Dodaj do ulubionych

czego brakuje

16.05.24, 21:28
czego wam najbardziej brakuje z takich nazwijmy to "zwiazkowych" rzeczy, okolicznosci, sytuacji?

a moze za niczym nie tesknicie, tylko marzycie o czyms zupelnie innym niz to, co znane?

a moze, w ogole niczego wam nie brakuje?
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: czego brakuje 16.05.24, 22:21
      Wspólnych wycieczek, możliwości wygadania się, aczkolwiek uświadomiłem sobie właśnie, że nie w każdym związku tak miałem, przytulania się.

      Ale mi się wspomnienia odpaliły.
      • permet Re: czego brakuje 17.05.24, 19:20
        nie w kazdym zwiazku miales mozliwosc "wygadania sie", dobrze rozumiem?
        to taka niemoznosc otwarcia przed ta najwazniejsza osoba, podzielenia sie tym, co masz w glowie, czy zwyczajnego opowiadania jak minal dzien w robocie?


        "Ale mi się wspomnienia odpaliły"
        fajne jakieś? 😉
        • tapatik Re: czego brakuje 17.05.24, 19:51
          permet napisała:

          > nie w kazdym zwiazku miales mozliwosc "wygadania sie", dobrze rozumiem?
          > to taka niemoznosc otwarcia przed ta najwazniejsza osoba, podzielenia sie tym,
          > co masz w glowie, czy zwyczajnego opowiadania jak minal dzien w robocie?

          Musiałbym tryb marudzenia włączyć, a tego nie chcę. Napiszę o jednej sytuacji. Spotkałem się z dziewczyną i mówię jej, że mam problemy w pracy, a ona na to, że to ją nie obchodzi.

          > "Ale mi się wspomnienia odpaliły"
          > fajne jakieś? 😉

          Niestety różne.
          • permet Re: czego brakuje 17.05.24, 21:32
            przepraszam, ze to napisze, ale nie jest przypadkiem tak, ze jakis konkretny typ kobiecej "urody" (nie mylic z uroda 😉) wybierales? bo nie chce mi sie wierzyc, zeby w miare normalna i srednio inteligentna kobieta powiedziala swojemu mezczyznie, ze nie obchodza jej jego problemy.

            zdecydowanie musisz przywolac te lepsze wspomnienia 😊
            • tapatik Re: czego brakuje 17.05.24, 23:19
              Mi się trafiały różne typy urody, tak samo jak różne typy charakterów.
              Na początku nie było widać, że ta dziewczyna ma takie podejście. Poza tym mi zależało na niej.
              • permet Re: czego brakuje 18.05.24, 10:45
                nie piernicz, prosze. takie cechy widac niemal od razu.
                chyba, ze - jak piszesz - zalezalo ci na niej, zwyczajnie wiec nie starales sie tego dostrzec. czyli, innymi slowy, nie starales sie jej poznac. wystarczylo co to co dostrzegles, to co widoczne, bez koniecznosci wejscia glebiej i "poznania".
                • yppah Re: czego brakuje 18.05.24, 11:57
                  A tam. Myslal czym innym niz mozg, zadna zagadka. Nie klammy, ze my robimy inaczej 😉 Oczywiscie, sa ludzie z wiekszym radarem antybadziew, np. ja jestem takim czlowiekiem, ale to wszystko. To tylko pewien instynkt samozachowawczy. Oceniamy ludzi, a wiec i przypisujemy im rozne cechy, przez pryzmat tego, jak bardzo chcielibysmy trafic z nimi w posciel.

                  Nie ma co klamac, ze tak nie jest.
                  • permet Re: czego brakuje 18.05.24, 12:38
                    nie wiem jak ty, ale nie zdarza mi sie myslec inna czescia ciala niz mozg. nawet jezeli patrze na mezczyzne tylko przez pryzmat checi zaciagniecia go "w posciel", to i tak mozg w to wszystko angazuje. moze czasami niepotrzebnie, ale to chyba wlasnie jest moj instynkt samozachowawczy.
                    • yppah Re: czego brakuje 18.05.24, 15:12
                      Podlegamy znacznie silniejszej presji kulturowej niz mezczyzni w tym wzgledzie, dlatego tak chetnie twierdzimy, ze kierujemy sie charakterem przy wyborze partnera (lub wrecz zmuszamy sie do takiej postawy). Owszem, kierujemy sie charakterem. Swoim 😉

                      Ludzie sie nie roznia od zwierzat, ale jestesmy tak skonstruowani, ze nie lubimy prawdziwej szczerosci, bo nas uwiera. Lubimy myslec, ze jestemy szlachetni. Tapatikowi tamta laska sie podobala. Dla mnie taki tekst, jakim ona walnela, bylby czerwonym swiatlem, on jest widocznie tolerancyjny. Ja jestem meganietolerancyjna. Interesuje mnie tylko zloto 😉

                      Ale dla mnie to jest bezsporne, ze ludzki seksapil przyslania nam rozne "ale". Ani to dobrze, ani zle, mysle.
                      • permet Re: czego brakuje 18.05.24, 16:45
                        "Podlegamy znacznie silniejszej presji kulturowej niz mezczyzni w tym wzgledzie, dlatego tak chetnie twierdzimy, ze kierujemy sie charakterem przy wyborze partnera (lub wrecz zmuszamy sie do takiej postawy)."

                        tak twierdzimy? ze kierujemy sie charakterem?
                        chyba przy "wyborze" (czy mozna to jeszcze nazwac wyborem, czy sila przyciagania, ewentualnie dopelniona jakas analiza, albo i wieloma - ktore te sile zwielokrotniaja, albo nie) czasami wystarcza kuszace usta, a pozniej mysli o nich wypełniaja glodne poranki, wystarcza piekne posladki, ktorych widoku nie mozesz zapomniec, albo oczy, ktorych obraz zostaje pod powiekami, kiedy zasypiasz.
                        ale do tego co wyzej musi byc w komplecie cos jeszcze, cos niesamowicie pociagajacego, ten mezczyzna (zbudowany z pewnych wartosci, mysli, pragnien, marzen, spojrzenia na swiat, a nawet slabosci, ktorych nie boi sie pokazac), ktory calkowicie umysl zniewoli.

                        chyba jakos tak to wyglada, prawda?
                        • yppah Re: czego brakuje 18.05.24, 17:34
                          Jest tak, wedlug mnie, ze na dzien dobry widac tylko te rzeczy, ktore widac na dzien dobry: np. ze blyskotliwy jak sto diablow. Zgodze sie chetnie, ze to silny afrodyzjak, szczegolnie jak jest w tym jakies lekkie bravado. To jest czesc seksapilu, podobnie jak pewne przeslanki charakteru, ktore moga nawet wynikac z pierwszej rozmowy. To sa takie jakby wibracje, to musi byc Twoja czestotliwosc. Objawiaja sie np. w sposobie, w jaki mowi do ludzi, w reakcji na rozne zdarzenia - albo to jest sexy, albo nie.

                          Ale wiele sobie tez wrozysz z fusow. Na podstawe tamtego pierwszego czy drugiego wrazenia. One rzucaja swego rodzaju cien: interpretujesz go przez pryzmat swojego oryginalnego stosunku do niego. Oczywiscie, jesli zrobi cos obrzydliwego, spoko, mnie tez sie z sekundy na sekunde odwraca na 'nie'. Ale jest pewna 'szara strefa' zachowan, ktora po prostu interpretujesz. W przypadku tamtej przygody tapatika taka interpretacja moglaby byc na przyklad refleksja: a, powiedziala tak, bo widac miala zly humor, tak sie jej wyrwalo.

                          Ja jestem zawsze za interpretacja 'pro', ale zeby dwa swiaty sie spotkaly, obie interpretacje musza byc 'pro'.

                          Ale tak prawde piszac, to nie wiem jak to jest. Byc moze jest tak, ze jak masz 20 lat, to skaczesz na glowke latwiutko. A potem o tym, jak skaczesz i czy w ogole decyduje bagaz osobistych doswiadczen milosnych. Ja skacze odwaznie, bo ja mam dobre 😉

                          • permet Re: czego brakuje 18.05.24, 22:20
                            "Byc moze jest tak, ze jak masz 20 lat, to skaczesz na glowke latwiutko. A potem o tym, jak skaczesz i czy w ogole decyduje bagaz osobistych doswiadczen milosnych. Ja skacze odwaznie, bo ja mam dobre"

                            chyba wiekszosc piszacych strasznie ci tego zazdrosci. bagazu doswiadczen miłosnych i tej otwartosci serca.
                            ja na pewno.
                            • yppah Re: czego brakuje 19.05.24, 16:33
                              Olsnilo mnie dzis rano: to dziala w obie strony. Mam dobre, bo skacze odwaznie. Nie ze samouwielbienie, ale... skakalam odwaznie (nie od poczatku, dlugo nie skakalam wcale, bo czulam, ze za plytko) i jakos tak sie zawsze skladalo, ze to bylo wbrew chlodnym analizom i podszeptom otoczenia. Albo nie ze sie skladalo, tylko taki mialam wewnetrzny drive? Zawsze z jakims szeptem z tylu glowy, ze bedzie to mialo cene, bo dobre rzeczy maja cene czasami. Mam nadzieje, ze nie zawsze. Albo mam nadzieje, ze juz zaplacilam z nawiazka 😉 A jesli sobie w koncu zlamie kregoslup, to... przynajmniej bede sobie mogla wiecej polezec, trudno 😉

                              Audaces fortuna iuvat, timidosque repellit.
                  • permet Re: czego brakuje 18.05.24, 12:48
                    a inna sprawa jest to, ze faceci czasami nie chca zobaczyc prawdziwej kobiety, bo moze latwiej jest jej nie dostrzegac, bo nie potrzebuja i tyle. po co sie wpierdalac w jakis balagan, jezeli mozna tylko wachac piekne wiosenne kwiaty.
                    tylko pozniej jest gorzko, kiedy jednak balagan wychodzi na wierzch, a taki facet powie "nie bylo widac (...) zalezalo mi na niej".
                    no nie, kurwa, wcale na NIEJ nie zalezalo. na wszystkim innym, ale nie na niej.
                    • yppah Re: czego brakuje 18.05.24, 15:41
                      Mysle, ze blad nie jest w "facetach", tylko jest to efekt procesu spoleczno-historycznego. Mysle, ze we wspolczesnym swiecie mezczyzni podlegaja silniejszej presji niz my. Tak, to jest efekt emancypacji kobiet. Patriarchat runal i nie za bardzo wiedza, co maja robic. A z kolei kobiety nie leca juz na ferrari (minus blachary), wiec wszystko to razem zmierza ku rosnacej liczbie singli (bardzo fajnych bardzo czesto) i roznym alternatywnym modelom typu poliamoria.

                      Zyjemy w fascynujacych czasach, jesli chodzi o zwiazki miedzyludzkie - proponuje tak na to spojrzec 😉
                    • obrotowy czepiasz sie slow. 18.05.24, 16:07
                      permet napisała:
                      , kiedy jednak balagan wychodzi na wierzch, a taki facet powie "nie bylo widac (...)
                      zalezalo mi na niej".
                      > no nie, kurwa, wcale na NIEJ nie zalezalo. na wszystkim innym, ale nie na niej.



                      przeciez to tylko zwrot ( forma jezykowa), a Ty bierzesz wszystko doslownie.

                      zatem zalezalo mu na tym "by z nia byc", - bo zwyczajnie mu sie spodobala.

                      - a reszta (ten balagan wewnetrzny - o jakim piszesz)

                      i tak wyjdzie "w praniu"...

                      nie kazdemu sie znowu tak spieszy z poznaniem "duszy" - by od razu sie na te Dusze rzucac smile
                      • permet Re: czepiasz sie slow. 18.05.24, 16:54
                        owszem, wyjdzie w praniu, tylko wowczas nastepny facet bedzie narzekal na te zle kobiety, bedzie zamykal się na kolejne, bo bedzie "skrzywdzony". a mozna bylo tego uniknac, robiac jeden maly krok i dostrzegajac w pannie cechy, ktore tego konkretnego faceta odrzucaja.

                        ale masz racje, jezeli szuka tylko "duszy", to na duszy skupiac sie nie bedzie.

                    • tapatik Re: czego brakuje 18.05.24, 22:03
                      permet napisała:

                      > no nie, kurwa, wcale na NIEJ nie zalezalo. na wszystkim innym, ale nie na niej.

                      To na czym w takim razie mi zależało?
                • tapatik Re: czego brakuje 18.05.24, 21:23
                  No to ja jestem ślepy i nie widziałem.
                  • permet Re: czego brakuje 18.05.24, 22:09
                    przepraszam, chyba od twojej sytuacji zapedzilam sie w jakies dalsze rozwazania nad samym zjawiskiem. to nie bylo atakowanie, czy ocenianie ciebie czy twojego zachowania. nie odbieraj tak tego, po prostu zainicjowalo to jakies kolejne przemyslenia, nie mialo byc absolutnie personalnie do ciebie.
    • searam Re: czego brakuje 17.05.24, 22:21
      Z tych "zwiazkowych rzeczy" najbardziej brakuje mi ROI. smile
      • tapatik Re: czego brakuje 17.05.24, 23:12
        A co to jest?
        • searam Re: czego brakuje 17.05.24, 23:19
          tapatik napisał:

          > A co to jest?
          >
          Return of Investment...
          • tapatik Re: czego brakuje 17.05.24, 23:20
            Jak można mówić o ROI w kontekście związku uczuciowego?
            • searam Re: czego brakuje 17.05.24, 23:29
              tapatik napisał:

              > Jak można mówić o ROI w kontekście związku uczuciowego?
              >
              A co to jest "zwiazek uczuciowy" ? Keidy i jak powstaje, jak dlugo trwa, co go determinuje i co go podrzymuje ?
              Jak oddzialywuje na odmienne plcie we wzajemnej relacji z uwzglednieniem czynnikow materialnych.
              Mozna by pisac o tym i rozmawiac, ale to jest proste jak obsluga cepa z ktorym nie mam zwiazku uczuciowego...,)
    • trentino Re: czego brakuje 19.05.24, 18:25
      Obecnie niczego
      • baenzai Re: czego brakuje 19.05.24, 19:20
        trentino napisał:

        > Obecnie niczego

        Czyżbyś w końcu osiągnął ten mityczny chłód? wink
        • trentino Re: czego brakuje 19.05.24, 20:50
          Mityczny chłód to raczej w trumnie się dopiero osiąga wink

          Prawdę mówiąc zdaje mi się że mam już po prostu wywalone na to. Za dużo innych problemów w życiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka