abepe
06.02.13, 22:01
Właśnie sobie przeczytałam tę książkę przed podrzuceniem jej trzecioklasiście na ferie. Bardzo mi się podoba jej klimat - trochę jak z Dickensa, trochę jak z Twaina, trochę jak z "Gałki od łóżka" - dużo dziecięcej przyjaźni, przygód, nieco naiwnych rozwiązań, mały dodatek fantastyki.
Nie podoba mi się tylko (uwaga, zdradzam zaskakujący element treści!) to, że dzieciaki wyśmiewają się z Barbarossy gdy staje się dzieckiem. Dlaczego musiało się okazać, że zawsze łatwiej dać wycisk mniejszemu???