Gość: malwina85
IP: *.xdsl.centertel.pl
18.01.12, 09:00
Witam serdecznie mam prawie 3 letnią córkę Maję, która od dwóch tyg. chodzi do miejscowego przedszkola,jest to jedyne przedszkole w tej miejscowości, Maja nosi implant od kiedy skończyła 10 miesięcy i aparat słuchowy.W przedszkolu jest jedynym dzieckiem z wada słuchu, prawdopodobnie jedynym na całą miejscowość, panie w przedszkolu nie miały nigdy styczności z dzieckiem z wadą słuchu.I tu zaczyna sie problem prosiłam aby panie zwróciły uwage jak dziecko radzi sobie w hałasie, czy nie trzeba jej powtarzac itp.I pani po kolejnym dniu stwierdza- no tak, ona faktycznie nie słyszy, kiedy wołam ją tyłu lub z boku to nie reaguje, musze podejsc i mówić przed nią ona chyba czyta z ruchu warg...Dobiła mnie tymi słowami, dziecko w domu rozmawia ze mną z drugiego pokoju słyszy na poziomie 25 db, śpiewa mówi wierszyki, zdaniem logopedy rozwija się bardzo dobrze..Jest dość niesmiała może stąd ten problem, faktycznie w hałasie prosi o powtórzenie.I teraz pytanie do Was, jak było z z waszymi dziecmi, czy ten hałas im przeszkadzał, może trzeba poczekać aż się oswoi, proszę o radę, ona bardzo chętnie chodzi do tego przedszkola, boję sie że panie już się uprzedziły i beda ja traktować inaczej, nie poznają jej takiej jaka jest naprawde...Przepraszam, że się rozpisałam, ale jest to dla mnie problem i prosze o rade.