1szylider
27.01.04, 06:58
Witam!
Niektórzy ludzie wykazują się bardzo dziwnymi postawami...
Czasami komuś mówię, że może być panem własnego czasu i własnego losu
rowijajac biznes MLM, to często otrzymuje odpowiedź iż ona(on) ma większe
aspiracje niz sprzedawanie kosmetykow za 4 tys miesiecznie, ale za to
chodzenie na szczudłach za 5 zł na godz dowartościowuje ich społecznie...
Albo taka dziewczyna, której jak jestem przekonany proponowano już MLM:
Praca hostessy. - Zarobki są różne, to zależy, jaka agencja cię zatrudnia -
tłumaczy Agnieszka, lat 20, studentka marketingu. - Ja dostaję 5 zł na
godzinę, pracuję siedem dziennie, za dużo nie wychodzi, ale starcza mi na
ciuchy i kosmetyki.
praca.gazeta.pl/praca/1,47364,1561251.html
A ja się przypodoba to dostanie nawet podwyżke do 6,50/h, gdy szef zauważy
jej walory, zawodowe oczywiście...
Sam poznałem taka dziewczynę, która oprocz pracy hostesy ( w zimnie bo przy
lodach i rybach) dostawała cale 7,50 za gdzinę i dodatkowo pracowała jako
opiekun grupy ulotklarzy( ale chyba chyba nie za tak "wielkie pieniądze"),
jednak na propozycje budowy grupy MLM przy wszystkich jej atutach (
środowisko, rozmowa z klientem), odpowiedziała, że jej to nie interesuje bo
ona ma dobra kasę w tej chłodni...
A reumatyzm?
Nie wiem czy ludziom wydaje sie, że oni mają jakieś złudne poczucie
bezpieczeństwa, brak jakiekolwiek odpowiedzialności, za wyniki swojej pracy,
ale to rownież brak jakichkolwiek szans na zamiane własnego życia.
Może jest to niechęć do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, niechęć do
poważnego pomyslenia o przyszłości...
Która wyglądać bedzie raczej w ten sposób:
praca.gazeta.pl/praca/1,47364,1802633.html
niż w kopalniach, hutach, fabrykach, hipermarketach...
Chcesz wejśc na forum sprzedaży bezpośredniej, to klinij tu:
MLM, biznes po godzinach...
Pozdrawiam i zapraszam!
1szylider