badaboom_badabing
12.08.18, 22:42
Chciałbym się przywitać, a ponieważ nie zauważyłem tu specjalnego na to miejsca robię to w taki sposób. Mam 39 lat, mieszkam w centralnej Polsce i mam pracę, która zmusza mnie do częstych wyjazdów. Podobno bycie w podróży to nie tylko regularna zmiana lokalizacji ale i stan umysłu. Jeśli tak to mój umysł jest już tym stanem zmęczony. O ile 10 czy 15 lat temu fakt bycia gościem w domu był łatwy do zaakceptowania o tyle dzisiaj ta sytuacja uwiera mnie już coraz bardziej. Tylko po co wracać kiedy nikt nie czeka? Niestety, mimo upływu lat wciąż muszę wracać ze świadomością, że jedynymi żeńskimi formami jakie napotkam po przekroczeniu progu mieszkania będą pralka i lodówka.
Kiedy ja byłem w drodze znajomi zakładali rodziny,stawiali domy, płodzili dzieci, sadzili drzewa. Ani się spostrzegłem a ominęło mnie to wszystko i zrozumiałem, że zostałem na lodzie. Żeby było jasne: zdaję sobie sprawę, że sam się na to lodowisko zapędziłem, ale mimo wszystko wydaje mi się to niesprawiedliwe.
Po latach towarzyskiej aktywności kiedy znajomości nawiązywały się same, ludzi wokół przybywało, a imprezy zdawały się trwać w nieskończoność nie zostało już nawet wspomnienie. I zrozumiałem, że jeśli nie zrobię nic to nic się nie zmieni.
Stąd moja obecność tutaj. I moja propozycja. Jeśli znajdujesz się w podobnej sytuacji, albo zwyczajnie masz ochotę popisać, wymienić się mailami, czy użyć jakiegoś komunikatora, a może nawet porozmawiać telefonicznie to odezwij się. Odpiszę jak tylko będę miał chwilę.
badabing@vp.pl
Moja propozycja jest skierowana, jak nie trudno się domyślić, raczej do kobiet, bo męskie towarzystwo, koszarowe żarty i samcze zachowania mam na co dzień w pracy, ale jeśli szukasz kumpla, na przykład do wspólnego polatania na 2 kółkach to czemu nie.
Pozdrawiam wszystkich