13.08.20, 12:06
Pytanie do panów:
co powinno się znaleźć w anonsie kobiety, na który zwróciłbyś uwagę?
Oczywiście oprócz zdjęcia tongue_out
Pytam całkiem poważnie i z góry dziękuję za głupie uwagi suspicious
Dodam, że kobieta szuka poważnej relacji, nie interesują jej romanse. Jest trochę młodsza ode mnie, ale po 40. Myślę, że jest interesującą osobą, ale nie wiem, czy dla mężczyzn, czy tylko dla mnie wink
Chciałam jej poradzić, ale w sumie nie wiedziałam, co powiedzieć. Pomyślałam o was, Panowie!
Znamy się, lubimy (tongue_out))), to co mi szkodzi zapytać?
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Anons 13.08.20, 13:30
      Sensowny opis.
      Co prawda są mężczyźni, którzy piszą do wszystkich dziewczyn bez zwracania uwagi na taki drobiazg jak opis, ale ja na przykład czytam opisy.
      Niech napisze, że szuka związku. Co lubi, jakie ma hobby, tak abym mógł wyobrazić sobie żywą osobę.
      • dolores2222 Re: Anons 13.08.20, 13:41
        Jak ja zakładałam konto na srajpatii, to jeden mądrala powiedział mi, żeby nie pisać za dużo, bo facetów to odstrasza. Wtedy się zbuldoczyłam na niego, ale może coś w tym jest? Jak myślisz?
        • kevinjohnmalcolm Re: Anons 13.08.20, 18:25
          dolores2222 napisała:

          > "nie pisać za dużo, bo facetów to odstrasza.


          Oczywiście że odstrasza to tych, którzy chcą jedynie "zamoczyć". Im szczersze intencje faceta, tym ważniejszy będzie opis. Tak jak napisał Tapatik - ma on przedstawiać żywą osobę.
          • dolores2222 Re: Anons 13.08.20, 18:32
            No martwe to raczej mało rozmowne są suspicious
            A dorzuć jeszcze jakie konkrety, Kev.
            Ty jesteś specyficzny, to może akurat dasz jedną celną i kobiecie się powiedzie?! smile
            • kevinjohnmalcolm Re: Anons 13.08.20, 18:49
              No właśnie - jestem specyficzny i obawiam się, że moje osobiste rady niekoniecznie się przełożą na sukces koleżanki.

              Gdybym szukał sensownej kobiety dla siebie, to przede wszystkim zwróciłbym uwagę na to, czy profil napisany jest ze zdrowym rozsądkiem - nie ma żadnych przegięć, sztywnych opinii, absurdalnych wymagań, itd. Ważne jest, żeby był pozytywny - profile pełne narzekań, z długą listą cech faceta które są niemile widziane, natychmiast trafiają do kosza. Powinien przedstawiać osobę inteligentną, ambitną (ale zdecydowanie nie przebojową!), ciekawą świata, posiadającą szerokie spektrum zainteresowań. Warto podać przykłady demonstrujące, że koleżanka jest inteligentną osobą, która chce w życiu robić coś więcej niż tylko wegetować.
              • anirat Re: Anons 18.08.20, 10:37
                Wydaje mi się, że ambitność i inteligencja łączy się dość mocno z przebojowością. Ktoś, kto zna swoją wartość, jest ambitny i inteligentny będzie chciał to wykorzystać w życiu, więc będzie przebojowy. Kobieta mająca 40+, żyjąca sama, radzi sobie w życiu, zazwyczaj dość dobrze. Nie mogę właśnie zrozumieć oczekiwań mężczyzn, że mając lat ile mam, mając dobrą pracę, będąc niezależną pod każdym względem, mam być, czy udawać, że potrzebuję opieki. Nie potrzebuje, potrzebuję partnerskiego związku, miłości w najprostszym tego słowa znaczeniu.
                Piszesz o zainteresowaniach i hobby. Kiedyś haftowałam, dosyć dużo, jak miałam czas, bo to hobby, które trenuje uważność i cierpliwość. Nie spotkałam zachwytu nad tym hobby. czy zatem hobby musi być modne i spektakularne? Tyle moich doświadczeń. jednak ja kobietą jestem. Moje rady nie przydadzą się.
                • po-ranna-kawa Re: Anons 18.08.20, 13:06
                  anirat napisała:

                  Nie mogę właśnie zrozumieć oczekiwań mężczyzn, że mając lat ile mam, mając dobrą pracę, będąc niezależną pod każdym względem, mam być, czy udawać, że potrzebuję opieki. Nie potrzebuje, potrzebuję
                  > partnerskiego związku, miłości w najprostszym tego słowa znaczeniu.

                  Chyba problem polega właśnie na tym, że kobiety 40+ ogarnięte, wykształcone, ustabilizowane finansowo i rodzinnie (ewentualne dzieci odchowane), a jednocześnie samotne (najczęściej po tzw. przejściach) mają duży problem ze znalezieniem partnera, który wiekiem, intelektualnie i statusem społecznym, sposobem życia by był dla nich odpowiednim partnerem. Często jest jednak tak, że kobieta za wszelką cenę chce mieć "swojego" faceta, więc obniża znacznie wymagania wobec potencjalnego partnera. I ładuje się w jakieś idiotyczne układy. Np. z nieudacznikem życiowymi, którzy w zasadzie potrzebują opieki, bo sam sobie nie za bardzo radzi, albo z jakimś kompletnym dziwakiwm. Często już na pierwszy rzut oka widać, że albo nic z tego nie wyjdzie, albo że zamiast sobie spokojnie korzystać ze swojej sytuacji i niezależności laska wpakowuje się w jakąś emocjonalną udrękę.

                  Moim zdaniem koncepcja, by mieć stałego faceta za wszelką cenę jest ślepą uliczką.

                  • dolores2222 Re: Anons 18.08.20, 13:52
                    Mam dokładnie takie same przemyślenia.
                    Trudno znaleźć mężczyznę, który nie byłby "dziwakiem".
                    A przynajmniej, żeby jego "dziwność" była kompatybilna z moją tongue_out
                    Moje doświadczenia są takie, że mężczyźni po 40 szukają młodszych sztuk, z tyłkiem między łopatkami i dużą elastycznością (nie tylko fizyczną). Aby była młoda, ładna i nie przeszkadzająca. Bo przecież on się nie będzie dostosowywał.
                    Ja łapałam się na target 45 +, choć tutaj też oczekiwania były niewspółmierne z "ofertą". Zdarzył mi się jeden (słownie: jeden) świetny facet, z nienormalnością na poziomie akceptowalnym (tak moją jak i jego), ale pochodził z drugiego końca kraju i pozostaliśmy w fajnej relacji koleżeńskiej na odległość. Nadmienię tylko, że pan był po 50 i być może szaleństwa wieku 40+ były już za nim, a być może po prostu ich nie potrzebował, by poprawić sobie samoocenę. Mega sensowny, pozbierany życiowo człowiek, o szerokich horyzontach, mający chęć, żeby coś budować. Niestety nadal sam...
                    Myślę, że to słowo: chęć jest tutaj kluczem. Wielu facetów ma bowiem wyobrażenie, że są tak świetną partią, że to kobieta ma się dostosować, a wręcz wpasować w jego, często napięty, życiowy grafik. Co dają w zamian. No przecież siebie. I to powinno nam wystarczyć big_grin
                • kevinjohnmalcolm Re: Anons 18.08.20, 22:07
                  anirat napisała:

                  > Wydaje mi się, że ambitność i inteligencja łączy się dość mocno z przebojowością.

                  Niestety... Większość ambitnych i inteligentnych kobiet jakie spotkałem była niesamowicie pewna siebie, lubiła rządzić innymi, układać innym życie. Nie moja bajka! Szukam równorzędnej partnerki, a nie szefowej. Na szczęście zdarzają się ciche, spokojne "szare myszki", które są jednocześnie wyjątkowo inteligentne i potrafią osiągać swoje cele.
                  Znana wokalistka może być przebojowa i energiczna jak Agnieszka Chylińska, może też być cicha i spokojna jak Alicja Majewska. Wybitnym sportowcem był przebojowy, imprezowy, szalony Władysław Komar. Równie wybitny był jego przyjaciel Tadeusz Ślusarski - ostoja spokoju. Tak jest w każdej dziedzinie - sukcesy osiagają zarówno ekstrawertycy jak i introwertycy.


                  > Ktoś, kto zna swoją wartość, jest ambitny i inteligentny będzie chciał to
                  > wykorzystać w życiu, więc będzie przebojowy.

                  Bzdura. Znam swoją wartość, jestem ambitny inteligentny i w ogóle nie jestem przebojowy. Ba, jestem wręcz wzorowym przeciwieństwem przebojowego faceta. Inne przykłady spokojnych ludzi podałem wyżej. To nie jest kwestia "chęci wykorzystania", tylko wrodzona cecha charakteru. Jeżeli ktoś urodził się mocnym introwertykiem, to takim zostanie nawet jeżeli zdobędzie dwa bieguny, wygra zawody Red Bull Air Races i dostanie medal Fieldsa za wybitne osiągnięcia matematyczne.


                  > Nie mogę właśnie zrozumieć oczekiwań mężczyzn, że mając lat ile mam, mając dobrą pracę,
                  > będąc niezależną pod każdym względem, mam być, czy udawać, że potrzebuję opieki.

                  O jakiej opiece mowa??? Czy dla Ciebie związek kobiety z mężczyzną może istnieć wyłącznie wtedy gdy mężczyzna opiekuje się bezradną sierotką? Masz jakąś dziwną definicję związku.

                  Wyobraź sobie, że mężczyźni i kobiety mogą łączyć się w równorzędne pary, w których jedno będzie pomagać drugiemu, jedno zmotywuje drugie do działań, jedno z drugim miło spędzi czas, razem coś osiągną, razem dodadzą sobie otuchy i przejdą przez życie. Każde z nich poradzi sobie samo, ale razem jest przyjemniej!
                  • anirat Re: Anons 19.08.20, 08:27
                    Obraz który przedstawiłeś jeśli chodzi o związek jest idealny. Dążmy zatem do ideału.
                    Zrozumiałam, że dla Ciebie przebojowość to negatywna cecha. Wg mnie nie musi taka być, dla mnie to synonim umiejętności wykorzystania swojego potencjału.
                    Mogę z własnego doświadczenia napisać, ze osoby z mniejszym potencjałem, ale z bardziej przebojowym podejściem często zyskują. Nie chcę już tutaj poruszać tematu dyskryminacji, którą ostatnio obserwuję, że zdolniejsza, bardziej wykształcona kobieta zarabia o ponad 50% mniej od mężczyzny, który "zna swoją cenę". Po upomnieniu się o swoje zarabia 20% mniej. Samo życie. Obserwacje z własnego podwórka.
                    Nie mam dziwnej definicji związku, tylko obserwuje to co dookoła. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                    Miłego spokojnego dnia, bo jakieś poirytowanie odczytuje z Twojego postu.
                    Pozdrawiam.
                    • kevinjohnmalcolm Re: Anons 19.08.20, 10:48
                      anirat napisała:

                      > Zrozumiałam, że dla Ciebie przebojowość to negatywna cecha.

                      Nie. To jest po prostu cecha. Tylko, że skoro sam nie jestem kompletnie przebojowy, to najlepiej dogaduję się z osobami, które też nie są przebojowe i takiej partnerki szukam. Nie ma chyba w tym nic dziwnego, co nie?



                      > osoby z mniejszym potencjałem, ale z bardziej przebojowym podejściem często zyskują.

                      To jest oczywiste. Ten świat jest rządzony przez ekstrawertyków. Dlatego tak trudno introwertykom znaleźć swoją niszę. Nie znaczy to jednak, że nie da się jej znaleźć, po prostu jest trudniej.



                      > zdolniejsza, bardziej wykształcona kobieta zarabia o ponad 50% mniej
                      > od mężczyzny, który "zna swoją cenę".

                      Zacznijmy od faktu, że "zdolniejsza, bardziej wykształcona" nie zawsze musi oznaczać że jest bardziej wydajna w pracy. W mojej dziedzinie kobiet nie ma (niestety!), ale na przestrzeni lat zdążyłem zauważyć, że wyjątkowo inteligentny facet z dwoma fakultetami może okazać się dużo gorszym pracownikiem od gościa, który skończył jedynie liceum, nigdy nawet nie próbował dostać się na studia, ale jest wybitnie zdolny i sam rozwinął swoje umiejętności do imponującego poziomu. Opisuję w tej chwili mojego szefa, niesamowitego faceta. Zajmuję się czasem rekrutacją i trafiają się kandydaci z nieprawdopodobnym wynikiem testu na inteligencję, z imponującym wykształceniem, ale którzy kompletnie nie radzą sobie z praktycznymi zadaniami które im daję podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Leżą na całej linii. Wykształcenie i inteligencja nie przekładają się liniowo na efekty pracy.

