alistar1
23.11.07, 09:46
Wczoraj spiewałyśmy z córką (3,5 l) naszemu najmłodzemu "Miała baba
koguta" i oglądałyśmy (pokazywałyśmy) muchomorkowe obrazki. Przy
zwrotce o tukanie córka zażyczyła sobie obejrzenia tukana w
encyklopedii:-) Podoba mi się, że wchodzi w okres porównywania ze
soba rzeczy i "wertowania" różnych ksiąg w celach poznawczo-
porównawczych. I że zaczyna postrzegać rzeczywistość
wielopłaszczyznowo. Dlatego ciągle aktualny jest dla mnie niedawny
wątek o encyklopediach dla dzieci w wieku wczesnoprzedszkolnym. Na
razie uciekamy się do dorosłych pozycji;-)