stasi1 17.12.24, 12:41 Do pracy i wolne. Do trzech króli Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
obrotowy Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 17.12.24, 15:57 stasi1 napisał: > Do pracy i wolne. Do trzech króli - gdzie tak dobrze maja ? - poza szkolnictwem ? Odpowiedz Link
permet Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 17.12.24, 16:13 tam to juz od jutra wolne maja, ty czlowieku zapierdalaj przez swieta nawet :d Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 17.12.24, 16:34 Wszędzie masz 26 urlopu i możesz część wykorzystać w okresie świętecznym. Okruch też ma teraz dłuższy urlop do końca roku. Odpowiedz Link
permet Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 17.12.24, 16:41 "Okruch też ma teraz dłuższy urlop do końca roku." wyglada jakbys tesknil :p Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 19.12.24, 21:37 Dementuje te pogłoski. Odpowiedz Link
trentino Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 17.12.24, 17:42 W wielu firmach to nawet jest wymóg żeby nie gromadzić urlopu. A czasem na koniec roku sporo go zostaje Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 17.12.24, 18:38 Mi prawie nigdy nic nie zostaje, bo z reguły biorę tak: - 10-12 dni w sierpniu albo wrześniu - 3-4 dni w grudniu - po jednym dniu w każdym innym miesiącu - 2 dni na żądanie (w przypadku jakiegoś zdarzenia losowego albo jak wyjątkowo nie chce mi się iść do roboty) Najwięcej urlopu gromadzą osoby, które wracają z urlopów macierzyńskich albo ludzie mający zadaniowy/indywidualny system pracy. Odpowiedz Link
tapatik Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 17.12.24, 22:53 Jak odchodziłem z poprzedniej pracy to dostałem ekwiwalent za cały rok, bo wykorzystywałem jeszcze poprzedni W obecnej pilnują jak masz za dużo urlopu. Odpowiedz Link
stasi1 Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 19.12.24, 07:39 Tak dobrze to nie ma. Kierownik po złości dwa dni urlopu mi wpisał. Jak to pisowiec to nawet w dzień w którym miałem być w pracy Odpowiedz Link
tapatik Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 19.12.24, 21:31 A to kierownik może wpisać urlop bez zgody pracownika? Odpowiedz Link
stasi1 Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 20.12.24, 09:05 Niestety tak, bo twierdzi że za dużo urlopu mam. Małolat dostał ostatnio 3 tygodnie chociaż nie chciał w ogóle Odpowiedz Link
tapatik Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 20.12.24, 10:50 Podobno jeśli masz więcej niż 5 dni urlopu zaległego, to pracodawca musi "zamrozić" kapitał na ewentualny deputat urlopowy, w razie gdybyś chciał odejść. W mojej poprzedniej pracy mieli to w dudzie, w obecnej mocno pilnują. Może to o to chodzi? Odpowiedz Link
pit.dog.lover Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 20.12.24, 11:18 Ogólnie nie można kumulować urlopu w nieskończoność. Jest to uregulowane prawnie, nie wiem jak jest w tej chwili, ale z tego co pamiętam, zaległy urlop trzeba było zaplanować i wykorzystać chyba do września następnego roku. Z punktu widzenia pracodawcy, którym bywałem, bardzo długie urlopy są dość uciążliwe, zwłaszcza w przypadku małego zespołu, gdzie masz np. kilka czy kilkanaście osób. Wszak ktoś tą pracę musi w tym czasie wykonywać pomimo już posiadania swoich zadań. Podobnie jak później osoba, która na tym urlopie była wykonuje ją za kogoś innego. Niemniej jest różnica czy trwa to dwa tygodnie czy np. sześć. Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 20.12.24, 13:06 Zastanawiam się kim są ludzie, którzy tak gromadzą te urlopy (pomijam tych wracających z macierzyńskiego albo tych mających jakiś indywidualny system pracy). To chyba usu być jakieś połączenie pracoholizmu z samotności. Odpowiedz Link
tapatik Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 20.12.24, 23:39 Dlaczego samotności? Zawsze miałem zwyczaj chomikowania urlopu bez względu na sytuację związkową. Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 20.12.24, 23:59 Jeżeli ktoś ma rodzinę czy paczkę znajomych to raczej z nimi wolałby spędzać czas a nie w pracy. Odpowiedz Link
tapatik Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 21.12.24, 20:50 Moje myślenie jest następujące - zostaw sobie trochę urlopu, bo będziesz potrzebować kiedyś pójść, a urlopu nie będzie. W ten sposób nauczyłem się nie brać urlopu. Może głupie, ale tak działa mój wewnętrzny program. Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 22.12.24, 11:22 tapatik napisał: > Moje myślenie jest następujące - zostaw sobie trochę urlopu, bo będziesz potrze > bować kiedyś pójść, a urlopu nie będzie. W ten sposób nauczyłem się nie brać ur > lopu. > Może głupie, ale tak działa mój wewnętrzny program. > I kiedyś faktycznie przydał ci się ten zaległy urlop? Odpowiedz Link
tapatik Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 22.12.24, 11:57 baenzai napisał: > tapatik napisał: > I kiedyś faktycznie przydał ci się ten zaległy urlop? Jeszcze nie, ale na razie na emeryturę się nie wybieram Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 22.12.24, 12:07 tapatik napisał: > baenzai napisał: > > > tapatik napisał: > > > I kiedyś faktycznie przydał ci się ten zaległy urlop? > > Jeszcze nie, ale na razie na emeryturę się nie wybieram > Nie bardzo rozumiem. Planujesz wykorzystać ten nazbierany urlop po 60-tce czy o co chodzi? Odpowiedz Link
trentino Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 22.12.24, 12:36 Znałem typa który był dumny z tego że nazbierał jakieś chore ilości urlopu a jak już musiał go wykorzystać to i tak przychodził do roboty Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 22.12.24, 13:03 trentino napisał: > Znałem typa który był dumny z tego że nazbierał jakieś chore ilości urlopu a ja > k już musiał go wykorzystać to i tak przychodził do roboty Też mi się zdarza uciekać z samotności w pracę, ale są jednak jakieś granice. Odpowiedz Link
tapatik Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 22.12.24, 13:05 Urlop zaległy wykorzystuję w następnym roku. Po czym na koniec roku chomikuję następny. Teraz znowu mam zachomikowane 5 dni na 2025. Odpowiedz Link
baenzai Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 22.12.24, 13:42 5 dni to nie jest tak dużo. Myślałem, że mówimy o większej liczbie. Odpowiedz Link
tapatik Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 20.12.24, 23:56 Sześć tygodni to ciężko byłoby wziąć, chociaż jak ma się zaległy. Mój kolega z pracy brał 3 tygodnie urlopu, bo dopiero pod koniec 2 tygodnia zaczynał odpoczywać. Też zacząłem brać urlopy dłuższe, ale niedawno czytałem artykuł o badaniach, z których wynika, że lepiej brać więcej krótszych urlopów niż jeden długi, bo wtedy się lepiej wypoczywa. Pomyślimy w przyszłym roku Odpowiedz Link
stasi1 Re: Jeszcze dwa razy - a potem zrazy... 21.12.24, 23:32 Ja czasem miałem problem z tym zaległym, że nawet do września przyszłego roku nie mogłem się wyrobić. Tu kiedyś tez niby chcieli mi zapłacić ale nie chciałem, bo po co? Niby mniej bym się nudził Odpowiedz Link