babiana
28.10.06, 00:01
Czy zanosiliscie butelki do skupu. Ja z moim bratem mylam zawziecie i razem
dygalismy ten towar do skupu. Za jedna butelke placili 1zl. Rodzice moi bardzo
rygorystycznie podchodzili do jedzenia slodyczy.Byly zamkniete na klucz i
wydzielane. Za pieniadze z butelek napychalismy sie slodyczami do woli. Po
oleju musialy byc myte wrzatkiem poniewaz inaczej nie przyjeli. Butelki nie
mogly miec rowniez etykiet. Sporo pracy bylo z tym pozyskiwaniem surowcow
wtornych. Makulatury nie oplacalo sie sprzedawac poniewaz byla ciezka i grosze
placili.