nie dostałam podwyżki.
Miałam zapierdziel taki, że po powrocie z roboty Młoda zapytała, czy ktoś mnie zeżarł i wypluł?
Nawiasem, tak, stara.

Teraz Młoda u tatusia a ja siedzę i nawet to wino co go miesiąc piję, akurat się skończyło.

Tak że ten, jak ktoś ma gorzej, to proszszsz....
A, zapomniałam dodać, że pod kocem siedzę, a i tak stopy jak lody.
Ciepła mi trza. Ale nie takiego.

Proszę bardzo, można się nabijać, ile wlezie.
P.s. Gubiś, masz teraz na kogo zwalić... proszę