                      Ale zakładając że wspomniana pani rzeczywiście jest lepsza od facetów i dużo mniej zarabia - co ona w tej pracy jeszcze robi??? Gdybym zarabiał o 50% lub choćby 20% mniej niż mało wydajni koledzy, natychmiast zacząłbym szukać nowej pracy. Jeszcze tego samego dnia! Takiego mamy pracodawcę, jakiego sobie wychowamy. Pracodawcy robią tyle, na ile pozwalają im pracownicy. Mam mnóstwo koleżanek, które dają sobą pomiatać, zostają za darmo wiele godzin w pracy, kończą ją jednego dnia o północy, a następnego przychodzą do niej na 5 rano, czyli nie zachowują wymaganej przez prawo 11-godzinnej przerwy. Tłumaczę im, żeby odeszły. Nie, nie chcą. Tłumaczę, że posiadając ewidentne dowody na łamanie przepisów przez pracodawcę mogą iść do sądu i wygrać kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy funtów odszkodowania. Nie chcą. To jest Anglia, tutaj prawo pracy jest święte i za jego łamanie są ogromne kary! Nie! Dobrze im tak jak jest, nie chcą żadnych zmian. Tłumaczę im dokładnie co zrobić, do kogo się zgłosić - a one w kółko powtarzają "NIE!".
                      I dziwić się że kobiety mniej zarabiają, skoro absolutnie nie chcą walczyć o swoje...



                      > Nie mam dziwnej definicji związku, tylko obserwuje to co dookoła.

                      Gdybym miał naśladować to co widzę wokół siebie, to wyszłaby niezła patologia, opisywałem już wiele razy jak wyglądają związki w moim otoczeniu. Nie patrzmy na innych, róbmy swoje!



                      > jakieś poirytowanie odczytuje z Twojego postu.

                      Niestety, słowo pisane absolutnie nie oddaje tego jakim kto jest człowiekiem. Nie jesteś pierwszą osobą, która zauważa że moje pisemne wypowiedzi wyglądają nerwowo. Zaręczam Ci, że w rzeczywistości jestem wyjątkowo spokojnym człowiekiem, którego nie sposób wyprowadzić z równowagi. Po prostu taki mam styl pisania i za bardzo nie wiem jak go zmienić. Ludzie odczytują z moich tekstów zupełnie inne emocje.
                      • laskabezpaska Re: Anons 19.08.20, 14:30
                        Kevine, a mnie się dobrze Ciebie czyta smile piszesz rzeczowo, konkretnie , masz bardzo duży zasób słów, używasz grzecznościowych zwrotów, masz ogromną wiedzę na różne tematy ..... no normalnie super i ostatnio nawet zauważyłam,że potrafisz żartować wstawiając emotkę uśmiechniętej buźki i wiem kiedy się uśmiechasz ( żeby wszyscy inni tak pisali )
                        smile
                          • 999karolina Re: Anons 19.08.20, 16:17
                            I ja też smile
                            Wygląda na to że przyjamniej tu masz trochę wielbicielek. Może nie zawsze w takim wieku, jakbyś chciał (piszę o sobie) ale zawsze... smile
                            • laskabezpaska Re: Anons 19.08.20, 16:56
                              999karolina napisała:

                              > I ja też smile
                              > Wygląda na to że przyjamniej tu masz trochę wielbicielek. Może nie zawsze w tak
                              > im wieku, jakbyś chciał (piszę o sobie) ale zawsze... smile

                              myślę,że wielbicielki (nie zależnie od wieku ) zawsze są mile widziane smile
                              (pewnie teraz Kevin się zarumienił ) sory Kevin

                              • kevinjohnmalcolm Re: Anons 19.08.20, 20:34
                                Oj, zarumieniłem się http://emots.yetihehe.com/1/zawstydzony.gif

                                A na poważnie - to żadna nowość, że przepadają za mną starsze ode mnie kobiety. W realu wręcz nie mogę się od nich opędzić. Co ja mam w sobie takiego, że masowo przyciągam starsze, a odpycham młodsze?


                                dolores2222 napisała:
                                > Próbowałam Kevina uwieść, ale się nie dał. Nie lubi starszych pań tongue_out

                                A Młoda jest za młoda.
                                Gdzie się podziały kobiety pośrodku?
                                Wszystkie zajęte... http://emots.yetihehe.com/2/sciana.gif
                                • artur5501 Re: Anons 20.08.20, 00:41
                                  kevinjohnmalcolm napisał:

                                  > A na poważnie - to żadna nowość, że przepadają za mną starsze ode mnie kobiety.
                                  > W realu wręcz nie mogę się od nich opędzić. Co ja mam w sobie takiego, że ma
                                  > sowo przyciągam starsze, a odpycham młodsze?
                                  >


                                  Mam sąsiada który miał podobnie. Z młodszymi dziewcynami mu kompletnie nie szło. Starsze mógłby wyrywać masowo (ale nie chcial). Kiedyś mój ojciec mu powiedział że kobiety najbardziej interesują się tymi mężczyznami którymi interesują się inne kobiety. To tak jak w sklepie. Zaobserwuj jak się zachowują laski w sklepie z ciuchami. Oglądają, przymierzają, kręcą nosem, nie widzą co wybrać. Ale niech któraś zobaczy że inna jest zainteresowana butami, które ona przymierza, to od razu je kupi i będzie szczęśliwa z dobrego wyboru. Butów ktorych żadna nie przymierza żadna nie kupi. Czyli laski muszą cię widywać z innymi kobietami. Wtedy myślą sobie: o skoro ta Monika i Laura się nim interesuje to znaczy że warto. Sąsiad tak zrobił. Zaczął umawiać się z najmłodszą i najatrakcyjniejszą z tych starszych. To zainteresowało inne. Także te młodsze. Zaczął schodzić coraz niżej (wiekowo) i dziś ma super dziwczynę młodszą od siebie o jakieś 5 lat. A jej koleżanki tez patrzą na niego życzliwie.

                                  To jest proste. Może za bardzo komplikujesz.
        • heniek.8 Re: Anons 15.08.20, 11:09
          dolores2222 napisała:

          > Serio? big_grin
          > Serio? tongue_out
          > Serio? suspicious

          Serio to jakiś tutorial na ten temat chyba napiszę ale nie teraz bo mam tylko telefon i korekta zniekształcenia sens moich wypowiedzi
            • heniek.8 Re: Anons 16.08.20, 16:40
              no cóż, nie chce mi się za bardzo rozpisywać ale skoro zapowiedziałem …
              aby napisać dobry anons, musimy sobie odpowiedzieć na kilka pytań

              1. czego oczekuje od kobiety facet na portalu?
              2. na czy polega sukces oszustów matrymonialnych?
              3. jakie są podstawowe potrzeby wg piramidy Maslova

              ad. 1 - badania naukowe wykazały, ku zgrozie feministek, że mężczyzn nie interesują u kobiety takie rzeczy jak doktorat, kariera - najważniejsze jest żeby dobrze wyglądała i dobrze karmiła

              ad. 2 - największe sukcesy odnoszą panowie którzy mają prestiżowy zawód, stabilną sytuację finansową - użyjemy tej wiedzy po to żeby nieco obniżyć nasz target - ci doktorzy, majorzy, dyrektorzy są już i tak zajęci, więc zwrócimy się w kierunku niższych segmentów (np. bezrobotni, o których mało która panna się bije)

              ad. 3 - oczywiście w pierwszej kolejności należy odwołać się do potrzeb fizjologicznych - jedzenie, sen, seks

              mając taki dokładny research nie pozostaje nam nic innego jak skomponować ogłoszenie

              SEKSOWNA KUCHARKA PRZYJMIE POD SWÓJ DACH BEZROBOTNEGO NYGUSA

              hmm jak to przeczytałem to aż miałem samoistny impuls żeby odpowiedzieć smile
    • tomekzgor Re: Anons 13.08.20, 14:15
      Przede wszystkim napisać prawdę - jaka jest (kilka głównych cech), wykształcenie, jeśli jest niezależna finansowo to też trzeba wspomnieć. Jeśli jest po rozwodzie to napisać. Jeśli ma dzieci - też napisać.

      Najlepiej sobie wyznaczyć bardzo ogólny profil ewentualnego kandydata i napisać pod niego. Jeżeli ona jest koło 40-tki to raczej powinna celować w rozwodnika lub wdowca (starych kawalerów bym zdecydowanie odradzal) o 5-15 lat starszego. Skoro tak, to jest duże prawdopodobieństwo, że on ma dzieci (pewnie dorosle lub prawie dorosłe), które mogą być dla niego ważne, więc należałoby jakoś zaznaczyć że to nie jest problem.
      Co jest ważne dla faceta, który szuka osoby do stałego związku? Że kandydatka nie chce go naciąć na kasę, że nie jest kimś, kto zbyt dużo i zbyt łatwo romansuje , ale jednak też że nie będzie parła zbyt szybko do jakiegoś formalizowania związku. Raczej spodoba ma się taka, która też szuka w tym samym celu, ale nie jest jakoś strasznie zdeterminowana, więc nie będzie w razie czego robiła scen, że skoro byli na dwóch randkach, to ona ma określone oczekiwania.
      Unikałbym stawiania ostrych granic w kwestii wyglądu, miejsca zamieszkania, zawodu, bo diabli wiedzą czy np. łysy czy niski nie okaże się fajnym kandydatem
      Najlepiej pisać nie za długo, prosto, konkretnie, bez pseudo poetyckich wstawek typu: chciałabym z kimś słuchać o poranku śpiewu ptaków i biegać boso po łące. Ale pisać z lekkim humorem, dystansem do siebie.
      Jeśli szuka do poważnego związku, to unikać jakichś podtekstów erotycznych (że potrafię dać szczęście w łóżku itp.), najlepiej napisać wprost, że jednorazowe numerki jej nie interesują
      Sporo o osobie szukającej mówią oczekiwania wobec partnera. Więc należałoby coś podać (nie wiem jakie koleżanka ma oczekiwania), ale unikałbym np. stwierdzenia że ma nie być skąpcem (bo może pomyśleć, że laska szuka dla kasy, a przecież jeśli jest skąpcem, to i tak szybko się to ujawni). Raczej ogólne stwierdzenia typu: poczucie humoru, sposoby spędzania wolnego czasu.
      Generalnie powinno być bezpretensjonalnie, niezbyt długo, konkretnie. Na portalach randkowych są "rubryki" do wypełnienia. Nie dążyłbym do wyczerpującej odpowiedzi na każde z pytań. Raczej lepiej krótko i zwracać uwagę na to, co się chce napisać a nie na to,. o co pytają
      Dobrze by był jakiś punkt do którego facet niezbyt śmiały nawiązując kontakt mógłby nawiązać - np. uprawianie jakiegoś sportu, jakieś hobby

      Myślę że większym problemem od napisania anonsu jest późniejsza faza - wyłuskania tego, który się nadaje. No ale to sprawa przyszłości.
      • tomekzgor Re: Anons 13.08.20, 14:36
        Aha. Ponieważ ofert jest bardzo dużo to myślę że większość facetów robi wstępną selekcję wg kryterium: wiek, wygląd (zdjęcia), miejsce zamieszkania.

        Z wiekiem nie ma co za bardzo ściemniać. Ewentualnie gdybym miał 40, to bym napisał 39, żeby się "zmieścić" w wyszukiwaniu u facetów, którzy szukają poniżej 40. A gdybym miał 46, to bym napisał 45 - z tych samych względów).
        Miejsce zamieszkania jest jakie jest.
        Natomiast fotka może mieć znaczenie.
        Trzeba więc wybrać fotki, na których wygląda się korzystnie. Jeśli większym atutem jest twarz niż figura, to dać dokładniejsze zdjęcie z twarzą, a to z figurą mniej dokładne (i odwrotnie) Jeśli koleżanka szuka kogoś z poważnymi zamiarami to powinna unikać fotek w stroju topless czy z erotycznym podtekstem.
        Nie dawałbym zdjęć z wyprawy na Antarktydę czy Nowego Jorku, ze skoku ze spadochronem i szczytu Alp (bo to może zniechęcić facetów mniej śmiałych czy też nie mających na koncie podopbnych wyczynów). Także zdjęć w zbyt dużym towarzystwie mężczyzn. Nie dawałby zdjęć z dziećmi (bo to może być odebrane jako zbyt dużą uwagę w stronę dzieci).
        Czyli 2-3 fotki miłej, ładnej kobiety w dosyć neutralnych okolicznościach.

        • dolores2222 Re: Anons 13.08.20, 17:20
          Tomku, ty jak zwykle "krótko" i konkretnie smile
          Już sobie notatki sporządziłam, bo ona silnie napalona na ten sławetny portal. I skoro widzę, że niczym jej nie zniechęcę, to pomóc chcę. A nuż się kobiecie poszczęści?
          Czemu poetyckie wstawki są niedobre? Wykluczasz, że może się znaleźć jakiś romantyk na srajpatii? tongue_out
          • tomekzgor Re: Anons 13.08.20, 21:32
            dolores2222 napisała:


            > Czemu poetyckie wstawki są niedobre? Wykluczasz, że może się znaleźć jakiś roma
            > ntyk na srajpatii? tongue_out

            Są niedobre, bo:
            1. tych anonsów jest tak dużo, że nikt ich raczej nie czyta dokładnie, więc liczy się konkret
            2. Poetyckie wstawki zazwyczaj jadą strasznym banałem, a banału należy unikać, żeby się wyróżnić.



        • kevinjohnmalcolm Re: Anons 13.08.20, 18:36
          Podpisuję się rękami i nogami pod uwagami Tomka. Bardzo rozsądne rady, w zasadzie w tym momencie trudno coś dodać. No dobra, jak już muszę, to przyczepię się do poniższego fragmentu:

          > Nie dawałbym zdjęć z wyprawy na Antarktydę czy Nowego Jorku, ze skoku ze spadoc
          > hronem i szczytu Alp (bo to może zniechęcić facetów mniej śmiałych czy też nie
          > mających na koncie podopbnych wyczynów).

