Dodaj do ulubionych

(prze)dawkowanie książek

13.12.13, 00:39
Z góry przepraszam, jeżeli dubluję wątek, bo trudno mi sobie wyobrazić, że jeszcze o tym nie pisałyście, ale wyszukiwarka nic sensownego nie zapodała, więc rozpocznę nowy.

Czytam Was już od prawie 3 lat, tak długo masakrycznie rozrasta się nasza biblioteka i właśnie teraz przed świętami, kiedy mój od najbliższej soboty 3-latek prawie, że codziennie dostaje / czytamy nową, okolicznościową książkę, nie rezygnując przy tym z naszych stałych gwoździ programu zastanawiam się, czy macie jakieś metody na dozowanie książek. Problem u nas w tym, że mam wrażenie, że dla młodego to jednak w pewnym momencie stało się za dużo: nowych książek, nowych tematów itd Trochę utrudnia nam całość to, że jest dwujęzyczny, więc generalnie ma sporo na i w głowie, ale ostatnio mam wrażenie, że nie nadąża, wchłania te książki bez ich przetrawiania, chociaż zawsze, gdy mu coś proponuję, to bardzo chętnie rzuca się i na nowości i na te już znane.

Ile i kiedy wy w ogóle czytacie z dziećmi? U nas jest przedszkole, więc w tygodniu praktycznie - ze względu na zajęcia popołudniowe - wystarcza nam czasu na czytanie w łóżku przed pójściem spać, chociaż często pojawia się ten problem, że jeżeli zaczniemy po czytaniu rozmawiać, to młody często się rozbudza i jest walka o zaśnięcie.
W weekend są przerwy poobiednie - czasami na spanie, czasami na leżenie i czytanie. No i rano po wstaniu od czasu do czasu udaje nam się zaszyć jeszcze na kilka minut. I to tylko tyle - moim zdaniem nie jest tych okazji do wspólnego czytania zbyt wiele. I aż tyle, bo czasami mam wrażenie, że za dużo, że nie nadąża. Oczywiście generalnie wykańcza go głownie przedszkole (mentalnie, fizycznie niestety nie) no i te zajęcia popołudniu (ale do tego zaliczam też np. wyjście na plac zabaw czy spotkanie z kolegami), ale nie mogą się pozbyć wrażenia, że czasami mamy problem z przedawkowaniem książek. Czy którejś z Was wydaje się to znajome?

Z góry dzięki za odpowiedzi/podpowiedzi
Obserwuj wątek
    • abepe Re: (prze)dawkowanie książek 13.12.13, 01:01
      Na (prze)dawkowanie mam tylko propozycję, żeby się dziecku nie narzucać, tylko zaczekać na jego propozycje.
      A co do czytania przedszkolakom - przypomniał mi się mój stary wątek.
      • laemmchen79 Re: (prze)dawkowanie książek 13.12.13, 01:15
        świetny ten wątek:-) dzięki, abepe

        Nie mam problemu z narzucaniem, bo H. uwielbia wspólne czytanie i problem - zwłaszcza wieczorem - jest raczej w tym, żeby ograniczyć, bo przecież spać też trzeba, a tak to moglibyśmy spokojnie siedzieć 2-3 godziny. Myślałam raczej o tym, że on nie nadąża z trawieniem/układaniem sobie tego, co czytamy. Teraz mamy taki szalony okres, że paczka za paczką przychodzi, młody oczywiście uwielbia je rozpakowywać i od razu trzeba poczytać. Tylko mam wrażenie, że nic albo mało co z tego, co czytamy, zakotwicza mu się w główce, która staje się coraz bardziej pełna tylu tematów i wrażeń, że młody momentami sprawia takie bardzo zmęczone, przesycone wrażenie.

        Mam ograniczony wpływ na to, co czytamy, H. ma swoje ulubione gwoździe, bez których ani rusz, więc czytamy, ale lubi też nowości, jak mu się je podsunie i podpyta: bierzemy? to zwykle słyszę: bierzemy.

        Tylko nie wiem, jak mu pomóc w tym układaniu w łepetynie tego przeczytanego i poważnie zastanawiam się, czy czasami nie jest tego za dużo?
        • abepe Re: (prze)dawkowanie książek 13.12.13, 17:07
          Chodziło mi o to, żeby nie podrzucać, nie proponować, tylko czekać aż dziecko przyjdzie z propozycją czytania. Nadchodzące w paczkach nowości odkładaj do schowka, przydadzą się gdy będziesz potrzebowała prezentów:)
    • bruy-ere Re: (prze)dawkowanie książek 13.12.13, 07:07
      Miałam podobny problem chyba z 4-latkiem, wydawało mi się, że zapodałam mu za dużo książek, bo i kupowanych, i z biblioteki, ciągle coś nowego. Jednak mam wrażenie, że mimo iż dziecko sprawia wrażenie, że nie nadąża, to cały czas "główka pracuje" i jakoś tam w środku się to wszystko układa. To taka jakby inwestycja w dziecko. Ja jestem niekiedy mocno zaskoczona, jakimi informacjami i slownictwem dysponuje mój 5,5-latek. Pewnie inne mamy z tego forum znają to odczucie.
      • bir.ke Re: (prze)dawkowanie książek 13.12.13, 09:54
        u nas tez ostatnio nawal ksiazkowy, glownie bibiloteczny plus prezenty, nowe tematy itp. mam 4,5 i 2latka, mlodszy poszkodowany, bo czytam glownie starszemu, choc on uczestniczy w tym czytaniu. czytamy duzo, przed snem nie, wole zeby zasypial, a tak za duzo sie dzieje i trzeba pogadac:) ostatnio odkryl komiksy, to dopieor jest masakra do czytania na glos:p
        • modrooczka Re: (prze)dawkowanie książek 13.12.13, 15:50
          Schować trochę, albo sprzedać mniej lubiane. Książki są cierpliwe. Jeśli dziecko na razie ma dość to spokojnie poczekać aż samo do nich wróci. Warunek: książki na wysokości dziecka, ładnie poustawiane, łatwe do zdjęcia z półki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka