20.05.12, 16:21
jestem znów, widzę, że trochę się tu działo i nowe "twarze", jak to nadrobić... kisskisskiss
Obserwuj wątek
    • lonelyshe29 Re: powrót 20.05.12, 21:56
      dasz radę smile
      • desper.atka Re: powrót 21.05.12, 22:00
        ehh jakoś będzie trzebawink
    • raziel24 Re: powrót 21.05.12, 00:01
      mam to samo ale do czasu jak "odbije" sobie nowego kompa będę sporadycznie
      • desper.atka Re: powrót 21.05.12, 22:05
        sad no i niestety to musi wystarczyć, smutno mi zważywszy na to, że jesteś dla mnie trochę jak brat, którego nigdy nie miałam. Ale fajna jest świadomość, że gdzieś tam jest Ktoś... co ja bym bez Was zrobiłasmile
    • kristoff11 Re: powrót 21.05.12, 22:09
      Tak, ja jestem nową twarzą, a co! BTW, Desper.atko, młoda jesteś jeszcze i chyba na czas to jeszcze na desperację. A może to tylko taki Twój prowokacyjny nick, he?
      • desper.atka Re: powrót 21.05.12, 22:19
        witaj miło Cię poznaćsmile
        no wiem, że nick słaby ale kiedy tworzyłam swoje konto tak się właśnie czułam (z resztą samo poszukiwanie takiego forum było aktem desperacji). Później nosiłam się z zamiarem zmiany nicku ale forumowo ustaliliśmy, że lepiej będzie jak ten zostaniesmile
        • lonelyshe29 Re: powrót 21.05.12, 22:31
          a mi tam się podoba, zresztą nie nick jest ważny, tylko co pod nim smile
          • kristoff11 Re: powrót 21.05.12, 22:34
            Nie, no dla mnie ten nikt też jest w porządku - lubię takie konkretne nazewnictwo. Czyli generalnie już nie jesteś Desper, tylko Atka?wink
            • desper.atka Re: powrót 21.05.12, 22:43
              kristoff11 napisał:

              > Nie, no dla mnie ten nikt też jest w porządku

              ??? wink

              > Czyli generalnie już nie jesteś Desper, tylko Atka?wink

              może byćbig_grin
          • desper.atka Re: powrót 21.05.12, 22:42
            big_grin
            • kristoff11 Re: powrót 22.05.12, 07:18
              No i proszę jaki bananek na buźce. A ten Nikt = nick. Sorry, niestety błoto pod czaszką powoduje taki chaos w przekazywaniu myśli poprzez drętwe kikuty zwane palcami
              • desper.atka Re: powrót 22.05.12, 22:07
                kristoff11 napisał:

                > A ten Nikt = nick

                wiem, toteż mrugałambig_grin
                • kristoff11 Re: powrót 22.05.12, 22:27
                  desper.atka napisała:

                  > kristoff11 napisał:
                  >
                  > > A ten Nikt = nick
                  >
                  > wiem, toteż mrugałambig_grin

                  Wiem, to też widziałem, ale wyjaśnić mimo to się należało
                  • desper.atka Re: powrót 22.05.12, 22:32
                    kristoff11 napisał:


                    > Wiem, to też widziałem, ale wyjaśnić mimo to się należało

                    OKsmile
    • wyszeptany-o-zmroku Re: powrót 22.05.12, 09:48
      Tak to już jest,jedni odchodzą drudzy przychodząsmile,a trzeci wracają.
      • desper.atka Re: powrót 22.05.12, 21:49
        nie było mnie zaledwie kilka dni i to z powodu remontu

        ale tak to już jest, że nawet na chwilę nie można Was zostawićwink
    • ozg-a46 Re: powrót 22.05.12, 13:38
      witaj masz ochotę na znajomość pisz Kamilo46@orange.pl.... dziekujęsmile
      • desper.atka Re: powrót 22.05.12, 21:52
        znajomość - zawszebig_grin
        • kristoff11 Re: powrót 22.05.12, 22:29
          desper.atka napisała:

          > znajomość - zawszebig_grin

          a na taką realną?
          • desper.atka Re: powrót 22.05.12, 22:34
            kristoff11 napisał:

            > desper.atka napisała:
            >
            > > znajomość - zawszebig_grin
            >
            > a na taką realną?

            na to mam chyba zbyt niedorozwiniętą skłonność do ryzykawink
            • kristoff11 Re: powrót 22.05.12, 22:38
              No właśnie - współcześni, samotni - godzący się na znajomości z klawiaturą i monitorem a uciekający od żywych jak od trędowatych... Jednak mimo rzekomego ryzyka, to nie jest moim zdaniem słuszna droga...
              • kartacz27 Re: powrót 22.05.12, 22:51
                nic dziwnego że dziewczyna ci nie ufa , nie wiadomo coś ty za jeden , nowy i już chce się spotykać w realu , coś jest nie tak z tobą , nie tak szybko
                • kristoff11 Re: powrót 22.05.12, 23:04
                  Zauważ, że ja pytam - zaledwie pytam co by było gdyby... Ale ma rację, że nie ufa - taki jak ja osobnik - seryjny gwałciciel, morderca powinien być omijany z daleka
                • kristoff11 Re: powrót 22.05.12, 23:11
                  no i dodam Kartaczu, że nie chce mi się z nikim spotykać, bo zanim by ewentualnie w ogóle mogło do czegoś takiego dojść, to musiałbym dokonać jakichś nadludzkich wysiłków, może nawet cudów. Ale cudotwórcą ani herosem nie jestem. Zatem sprawa jasna i zamknięta. Wim jednak też jedno - życie jest krótkie i szkoda marnować go na jakieś podchody. Spontaniczność, odwaga i wykorzystywanie okazji. Ale jak ktoś nie lubi tak, to niech tam latami sobie klika w klawiaturkę by potem się rozczarować...
                  • kartacz27 Re: powrót 23.05.12, 07:42
                    ale piszesz od samego początku o spotkaniu , jak chce to niech sobie klika przed komputerem , to jest trochę takie zmuszanie kogoś do czegoś co nie chce robić , czemu nazywasz ludzi trędowatymi ? bo nie chcą się z tobą spotkać ?
                • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 08:10
                  kartacz ty jak coś napiszesz...

                  proponuję, żebyś czytał ze zrozumieniem posty i odpowiedzi na nie, wtedy nie zgubisz kontesktu. to będzie z korzyścią dla ciebie
              • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 08:05
                kto powiedział, że się z tym i na to godzę?? Otóż nie, nie godzę się ale co mam zrobić, to ode mnie ludzie uciekają jak od trędowatej (nie jestem). garstka tych, która została zwraca się do mie tylko kiedy potrzebuje, do tego coraz mniej odpowiadają mi mentalnie, żeby już inaczej tego nie nazwać.
                Na pewno jest w tym sporo mojej winy, bo często nie dbałam o podtrzymywanie znajomości, wspólne wyjścia bo nie miałam takiej możliwości, a teraz, teraz to już chyba za późnosad
                a kiedyś spotkałam się z kimś poznanym przez neta i byłam z nim 2,5 roku, i wtedy myślałam, że jednak jestem coś warta. Niestety okazało się, że jemu nie wcale nie zależało na mnie tylko na czymś zupełnie innym. Dlatego już nei wierzę, że jakiekolwiek spotykanie się ma sens, po co mam zawracać komuś głowę i tracić jego cenny czas (chodzi mi o spotkania ogółem, nie, że zaraz miałoby coś z tego być)
                • kartacz27 Re: powrót 23.05.12, 09:10
                  każdy facet lubi się napić , choć jedne piwo czy dwa , nie znajdziesz takiego co nie pije wcale , bo myślę że takiego szukasz co nie pije ?
                  • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 10:22
                    taż ale nie tylkowink
                • wyszeptany-o-zmroku Re: powrót 23.05.12, 09:19
                  Nigdy nie jest na cokolwiek za pozno..Tylko trzeba mieć trochę chęci by coś w życiu ugraćwink...
                  Nie myśleć o tym co było,tylko skupić się na tym,co byc może się wydarzy...
                  • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 10:24
                    zgadzam się
                    i co z tego jak mi to nie wychodzi!!! Nie wiem co powinnam zrobić, już odruchowo schodzę każdemu z drogi...
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: powrót 23.05.12, 10:32
                      Jeśli wiesz czego chcesz to nie ma takiej siły która by Cię powstrzymała...
                      Nie wiem co powinnaś zmienić,wiem natomiast że powinnaś mieć więcej wiary w siebie,nie przejmować się porażkami ciągle zmierzając ku zwyciestwuwink
                      • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 18:31
                        wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

                        > Jeśli wiesz czego chcesz to nie ma takiej siły która by Cię powstrzymała...

                        jest i to nie jedna

                        > Nie wiem co powinnaś zmienić,wiem natomiast że powinnaś mieć więcej wiary w sie
                        > bie,nie przejmować się porażkami ciągle zmierzając ku zwyciestwuwink

                        próbowałam za każdym razem się ośmieszając, nie nadaję się do tego
                        • kristoff11 Re: powrót 23.05.12, 20:24
                          Kartacz, uwierz w to lub nie, ale ja nie piję w ogóle, ani odrobinki , w żadnych okolicznościach. No i zdecydowanie staraj się czytać ze zrozumieniem i nienadinterpretuj.

                          Desper.atko- ja ma tak samo ze swoimi znajomymi, z tym, że ja ich nie zaniedbywałem. Wręcz przeciwnie, ja stawiam wymaganie w odniesieniu do pielęgnowania znajomości, ale większość ludzi pielęgnuje znajomości tylko w kontekście interesownym. Takich znajomych ta ja zacz nie chcę. Dlatego skasowałem już dawniej Naszą Klasę, Gadu-Gadu, niedawno Facebooka. I nawet nikt z tych wirtualnych znajomych nie zagadnął dlaczego to zrobiłem... Jednak uważam, że mimo to należy wychodzić naprzeciw nowym znajomościom. Ja wychodzę i w ogóle nie zakładam, że z tego ma być "COś". Zakładam, że fajnie by było jakby to zostało fajną, niezobowiązującą znajomością koleżeńską. Na to "coś" nie liczę, bo chyba nawet wcale nie chcę tego. Ale znajomych chcę - tylko, że żywych, realnych...
                          • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 21:12
                            kristoff11 napisał:

                            > Kartacz, uwierz w to lub nie, ale ja nie piję w ogóle, ani odrobinki , w żadnyc
                            > h okolicznościach.

                            no i da się?? da się!!

                            > Desper.atko- ja ma tak samo ze swoimi znajomymi, z tym, że ja ich nie zaniedbyw
                            > ałem. Wręcz przeciwnie, ja stawiam wymaganie w odniesieniu do pielęgnowania zn
                            > ajomości, ale większość ludzi pielęgnuje znajomości tylko w kontekście intereso
                            > wnym. Takich znajomych ta ja zacz nie chcę.

                            trochę to smutne, ale przynajmniej w pewnym sensie można przekonać się jacy są inni, jaki mają do nas stosunek

                            Dlatego skasowałem już dawniej Nasz
                            > ą Klasę, Gadu-Gadu, niedawno Facebooka. I nawet nikt z tych wirtualnych znajomy
                            > ch nie zagadnął dlaczego to zrobiłem...

                            co daje potwierdzenie, że dobrze zrobiłeś

                            Jednak uważam, że mimo to należy wychod
                            > zić naprzeciw nowym znajomościom. Ja wychodzę i w ogóle nie zakładam, że z tego
                            > ma być "COś". Zakładam, że fajnie by było jakby to zostało fajną, niezobowiązu
                            > jącą znajomością koleżeńską.
                            Na to "coś" nie liczę, bo chyba nawet wcale nie ch
                            > cę tego. Ale znajomych chcę - tylko, że żywych, realnych...

                            dla mnie to jest chyba właśnie to "coś"
                            • kristoff11 Re: powrót 23.05.12, 21:19
                              No to tak, tak może być - to "coś" dla każdego będzie czymś innym...
                              • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 21:23
                                big_grin
                                wygląda na to, że musimy się bliżej poznaćwink
                                • kristoff11 Re: powrót 23.05.12, 21:50
                                  Jakaś zmiana stanowiska?
                                  • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 21:55
                                    staram się coś zmienić

                                    no bo przecież skoro wszyscy razem i każdy z osobna tak na mnie krzyczą to coś w tym musi byćwink
                                    • kristoff11 Re: powrót 23.05.12, 21:59
                                      słuszna zaiste to konkluzja
                                      • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 22:05
                                        konkluzja konkluzją a tu działać trzeba
                                        • kristoff11 Re: powrót 23.05.12, 22:16
                                          tja.. i aby zrealizować ową potrzebę działania, Desper.Atka poszła sobie spać w nowo założonym właśnie przez siebie temacie...
                                          • desper.atka Re: powrót 23.05.12, 23:29
                                            desper.atka sobie poszła, bo dzieli kompa z innymi członkami rodziny, którzy to stali nad nią czekając na swoją kolejkę z dużym zniecierpliwieniem, i wyglądało, że dzisiaj już rzeczonego kompa nie oddadzą;

                                            inna rzecz, że desper.atka nie widzi nic złego w wysypianiu się do pracybig_grin
                                            • kristoff11 Re: powrót 24.05.12, 07:46
                                              Ach te sępy czyhające na klawiaturę... Spać po pracy można, oczywiście, ale nie koniecznie wówczas, gdy ważą się losy świata wink
                                              • desper.atka Re: powrót 24.05.12, 07:55
                                                kristoff11 napisał:

                                                > Spać po pracy można, oczywiście, ale nie
                                                > koniecznie wówczas, gdy ważą się losy świata wink


                                                ehh przegapiłam ten drobny szczegółwink
                                                • kristoff11 Re: powrót 24.05.12, 08:06
                                                  no właśnie... i nie masz babo placka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka