Dodaj do ulubionych

niebaśń Czerwony Kapturek J. Olech i Grażki Lange

10.07.05, 08:30
rewelacja!
mam w łapie od wczoraj i to jest to, co tygrysy lubią najbardziej
wiecie, Wilk zjada Babcię i Wnuczkę, a Leśniczy zasiedział się w nadleśnictwie i nie zdążył...
morał "Potem, ilekroć wspominali zaginioną córeczkę, powtarzali: - To było takie posłuszne
dziecko!" wzbudził w niektórych moich znajomych zadziwienie/oburzenie

obrazy piękne, dynamiczne, typografia nowoczesna (na niektórych stronach niestety ciut nieczytelna,
ale tylko ciut), dziełko konsekwentne i zabawne, zdecydowanie "lektura uzupełniająca" dla tych, co
już znają wersję podstawową

postawię sobie na półce obok "Rouge Rouge Chaperon Rouge", w której to wersji dla odmiany
Kapturek sama załatwia Wilka siekierką; będzie komplet!

no i czekam na następne niebaśnie z wydawnictwa Jacek Santorski & Co...
Obserwuj wątek
    • mamalina Re: niebaśń Czerwony Kapturek J. Olech i Grażki L 10.07.05, 15:23
      tak mi wyszło asymetrycznie w tytule: J. Olech to oczywiście Joanna Olech :D

      było też o tym w GW
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,2806642.html
    • steffa Re: niebaśń Czerwony Kapturek J. Olech i Grażki L 11.07.05, 01:20
      Też zakupiłam, przeczytałam, ale chyba dziecko powinno najpierw poznać wersję
      klasyczną ;)
      • zirael1 Re: niebaśń Czerwony Kapturek J. Olech i Grażki L 20.07.05, 19:37
        A któż nie zna wersji klasycznej? Dzieci poznają baśnie i bajki już w
        przedszkolu. A ten Czerwony Kapturek jest po prostu genialny, szczególnie
        spodobał mi się jeden fragment, nie pamiętam dokładnie...
        "Nawet, gdy dziewuchy ze starszych klas nazywały ją kujonką nie przejmowała się
        i zawsze była grzeczna"
        Czy jakoś tak. Ilustracje urzekają prostotą. Całą książka formą przypomina nieco
        "Wilki w ścianach" Neila Gaimana.
    • agnieszka_azj Re: niebaśń Czerwony Kapturek J. Olech i Grażki L 21.11.05, 17:08
      Dałam to ostatnio mojej 12letniej Ani i bardzo jej sie podobało.

      Dla mnie jest to "Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie
      chcą" w wersji dla wczesnych nastolatek ;-))) Książeczka o zgubnych
      (dosłownie!) skutkach posłuszeństwa.
      Zdecydowanie nie dla przedszkolaków.
    • gopio1 Re: niebaśń Jas i Malgosia - L. Talko 13.02.06, 08:25
      No i jest druga z serii Niebaśni.
      Wpadla mi wczoraj w rece w empiku. Zdecydowanie mniej tragiczna niz Kapturek, ale rownie wspolczesna,
      moze nawet bardziej. W tej wersji wina za zgubienie sie dzieci spoczywa na... ich mamie.
      Ksiazka moze byc dla dzieci, ale morał - głownie dla rodzicow.
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/435578

      Pozdrawiam Gosia
      • agnieszka_azj Re: niebaśń Jas i Malgosia - L. Talko 13.02.06, 13:07
        Mogłaby mi sie podobać, gdyby nie nazywała się "Jaś i Małgosia" tylko np. "Staś
        i Frania".
        Są granice unowocześniania bajek polegające na trzymaniu sie ducha i sensu
        oryginału. Tu zostały zdecydowanie przekroczone.
        • gopio1 Re: niebaśń Jas i Malgosia - L. Talko 13.02.06, 13:21
          Tez mi to przyszlo do glowy. Mnie tam by wystarczylo Janek i Gosia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka