Most do Terabithii - Katherine Paterson

18.04.06, 07:49
na forum książki z tytułem się zetknęłam. Podobno to nawet lektura klas 5?
Mój syn nie ma. Na forum widzę, że kilka z Was przed laty czytało. Czy dla 12-
latka będzie to ciekawe?
W necie poszukałam i się dowiedziałam, że film planują kręcić. Zawsze wolę
najpierw literacki pierwowzór poznać i mój syn ma to też. Być może, jak film
powstanie, ze szkołą się wybiorą, wolałabym więc, żeby uż książkę znał.
Waszym zdaniem warto? Z opisu tak mi pod Braci Lwie Serce podchodzi...
    • zuzannao Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 18.04.06, 18:42
      Tak, to lektura dla klasy 5. Czy nadaje się dla 12-latka? Trudno powiedzieć. W każdym razie raczej dla
      dzieci, które nie obawiają się smutnych książek. W porównaniu z Braćmi Lwie Serce to dużo bardziej
      realistyczne - rzecz się dzieje w latach 70. na amerykańskiej prowincji, jest konserwatywna szkoła i
      rodzina, która nie rozumie wrażliwego dziecka, a czarodziejska kraina jest wymyślona przez bohatera i
      jego przyjaciółkę.
      Pamiętam, że na mnie to zrobiło duże wrażenie. Nie wiedziałam o filmie. Może wypożyczę jakiegoś
      piątoklasistę i sama pójdę zobaczyć...
      • nchyb Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 19.04.06, 06:17
        > Tak, to lektura dla klasy 5
        czyli pewnie jakaś uzupełniająca, skoro w szkole syna nie nauczycielka nie
        omawia...
        Dziękuję za odpowiedź.
        A co do filmu:
        www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=27736
        w skrócie:
        Walt Disney i Walden Media łączą ponownie siły i ponownie do kin przenoszą
        popularną prozę dla młodych ludzi. Po "Opowieściach z Narnii", tym razem na
        potrzeby kinowego ekranu zaadaptowana zostanie książka autorstwa Katherine
        Paterson zatytułowana "Most do Terabithii
        Premiera zapowiadana na wrzesień 2007
        Pozdrawiam
        • marian_na Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 19.04.06, 18:39
          Bardzo poruszająca ksiązka, a Paterson dostała w tym roku nagrode Astrid
          Lindgren. Ksiązka może byc w dobrych bibliotekach, wydała NK w roku chyba 1987
    • no-surprises Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 19.04.06, 21:02
      Zastanawiam się nad nią jako lekturą dla ambitnych, mądrych czwartoklasisów - a
      tacy mi się w tym roku trafili :) Książka smutna, realistyczna i taka "poważna",
      choć mnie osobiście bardziej przytłacza śmierć Nemeczka.
      Warto sięgnąć na pólkę biblioteczną, w mojej szkole jest mnóstwo egzemplarzy,
      może w szkole syna też?

      Jeśli mogę zapytać przy okazji - ile książek omawiają Wasze dzieci na lekcjach
      języka polskiego w szkole podstawowej?
      • nchyb Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 24.04.06, 07:51
        w tym roku obowiązkowo:
        Wakacje (czy też Rekreacje - nie pamiętam, który tom, w pierwszym półroczu
        była) Mikołajka
        W pustyni i w puszczy
        Harry Potter 1
        Tajemniczy ogród

        czyli obowiązkowych wychodzi 4...
        Wierszyków, nowelek, opowiadań nie liczą, bo to czytają i omawiają na lekcji
        bez wcześniejszych zapowiedzi - do kiedy przeczytać...
        • no-surprises Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 24.04.06, 16:54
          Podstawa programowa narezuca aż (!) dwa dłuższe utwory tzw. lektury w klasie
          czwarte, po trzy w piątej i szóstej.
          Widzę, że nie tylko ja proponuję i omawiam więcej.
          Pozdrawiam.
          • kammik Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 24.04.06, 17:36
            U mojego syna są tylko te programowe "dwa dłuższe". Nie znam ani jednego
            dziesieciolatka, ktore bylby zafascynowany "Pinokiem" i "Akademią pana Kleksa",
            któreż to właśnie dzieła są "zmęczane" na lekcji. Wydaje mi się, że po pierwsze
            dwie lektury na rok to tragicznie mało, a poza tym te tytuły nadają się moim
            zdaniem dla dzieci młodszych o parę lat.
            • nchyb Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 25.04.06, 07:28
              > Nie znam ani jednego dziesieciolatka, ktore bylby zafascynowany "Pinokiem"
              > i "Akademią pana Kleksa",
              Przyznaję, u mniebyło podobnie. Dziecko kochające ksążki, Pinokia męczyło.
              Kleks ogólnie przeszedł niezauważony. Kazali, przeczytał, odbębnił, nie
              przejmował się, wzruszeń nie było, super niechęci też nie. Ale omawianie
              Pinokia męczyło, twierdził syn, że to dla maluchów dobre, a nie dla poważnego
              czwartoklasisty :-)

              Przy okazji, w 4 klasie omawiali obowiązkowo 4 lektury, na pewno Spotkanie nad
              morzem, na perwno Pinokia, był Kleks. I coś jeszcze, bardziej współczesnego.
              Czyli jednak też 4 obowiązkowe. Ale za nic nie mogę sobie przypomnieć tytułu...

              Polonistkę syna sobie chwalę, rozsądna kobieta...
              • no-surprises Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 25.04.06, 14:51
                A ja i Pinokia, i Akademię omawiałam. Proza życia - dostępność w bibliotece,
                treści dla wszystkich. Mam świadomość, że zdolni i oczytani podczas lektury się
                nudzą :( nawet jeśli lekcje potem w jakiś sposób ich zaciekawią.

                Dodam jeszcze, że dla mnie najistotniejsze w podręczniku są właśnie teksty.
                Mądre inspirują, zachęcają do samodzielnej lekury, budzą emocje. Niestety, nie
                jestem zadowolona z obecnego i szukam, na co by tu mądrego zmienić.
    • pszczolamaja Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 23.04.06, 23:57
      Moim zdaniem ta książka jest genialna, od 9 do 13 lat spokojnie, bez obciachu.
      To jest, powiedziałaby, egzystencjalizm dziecięcy z nutą nadziei. Przyjaźń,
      samotność, fantazja, rozstanie - śmierć...Dla mnie jedna z książek - kamieni
      milowych.
    • i2h2 Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 01.04.07, 23:06
      Film nakręcony i mój syn wrócił zachwycony, po czym od razu wziął się za
      książkę. Połknął w trzy godziny, po czym chodził z oczyma jak gwiazdy;-)
      • klaryma Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 02.04.07, 08:25
        Ksiazki nie czytałam (nawet o niej nie wiedziałm). Film bardzo nam sie podobał,
        z tym, ze ja narobiłam córce wstydu, bo szlochałam, jak głupia, w ogóle nie
        mogłam się uspokoić. Ona wiedziała o co w filmie chodzi, bo ja koleżanki
        uprzedziały, ale nic mi wczesniej nie powiedziała, świnka.
        • i2h2 Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 02.04.07, 08:46
          W takim razie koniecznie przeczytajcie - na pewno znajdziecie w bibliotece,
          nawet szkolnej, bo w sumie były chyba już trzy wydania.
          Jest jeszcze jedna książka tej autorki, o dziewczynce adoptowanej i dylematach
          wokół tego. Zdaje się, że znajduje się w spisie lektur gimnazjalnych.
      • natalajj Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 02.04.07, 09:21
        Ja sie złamałam i poszliśmy do kina przed przeczytaniem książki. Bardzo nam sie
        podobało. CHłopcy myśleli potem przez dwa dni. Po tygodniu poszli jeszcze raz,
        bo stwierdzili, że tata też musi to obejrzeć. Teraz zabieramy sie za książke,
        chyba bedziemy czytać ją na głos, bo tam jest dużo tematów do rozmów, po filmie
        też dużo rozmawialiśmy.
        • nchyb Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 02.04.07, 11:23
          moje dziecko z klasą za kilka dni się wybiera...
          • nchyb Re: Most do Terabithii - Katherine Paterson 02.04.07, 12:29
            samo się wysłało, nim skończyłam myśl...

            moje dziecko wybiera się na film ze szkołą, w środę chyba...

            Zwiastuny widział. Robią wrażeie. Sama książka takich efektów nie czyni moim
            zdaniem (ja czytałam niedawno, syn nie). Ale mam nadzieję, że po filmie jednak
            przeczyta...
Pełna wersja