krogoolec
18.09.04, 23:29
Wpisujcie tu to wszystko, co chodzi wam ostatnio albo całkiem długo po
głowie. Zaczynam "Wodwo" Teda Hughesa:
Kim jestem? Węsząc tu rozchylam liście
i podążając za nikłą wonią w powietrzu nad brzeg rzeki
wchodzę do wody. Kim jestem by rozbijać
szklistą ziarnistość wody. Spozierając ku górze widzę
łożysko rzeki nad sobą odwrócone
Cóż robię tu między niebem a ziemią? Czemu zaciekawia
mnie ta żaba tak bardzo że badam jej najskrytsze
wnętrze i przyswajam je sobie? Czy te chwasty
znają mnie i wołają po imieniu czy widziały
mnie przedtem czy pasuję do icj świata? Zdaje się
że nie zapuściłem korzeni w gruncie lecz zostałem zrzucony
przypadkowo znikąd żadne nici
nie wiążą mnie z niczym mogę pójść gdziekolwiek
Obdarzono mnie tutaj swobodą
kim zatem jestem? A zbieranie odłamków
kory zdartej z przegniłego pnia nie sprawia
mi szczególnej przyjemności czemu więc to robię
dziwne że tak utożsamiam się z mą czynnością
Lecz jak mnie nazwą czyż jestem pierwszą istotą
czy mam pana jaką mam postać
jaką postać czy jestem duży jeśli pójdę
do końca tą drogą i minę te drzewa i tamte
aż zmęczę się to dosięgnę tylko jednego ze swoich boków
z chwilą gdy siądę to wszystko
przystanie by mnie oglądać sądzę że stanowię sam środek
lecz czym jest to wszystko te korzenie
korzenie korzenie a tutaj woda
znów bardzo dziwne lecz będę
patrzeć nadal