          Z drugiej strony brak takich zdjęć może pozbawić profil elementów przyciągających facetów śmiałych i mających na koncie podobne wyczyny, albo po prostu takich, którzy szukają ambitnej kobiety, a nie kury domowej.
          Tak czy siak - wskazany zdrowy rozsądek.

          Aha, warto podać jakieś konkretne zainteresowania, bo przeczytanie po raz dwudziesty jednego dnia truizmów w stylu "lubię czytać książki, chodzić do kina i spotykać się z przyjaciółmi" zdecydowanie zniechęca. Niech kobieta się czymś wyróżni z tłumu klonów!
          • tomekzgor Re: Anons 13.08.20, 21:39
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > Z drugiej strony brak takich zdjęć może pozbawić profil elementów przyciągający
            > ch facetów śmiałych i mających na koncie podobne wyczyny, albo po prostu takich
            > , którzy szukają ambitnej kobiety, a nie kury domowej.
            > Tak czy siak - wskazany zdrowy rozsądek.
            >
            > Aha, warto podać jakieś konkretne zainteresowania, bo przeczytanie po raz dwudz
            > iesty jednego dnia truizmów w stylu "lubię czytać książki, chodzić do kina i sp
            > otykać się z przyjaciółmi" zdecydowanie zniechęca. Niech kobieta się czymś wyr
            > óżni z tłumu klonów!

            To prawda, wskazany jest zwłaszcza zdrowy rozsądek i nieprzeginanie w żadną stronę. Normalność. Jesli koleżanka jest np. zapaloną surferką czy narciarką i napisze o tym, to nie ma problemu z fotką na ten temat.

      • margott_2 Re: Anons 13.08.20, 16:44
        A dlaczego odradzasz starych kawalerów? Kiedyś Sil fajnie napisał to tak jakby odradzać rozwodników, bo nie potrafili utrzymać przy sobie kobiety. To stereotypy. Gdyby nie moje słabe 22-letnie małżeństwo byłabym zupełnie inną osobą. Nie miałabym tej podejrzliwości, tego braku zaufania już na wstępie. Doświadczenia, albo brak doświadczeń kształtują każdego i pozytywnie i negatywnie
        • kevinjohnmalcolm Re: Anons 13.08.20, 19:04
          margott_2 napisała:
          > A dlaczego odradzasz starych kawalerów?

          Poznałem w życiu kilku facetów, którzy mieli ponad 50 lat i byli starymi kawalerami. Byli bardzo, ale to bardzo... hmmm... jak by to nazwać... specyficzni tongue_out Nie chodzi o to, że nie potrafili poderwać kobiety, bo mogli mieć po prostu pecha w życiu i nie spotkać właściwej osoby we właściwym miejscu. Problem polega na tym, że życie w samotności przez kilkadziesiąt lat zawsze zrobi z człowieka dziwaka (niezależnie od płci).
          • margott_2 Re: Anons 13.08.20, 20:36
            Ja świetnie rozumiem co usiłujecie mi powiedzieć i wciąż się upieram, że doświadczenia kształtują wszystkich. Życie przez dziesięciolecia w marnym związku zrobi z ciebie wrak człowieka. A zadając się z wdowcem trzeba liczyć się z tym, że trzeba będzie konkurować ze świętym duchem nieboszczki. To tylko ludzie wartościują, że jeden zdziwaczal lepiej a drugi gorzej
            • tomekzgor Re: Anons 13.08.20, 22:00
              margott_2 napisała:

              > Ja świetnie rozumiem co usiłujecie mi powiedzieć i wciąż się upieram, że doświa
              > dczenia kształtują wszystkich. Życie przez dziesięciolecia w marnym związku zro
              > bi z ciebie wrak człowieka. A zadając się z wdowcem trzeba liczyć się z tym, że
              > trzeba będzie konkurować ze świętym duchem nieboszczki. To tylko ludzie wartoś
              > ciują, że jeden zdziwaczal lepiej a drugi gorzej

              Wiadomo że każdy w pewnym wieku ma jakis bagaż lepszych i gorszych doświadczeń, jakieś mniejsze lub większe dziwactwa. Poprzednie związki (jeśli były) ich przebieg w jakimś stopniu też kstałtuje stosunek do płci przeciwnej
              Życie w marnym związku może być rujnujące, a może wręcz przeciwnie - inspirować do wyciągnięcia wniosów i zbudować chęć do stworzenia czegoś lepszego, do uniknięcia poprzednich błędów. Jeśli np. facet żył z jakąś zołzą lub żona sypiała z sąsiadami i kolegami z pracy, to "normalną" kobietę szczególnie doceni i wszelkie porówniania wyjdą na jej korzyść.
              Nie ma reguł.

        • tomekzgor Re: Anons 13.08.20, 21:25
          margott_2 napisała:

          > A dlaczego odradzasz starych kawalerów?

          Znam kilku osobiście, a kilku z obowieści. Nikomu bym nie życzył. Są dziwakami z dziesiątkami starokawelrskich nawyków, jakimiś sztywnymi zasadami w każdej sprawie których uzasadnienia już nie pamiętają, jakimiś dziwacznymi rytuałami itp. Jak słusznie zauważył Kevin, żyjąc długo samotnie, trudni nie zdziwaczeć, nie potrafi się już żyć z kimś, co przecież wymaga jakiejś tolerancji, kompromisów itp.
          Oczywiście są wyjątkii i oczywiście może być stary kawaler, który miał jakieś partnerki tyle że bez ślubu. Tych nie traktuje jak starych kawalerów.
          • baenzai Re: Anons 13.08.20, 21:59
            tomekzgor napisał:

            > Oczywiście są wyjątkii i oczywiście może być stary kawaler, który miał jakieś p
            > artnerki tyle że bez ślubu. Tych nie traktuje jak starych kawalerów.

            Po pierwsze jeżeli ktoś nie miał partnerki to raczej się do tego nie przyzna.

            Po drugie takich ludzi w wieku 45+ jest jednak bardzo mało. Znacznie gorzej wygląda to wśród młodszych mężczyzn.
            • 999karolina Re: Anons 13.08.20, 22:24
              baenzai napisał:

              > Po pierwsze jeżeli ktoś nie miał partnerki to raczej się do tego nie przyzna.

              Nawet nie wiesz, jak się mylisz smile
              Widać, że nigdy nie czytaleś, co mężczyźni piszą. Niektórym się wydaje że ich "świerzość" w tych sprawach jest poważnym atutem smile A informacje typu: nigdy nie stworzyem związku z kobietą, bo wciąż czekam na swoją drugą połówkę, są bardzo częste.

              Skoro przechodzimy do tego, kogo należy unikać, to ja bym odrzuciła też gości, ktorzy w swoim anonsie lub w pierwszym mailu psioczą na swoje byłe żony czy partnerki - jak to byli krzywdzeni, poniewierani albo jak im odpłacily za wysiłek, ciężką pracę , żeby ona żyła w luksusie (nie chcę się znęcać opisami, czym okazywał się ten luksus).



              • baenzai Re: Anons 13.08.20, 22:56
                999karolina napisała:

                > Nawet nie wiesz, jak się mylisz smile
                > Widać, że nigdy nie czytaleś, co mężczyźni piszą. Niektórym się wydaje że ich "
                > świerzość" w tych sprawach jest poważnym atutem smile A informacje typu: nigdy nie
                > stworzyem związku z kobietą, bo wciąż czekam na swoją drugą połówkę, są bardz
                > o częste.

                Chyba mówisz o panach w rodzaju tych z ,,Chłopaków do wzięcia". smile Jeżeli ktoś ma minimum ogarnięcia życiowego to zdaje sobie sprawę, że brak doświadczenia w pewnym wieku nie tylko nie jest atutem, ale wręcz powodem do wstydu i będzie starało się ukryć ten fakt by nie odstraszyć kobiet.
              • kevinjohnmalcolm Re: Anons 14.08.20, 00:18
                999karolina napisała:

                > bym odrzuciła też gości, ktorzy w swoim anonsie lub w pierwszym mailu
                > psioczą na swoje byłe żony czy partnerki

                Oczywista sprawa. Na kolejną też będą za kilka lat psioczyli.
                Człowieka z klasą (niezależnie od płci) poznaje się nie po tym jak zaczyna, tylko po tym jak kończy...
        • stasi1 Re: Anons 18.08.20, 09:56
          Tuż po mojm ślubie oglądała nasze ślubne zdjęcia koleżanka z pracy żony. Spodobał jej sie jeden mój znajomu(około 40lat) na pytanie jaki stan cywilny? Kawaler. Stwierdziła że nie chce bo skoro do tej pory sie nie ożenił znaczy nie ma takiej potrzeby. Mineło 20 lat i rzeczywiście się nie ożenił, raczej nie mieszkał z żadną kobietą A mieszka w swojej kawalerce centrum Wawy( poł km od PKiN)
          • kevinjohnmalcolm Re: Anons 18.08.20, 10:16
            stasi1 napisał:

            > skoro do tej pory sie nie ożenił znaczy nie ma takiej potrzeby.

            Co po potrzebie, skoro nie było chętnych do wyjścia za niego? Potrzebę można mieć, ale to czy ją się uda zaspokoić to już zupełnie inna sprawa.
          • artur5501 Re: Anons 18.08.20, 12:00
            stasi1 napisał:

            > Tuż po mojm ślubie oglądała nasze ślubne zdjęcia koleżanka z pracy żony. Spodob
            > ał jej sie jeden mój znajomu(około 40lat) na pytanie jaki stan cywilny? Kawaler
            > . Stwierdziła że nie chce bo skoro do tej pory sie nie ożenił znaczy nie ma tak
            > iej potrzeby. Mineło 20 lat i rzeczywiście się nie ożenił, raczej nie mieszkał
            > z żadną kobietą A mieszka w swojej kawalerce centrum Wawy( poł km od PKiN)

            Jak facet ma 40, 50 czy 60 lat i gnieździ się w jakiejś kawalerce z lat 60-tych blisko PKiN to raczej nie za bardzo jest rokujący. To stan dobry dla 20-25-latka.
              • artur5501 Re: Anons 18.08.20, 13:26
                gwen75 napisał:

                > Jak jest z tym szczęśliwy to chyba nie powinno to nikomu przeszkadzać wink

                Była mowa o jego ewentualnych związkach z kobietami. . Starsze kobiety są na pewno mniej wymagające od młodych lasek, bo nie mogą wybrzydzać. Ale na pewno nawet starszej kobiecie mogłaby się czerwona lampka zapalić że facet już po szczycie swoich możliwości ma taki bilans życia. No chyba że ma posiadłość na Mazurach albo dom w Hiszpanii.
                • tycho99 Re: Anons 18.08.20, 21:20
                  Może stać go na dom na Mazurach albo w Hiszpanii, ale ich nie kupuje bo może uznać za bezsensowne kupowanie takiego domu tylko dla siebie. Jeśli komuś pasuje kawalerka to co komu do tego?
                • gwen75 Re: Anons 19.08.20, 00:57
                  artur5501 napisał:

                  > mogłaby się czerwona lampka zapalić że facet już po szczycie
                  > swoich możliwości ma taki bilans życia. No chyba że ma posiadłość na Mazurach
                  > albo dom w Hiszpanii.

                  Być może życie spędza na doskonaleniu swojej duszy, a nie gromadzeniu majątku wink
                  Może doświadczanie istnienia jest dla niego ważniejsze od posiadania rzeczy materialnych wink
                  • gwen75 Re: Anons 19.08.20, 01:02
                    A ewentualnymi "wymaganiami" czy "oczekiwaniami" kobiety nie ma się co przejmować. Każdy żyje dla siebie, a nie żeby spełniać czyjeś oczekiwania.
                    Spełniając czyjeś oczekiwania sami czynimy siebie czyimiś niewolnikami wink
                  • artur5501 Re: Anons 19.08.20, 12:30
                    "Być może życie spędza na doskonaleniu swojej duszy, a nie gromadzeniu majątku ; Może doświadczanie istnienia jest dla niego ważniejsze od posiadania rzeczy materialnych wink"


                    "Może stać go na dom na Mazurach albo w Hiszpanii, ale ich nie kupuje bo może uznać za bezsensowne kupowanie takiego domu tylko dla siebie. Jeśli komuś pasuje kawalerka to co komu do tego?"

                    Tak może być że w ten sposób doskonali duszę, doświadcza swoje istnienie. Nic mi do tego. Chociaż myślę że są lepsze sposoby.

                    Pisalem w kontekście atrakcyjności gościa w tym wieku doskonalącego duszę w starej kawalerce. Każdy przyzna że nie jest ona powalająca. Musiałby trafić na wyjątkową kobietę, która się na początku przełamie a potem wykaże dużą cierpliwość żeby się w głębię jego duszy zanurzyć i w niej rozmiłować. I żeby nie zajęło to 10-20 lat. Ciężka sprawa. Ale wszystko jest możliwe.
    • margott_2 Re: Anons 13.08.20, 16:19
      Ponieważ wątek skierowany do panów... to się wypowiem😁. Jestem kobieta, gadatliwa jak to baba a opisów nie czytam. Taka wizytówka nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Żeby poznać człowieka muszę z nim porozmawiać, najlepiej bezpośrednio i najlepiej wiele razy. Ja oceniam czyny i to co sama widzę i słyszę a nie to co ktoś napisał o sobie. Sprawa fotki, ważna sprawa, bo to pierwsze wrażenie a drugie wrażenie już nigdy nie będzie pierwszym wrażeniem, ale może być złudne. Już to kiedyś pisałam, jestem piekielnie niefotogeniczna. Mam może z 3 zdjęcia(z całego życia na których się sobie podobam). Takie bardzo ustawiane i pod odpowiednim kątem. Ma to swoje dobre strony. Miło patrzeć jak spotkałam się z takim, który widział mnie tylko na zdjęciu a w realu zbierał szczękę z podłogi. Zdecydowanie milej niż gdyby przyszedł spojrzał i sobie poszedł...
      • dolores2222 Re: Anons 13.08.20, 17:16
        Tak właśnie myślałam, że się wypowiesz big_grin
        No dobra, opisów nie czytasz... To czym się kierujesz w pierwszym wyborze? Jedynie fotką?
        Znaczy, ty już nie musisz czytać ani szukać tongue_out Ale zaintrygowało mnie to, że wizytówka nie ma żadnego znaczenia. To co ma? Przecież koleżanka nie "przeleci" setki facetów, żeby poznać ich po ich czynach big_grin
        • margott_2 Re: Anons 13.08.20, 19:53
          Dolorka. Ty masz takie te przygody z koleżankami, że innym się nie zdarzają. Jakbyś napisała chciałabym jeszcze spróbować i co zrobić, żeby zwiększyć skuteczność to łatwiej byłoby uwierzyć. Ale niech Ci będzie. Co ja sprawdzam w anonsach(a raczej sprawdzałam, bo już z 5 lat nie bywałam w takich miejscach)? Podstawowe dane : wiek, żeby był akceptowalny wizualnie i znak zodiaku 😁
          • marcepanka313 Re: Anons 14.08.20, 13:40
            margott_2 napisała:

            > Dolorka. Ty masz takie te przygody z koleżankami, że innym się nie zdarzają. Ja
            > kbyś napisała chciałabym jeszcze spróbować i co zrobić, żeby zwiększyć skuteczn
            > ość to łatwiej byłoby uwierzyć.

            Przybij piątkę.... wink
      • tomekzgor Re: Anons 13.08.20, 22:38
        gwen75 napisał:

        > "Powiedzcie mi jak złapać faceta".

        Trochę tak. Ale nie do końca. Raczej chodzi o to,, jak sprawić, by ktoś sensowny (z punktu widzenia tej kobiety) zainteresował się tym, co kobieta napisze. To jest moim zdaniem główny cel. Jak w ogłoszeniu poracodawcy szukającego pracownika. Ktoś powiedział że dobre ogłoszenie to takie, które wyeliminuje osoby przypadkowe nie nadające się na okręślone stanowisko a zainteresuje osobę, która na to stanowisko jest dobra i ktora chciałaby na tym stanowsiku pracować.

        Przecież i tak wszystko rozegra się później - okaże się, czy osoby, które nawiązały kontakt jakoś sobie przypasują. Czyli na tym etapie chodzi o to, żeby nie zginąć w tłumie, żeby ktoś potencjalnie odpowiedni pomyślał: o to może być kobieta dla mnie.

        • gwen75 Re: Anons 13.08.20, 23:00
          Zgadzam się z tym co napisałeś wink
          Niemniej jednak wydaje się, że w pewnych sytuacjach w mężczyźnie budzi się rycerz wink A mój komentarz był skierowany do konkretnej osoby i niekoniecznie byłby odpowiedni wobec kogoś innego wink
        • dolores2222 Re: Anons 14.08.20, 19:31
          Tomku, Gwenowi chodzi o to, że mnie może nawtykać, a komuś innemu niekoniecznie tongue_out
          Ja jestem gorszy sort wg jakiegoś Gwenowego taryfikatora.
          Liczy na moją reakcję, ale już się przyzwyczaiłam i nie dochodzę, jak to działa big_grin
              • gyubal_wahazar Re: Anons 14.08.20, 23:47
                Chyba 4-ty rok leci, jak przyczepiłeś się do dziewczyny, jak do suchej dupy popiół i ciągle ci mało.
                Jaki problem ją wygasić, albo ignorować, jeśli nie odpowiada ci to co pisze ?

                Jako pierwsza cię nigdy nie atakuje ani nawet nie prowokuje, za to ty zawsze się musisz wślinić.
                Dlaczego się do mnie nie przypniesz ? Ode mnie jeszcze bardziej wieje czym tylko tam chcesz sobie ubzdurać.

                To jak, przypniesz się do mnie chojraczku, czy tylko do słabszych startujesz ?
              • marcepanka313 Re: Anons 15.08.20, 07:34
                gwen75 napisał:

                > Oprócz mnie zauważa to Margott, Marcepanka i Mortis, czyli osoby, które znają c
                > ię z forum SŁS.

                Wyżej wymienione mówią głośno, to czego jeszcze parę osób nie mówi.... wink
                • tomekzgor Re: Anons 15.08.20, 11:00
                  marcepanka313 napisała:

                  > Wyżej wymienione mówią głośno, to czego jeszcze parę osób nie mówi.... wink

                  Ja nie wiem jak jest i nie wnikam. Ale w sumie jakie to ma znaczenie? Ktoś się pyta, czyli ktoś potrzebuje odpowiedzi. To jakiś konkurs na przyłapywanie kogoś na siłe? Nawet nie wiadomo czy trafnie? To nie jest jakieś małostkowe czepialstwo?
                  • gwen75 Re: Anons 15.08.20, 11:17
                    tomekzgor napisał:

                    > Ja nie wiem jak jest i nie wnikam. Ale w sumie jakie to ma znaczenie? Ktoś się
                    > pyta, czyli ktoś potrzebuje odpowiedzi. To jakiś konkurs na przyłapywanie kogo
                    > ś na siłe? Nawet nie wiadomo czy trafnie? To nie jest jakieś małostkowe czepial
                    > stwo?

                    Tomku masz za mało danych po prostu i dlatego tego nie rozumiesz wink
                  • marcepanka313 Re: Anons 15.08.20, 16:46
                    tomekzgor napisał:
                    >
                    >
                    > Ja nie wiem jak jest i nie wnikam. Ale w sumie jakie to ma znaczenie? Ktoś się
                    > pyta, czyli ktoś potrzebuje odpowiedzi. To jakiś konkurs na przyłapywanie kogo
                    > ś na siłe? Nawet nie wiadomo czy trafnie? To nie jest jakieś małostkowe czepial
                    > stwo?

                    Nie.

                    Biorąc pod uwagę, że nie odnosiłam się do tego co jest tematem wątku, a do słów Gwena.
                    A nie odnoszę się do tematów, co do których odpowiedź wątkodawców jest przewidywalną kwestią czasu,bądź ich monotematyczność powodowałaby powtarzalność moich odpowiedzi.
                  • dolores2222 Re: Anons 16.08.20, 09:20
                    Tomku, zwróć tylko uwagę, ile w tym akapicie jest moich wpisów, a ile wpisów "łapaczy" big_grin
                    Jesteś piekielnie inteligentny, to ci powinno wystarczyć smile
                    • gwen75 Re: Anons 16.08.20, 11:03
                      dolores2222 napisała:

                      > Jesteś piekielnie inteligentny, to ci powinno wystarczyć smile

                      Już się tak nie podlizuj wink
                      Zawsze w razie czego napiszesz do Gubisia i on przybędzie z odsieczą wink

                      I tak na marginesie: podlizywanie się i proszenie innych o pomoc to są niemerytoryczne sposoby wpływania na przebieg dyskusji.
                      • gyubal_wahazar Re: Anons 16.08.20, 11:36
                        Jako pierwszy, bez powodu się czepiasz, a potem 'plosem pani, ale inni tes' ?
                        Innych ci potrzeba, bo masz pełne gacie zebrać wszystko sam ?

                        Jak nie masz jaj, by robić awanturę, to jej nie zaczynaj.
                        Albo pogódź się z tym, że zaliczysz kolejnego dzwona i publisia kolejny raz się przekona, jak miękką fajką jesteś.

                        > Po prostu strasznie wieje nieszczerością.

                        Teraz ci nieszczerością wieje ? A jak tempa pod nowym nickiem wpadła i ze 2 tygodnie kit żeniła, a mortek ją zdekonspirował, też taki pryncypialny byłeś ?

                        Kisiel w rajtkach miałeś, tak się do niej śliniłeś, więc nie ciśnij tu teraz, że płomiennym szermierzem prawdy i szczerości jesteś

                        Obiecałem ci kiedyś, że ile razy wyskoczysz na kogoś słabszego, dostarczę ci sporo wzruszeń. To ledwie uwertura, więc nie skąp mi swych oberków, bym mógł dotrzymać słowa
                          • gwen75 Re: Anons 16.08.20, 12:08
                            baenzai napisał:

                            > Może ktoś streścić o co chodzi w tej całej aferze? big_grin tongue_out

                            Dzielny rycerz poczuł się w obowiązku bronić niewiasty, albowiem - podobno - straszliwie się nad nią znęcam wink
                          • gyubal_wahazar Re: Anons 16.08.20, 12:11
                            Stare sprawy. Kiedyś w późnej kredzie (albo wczesniej jurze) na SŁSie była jakaś 'niebieska'. Podobno narobiła zamieszania, po czym zniknęła.

                            Jakiś czas potem, na forum przyszła Dolorka i niemal od samego początku Gwen czepiał się jej, twierdząc, że wraca pod nowym nickien, a to niefajne jest.

                            Dolorka mówiła wtedy i mówi do dziś, że jest Dolorką a nie jakąś niebieską i jeśli o mnie chodzi, nie mam najmniejszego powodu, by jej nie wierzyć.

                            Przez jakieś 2 lata na SŁSie pisała normalne, na poziomie posty, ale nie było miesiąca czy dwu, by Gwen jej nie dogryzł.

                            W pewnej chwili grubo przegiął, gdy popisując sie swą znajomością angielskiego, określił ją jako 'attention-whore'. Najdelikatniej jak umiałem, wyłożyłem mu jak ksiądz-Magdzie, że zachował się niestosownie.

                            Ponieważ do mej sugestii odniósł się z pewnym dystansem, podjąłem się sprowadzać go na ścieżkę samowar-wiwru, ile razy znów się zagalopuje. I odtąd staram się dotrzymywać słowa, by nie zawieść pokładanego we mnie zaufania

                            I to w maksymalnym skrócie, tyle
                          • gyubal_wahazar Re: Anons 16.08.20, 12:16
                            Mientka fajko, ile razy najdzie cię srogi wigor, by kogoś przycisnąć, wsadź ptaszka między drzwi i nimi chlapnij. Przejdzie, jak ręką odjał

                            Od kiedy wymyślono przelewy, nie musisz dziękować
                            • dolores2222 Re: Anons 16.08.20, 12:28
                              Chłopaki, dajcie spokój.
                              Tyle zła na świecie... miłujmy się big_grin
                              Dla Gwena zmieniłabym nick na "dolores niebieska" ale mi się nie chce tongue_out
                              Gwenuś, czy jeśli oficjalnie przyznam, że jestem niebieska (ale mnie się kojarzyło, że przez zieloną ci się ulewało...), to poczujesz się lepiej?
                              Uwaga:
                              to ja, Niebieska Temperówka, kocham Gwena, lody i gruszki big_grin
                              • tapatik Re: Anons 16.08.20, 19:05
                                Na sąsiednim forum była dziewczyna o nicku Temperufka w różnych odmianach, bo co jakiś czas kasowała konto i zakładała nowe.
                                To była bardzo specyficzna osoba z wybuchowym charakterem.
                                • gwen75 Re: Anons 16.08.20, 19:30
                                  tapatik napisał:

                                  > Na sąsiednim forum była dziewczyna o nicku Temperufka w różnych odmianach, bo c
                                  > o jakiś czas kasowała konto i zakładała nowe.
                                  > To była bardzo specyficzna osoba z wybuchowym charakterem.

                                  Niemniej jednak dała się lubić, była prostolinijna i szczera wink
                                  • gyubal_wahazar Re: Anons 16.08.20, 20:59
                                    No co ty nie powiesz ?
                                    Najbiedniej z 5 razy zmieniała nicki i tak za nią tęsknisz.
                                    Autorka max - raz, a najpewniej wcale i nie przepuszczasz okazji, by jej dogryźć i zarzucić nieszczerość.

                                    Lubisz dreptać na smyczy u boku lateksowej femdominy, obrywając co i raz pejczykiem ?
                                    Rostfusz się, żaden wstyd się przyznać do czegoś co dla regularsów SŁSa i tak od dawna nie jest żadną tajemnicą
                                      • gyubal_wahazar Re: Anons 16.08.20, 21:45
                                        Ale tak między nami - jak ładnie zaaportujesz jakąś kulkę gejszy czy inne gumiane dildo, trafia ci się kostka cukru do pysia, czy w nagrodę właścicielka luzuje ci smycz, byś złapał parę oddechów ?

                                        Pytam na wypadek jakby twoja domina zaniemogła, bym wiedział jak ci wypełnić tą dojmującą pustkę.
                                        Tylko jak mi obsikasz buta, jak ostatnio, to dzień na żądanie w robocie może nie wystarczyć.
                                        Żeby nie było, że nie uprzedzałem
    • searam Re: Anons 15.08.20, 23:23
      Powaznej relacji..? Podanie proporcji biust/talia/biodra, waga i wzrost is a must...Plus deklaracja o swiadomosci meskich wymagan w XXI wieku...wink
      Jesli tego za wiele to moj adres e-mail otworzy jej droge wyboista, ale urozmaicona w nieznane...wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka