Witam serdecznie, piszę w zasadzie pierwszy raz na tym forum, ale zaczęłam was
czytać już jakiś czas temu. jestem mama 6-mies. Kacperka. nie wyszły nam
badania przesiewowe słuchu (brak wyniku) mimo że kilkakrotnie powtarzane.
Robiliśmy ABR w IMiD, ale lekarze nie potrafili zinterpretować wyniku

dowiedziałam się że mały słyszy, tylko nie wiadomo czy dobrze. No i
powtórzyłam BERĘ w CZD, i niestety mały zbudził się w trakcie badania i nie
udało sie go zrobić do końca. dr. Radziszewska zadzwoniłą i powidziała że
koniecznie trzeba badanie powtórzyć bo coś nie tak jest. No i powtórzyliśmy to
badanie, które na szczęście udało się zrobić, i kurcze już ponad 1,5 miesiąca
czekam na wyniki. Wkurzam się jak nie wiem, bo czas cenny uciaka a w CZD mówią
mi, że a to loekarz na urlopie to na zwolnieniu i nie wiadomo kiedy opisze.
Płakać mi się chce, że nie mam na to wpływu. We wtorek jedziemy do IFIPS na
pierwszą wizytę i zobaczymy. Już się nie stresuję tak jak mały był mały, bo
widzę że on słyszy tyle, że jeśli faktycznie miałby niedosłuch to sama chyba
nie ejstemw stanie tego zdiagnozować. No nic zobaczę co mi powiedzą w IFIPS,
ale na CZD jestem wkurzona, jak tak można robić, zwłaszcza że po to są badania
przesiewowe, żeby wady szybko zdiagnozowac, a nie potem rozkosznie czekać 1,5
miesiąca na sam opis. Co więcej jak chciałam wziąć te wyniki żeby pokazać w
IFIPS, to nie mogę, bo jakby był opis, to bym mogła, paranoja!!!