Spray opalajacy -satynowy połysk

16.05.07, 10:00
Czy warto go kupić , czy zostają plamy po nim ? Prosze o odpowiedz.

jaga
    • gatta13 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 17.05.07, 09:50
      warto. żadnych plam, wchłania się prawie zanim jeszcze się użyje. wink) dla mnie rewelacja.
    • anna996 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 21.05.07, 12:33
      A co z tym satynowym połyskiem? Ja osobiście wolę, kiedy się za bardzo nie
      świecę, więc na specjalnym rozświetleniu mi nie zależy. Jaki jest efekt po tym
      sprayu?
      • anaq Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 21.05.07, 13:28
        Nie, no połysku to on nie zostawia żadnego. Mam ten do ciemnej karnacji, ale
        opala bardzo delikatnie (ja zauważyłam dopiero po drugiej aplikacji) i pewnie
        dlatego nie zostawia żadnych plam. I wchłania się szybko, po paru sekundach
        skóra jest sucha.
        • yagiennka Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 22.05.07, 00:36
          A czy śmierdzi jak te wszystkie opalacze?? Bo szukam bezskutecznie jakiegoś
          balsamu opalającego który by tak nie cuchnął na skórze i jeszcze na taki nie
          tarfiłam choć przetestowałam dziesiątki. Jak znajde to bedzie cud normalnie. Bo
          tego smrodu ścierpiec nie mogę.
          • goscha Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 22.05.07, 10:11
            Zapach powstaje w wyniku reakcji opalacza ze skórą. Nawet jeśli na początku
            balsam pachnie ładnie to po jakimś czasie będzie czuć ten paskudny odorek.
            Jeżeli słabo brązuje to jest szansa, że zapaszek też będzie nikłysmile Tego sprayu
            jeszcze nie wąchałam ale wiem, że Garnier i Johnson nie śmierdzą przy aplikacji.
            Chyba nic się nie da poradzić na to co się dzieje potem...
            • yagiennka Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 22.05.07, 22:33
              Ciekawe że opalona na słońcu skóra też ma charakterystyczny zapach ale nie jest
              tak przykry jak ten po samoopalaczach. To jakaś reakcja chemiczna musi to robić.
              Śmierdzi właśnie po wchłonieciu i z zcasem mniej, ale ten zapach na skórze po
              prostu mi przeszkadza. A najgorzej że poniewaz smaruję się na noc to śmierdzi mi
              pościel i piżamka. Bleeee. Dlatego uzywam sporadycznie, chyba już wolę solarium
              mimo ze niezdrowe.
              • meg66 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 31.05.07, 17:45
                Miałam kiedyś z avonu spray samoopalający ale niestety śmierdział na mojej
                skórze jak wszystkie inne,a wypróbowałam już naprawdę wiele
                (garnier,vichy,soraya i inne).Myślę,że to sprawa skóry,jakiegoś składnika nie
                toleruje.Niedawno zakupiłam mleczko Garniera skóra muśnięta słońcem,myśląc że
                jak dopiero na 4 dzień jest jakiś efekt to skóra nie będzie śmierdziała.A tu
                klops!Już chwilę po posmarowaniu był ten okropny zapach.Nie kupię już żadnego
                samoopalacza bo szkoda kasy.Ale moje klientki są zadowolone ze sprayu i co roku
                kupują.
                Pozdrowionka
                • misiaania meg66 04.06.07, 15:04
                  meg66 napisała: Ale moje klientki są zadowolone ze sprayu i co roku
                  >
                  > kupują.

                  tylko, że tu chodzi spray "satynowy polysk" - tegoroczną nowosć , a nie o ten
                  samoopalacz w sprayu
          • anaq Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 22.05.07, 11:26
            Nie śmierdzi tak bardzo samopalaczem, bo słabo brązuje (więc mało go zawiera).
            • zabula87 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 22.05.07, 18:38
              Ja się również zastanawiałam nad jego kupnem, ale stwierdziłam, że kupię jednak
              samoopalacz z konkurencjiwink (po opinii kolezanek).
              • emi266 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 22.05.07, 20:02
                zabula87 napisała:

                > Ja się również zastanawiałam nad jego kupnem, ale stwierdziłam, że kupię
                jednak
                >
                > samoopalacz z konkurencjiwink (po opinii kolezanek).



                jesli masz na mysli samoopalacz z oriflame to juz ci moge napisac ze bedziesz
                zalowala bo mam ten samoopalacz i jest tragiczny ,walkuje sie i pozostawia
                ZOLTE smugi.
                jednym slowem jest okropny,o wiele lepszy jest samoopalacz z avonu.
                ale to juz twoj wybor
                pozdrowionka
                • justa_79 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 22.05.07, 20:22
                  a który masz, ten w kremie czy w żelu?
                  • emi266 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 23.05.07, 10:31
                    mam ten w kremie i jest okropny w porownaniu do tego co byl kiedys w oriflame.
                    wzielam go bo myslalam ze zmienili tylko opakowanie ale sie rozczarowalam bo
                    sklad tez zmienili a szkoda bo tamten byl super ,no coz zawsze zabieraja cos
                    fajnego a w zamian daja szmelc.

                    w porownaniu z tym co teraz mam z oriflame juz o wiele bardziej wole ten z
                    avonu.
                    pozdrowionka
                    • zabula87 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 23.05.07, 12:15
                      Ja chce sobie kupić żelsmile wczoraj go wypróbowałam (koleżanka udostępniłabig_grin) i
                      teraz jestem pewna wyboru. Wiesz, każdy ma inne odczuciasmile ja wole ten, a inni
                      tamtensmile
                      • tenera Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 25.05.07, 10:30
                        Ja mam w żelu... uncertain i szczerze mówiąc leży u mnie w szafie .. zostawia plamy,
                        bo "za szybko wysycha", a śmierdzi strasznie.. nie polecam szczerze mówiąc..
                        też kupiłam bo kumpele polecały, ale żałuję uncertain
    • abba321 Re: Spray opalajacy -satynowy połysk 26.05.07, 08:16
      Moja mama go zamówiła i jet zadowolona tylko szybko trzeba go rozsmarować
    • justa_79 Re: Spray opalający -satynowy połysk 19.07.07, 21:46
      kupiłam spray do jasnej karnacji, mogłam kupić od razu do ciemnej. po 4
      aplikacjach - przez 2 dni 2 razy dziennie - nie mogę powiedzieć, żebym była
      opalona. może po prostu nie jestem tragicznie blada, ale nawet lekką opalenizną
      to chyba trudno ten efekt nazwać. a sprayu ubyło już 1/3. o rozsmarowaniu nie
      ma mowy, bo on wchłania się od razu i na skórze nic nie ma. na etykiecie piszą,
      żeby spryskać i rozsmarować, więc myślałam, że to będzie coś o konsystencji
      lekkiej emulsji w sprayu, a to po prostu mgiełka czegoś lekkiego jak woda.
      obawiałam się, że będą plamy, skoro nie rozsmarowałam tego (bo nie było co),
      ale brązuje to tak słabo, że żadnych plam nie ma. to jest plus, drugi taki, że
      nie śmierdzi samoopalaczem i nie trzeba rąk po nim myć, jeśli się nie dotyka
      ciała, no i tak lekka konsystencja jest dobra na upały. połysku żadnego nie
      zostawia, w ogóle to nie widać na skórze. ale jak dla mnie, to bubel, tak samo,
      jak balsam "rozświetlający" SSS z samoopalaczem, funkcji brązującej nie
      spełnia. jak mi się skończy, to zaryzykuję jeszcze wersję do ciemnej karnacji.

      a kiedyś Avon miał bardzo dobry samoopalacz w piance do ciemnej karnacji, ale
      oczywiście trzeba było go wycofać, bo przecież nowości sprzedają się najlepiej,
      nieważna opinia klientów, nie ważne, że kupią raz i nigdy więcej... bo przecież
      za rok będzie kolejna nowość i znów z ciekawości się na nią nabiorą.
      • justa_79 Re: Spray opalający -satynowy połysk 25.07.07, 15:27
        no i po tygodniu stosowania 2 x dziennie - sprayu nie ma surprised porządnej
        opalenizny też nie. wyglądam, jakby mnie bardzo leciutko słońce musnęło.
        niektórzy pewnie z natury mają ciemniejszą karnację niż ja po tym wynalazku.
        sprayowi mówię stanowcze nie - nie taka wydajność, nie taki efekt, nie za taką
        cenę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja