Absurdalnie dla dzieci

26.02.07, 22:29
Czytamy "Nie każdy umiał sie przewrócić" i gdy poważnie odpowiadam na pytanie
"dlaczego słoniowi odwiało trąbę?" lub "dlaczego świerszcz wybuchł?" to
zastanawiam się, czy jak moje dziecko zacznie na serio "takie rzeczy"
opowiadać kolegom lub paniom w przedszkolu to nie wezmą go za małego świra????
    • bea-sjf Re: Absurdalnie dla dzieci 26.02.07, 22:47
      No ,popatrz , dzisiejszy wieczór upłynął nam w towarzystwie tej samej
      lektury ,J. i F. udawali potem słonie zderzające się z drzewem- nie powiem ,po
      takim rozchichotanym czytaniu trudno ich zapędzić pod kołdry .
      A indagowany Grześ najwyżej na mamę zrzuci ciężar odpowiedzialności
      za "głupoty " ;)
    • anndelumester Re: Absurdalnie dla dzieci 26.02.07, 22:53
      yyyyyyyy
      jakby to powiedziec,
      ja mam wlasnie problemy z paniami/z dzieckiem ???/na bardzo podobnym tle
      ech:/
    • steffa Re: Absurdalnie dla dzieci 26.02.07, 23:38
      No ja mam właśnie taką nadzieję. ;)
      • abepe Re: Absurdalnie dla dzieci 27.02.07, 00:20
        Czasem myślę, że może lepiej, żeby był normalny.
        • bea-sjf Re: Absurdalnie dla dzieci 27.02.07, 09:27
          Czyżby słuchanie takich historyjek miało zachwiać jego normalność ? Eeee ,chyba
          wprost przeciwnie ,to chyba zależy od naszego wzoru na tę -czy tamtą -
          normalność ;)
          A ja nie wiem co mam zrobic z Jędrkiem ,który zamiast robić w zerówce to co
          reszta dzieci czyta Karolka ( dzis zabrał któryś tom Star Wars ,zastrajkował
          pod drzwiami ,że się bez ksiązki do szkoły nie ruszy ,bo sie tam nudzi - bede
          wzywana na dywanik ,jak nic ,chyba ,że sobie pani odpuściła naprowadzanie go na
          ścieżki "normalności" ).
          • anndelumester Re: Absurdalnie dla dzieci 27.02.07, 22:18
            Bea - teraz panie maja ambicje naprowadzac nawet dzieci w grupach maluchów :(
            Jak mysle o szkole robi mi sie slabo..
            • abepe Re: Absurdalnie dla dzieci 01.03.07, 19:31
              Myślę o takiej normalnej przeciętnej normalności. Nam tam Grześ pasuje taki jaki
              jest, żadne z nas jakoś nie stara się wpływac na jego poglądziki czy hobbyki:))
              Ale trochę z niepokojem myślę o przyszłości i wchodzeniu w grupę równieśników.
              Żeby być normalnym inaczej najlepiej być też pyskatym i odpornym a moje toto
              raczej rośnie na nieco zbyt wrażliwego i nie umiejącego się odszczekać.

              Ale, co tam, twardziela z niego nie zrobimy, może sam się nauczy. W końcu to
              maluszek, przynajmniej w nomenklaturze przedszkolnej:))

              Podajcie mi inne absurdalne książki dla dzieci. Mąż też wszedł do fanklubu
              Tellegena i zastanawialiśmy się co jeszcze w tym klimacie znamy. Oczywiście
              Muminki i Puchatka (chociaż mąż twierdzi, że kultowe tłumaczenie Tuwim absurd
              oryginału spłaszczyło) i Alicję. I jeszcze "Dzikiego konia spod kaflowego pieca"
              Heina.
              • bea-sjf Re: Absurdalnie dla dzieci 01.03.07, 23:31
                Dla starszych "Z powrotem" Batko ( miałam ,czy mam nadal ?????)
                www.allegro.pl/item163500081_z_powrotem_zbigniew_batko.html
                Onichimowskiej - Wieczorynki z kotem Miśkiem
                Kuciak -Przygody kota Murmurando
                www.merlin.com.pl/frontend/towar/494191
                Beszczyńska-Bajki o rzeczach i nierzeczach
                www.merlin.com.pl/frontend/towar/330009
              • natalajj Re: Absurdalnie dla dzieci 04.03.07, 22:28
                Zdecydowanie Bromba i inne opowiadania Wojtyszki.
                Też jesteśmy wilebicielami absurdu, ale dzieci zaczeły rozumieć go dopiero
                gdzieś ok. 5 roku życia, wcześniej wszystko brały bardzo na serio. Teraz przy
                takich lekturach od razu pojawia im sie błysk w oku
                • abepe Re: Absurdalnie dla dzieci 04.03.07, 22:38
                  natalajj napisała:

                  > Zdecydowanie Bromba i inne opowiadania Wojtyszki.
                  > Też jesteśmy wilebicielami absurdu, ale dzieci zaczeły rozumieć go dopiero
                  > gdzieś ok. 5 roku życia, wcześniej wszystko brały bardzo na serio. Teraz przy
                  > takich lekturach od razu pojawia im sie błysk w oku

                  No, u nas jest zdecydowanie na serio ale przynajmniej my rodzice mamy błysk w
                  oku:))
                  "Bromba" - jasne, na później.
                  I "Dong".

                  Ale przy Tellegenie u nas coraz weselej. Wczoraj przeczytałam młodemu, że
                  niedźwiedź wlazł na drzewo a Grześ na to - "A słoń?????? Przecież na drzewo
                  wchodzi słoń!!!"
                  Jak wiewiórka wracała dnem morza od ośmiornicy - wymiękłam (na pozytywnie). Po
                  wieczornym czytaniu streszczamy sobie z mężem kolejne opowiadanka:))
                  • walker22 Re: Absurdalnie dla dzieci 06.03.07, 19:55
                    moja 2,5 letnia Polka uwielbia Alicje z krainy czarow, w kazdej postaci, a wiec
                    poczynajac od Disneya ksiazki, poprzez film Disneya az po bajki grajki
                    odsluchiwane przynajmniej 3 razy dziennie. Ostatnio padlo pytanie, na ktore
                    szczerze powiem nie bardzo wiedzialam jak odpowiedziec.. "Mamo, a jak sie ścina
                    ludzi?.."... tak wiec zaczelam sie zastanawiac czy nie powrocic do mniej
                    absurdalnych bajek dla niespelna 3latkow...
                    • abepe Re: Absurdalnie dla dzieci 07.03.07, 15:36
                      walker22 napisała:

                      Ostatnio padlo pytanie, na ktore
                      > szczerze powiem nie bardzo wiedzialam jak odpowiedziec.. "Mamo, a jak sie ścina
                      >
                      > ludzi?.."... tak wiec zaczelam sie zastanawiac czy nie powrocic do mniej
                      > absurdalnych bajek dla niespelna 3latkow...

                      A cóż jest absurdalnego w ścinaniu ludzi? Całkiem konkretna czynność. Widocznie
                      nadszedł czas na którąś z części "Monstrualnej erudycji":))
                      • steffa Re: Absurdalnie dla dzieci 18.03.14, 19:32
                        Warto odświeżyć. Bo i wznowienie Tellegena się ukazało. I na pewno coś można dorzucić do listy. A „Karampuk"? Nie jest trochę absurdalny?
                        • abepe Re: Absurdalnie dla dzieci 18.03.14, 21:04
                          Zakamarkowa seria o Nusi Piji Lindenbaum na pewno jest dość absurdalna.

                          Nieporadniki Widłaka i Pawlaka.

                          Część książek Wechterowicza, np. Mrówka wychodzi za mąż.

                          A czy ktoś już wspominał o Muminkach?
                          • steffa Re: Absurdalnie dla dzieci 19.03.14, 22:49
                            Właśnie, „Nusia".
                            • murter1 Re: Absurdalnie dla dzieci 19.03.14, 22:57
                              Ciekawe, co myśli o tym królowa.
                        • zo_79 Re: Absurdalnie dla dzieci 21.03.14, 14:48
                          Nas ostatnio położyła na łopatki "Pamiątka z Paryża" Oziewicz, a ze starszych, jeszcze bardziej odjechany "Magiczny domek" Bianci Pitzorno.
                          • abepe Re: Absurdalnie dla dzieci 22.03.14, 20:48
                            A dla nieco starszych książki Waltera Moersa. Po przeczytaniu ostatniego rozdziału powieści, którą pisze mój syn miałam od razu ochotę podrzucić mu "Rumo"!
                        • abepe Re: Absurdalnie dla dzieci 12.01.15, 18:47
                          steffa napisała:

                          > Warto odświeżyć. Bo i wznowienie Tellegena się ukazało. I na pewno coś można do
                          > rzucić do listy.

                          Na przykład drugi tom Tellegena - Urodziny prawie wszystkich .

                          Jeszcze raz link do pierwszego - Nie każdy umiał się przewrócić.

                          > A „Karampuk"? Nie jest trochę absurdalny?

                          Jest. Właśnie kończymy czytać "Karampuka", ale jest też bardzo nierówny - fragmenty mistrzowskie w swoim komizmie przeplatają się z nużącymi dłużyznami.

                          Ostatnio stwierdziłam też, że "Przygody Sindbada Żeglarza" Leśmiana są dość absurdalne.
              • laemmchen79 Re: Absurdalnie dla dzieci 26.03.14, 12:22
                > Żeby być normalnym inaczej najlepiej być też pyskatym i odpornym a moje toto
                > raczej rośnie na nieco zbyt wrażliwego i nie umiejącego się odszczekać.
                > Ale, co tam, twardziela z niego nie zrobimy, może sam się nauczy.

                No i co powiesz po tylu latach?
                • laemmchen79 Re: Absurdalnie dla dzieci 26.03.14, 13:12
                  Przepraszam, nie doczytałam do końca i nie zauważyłam Twojego ostatniego wpisu, abepe, ale spora część mojego mózgu właśnie nasłuchuje, czy Brat ( © rzeżucha.ma) się powoli budzi.

                  A do listy, zwłaszcza dla tych najmniejszych, ale i nie tylko, dorzuciłabym jeszcze Pomelo (wszystkie części fantastyczne) - z mojej obserwacji wynika, że to świetny materiał do testów na wyczucie absurdu u dziecia, a jeżeli oznaki pojawią się, no to znakomity program do ćwiczeń na rozwój tegoż.
                  • abepe Widłak & Pawlak 12.01.15, 18:38
                    Wspomniano tutaj już o NIEporadnikach: Młotku i Grzebieniu.

                    Teraz czas na NIEkalendarz!

                    Moi synowie spędzili nad nim kilka godzin i wciąż cytują imiona, które pojawiają się w kolejnych dniach roku. Imiona to akurat wkład Ewy Kozyry -Pawlak. Czapki z głów!

                    Informacje zawarte w NIEkalendarzu to wyżyny wyżyn absurdu.

    • mamamada Re: Absurdalnie dla dzieci 21.03.14, 08:00
      "Nikczemny spisek" L. Lowry jest z lekka absurdalny. I "Kot Prot", choć oczywiście w całkiem inny sposób.
      U nas zwariowane poczucie humoru jest, hmm, dziedziczne, nie da się tego wyplenić ani ograniczyć, i nawet nie próbuję - mamy z tego niezłą rodzinną frajdę :-) A kiedy dzieci nastolatkowieją, robią się pyskate same z siebie - i bywa, że poczucie humoru ratuje nam życie rodzinne. I, o dziwo, wzmacnia więzi międzypokoleniowe (dla dobrego żartu dziecię odpuszcza nabzdyczenie, chyba mu wyszło, że fajniej się razem pośmiać, niż strzelać focha).
      A pojęcie "normy" w rozumieniu tego, co jest normą w polskiej szkole, nie jest czymś, czym zamierzam się przejmować. Jak dla mnie - nie warto...
      • abepe Re: Absurdalnie dla dzieci 22.03.14, 20:55
        mamamada napisała:

        > A pojęcie "normy" w rozumieniu tego, co jest normą w polskiej szkole, nie jest
        > czymś, czym zamierzam się przejmować. Jak dla mnie - nie warto...

        Ten wątek założyłam 7 lat temu. Mój syn zdążył pójść do szkoły, dotrwać w niej do 4. klasy i całkiem dobrze sobie radzi;) Tylko trochę za często zadręcza swoimi wynurzeniami panią od kształcenia słuchu;))
    • laemmchen79 Sceny z życia smoków 12.01.15, 20:07
      Z naszego stosiku dorzucam jeszcze Sceny z życia smoków Beaty Krupskiej (świeżutkie wznowienie z zeszłego roku)
      • abepe Re: Sceny z życia smoków 15.01.15, 00:06
        To mi mówi, że musi gdzieś być jeszcze jeden wątek na ten temat. "Sceny..." już w takim zestawieniu na pewno się pojawiły.


        Dorzucam Odwiedziła mnie żyrafa.
        • abepe Re: 15.01.15, 00:17
          Jeszcze jeden wątek. (odarchiwizowanie trochę nam je rozmnożyło).
    • steffa Re: Absurdalnie dla dzieci 12.01.15, 23:21
      ?1, 2, 3 psy"
      oraz
      ?Pan Antonino"
      Krótkie, obrazkowe, absurdalne.
      • violik Re: Absurdalnie dla dzieci 12.01.15, 23:57
        "Poniedziałek, którego nie było" Piotra Wojciechowskiego
        Tutaj podaję opis, który mi najbardziej przypadł do serca - to 10 książka od góry -
        Piotr Wojciechowski ‹Ik i Toffi› (cykl)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja