25.02.13, 19:47
Dobry wieczor wszystkim
Jestem tutaj nowa w sumie jak wszedzie.
Nie wiem co moge o sobie napisac. Moze to, ze jestem sama nie wiem nawet od kiedy, moze od zawsze, chyba juz nawet nie zauwazam jak dlugo to trwa, po prostu jest taki stan rzeczy, ale moze przyszedl czas, zeby jakos sie odezwac, wiec probuje u Was smile
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • jbond-007 Re: sama 25.02.13, 22:06
      Świetnie, że odezwałaś się a teraz może napisz coś o sobie i aktywować przy okazji swój profil smile
      • najall Re: sama 26.02.13, 07:37
        Nie wiem co mogłabym o sobie napisać. Hmm krótko, to chyba tak: kobieta, nieudacznik, ale wciąż próbująca coś zmienić w codzienności, choć tych chęci już za długo nie wystarczy pewnie.
        Szukam kogoś, kto zrozumie, porozmawia, wie, jak to jest.
        Mam nadzieję, że dobrze trafiłam, ale i z tym różnie może być. Jak mało co wychodzi, to nawet i forum może być nie takie na jakie wygląda wink
        Poza tym moją dominującą cechą jest chyba niedopasowanie, mam wrażenie, że jestem nie z tej bajki. Nie interesują mnie gogusie wychodzący prosto od manicurzystki ani znów tacy, którzy to noszą się jakby grzyby pod pachami im wyrosły, a coraz częściej odnoszę wrażenie, że świat pełen takich właśnie 'mężczyzn' teraz.
        Niedopasowanie znajduję też swoje miejsce nie tylko w zewnętrzu, ale i wnętrzu. Brak mi uczciwości, prostoty przekazu.
        To chyba tyle tak sama o sobie nie umiem, jakoś to wbrew mnie samej gadać o sobie ;/
    • nobody_cares Re: sama 26.02.13, 22:10
      Witaj.
      Też jestem nowy. Na tym forum, w mieście, w pracy. Ciężko jest być nowym. No ale sam tego chciałem mysląc, że nowy początek = wielkie możliwości.

      Masz rację z forami. Większość ludzi i tak szuka tylko jednego. Mało kto che po prostu poznawać się bez jakichkolwiek oczekiwań.
      To przerażające, ile samotności jest w obecnym świecie sad

      Pozdrawiam,
      Też niedopasowany.
      • najall Re: sama 27.02.13, 17:07
        Mnie też wydaje się, że to co mam to tylko na własne życzenie, w końcu nikt nie kazał mi robić tego czy tamtego, myśleć tak, czy siak.
        Ilość samotności jest obezwładniająca to prawda, a najgorsza prawda jest taka, że nawet, chyba, już nie umiem nic na to poradzić. Jest jak jest samotność plus niechęć do zmian to okropnie odurzająca mieszanka.
        Chyba pójdę zrobić sobie herbatkę i poczytam coś miłego, miłego popołudnia również Wam życzę smile
    • rafae Re: sama 27.02.13, 21:04
      A ja tutaj ju jestem z tysiąc lat i będę drugi tysiąc jeszcze, jak mi jakiś bóg pozwoli.
      Różnie u mnie bywało, ale wiedz że ludzkie i szczere odruchy są w cenie i Warto je chronić.
      Pisz od siebie, oceniaj, kalkuluj...
      Dobrego słowa zawsze zbyt mało, więc...
      A tutaj ja coś od siebie, ot tak, poza tematem:
    • gmaciagowski Re: sama 28.02.13, 12:15
      Też zostałem sam jak palec i do tego goły. Wierz mi , mężczyźnie jest o wiele trudniej w tej sytuacji. Kobieta wystarczy , że wyjdzie na ulicę i jej samotność pryska jak bańka mydlana.
      • najall Re: sama 28.02.13, 12:26
        Nie rozumiem o jakich kobietach piszesz, ale, wybacz, nie jestem jedną z tych, co to na ulicy szczęścia szukają ;/
        Poza tym uważam, że mężczyznom jest łatwiej, ponieważ, te wszystkie kobiety szukające szczęścia na ulicy tylko na nich czekają, tzn. prawdopodobnie.
        Nie można tak uogólniać, że ci mają lepiej, albo tamci, gdyby tak było to byłoby miło i nieskomplikowanie niestety, jak wszyscy tu wiemy, tak nie jest sad
        ale powodzenia mimo wszystko smile
        • gmaciagowski Re: sama 28.02.13, 12:29
          Wyraz "ulica" używam w znaczeniu: "miejsce w którym ludzie znajdują się po wyjściu z domu". Przepraszam,że zabrałem głos.
          • najall Re: sama 28.02.13, 15:58
            Nie przepraszaj, to tylko nieporozumienie smile
            Poza tym nadal uważam, że to, co napisałeś nie jest kompletną prawdą, a nawet jej zalążkiem. Uważasz, że jak kobiety wychodzą na ulicę, to każdy mężczyzna od razu do nich podchodzi i pyta, czy jest sama i może spróbujemy, czy do siebie pasujemy, no cóż, nie jest tak ;/
            Z resztą ja z obcymi na ulicy raczej nie rozmawiam, więc nawet jeśli tak jest, to w moim przypadku nie smile
            Jeśli Cię to pocieszy, to nam naprawdę NIE jest łatwiej.
            • gmaciagowski Re: sama 28.02.13, 16:09
              Wiesz, może faktycznie wyszła ze mnie ta "męska szowinistyczna świnia (cytat z 3-ki Folleta jak pamiętam) niczym ta pomięta koszula ze spodni bo naprawdę to jest tak, że łatwiej jest tej osobie która wykarze więcej giętkości charakteru. Oczywiście problem polega na tym, że ta druga osoba zaraz próbuje się mścić i tu w naszym kraju kobiety maja jakby większy repertuar środków do tego no bo teraz natychmiast ona zgłasza sądowi i innym organom, których jest mnóstwo znęcanie , molestowanie, karanie, niepłacenie, uchylanie, eksmisje, brak pobytu, wymeldowanie aż się włos jeży na głowie a mężczyzna cóż ma do wyboru ... sznurek albo pistolet (albo też sznurek bo pistolet to źródło dochodu)
              • najall Re: sama 28.02.13, 16:14
                Chyba wiem o czym mówisz, mąż mojej koleżanki ma tak ze swoją ex żoną przez całe życie i to mu się nigdy nie kończy, ale cóż, nie ja odpowiadam za to jakie są inne kobiety ;/
                Ja też na pewno jestem wredną żmiją, bo gdyby tak nie było nie byłabym sama, albo może jest za miła i dlatego mam jak mam, poza tym, ponoć mężczyźni lubią sekutnice, tak przynajmniej w książkach piszą niby mądrzy ludzie, ale co ja tam wiem.
                • gmaciagowski Re: sama 28.02.13, 16:48
                  Słuchaj zdołałbym Cię polubić ale to jest temat na całkiem inny list
                  • najall Re: sama 28.02.13, 19:25
                    To miłe co piszesz, ale mam wrażenie, że nikt nie jest w stanie mnie polubić. Tak po prostu.
                    • gmaciagowski Re: sama 28.02.13, 19:29
                      Słuchaj nie w tym problem. Nie masz pojęcia jak bardzo chciałbym spróbować. Ale to jest właśnie niemożliwe.
                      • najall Re: sama 28.02.13, 19:43
                        niemożliwość też jest chyba jakimś wyborem

                        Od jakiegoś czasu nie wiem już nic i nie umiem się pozbierać, tak, że cokolwiek napiszesz i tak uznam, że masz racje, bo moje racje okazały, bądź wciąż się okazują 'zasrane' jak ten kibel od Noajjde. Czas mi się przyzwyczaić. Nie ma czym się przejmować, jestem do niczego, więc luz.
                        pozdrawiam
                        • torado Re: sama 28.02.13, 20:25
                          najall napisał(a):

                          > niemożliwość też jest chyba jakimś wyborem
                          >
                          > Od jakiegoś czasu nie wiem już nic i nie umiem się pozbierać, tak, że cokolwiek
                          > napiszesz i tak uznam, że masz racje, bo moje racje okazały, bądź wciąż się ok
                          > azują 'zasrane' jak ten kibel od Noajjde. Czas mi się przyzwyczaić. Nie ma czym
                          > się przejmować, jestem do niczego, więc luz.
                          > pozdrawiam

                          jeśli mogę się wtrącić, przykro mi, że teraz tak trudno Ci się pozbierać. A nie wierzę, że jesteś do niczego. Przytulam. smile
                          • 3morwa Re: sama 28.02.13, 22:05
                            Mam pytanie jak to jest z ta miłościa, kk mowi że Bóg jest milościa, przecież mozna byc dobrym katolikiem i czesto sie modlić, a mimo to czlowiek nie jest szczesliwy, np matka Teresa z Kalkuty miala takie wątpliwosci. Czy to jest mylenie pojęć.
                            • nobody_cares Re: sama 28.02.13, 22:15
                              Nie myl Bożej miłości ze spełnianiem życzeń.
                              Ja jestem wierzący i przeważnie niezbyt szczęśliwy ale Boga do tego nie mieszam. Po prostu nie ogarniam jego planu co do mojej skromnej osoby smile.
                              • najall Re: sama 01.03.13, 07:30
                                Nie sądzę, żeby Bóg, lub jakakolwiek inna siła wyższa jeśli istnieje, miał cokolwiek wspólnego z miłością, chorobami, klęskami, urodzajem, bogactwem.
                                'To ludzie ludziom zgotowali taki los.'
                                Jeżeli ktoś taki istnieje, to dał nam wolną wolę na wszystko, a jak my to wykorzystujemy, to nasza broszka.

                                Z resztą nie lubię zrzucać moich porażek na kogokolwiek innego. Jeśli mi nie wychodzi w życiu to przeze mnie i tak niech zostanie. Jestem wadliwy egzemplarz do szpiku kości i nic na to nie poradzę.
                          • najall Re: sama 01.03.13, 07:25
                            Dziękuję smile
    • tapatik Re: sama 01.03.13, 09:52
      Uzupełnij wizytówkę. Napisz przynajmniej skąd jesteś.
      • 3morwa Re: sama 01.03.13, 11:00
        czasami przychodzą takie mysli.www.youtube.com/watch?v=aIbgpxGP8pA&feature=endscreen&NR=1 wiecie dlaczego ludzie nie sa szczesliwi, bo wszyscy wchodzacy i wychodzacy przez jakaś furtka, zaklinowali się ! i ani rusz,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka