo o nim zbyt wiele. Ale co ja na to poradzę? Umarł pewnie na
            kilkadziesiąt lat przed moim urodzeniem i w żaden sposób nie czuję się winna za
            jego ewentualne przestępstwa. Tak samo nie dziwię się, że Irlandczycy żyjący w
            roku 2009 nie poczuwają się do odpowiedzialności za działania Irlandczyków z lat
            30-tych czy 40-tych ubiegłego wieku.
            • luccio1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 17:42
              Istotą "sprawy Jedwabnego" nie było nic innego, jak właśnie żądanie, by Polacy
              żyjący dziś odpowiadali za to, co zrobili inni Polacy prawie 70 lat temu -
              i żeby kajali się za to!
              • verdana Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 24.07.09, 19:04
                Nie, chyba kompletnie nie rozumiesz.
                Przy jedwabnem chodzilo o to, aby dzisiejsi Polacy uznali, ze
                niestety jest prawdą, ze Polacy 70 lat temu popelnili zbrodne - co
                wiele osob negowalo.
                I nikt nie chcial, aby dzisiejsi Polacy "odpowiadali' za to, bowiem
                odpowiedzialność za zbrodnię dotyczy wyłacznie zbrodniarzy. Tylko
                aby się poczuwali do pewnej odpowiedzialnosci za naród, podobnie jak
                kazdy poczuwa się do dumy. I stąd wynika przyznanie, ze taka
                zbrodnia byla, naturalne poczucie jakiegos wstydu czy niesmaku i
                calkiem symboliczne - przeprosiny.
      • paszczakowna1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 00:00
        > No i mamy drugi przykład, kiedy to kraj mający plamy na przeszłości usiłuje być
        > lepszy od innych, nie rozliczywszy się z tamtymi sprawami.

        A co ma piernik do wiatraka? Pomijam tu sprawę sensowności tych ustaw i trybu
        'rozliczania się' (już omówionych), ale czy to znaczy, że jak ktoś 30 lat temu
        zdradził żonę, to teraz nie może wymagać, żeby mu goście nie wnosili błota do
        mieszkania?

        Na tej zasadzie nikt nic nie mógłby zrobić, bo nie ma ludzi ani społeczeństw
        bezgrzesznych. Każdemu narodowi można coś wyciągnąć.
        • luccio1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 11:22
          paszczakowna1 napisała:
          > jak ktoś 30 lat temu
          > zdradził żonę, to teraz nie może wymagać, żeby mu goście nie wnosili > błota
          do mieszkania?

          Jeżeli ktoś 30 lat temu zdradził żonę, i to w taki sposób, że o sprawie było
          wówczas głośno w całym jego środowisku -
          a dzisiaj widzę go jak idzie w procesji Bożego Ciała pod baldachimem przy boku
          księdza (z racji np. że jest burmistrzem) -
          to czy nie mam prawa pomyśleć, że chce teraz pokazać, jaki to on wspaniały katolik?
          czy nie mam prawa powątpiewać w szczerość jego nawrócenia?
          • isma Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 11:33
            No, to sw. Pawel by mial przekichane ;-(((.

            Luccio, a nie wydaje Ci sie, ze kwestie trzydziestoletnich konsekwencji
            niewiernosci malzenskiej tego pana naleza do spraw miedzy nim a jego zona?
            • andrzej585858 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 12:13
              Czy to już naprawdę nie jest nazbyt daleko idąca podejrzliwość? Pomijam już fakt
              oceny danego człowiek na podstawie zdarzenia z dalekiej przeszłości.
              Podobnie jak wnioski o stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej za czyny
              popełnione przez konkretne osoby w odległej przeszłości i przenoszenie na
              dzisiejsze czasy - przecież to najszybsza droga do jakiś absurdów.

              Natomiast irlandzka ustawa przynajmniej dla mnie - jest reminiscencją zasady
              -"cuius regio, eius religio" - gdyż interpretacja tego co jest blużnierstwem
              będzie niestety zależeć od światopoglądu osoby oceniającej dane zdarzenie a nie
              jest to coś co można ocenić metodami empirycznymi.
              Niestety ingerencje państwa nawet w słusznych intencjach skończą się tylko
              przepychankami i prowokacjami - nie wierzę w skuteczność takiego przepisu.

              Jest na pewno problem z bardzo nieraz agresywnymi działaniami które są co
              najmniej niesmaczne i naganne z punktu widzenia osoby wierzącej - swoją drogą
              nie bardzo potrafię zrozumieć skąd bierze się swoista agresywność ze strony
              środowisk ateistycznych i ciągłe podnoszenie haseł o braku tolerancji.
              Bardziej skuteczną metodą, zamiast tworzenia nieskutecznych przepisów
              prawnych, byłoby po prostu pomijanie obojętnością i nieuczestniczenie w akcjach
              które mają znamiona prowokacji religijnej.

              Przy okazji- czy uporczywe pisanie bóg zamiast Bóg w kontekście
              chrześcijaństwa jest prowokacją czy tylko wyrazem poglądów?
          • mader1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 12:49
            pod baldachimem to raczej mu się nie uda. Ale gdybym zobaczyła po tych 30
            latach... ucieszyłabym się, że się nawrocił i już żony nie będzie zdradzał.
          • sulla Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 21:04
            Ja nie wiem, Luccio, czy masz takie prawo, czy ktokolwiek ma prawo
            "pomyśleć, że chce teraz pokazać, jaki to on wspaniały katolik" - w Biblii
            jasno stoi, kto ma władzę sądzenia i kto zna ludzkie serca, i to nie jesteśmy my.
            A zresztą - Mt. 7, 1-5.
    • kann2 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 09:10
      Irlandzcy ateiści przygotowują obrazoburczą kampanię, by sprowokować
      władze do użycia nowych paragrafów przeciwko nim. Zamierzają w ten
      sposób walczyć, by ustawę zniesiono.


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6857348,W_Irlandii_beda_karac_grzywna_za_bluznierstwo.html


      Najpierw świadomie zamierzają znieważać Pana Boga, a potem będą
      krzyczeć, że się im niepsrawiedliwość dzieje.
    • mader1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 12:54
      Tak podana, jak w tym teście , nie wygląda zachęcająco. Nie jest normalne, gdy
      niewierzący nie może powiedzieć, że uważa, ze Boga nie ma.
      No ale kampanie ateistyczne na mieście też są niedopuszczalne. Trzebaby coś
      więcej na ten temat przeczytać.
    • luccio1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 13:36
      Taki mały quiz:

      Kto powiedział:
      "Boga nikt nigdy nie widział" - ?
      • madziaq Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 13:44
        To powiedział św. Jan (rozdział 1, wers 18) Przyznaję się bez bicia, że
        zadziałałam w myśl zasady "Google Twoim przyjacielem" smile Pozdrawiam smile
        • luccio1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 16:34
          Te same słowa - w kontekście:

          "Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez
          Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest na
          łonie Ojca, o Nim pouczył".

          (J 1, 17-18: św. Jan Ewangelista streszcza nauczanie św. Jana Chrzciciela).

          Zdanie, które przytoczyłem poprzednio wyjęte z kontekstu, może zostać przez
          kogoś, czyja wiedza religijna jest powierzchowna, za bluźniercze!
          • isma Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 16:54
            Ale no ludzie, nie zakladajcie, ze w sądach orzekają legiony pozytecznych
            idiotow sad((.

            Ze juz nie wspomnę o tym, że sad może zasięgnąc opinii bieglych - religioznawcow
            czy teologow. Jak jeden balwan darl Pismo sw. podczas koncertu, to polski wymiar
            sprawiedliwosci jakos wpadl na to, zeby zasiegnac opinii religioznawcy, czy
            Pismo sw. jest przedmiotem kultu, czy nie, i czy w zwiakzu z tym odpowiedni
            paragraf ma zastosowanie.
            • verdana Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 16:59
              Isma, problem nie w wyroku, a w samym oskarżeniu i konieczności
              stanięcia przed sądem. Wiesz, nawet w wypadku uniewinnienia - to nie
              jest taka sama sytuacja, jak w wypadku braku oskarzenia.
              • isma Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 22:57
                Ale wlasnie przeciez ten od darcia Biblii nawet przed sadem nie stanal, bo
                prokuratura wniosek oddalila! A nastepnie gladko wygral byl proces (w pierwszej
                instancji, co dalej, nie wiem) o naruszenie dobr osobistych przeciwko facetowi,
                ktory na niego do prokuratury doniosl, i ktory go publicznie nazywal przestepca.
                Da sie.

                To naprawde nie jest tak (przynajmniej w Polsce...), ze ktos cos sobie mruknie
                pod nosem, i od razu go chwyta karzace ramie sprawiedliwosci.
                • sulla Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 23:00
                  > Ale wlasnie przeciez ten od darcia Biblii nawet przed sadem nie stanal, bo
                  > prokuratura wniosek oddalila!

                  Ale spotkała go kara Boska w postaci Dody wink
                  • verdana Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 23:30
                    Alez nikt nie mowi tu o Polscesmile O Irlandii jednakowoż jest mowa.
                    • isma W Polsce, czyli nigdzie 25.07.09, 23:46
                      Nie, niezupelnie jest mowa o Irlandii. Raczej jest mowa o czyms w rodzaju "w
                      Polsce czyli nigdzie", bo tak naprawde, jak miemam, nikt z nas nie zna praktyki
                      sadownictwa irlandzkiego w tej kwestii (przynajmniej na razie niekt zadnego
                      konkretu nie podal). Wiec sobie piszemy, jak sobie wyobrazamy, ze to prawo moze
                      funkcjonowac.

                      To skoro juz i tak gdybamy, mozna sie przynajmniej probowac odwolywac do
                      podobnych mechanizmow funkcjonujacych w innych krajach, zawsze to ma jakas
                      wartosc poznawcza, w odroznieniu od czystych spekulacji opartych na informacji
                      prasowej.
                  • isma Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 23:50
                    wink)).
                    On wyczuwa koniunkture chyba. Bo pare lat temu byl (znaczy, byl medialnie) gejem
                    wink)).
          • andrzej585858 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 18:16
            Można posunąć się jeszcze dalej i stwierdzić -że w Biblii jest napisane że nie
            ma Boga oczywiście wyjmując powyższe słowa z kontekstu:

            "Mówi głupi w sercu swoim:
            <Nie ma Boga>.

            Psalm 14,1
    • luccio1 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 16:44
      Jeszcze jeden szczegół z najnowszej (prawie) historii Republiki Irlandzkiej -
      podaję na wiarę "Planete", bo rzecz zapamiętałem z tego właśnie programu (sprzed
      lat ponad 10):

      Bywało tak:
      Mąż i Ojciec Rodziny umiera - wdowa zostaje z dziećmi. Wystarczył w takiej
      sytuacji lada donos "życzliwego" sąsiada, że wdowa i matka ma kogoś "na boku"
      (wystarczało, że ten ktoś był raz czy drugi z wizytą)
      - aby wdrożyć w krótkiej drodze procedurę odebrania tejże matce dzieci i
      rozesłania ich, każde do innego sierocińca.
      Motywem miało być dobro duchowe dzieci: aby nie były w domu świadkami cudzołóstwa...

      (To się działo akurat podczas II wojny światowej, i pierwsze 20 lat po niej).
    • sion2 Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 17:53
      Według mnie - przegięcie sad. Owszem moze intencja sluszna ale moim
      zdaniem zwyklej kultury i tolerancji żadna ustawa sie nie wprowadzi.
      Powinny byc karane bluznierstwa prawdziwe tj. celowe osmieszanie
      czyjejs wiary i przedmiotow kultu oraz wszelka dyskryminacja na tle
      religijnym. Oczywiscie dotyczaca kazdej religii ORAZ ateistow.
      Absurdem jest karac np. Żydów za stwierdzenie że Jezus nie był
      Mesjaszem skoro obecnie teza ta nieoficjalnie nalezy do kanonu prawd
      wiary judaizmu. Podobnie niby dlaczego mialabym byc ukarana za
      twierdzenie że Budda nie jest Bogiem skoro twierdzac inaczej,
      zaparłabym sie wiary w Boga-Jahwe?

      W ogole to mi wyglada na jakas przewrotna prowokację. Naprawde nie
      oszukujmy się, że w krajach chrzescijanskich to ateisci sa
      przesladowani... Panuje przeciez tak powszechna tolerancja że mozna
      zmieszac z blotem kazdego wierzacego w Boga a juz miejsce
      uprzywilejowane specjalnie maja "katole" natomiast zarzucic cos tym
      ktorzy sa przesmiewcami - zaraz wielkie larum sie podniesie.
      Byc wierzacym w dzisiejszym swiecie to synonim zacofania, ciemnoty,
      braku samodzielnego myslenia, zabobonnosci i checi palenia wszytkich
      na stosie.

      Ta ustawa tak naprawde odwoluje sie do elementarnych zasad kultury.
      Kulturalny czlowiek szanuje wierzacych i ateistow oraz innowiercow.
      Chamstwo i prymitywizm wyjdzie zawsze.

      Uwazam że nie maja sensu ustawy w takim brzmieniu jak ta z artykułu.
      Choc mysle że zakaz po prostu obrazania wiary i niewiary powinien
      byc i kary takze. Dotyczace takze wierzacych za wyrazanie pogardy
      lub dyskryminowanie ateistow.
    • sulla Re: Irlandia - grzywna za bluźnierstwo 25.07.09, 21:07
      Tak myślę, że najlepszą karę za obrazę Boga może tylko sam Bóg obmyślić,
      natomiast wzajemny szacunek powinien obowiązywać wszytskich - niezależnie od
      religii, wyznania czy światopoglądu. Tylko czy to się da wyegzekwować prawnie?
      Wątpię. Obawiam się, że taki przepis to tylko młyn na wodę tym, którzy religię
      potępiają w czambuł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka