ania_na 09.06.06, 11:09 Proszę o poradę, jaką książkę(beletrystyczną) kupić trzecioklasistom w nagrodę na zakończenie roku szkolnego? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agatka_s Re: Co polecicie dla dziesięciolatków? 09.06.06, 11:19 Mikolajka madre, smieszne i uniwersalne (dla chlopcow, dziewczynek, 3-klasistow i ich rodzenstwa, tudziez innych krewnych (wlaczajac protoplastow)) tylko ryzyko, ze juz czytali... a moze cos z Edit Nesbit ? (5-ro dzieci i cos itd) Moga byc tez Opowiesci z Narnii-sa takie ladne wydania Tolkien ? Hobbit Odpowiedz Link
klaryma Re: Co polecicie dla dziesięciolatków? 09.06.06, 12:29 Mikołajka moga już mieć niektórzy. Ja bym stawiała na coś z nowości, wtedy większa szansa, że dzieci nie bedą miały. Moze "Norbert, chłopiec z puszki" ? Sama co prawda nie czytałam, ale wiem, że bardzo podoba się i chłopcom i dziewczynkom w tym wieku. Książka zdobyła nagrodę Astrid Lindgren, co stanowi chyba jakś rekomendację. U nas dzieci dostały listę książek z serii Monstrualna erudycja i straszna historia i same mogły na niej zaznaczyc, która ksiażkę chciałyby dostac na koniec roku. Odpowiedz Link
klaryma Konrad, nie Norbert 09.06.06, 12:32 spróbuje wkleić link: www.lideria.pl/sklep/search?idp=418&tekst=ch%B3opiec+z+puszki Odpowiedz Link
agatka_s Re: Co polecicie dla dziesięciolatków? 09.06.06, 12:41 Monstrualna erudycja jest fajna, tylko czy sie nadaje na nagrode, to taki "paperback" (jak to sie mowi po polsku ? wydania jednorazowe ?) Malo eleganckie jak na nagrode. Nie ? Odpowiedz Link
klaryma Re: Co polecicie dla dziesięciolatków? 09.06.06, 12:51 myślę, ze zdecydowały finanse, poniewaz to koniec trzeciej klasy, dochodzi jeszcze prezent dla pani, a tę erudycję ma dostać każde dziecko w klasie. Teraz jadą na zieloną szkołę, to tez wydatek, więc nie mogliśmy sobie pozwolić na bardziej "elegancką" ksiazkę. Odpowiedz Link
agatka_s Re: Co polecicie dla dziesięciolatków? 09.06.06, 12:59 ok przepraszam, jako pamiatka jest pewnie OK i fajnie, bo kazdy dostaje to samo, ale jednak moze sobie wybrac cos innego. U nas tez jakos tak bylo, tylko ksiazki byly z jakiejs takiej encyklopedycznej seriii (co ma okolo 200 pozycji), dzieciaki potem sie wymienialy. Pamietam ze to bylo kupowane w jakiejs hurtowni, wiec wyszlo taniej. Odpowiedz Link