Zastanawiam się, jak sformułować anons na srajpatii (tak, tak, Gwen, umiem się przyznać, że dla siebie

)), żeby wynikało z niego, że:
1. nie mam ciągot na ołtarz
2. nie szukam elektryka, hydraulika etc.
3. ewentualnie kucharza od czasu do czasu, bo nienawidzę gotować
4. zależy mi na zdrowej relacji, gdzie obie strony mają czas dla siebie nawzajem i czas dla siebie samego
5. i tu jest pies pogrzebany - duże znaczenie ma dla mnie sfera seksualna i w tej materii oczekuję wyłączności.
Jakich słów użyć, żeby punkt 5) nie oznaczał:
1. podstarzałej napalonej dziuni
2. podstarzałej majętnej napalonej dziuni
3. (wiadomo)

No to jedziem z tym koksem