Dodaj do ulubionych

baśnie na dobranoc

20.01.06, 11:12
Witam mroźnie ale cieplutko.

Mam pytanie. A nawet więcej kilka : )
Zmieniają nam się czytelnicze zwyczaje. Do tej pory czytaliśmy po trochu w
różnych momentach dnia. Przed snem opowiadaliśmy Grzesiowi krótką bajkę i
wychodziliśmy . Młody zasypiał sam. Ostatnio domaga się coraz dłuższych bajek
i chce, żeby przy nim siedzieć, aż zaśnie. Mnie się kończą pomysły. Mąż pod
tym względem o wiele bardziej twórczy – tworzy już bajkowe seriale :) Zaczęłam
Grzesiowi czytać dłuższe bajki. Myślę, że warto powoli kompletować tomiki
baśni i opowieści. Nie muszą mieć bajecznych ilustracji. Na razie zanotowałam
sobie, z tych, które znalazłam w innych wątkach:
„Noc pluszowych zabawek”
„Mały pokój z książkami”
„Biała księżna”
„Gałązka z Drzewa Słońca”
„Baśnie z dalekich mórz i oceanów”
„O wróżkach i czarodziejach”
„Śpiew kolibrów”
„Pafnucy’

Czy któraś zdecydowanie za trudna dla prawie dwuipółlatka? Albo inaczej – czy
któraś w ogóle odpowiednia?
Grzebię po allegro i znalazłam tez inne zbiory opowieści, może znacie:
www.allegro.pl/show_item.php?item=82516970
www.allegro.pl/show_item.php?item=82523087
www.allegro.pl/show_item.php?item=82566174
www.allegro.pl/show_item.php?item=81144145
www.allegro.pl/show_item.php?item=81909336
www.allegro.pl/show_item.php?item=81608897
www.allegro.pl/show_item.php?item=82447423
www.allegro.pl/show_item.php?item=82487792
www.allegro.pl/show_item.php?item=82306389
www.allegro.pl/show_item.php?item=82577601
A czy któraś książka Lindgren już byłaby dobra? Nie mam żadnej w domu. Muszę
coś wypożyczyć z biblioteki i sprawdzić.
Co jeszcze proponujecie? Co u Was sprawdza się przed snem? Opowieść może trwać
i z 40 minut (hehe, takiego przelicznika jeszcze nie stosowałam:)

Czekam na marzec i słynne nowe wydanie baśni Andersena.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bea-sjf Re: baśnie na dobranoc 20.01.06, 11:57
      Witaj ,też mam w obserwowanych aukcjach Bajki wiatru południowego i Bajki ludów
      północy :)
      Z Lindgren spóbuj może Nilsa Paluszka ,Emila lub Lottę z ulicy Awanturników .
      Nie mogę więcej pisać teraz ,uuuu
      • abepe Re: baśnie na dobranoc 20.01.06, 15:04
        Mam też od dawna ochotę na ksiązki z "Literatury". Oto moje "dobranockowe" typy:
        www.wyd-literatura.com.pl/autorzy.php?id_ksiazka=148
        www.wyd-literatura.com.pl/autorzy.php?id_autor=18
        www.wyd-literatura.com.pl/edytor/fotka.php?id=19&k=2
        A to niekoniecznie na dobranoc:
        www.wyd-literatura.com.pl/autorzy.php?id_ksiazka=147
        Co powie na nie prawie dwuipółlatek?
        • i2h2 literatura z Literatury ;-) 26.01.06, 15:06
          Opisuję, jak obiecałam.
          Hmm, co miało być w pierwszym linku? Bo otwiera mi się propozycja wybrania
          autora :-)
          "Kocie historie" i "Julkę i koty" zaczęliśmy czytać jak Krysia miała ok. trzech
          lat. Czyta się dobrze, bawiliśmy się doskonale. Raczej dla trochę starszych
          dzieci, tak od czterolatka w górę, ale...przyznam się, że na Twoim miejscu
          kupiłabym na zapas, bo jak się nakład skończy, to będziesz żałować.
          "Zasypianki" jakoś tak przeszły bez echa, natomiast "W moim ogrodzie mieszka
          czarodziej" bardzo się podoba zarówno Krysi, jak i nam(ilustracje są świetne:-))
          I to by było na tyle ;-)
          Iwona
          • abepe Re: literatura z Literatury ;-) 26.01.06, 15:13
            i2h2 napisała:

            > Opisuję, jak obiecałam.
            > Hmm, co miało być w pierwszym linku? Bo otwiera mi się propozycja wybrania
            > autora :-)

            Coś nie tak z tym pierwszym linkiem, co drugi raz otwiera się własciwa książka.
            Spróbuj może jeszcze, ok?
            Miał być Kazimierz Szymeczko "Zemsta Budzika"


            I bardzo dziekuję, oczywiście.
      • abepe Re: baśnie na dobranoc 21.01.06, 14:50
        bea-sjf napisała:

        > Witaj ,też mam w obserwowanych aukcjach Bajki wiatru południowego i Bajki ludów
        >
        > północy :)

        Ale się chyba o nie nie pobijemy, co? Poza tym,mam poczucie, że dla Jesia
        jeszcze za trudne, więc Ci je "odstąpię" : )
        > Z Lindgren spóbuj może Nilsa Paluszka ,Emila lub Lottę z ulicy Awanturników .

        Na tego grubego "Emila" mam dużą ochotę.

        > Nie mogę więcej pisać teraz ,uuuu
        Ale jeszcze napisz, dobrze? Głównie, co tam Jędrek słucha przed snem.

        A my wstawiliśmy do grzesiowego pokoju wygodny fotel, bo odechciało nam się
        klęczeć na podłodze (mały jeszcze za szczebelkami, więc się przysiąść na brzeżku
        łóżka nie da). W dzień Grześ zasiada z książką na fotelu,zapala lampkę i udaje tatę.
        Na tapecie "Sceny z życia smoków". Po przeczytaniu dłuższego fragmentu
        zasypia...tata. Mały zaraz po nim :)
        • abepe Re: baśnie na dobranoc 21.01.06, 14:51
          Przepraszam, nie Jędrek a Frycek. Jędrek pewnie już czyta sam poważne lektury :)
        • bea-sjf Re: baśnie na dobranoc 22.01.06, 14:22
          Podoba mi się ten obrazek - lampka ,mięciutki fotel i głos taty ,wyobrażam
          sobie jak to jest być takim maluchem co to może i niewiele wie o czym mu
          czytają ale chłonie taką atmosferę :)))
          no właśnie ,z pierwszym dzieckiem jest łatwiej ,z moja czwórką to słowo chaos
          pasuje idealnie - każdemu czyta sie innaczej ,o innej porze ,o innych rzeczach -
          ale grunt ,że się czyta ;)
          Fryc ostatnio polubił Muminki ,ale takie z ilustracjami -idą wieczorem na
          pierwszy ogień , bo może się przytulić do mnie i ogladać i pokazywać ,ale jak
          mu się juz oczy kleją to czytam coś najchętniej rymowanego ,bo się lubię wczuć
          w rytm ( ostatnio po kolei "Był sobie król" -wybór Wawiłow i Usenko ,rzecz z
          1990 ,dużo wierszowanych historyjek ,które ukazywały sie też osobno ),a
          najbardziej lubię angielskie wierszyki :)( kurcze ,umknęła mi aukcja z Now We
          Are Six ,nie mogę przeboleć ).
          Jeszcze coś napiszę ,ale teraz ciągnie mnie Fryc .
          • abepe Re: baśnie na dobranoc 23.01.06, 12:33
            bea-sjf napisała:

            > Podoba mi się ten obrazek - lampka ,mięciutki fotel i głos taty ,wyobrażam
            > sobie jak to jest być takim maluchem co to może i niewiele wie o czym mu
            > czytają ale chłonie taką atmosferę :)))

            Sama lubię słuchać radiowego głosu mojego męża :)

            > no właśnie ,z pierwszym dzieckiem jest łatwiej ,z moja czwórką to słowo chaos
            > pasuje idealnie - każdemu czyta sie innaczej ,o innej porze ,o innych rzeczach
            > -
            > ale grunt ,że się czyta ;)

            Trochę zazdroszczę Ci tej gromadki :)

            > Fryc ostatnio polubił Muminki ,ale takie z ilustracjami -idą wieczorem na
            > pierwszy ogień , bo może się przytulić do mnie i ogladać i pokazywać

            Chyba też mam ochotę na Muminki(a marcowa wyprawa do Groteski już dokładnie
            omówiona).

            ,ale jak
            > mu się juz oczy kleją

            Rzecz nieznana u Grzesia :)
          • abepe Re: baśnie na dobranoc 26.01.06, 14:32
            bea-sjf napisała:


            > Fryc ostatnio polubił Muminki ,ale takie z ilustracjami

            Czyli jakie? Po właśnie zamawiam na allegro w NK i nie wiem czy to te?
            Jesteś tu, Beata?:)
            • bea-sjf Re: baśnie na dobranoc 26.01.06, 14:37
              Jestem ,he,he ,Dyzio śpi :))
              Muminki takie "fałszywe" ,na podstawie tych właściwych ,np.:"Zima i czary" ,są
              w NK ,widziałam .Przerabiałam je i z Sarą i z Jędrkiem i mam do nich jednak
              sentyment .
              Ale ostatnimi dniami (i nocami) Fryc nie rozstaje się z "Bardzo głodną
              gąsienicą" :)
              • i2h2 Re: baśnie na dobranoc 26.01.06, 14:38
                No proszę, jak się z linkiem wstrzeliłam ;-)))
                Iwona
              • abepe jeszcze o "fałszywych Muminkach" 31.01.06, 11:38
                bea-sjf napisała:

                > Muminki takie "fałszywe" ,na podstawie tych właściwych ,np.:"Zima i czary" ,są
                > w NK ,widziałam .Przerabiałam je i z Sarą i z Jędrkiem i mam do nich jednak
                > sentyment .


                A czy próbowałaś tych ze Świata Książki?
                • bea-sjf Re: jeszcze o "fałszywych Muminkach" 31.01.06, 12:03
                  Nie próbowałam ,jedne fałszywe mi wystarczą;) Brakuje mi do szczęścia komiksów
                  ( i fartuszka z Włóczykijem z kolekcji endo ,buuuu ).
                  • abepe Re: jeszcze o "fałszywych Muminkach" 31.01.06, 12:26
                    Aha.
                    Jeś ma tatusia Muminka z endo a resztę ferajny z KFC (z allegro, ta reszta
                    kosztowała mniej, niż ten jeden z endo:) oraz domek Muminków produkcji własnego
                    tatusia. Na ceny ubrań wolę nie patrzeć. Marzy mi się poduszeczka z Małą Mi dla
                    męża. W narzeczeńskich czasach tak mnie mąż nazywał z racji tendencji do
                    narzekania oraz wiązania sobie na głowie fryzury a la Mi :)

                    A o tych "fałszywych" w ŚK piszą, że bajecznie kolorowe.Muszę sprawdzić w realu,
                    czy coś warte.
            • i2h2 Re: baśnie na dobranoc 26.01.06, 14:37
              Podejrzewam, że bei mogło chodzic o te na przykład:
              www.nk.com.pl/sklep_int/index.php/str/szczegoly/id/25
              www.nk.com.pl/sklep_int/index.php/str/szczegoly/id/22
              Pozdrawiam
              Iwona
              • abepe Re: baśnie na dobranoc 26.01.06, 14:43
                Aha, dziękuję za błyskawiczną odpowiedź.
                To ja jednak wezmę "prawdziwe". "Lato Muminków" musi być. Uff, kończę
                zamawianie. To się babcia - sponsorka szarpnęła dla wnuków (nie jestem
                prosię,zamówiłam też dla bratanicy, choć był mały problem z wyborem, bo ma
                półtora roku; mój brat uparł się na "Białego niedźwiedzia...":)
                • bea-sjf Re: baśnie na dobranoc 26.01.06, 14:47
                  To się przy tej okazji wypowiem ,a co mi szkodzi - nie lubię "Białego
                  niedźwiedzia ", i już ,uf, ulżyło mi;)))
                  • abepe Re: baśnie na dobranoc 26.01.06, 14:49
                    bea-sjf napisała:

                    > To się przy tej okazji wypowiem ,a co mi szkodzi - nie lubię "Białego
                    > niedźwiedzia ", i już ,uf, ulżyło mi;)))
                    Mój brat pyta dlaczego :)
                    • bea-sjf Re: baśnie na dobranoc 26.01.06, 19:57
                      Nie mam nic do wierszy ,ba nawet do formy ,ale mi się to strasznie źle
                      czyta ,fizycznie ,optycznie ... ale innym może to zupełnie nie przeszkadzać .
                      Obiektywna więc tu nie jestem (zresztą rzadko jestem ;))
                      • abepe Re: baśnie na dobranoc 27.01.06, 10:26
                        bea-sjf napisała:

                        > Nie mam nic do wierszy ,ba nawet do formy ,ale mi się to strasznie źle
                        > czyta ,fizycznie ,optycznie ... ale innym może to zupełnie nie przeszkadzać .

                        O, to dla mojego dziwnego brata będzie ok. Nie wiem jak mała Gabi :)

                        > Obiektywna więc tu nie jestem (zresztą rzadko jestem ;))

                        A kto oczekuje obiektywności?: ))))))
          • abepe fałszywe Muminki niekoniecznie na dobranoc 21.02.06, 22:31
            bea-sjf napisała:


            > Fryc ostatnio polubił Muminki ,ale takie z ilustracjami -idą wieczorem na
            > pierwszy ogień , bo może się przytulić do mnie i ogladać i pokazywać
            >

            Grześ zrobił mi dziką awanturę w księgarni, więc w popłochu wybierałam dla niego
            książkę. A, że w gdyńskim empiku jest cieniutki dział z literaturą dziecięcą (i
            wybór też słaby)szybko złapałam "Muminkowe dobranocki" z Naszej Księgarni. Potem
            godzinę, czy półtora oglądaliśmy i czytaliśmy je w La Cawie, gdzie wstąpiliśmy
            na drugie śniadanie. Grześ odmawiał zakończenia i wyjścia. Potem znowu była
            awantura w zabawkowym (bo to właściwie była już pora drzemki i młody powoli
            zaczął tracić cierpliwość do zakupów) i pomogło wręczenie Muminków. Na dobranoc
            nie było Muminków,bo Grześ zasnął w samochodzie w drodze do domu (mimo, że urwał
            nam się tłumik i ryczeliśmy jak formuła 1) i śpi nadal.
            Jutro zaczynamy od Muminków:). Fałszywych :)
            • bea-sjf Re: fałszywe Muminki niekoniecznie na dobranoc 22.02.06, 12:14
              Wprawia się przed przedstawieniem :))Czekamy na potwierdzenie przyjazdu (ma juz
              zrobić rezerwacje biletów??? -acha ,jeśli chcesz pisac to na gazetowy adres bo
              bea.sjf juz nie działa ( hasła na onet nie pamiętam ,bo nie korzystałam ),padł
              windows i outlook z całą korespondencją zaginął w czarnej dziurze :( )

              A u nas narodził się nowy zwyczaj - Jędrek i Frycek słuchają razem mojego
              wieczornego czytania ( przy Braciach Lwie Serce Fryc protestował ,ale
              Wieczorynki z kotem miśkiem przełamały opór i teraz czytam im Zimę Muminkow - "
              karnie " siedzą po moich bokach , spawniej wieczory teraz
              wygladają ,uff ,zwłaszcza ,że Fryca czytanie bez oglądania szybko usypia :))
              Pozdrówka
              Beata-mama Sary(04.95),Jędrka(05.00),Frycka(05.03)i Gwiszka(06.05)
            • bea-sjf Re: fałszywe Muminki niekoniecznie na dobranoc 22.02.06, 16:25
              W Naantali (piękna nazwa swoją drogą ) w Finlandii jest park Muminkowy -
              konieczny punkt wakacyjnych wypadów :)
              www.muumimaailma.fi/englanti/muumit.html
              • alistar1 Nowe wydanie Muminków już w maju:) 23.02.06, 08:37
                W broszurce NK (oferta wydawnicza na 2005/06) widnieje zapowiedź nowego wydania
                wszystkich części Muminków - i to już w maju! Całość bardzo estetyczna,
                wszystkie części "spięte" w jednym opakowaniu. Zapowiada się ciekawie.
                • alistar1 Re: Nowe wydanie Muminków już w maju:) 23.02.06, 11:34
                  Dodam, że będzie to wydanie z klasycznymi okładkami :)))
    • i2h2 Re: baśnie na dobranoc 22.01.06, 13:08
      Nigdy nie dzieliłam jakoś szczególnie ksiażek na te, które się czyta w ciągu
      dnia i te, które "pasują" przed snem. No, oczywiście wyjątek robiłam dla
      historyjek z przewagą narracji obrazkowej ;-)
      Długośc (czy może raczej grubość) książki też nigdy nie grała roli, bo zawsze
      można przerwać w dogodnym momencie.
      Jedyne kryterium to takie, czy Grześ zgadza się na formułę "A co było dalej,
      dowiemy się jutro" :-)
      Bajki najlepiej testuj wypożyczając z biblioteki: podejrzewam, że w Waszej
      również jest ich dużo, szczególnie tych starszych.
      O książkach "Literatury" napiszę w osobnym poście, bo net mi chodzi nędznie i
      linki się otwierają po pół godziny jeden :-(
      Pozdrawiam
      Iwona
      • abepe Re: baśnie na dobranoc 23.01.06, 12:24
        i2h2 napisała:

        > Nigdy nie dzieliłam jakoś szczególnie ksiażek na te, które się czyta w ciągu
        > dnia i te, które "pasują" przed snem. No, oczywiście wyjątek robiłam dla
        > historyjek z przewagą narracji obrazkowej ;-)

        Iwonko - no właśnie o obrazki mi chodzi. "Dobranockowe" mogą być zupełnie
        pozbawione ilustracji, "dzienne" na razie jeszcze nie - Grześ lubi oglądać,
        komentować, dopowiadać. Wieczorem leży cichutko i słucha, słucha, słucha.
        Najwyżej wrzaśnie "citać!!!" jak się zrobi dłuższą, próbną (może już śpi?)
        przerwę. Wczoraj - pół godziny "Scen z życia smoków" w wykonaniu taty, potem pół
        godziny "Jestem już przedszkolakiem" w wykonaniu mamy.


        > Długośc (czy może raczej grubość) książki też nigdy nie grała roli, bo zawsze
        > można przerwać w dogodnym momencie.

        Bardziej chodzi o to, żeby się za szybko nie kończyło. Wtedy robi się
        niepotrzebne zamieszanie z grzebaniem na półce po ciemku.

        > Jedyne kryterium to takie, czy Grześ zgadza się na formułę "A co było dalej,
        > dowiemy się jutro" :-)

        Na wszystko się zgadza, byle wygłoszenie "formuły" nie następowało zbyt wcześnie :)

        > Bajki najlepiej testuj wypożyczając z biblioteki: podejrzewam, że w Waszej
        > również jest ich dużo, szczególnie tych starszych.

        Dzieki za pohamowanie moich zapędów "zakupowych". Mój mąż ostatnio stwierdził,
        że już wie, dlaczego do pierwszego nie starcza :) Wstręciuch jeden - ostatnio
        znalazłam dla niego kilka fajnych i tanich książek :) Eh, mam poczucie, że jak
        wrócę wkrótce do pracy na 1,5 etatu to nie będzie ani chwili na polowanie na
        allegro, buuuu. w końcu kiedys trzeba też te książki czytać :(

        > O książkach "Literatury" napiszę w osobnym poście, bo net mi chodzi nędznie i
        > linki się otwierają po pół godziny jeden :-(

        Zaczekam, dzięki.
        • agnieszka_azj Re: baśnie na dobranoc 23.01.06, 19:17
          Pozostawię Iwonie szansę wypowiedzenia sie na temat książek "Literatury" kiedy
          już jej internet odmarźnie ;-))) Od siebie powiem tylko, że książki
          Tomaszewskiego o kotach raczej nie są dla dwuipółlatka. U nas zasłuzone triumfy
          odnosiły gdzies w okolicach zerówki Zosi - z Julką jakoś jeszcze nie
          próbowałam.
          • ewap_mama_alexa Re: baśnie na dobranoc 23.01.06, 21:53
            Wrzuce swoje trzy grosze - "Zasypianki na kazdy dzien miesiaca" dlugo byly
            ulubiona lektura Alexa na dobranoc, zaczelismy czytac chyba w wieku Grzesiowym.
            Fakt, ze krotkie sa, ale mozna czytac po kilka. Tyle ze z Grzesia wychodzi
            dlugodystansowiec, to moze Wam starczy ksiazki na 2-3 wieczory ;-) Albo powoli
            czytaj!
            • agnieszka_azj Re: baśnie na dobranoc 23.01.06, 22:15
              Można jeszcze sprobować klasyków marksizmu ;-)))
              Moja koleżanka ze studiów twierdzila, że na jej dziecko dziala
              niezawodnie "Socjologia stosunków miedzynarodowych" Jerzego Wiatra. Po
              kwadransie spali oboje ;-)))

              A tak serio, to jak z Grzesia taki ostry zawodnik, to może spróbuj z "Pafnucym"
              Chmielewskiej - pisałam o nim na Brombie. To mniej więcej ten sam poziom
              co "Smoki" Krupskiej (ona napisala jeszcze podobne w duchu "Przygody
              Euzebiusza")
              • abepe Re: baśnie na dobranoc 24.01.06, 09:09
                Dzięki.
                Agnieszka – wydaje mi się, że na forum znalazłam informację, że kocie historie
                to dla dwu-trzylatków. Trudno, kupimy później. Na Pafnucego nabrałam ochoty po
                Twojej recenzji na brombie :) Proszę o więcej opisów, koniecznie z podaniem
                wieku :) A mój mąż regularnie zasypia po zakończeniu czytania Grzesiowi. Mam
                wrażenie, że często jeszcze przed Grzesiem : ))))))
                Klasycy marksizmu to może niekoniecznie ale Grześ wyciągnął skądś Międzynarodowe
                Pakty Praw: Obywatelskich i Politycznych oraz Gospodarczych, Społecznych i
                Kulturalnych (1980) i życzył sobie, żeby mu czytać.

                Ewo – może nam się kończyć w 2-3 wieczory. Grześ nie obrazi się, jak będziemy w
                kółko czytać to samo : ))))
                • agnieszka_azj Re: baśnie na dobranoc 24.01.06, 09:57
                  Czytałam Zosi "Kocie historie" i "Julkę i koty", kiedy była właśnie w okolicach
                  zerówki i uwielbiala te książki.
                  Julka przysłychiwala się (była mniej więcej w wieku Grzesia) i widzialam, że
                  nie wszystko łapała. Tam jest taki specyficzny humor, do którego moim zdaniem
                  trzeba dorosnąć. Ale możecie spróbować.

                  Przed książkami Trojanowskiego ulubioną "kocią" książką w naszym domu
                  były "Kocie sprawki" Bozeny Kaniewskiej Pakuły
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=20244487&a=20393410
                • bea-sjf Re: baśnie na dobranoc 24.01.06, 11:20
                  Gwiszek raczkuje i uczy sie wspinaczki ,więc trudno mi rozwinąć post ,ale jest
                  tu tak mile towarzystwo (Ewuniu , do Ciebie machamy :)))) ) ,że nie sposób choć
                  ciut sie dopisać .
                  Abepe , macie teraz świetna okazję wypróbować wiele książek ( te stosy
                  przynoszone w plecaku z biblioteki ;) ) ,by dowiedzieć się ,które chcecie sobie
                  zakupić na przyszłość ,bo chętnie przeczytacie Grzesiowi ,gdy podrośnie ( tu :
                  Trojanowski na pewno za jakiś czas będzie wywoływał salwy śmiechu -sprawdzone
                  na mojej dwójce starszych ,a ja polecam baśnie zebrane przez Gałczyńską i przez
                  panie Milską i Markowską ).
                  Przy okazji do Agnieszki i Iwony : ja również prosze o więcej takich mądrych
                  recenzji na Brombie ,udało Wam sie to Dzieło :)
                  • agnieszka_azj Re: baśnie na dobranoc 24.01.06, 19:44
                    Bea,
                    nowe recenzje będą, jak Iwonie internet odmarźnie ;-))) Już "się piszą".
    • malinela Wśród serdecznych przyjacól - zbior wierszy 01.02.06, 11:01
      Wyd. Proszynski i S-ka, ilustracje Joanna Sedlaczek
      Nie wiem Aneta, czy sięgniecie po ten zbiór, raczej poszukujesz prozy. Mimo
      wszystko polecam Tobie i wszystkim rodzicom.
      Rzadko na rynku pojawiają się zbiory wierszy dla dzieci, w których można by
      znależć wiersze A.Fredry, czy A.Puszkina. Ta książka taką jest.

      Jest to zbiór wierszy, bajek pisanych wierszem, ułożonych w porządku
      chronologicznym, według czasu narodzin ich autora.
      Można w niej przeczytać wiersze Ignacego Krasickiego, choćby "Kruk i Lis",
      czy "Przyjaciele" (dla dzieci o silnych nerwach)
      J.W.Goethe "Równy z równym"
      A. Fredro "Osioł", i parafraza tego wiersza, napisana ponad sto lat poźniej
      przez S.Grochowiaka "Żart".
      Są utwory A. Mickiewicza, A. Puszkina "Bajka o rybaku i rybce". Jest
      wierszyk "Andzia", S. Jachowicz, krtóry przerażał mnie w dzieciństwie,
      czy "Chory kotek" do ktorego przychodzi "kot doktor".
      J.I.Kraszewski "Dziad i baba".

      Jest również W. Belzy "Katechizm polskiego dziecka" , znany jako "Kto ty
      jesteś?.." - wiersz, dzięki któremu nasz przyjaciel Białorusin wygrał
      niezliczoną ilość honorowych zakładow i jeden rachunek w knajpie. Zawsze
      zakłada się, że Polacy nie znają tego wiersza poprawnie!.

      Jest też wiersz D. Wawiłow, który wczoraj, po wszystkich doniesieniach o
      tragedii i zachowaniach gołębi, wzruszył mnie bardzo, choć do tej pory
      śmieszył. Oto on:

      Raz
      miałem taki sen
      że po łożku mi chodzi gołąbek
      Gruchał tak cichusieńko
      i mogłem go dotknąć
      ręką
      Na szyi miał piorka
      a tak
      to był caly biały

      To było dawno
      W sobotę
      Jak jeszcze byłem mały

      Warto mieć i sięgać do tego zbioru, bo to jest furtka, do wielkiej literatury
      dla naszych dzieci.
      Aaa, zapomniełabym napisać, że jest jeszcze część folklor z "Siedzi baba na
      cmentarzu.." ulubionym "wierszem" mojego siostrzeńca.
      ps
      Czytając córce historię Amrożego, z książki "Wielkie zmiany.." , i jej pytanie,
      dlaczego zając sie tak bardzo boi? wytłumaczyłam, że każdy ma w sobie zająca,
      ale ma też żabę, która sie go boi - to z "Zając i żaba", Mickiewicza (z
      Lafontaina).
      Ania, mama Malinki i Nelki
      • abepe Re: Wśród serdecznych przyjacól - zbior wierszy 01.02.06, 15:36
        Dziekuję, Aniu.

        Niekoniecznie na dobranoc.
        www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=1978
        Może jeszcze wznowią.
        • malinela Re: Wśród serdecznych przyjacól - zbior wierszy 01.02.06, 15:47
          W zupełnie innym wątku, Iwona zaproponowała (w ostatnim linku) wiersze do
          słuchania. Jest tu większość ze zbioru.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=33179238&a=33194856
          Jesli nawet nie na dobranoc, to do posłuchania w ciagu dnia.
          Ania
          • abepe Re: Wśród serdecznych przyjacól - zbior wierszy 01.02.06, 16:06
            malinela napisała:

            > W zupełnie innym wątku, Iwona zaproponowała (w ostatnim linku) wiersze do
            > słuchania. Jest tu większość ze zbioru.

            Tak, pamiętam. To był także "mój" wątek.
            >

            > Jeśli nawet nie na dobranoc, to do posłuchania w ciagu dnia.

            Och, było i tak,że Toto żądało kategorycznie włączenia "pyty" o 2 w nocy :)

            Do łask wróciły bajki z kolekcji "Dziecka". I teraz przed zaśnięciem trzeba
            bardzo uważać,żeby tekstu nie zmienić. Przecież Grześ zna go 0z płyt na pamięć :)
            • malinela Re: Wśród serdecznych przyjacól - zbior wierszy 01.02.06, 16:15
              abepe napisała:

              >
              > Tak, pamiętam. To był także "mój" wątek.

              Wiem, wiem, też w nim brałam udział.

              >
              > Och, było i tak,że Toto żądało kategorycznie włączenia "pyty" o 2 w nocy :)

              Póki sa to tylko płyty, naprawdę nie jest źle! Dziś w nocy (a musisz wiedzieć,
              że jestem obłożnie chora)moja młodsza córka, o 3 nad ranem przyniosła do łożka
              grę (grzybobranie)i chciała ze mna grać !.

              Ania
              • abepe Re: Wśród serdecznych przyjacól - zbior wierszy 02.02.06, 13:10
                malinela napisała:

                >
                > Póki sa to tylko płyty, naprawdę nie jest źle! Dziś w nocy (a musisz wiedzieć,
                > że jestem obłożnie chora)moja młodsza córka, o 3 nad ranem przyniosła do łożka
                > grę (grzybobranie)i chciała ze mna grać !.
                >
                Grześ nie przychodzi,bo jeszcze "zaszczebelkowany". Dwa razy już wyciągaliśmy
                ale po marszach nocnych zrezygnowaliśmy z grzesiowej wolności.

                No i powrotu do zdrowia Ci życzę, Aniu.
    • pia_ Re: baśnie na dobranoc 01.02.06, 16:12
      "Noc pluszowych zabawek" mamy, ale raczej nie jest to książka do snu :-)
      Pobudzi malucha do chodzenia na czworakach po tej ogromnej kniżce i do zadawania
      niekończących się pytań "a co to?". Ale książka jest wspaniała i zapada w
      pamięć, naszego egzemplarza nabytego na Allegro nie oddałabym za żadne skarby.
      • abepe Re: baśnie na dobranoc 02.02.06, 13:12
        pia_ napisała:

        > "Noc pluszowych zabawek" mamy, ale raczej nie jest to książka do snu :-)
        > Pobudzi malucha do chodzenia na czworakach po tej ogromnej kniżce i do zadawani
        > a
        > niekończących się pytań "a co to?". Ale książka jest wspaniała i zapada w
        > pamięć, naszego egzemplarza nabytego na Allegro nie oddałabym za żadne skarby.

        Nie, to nie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka