Findus

30.11.07, 09:19
Findus jest cudny. Cudny kot, cudny jego pan i pięknie opisane i
orysowane ich przygody.
Kot chociaż w spodenkach jest małym kotkiem, każdy, kto miał do
czynienia z małym kotkiem rozpozna od razu te charakterystyczne pozy
małych kociąt.
Ilustracje mają dużo szczegółow, co jest istotne dla moich dzieci,
którym się opowiada bardziej niż czyta ( na razie ;-)))
Poleciła mi Abepe Findusa i to był strzał w dziesiątkę.
Iza
    • alistar1 Re: Findus 30.11.07, 09:25
      Buuu, a ja myslałam, że będzie relacja z bożonarodzeniowej części...
      Findusy natomiast, jako takie, doczekały się już mnóstwa wątków na
      forum; witaj w klubie miłośników:D
    • lunatica Re: Findus 30.11.07, 09:39
      Findus ma swoje grono wielbicieli na forum, wystarczy poszukać :-)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=42300883&a=42300883
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=59604951&a=59604951
      :-D
    • mamaki Re: Findus 30.11.07, 10:25
      Moja córka ma już 6 lat ale dalej uwielbia Findusa (czytać i oglądać). Może
      dlatego, że jesteśmy miłośnikami kotów.
    • abepe Re: Findus 30.11.07, 10:36
      izagalicja napisała:

      > Poleciła mi Abepe Findusa i to był strzał w dziesiątkę.

      Uffff, cieszę się:))
      Nadal w głowę zachodzę dlaczego "Czarna krowa i biały niedźwiedź"
      były nie do przyjęcia!!!
      Własnie czytuję mojemu młodszemu "Czarne na białym i białe na
      czarnym" i on tak sie trzęsie i cieszy do tych graficznych znaków.
      Postanowiłam jeszcze coś w tym stylu dokupić - Tuwima chyba wezmę.
      • izagalicja Re: Findus 30.11.07, 10:54
        Abepe nie wiem, dlaczego " Czarna krowa.." nie do przyjęcia, może
        to wynika z przekonania,że dzieciństwo powinno być pozbawione
        przygnębień a dla mnie ta grafika jest przygnębiająca ( jest dobra-
        obiektywnie, ale mnie przygnębia).
        To bardzo subiektywne co piszę, ale dla moich dzieci wybieram
        książki, które niosą nadzieję, radość. Takie książki na listopadowy
        wieczór są jak herbata z sokiem malinowym.
        Oczywiście nie wiem do końca czy to właściwe.
        Ale ja jako osoba dorosła wracam do ciepłych książek często, a te
        smutne, czytam, cenię i nie wracam.
        Iza
        Jeszcze raz dziękuję za Findusa
        • alistar1 Re: Findus 30.11.07, 11:07
          A gdyby grafika w "Czarnym niedźwiedziu..." była inna; nie czarno-
          biała chociażby, byłaby wówczas mniej przygnębiająca? Moim zdaniem
          rodzaj użytej tu "kreski" sprawia, że ilustracje są oryginalne
          właśnie, w żadnym razie nie odpychające, a w połączeniu z (zabawnym)
          tekstem mogą nieść radość i ciepło, których szukasz. Pozdrawiam.
        • abepe jeszcze o krowie 30.11.07, 11:23
          Już chyba wiem - chodzi o czerń. Rozumiem, że przygnębia Cię jej
          nadmiar, bo pewnie Shepardowy Puchatek może być ze swoją delikatną
          czarną kreską? Ja lubię czerń i ciemne kolory, stąd pewnie moje
          początkowe niezrozumienie.
          • izagalicja Re: jeszcze o krowie 30.11.07, 11:56
            Masz rację Abepe, to chyba czerń i faktycznie i Puchatka i grafikę
            do Puchatka bardzo lubię.
            Lubię też (bardzo odważną przecież) grafikę w Smoni.
            No, ale same rozumiecie, że to jest odbiór już wysoce subiektywny.
            W każdym razie kocham Findusa, i cieszę się, że moje dzieci mogą
            czytać coś tak pięknego jak ta książka.
            Iza
    • mamalgosia Re: Findus 30.11.07, 12:52
      Nie wiem, dlaczego, ale u nas w rodzinie nikt nie polubił Findusa.
      Czy jesteśmy jedyni na całej planecie?
      • izagalicja Re: Findus 30.11.07, 13:17
        A koty macie??? :-)))
        Mnie rozbroiła grafika, i to, że rysunki tworzą drugą opowieść.
        I to, że ta historia jest ciepła i snuje się niespiesznie.
        Dużo by pisać dlaczego mnie Findus zachwycił.
        Iza
        • mharrison Re: Findus 30.11.07, 13:57
          Zupełnie nie jestem gadżeciarą, ale marzy mi się by ktoś
          wyprodukował Findusa do przytulania:-)

          Zachwyciły mnie ilustracje i "pozy" Findusa, sadzenie pulpecików i
          Findus duchem. Moim zdaniem Findus Findusowi nie równy - Tort
          urodzinowy ledwo zmęczyłam. Za to Rwetes w ogrodzie i Polowanie na
          lisa połknęliśmy w zachwycie.

          5-latek zachwycony wzystkimi Findusami - nie chce ich oddać do
          biblioteki.
          • i2h2 Re: Findus 30.11.07, 14:01
            Dobrze poinformowane źródła twierdzą, że Twoje marzenie może zostać
            spełnione ;-)
            W ogóle to maskotki są, ale nie w Polsce, ale może już wkrótce... ;-)
            • mharrison Re: Findus 02.12.07, 10:53
              czy dobrze poinformowane źródło może zdradzić jakieś szczegóły?
          • abepe Re: Findus 30.11.07, 14:45
            mharrison napisała:

            > 5-latek zachwycony wzystkimi Findusami - nie chce ich oddać do
            > biblioteki.

            Mój Grześ zrobił kiedyś karczemną awanturę w bibliotece, bo okazało
            się, że Findusy ktoś pożyczył.
            • mharrison Re: Findus 02.12.07, 10:54
              abepe, jeśli mieszkasz w Warszawie, to może to nasza sprawka:-)
              • mamalina Re: Findus 02.12.07, 12:45
                abepe nie mieszka w Warszawie, mharrison, nie niepokój się ;-)

                u nas też Findusy się cieszą uznaniem: dwulatek chodzi i powtarza "łatwowierne,
                he he he"
                "Tortu" dziwnym trafem nie mamy, ale może to i dobrze?

                zaciekawił mnie poboczny wątek o czerni: przecież ona potrafi być taaaka kolorowa…
                • abepe Re: Findus 04.12.07, 12:05
                  mamalina napisała:

                  > abepe nie mieszka w Warszawie, mharrison, nie niepokój się ;-)

                  Tak jest, nie mieszkam w Warszawie, co więcej, byłam tam ostatnio 3
                  lata temu i to tylko w drodze z dworca na lotnisko. Ale planuję
                  odwiedziny, nich dzieci stolicę zobaczą (na razie znają poprzednią
                  stolicę - starszy z 2 wizyt a młodszy nawet z 3 ale w życiu
                  prenatalnym:))
                  >
                  > u nas też Findusy się cieszą uznaniem: dwulatek chodzi i
                  powtarza "łatwowierne,
                  > he he he"
                  > "Tortu" dziwnym trafem nie mamy, ale może to i dobrze?

                  Grześ najbardziej poważa wędrującą tutkę i całe przemówienienie do
                  szanownych pań krasul:))
                  >
                  > zaciekawił mnie poboczny wątek o czerni: przecież ona potrafi być
                  taaaka koloro
                  > wa…

                  Grażka Lange czy ja?:)))))
        • mamalgosia o, to to! 30.11.07, 14:46
          Pewnie trafiłaś w sedno. Nie tylko nie mamy kotów, ale nawet ich nie
          lubimy, a Starszy (5,5) się ich boi
          • izagalicja Re: o, to to! 03.12.07, 09:41
            Dziewczyno to walcz z tym strachem :-)), koty są fajne :-))
            niezależne, obdarzone osobowością, bardzo przytulaste.
            Iza
    • gopio1 Taka ciekawostka 30.11.07, 19:28
      izagalicja napisała:
      > Kot chociaż w spodenkach jest małym kotkiem, każdy, kto miał do
      > czynienia z małym kotkiem rozpozna od razu te charakterystyczne
      > pozy małych kociąt.

      Pozy małych kąciąt może i da się rozpoznać (mamy 2 koty, więc nie mam z tym
      problemu), ale gdy byliśmy na spotkaniu autorskim, to Sven Nordqvist przyznał
      się, że inspiracją do stworzenia Findusa
      wcale nie był żaden kot, lecz jego (Svena) mały synek.
      I teraz, jak to wiem, to jakoś inaczej mi się czyta całą tę serię.
      Zresztą, chyba każdy rozpozna w Findusie swoje dziecko... :)
      • izagalicja Re: Taka ciekawostka 03.12.07, 09:43
        Faktycznie, przyjrzałam się i masz rację.
        A w Findusie lubię jeszcze to, że tam jest magia codziennego życia.
        Nie ma czarownic, wróżek, czarodziejów.
        Spotyka się stary samotny człowiek i mały kociak i z tego tworzy się
        magia.
        Naprawdę ciepła opowieść.
        Iza
    • skrybcia Strona Findusa... 03.12.07, 12:29
      Może ktoś jej nie widział?
      www.pettsonifindus.pl/
      • alistar1 Re: Strona Findusa... 03.12.07, 13:12
        O, jaka fajna stronka! Odpowiednik tej panakuleczkowej, tyle że z
        Findusem i Pettsonem w roli głównej:DDD
        • izagalicja Re: Strona Findusa... 06.12.07, 11:06
          Przysięgam, że już ostatni raz podrywam ten wątek. Ale musiałam
          oddać mojego Findusa dziewczynce, której się bardzo spodobał miał
          być na BN dla jednej z moich córeczek.
          Czy ktoś wie, gdzie można kupić Findusa najtaniej ( w internecie),
          czy są sklepy, które przy sprzedaży np 5 sztuk dają jakieś upusty??
          Stwierdziłam, że obdzielę Findusem znaczną część rodziny na BN.
          Iza
    • abepe nowy Findus- jest czy nie? 07.12.07, 14:38
      Na razie nigdzie nie widzę. Dziś w realcji z targów usłyszałam o
      Media Rodzina, ale w kontekście wierszy Strzałkowskiej i "Pana
      Kuleczki". Myślałam, że może będzie findusowa premiera:(((((
      (nie mam nic do Pani Małgorzaty ani Pana Kuleczki, ale marzę o Panu
      Pettsonie!)
      • mama_kasia Re: nowy Findus- jest czy nie? 07.12.07, 14:45
        Na stronie Media Rodzina ciągle siedzi w zapowiedziach :(
        Już zrezygnowałam i nie kupię na święta :(
        No chyba... no chyba... że niespodziewanie... pojawi się
        w księgarni. Ale teraz to wolałabym już nie, bo zamówiłam co innego.
        • alistar1 Re: nowy Findus- jest czy nie? 07.12.07, 14:48
          Chodziły słuchy, że miał być na Mokołajki, ale te minęły, a Findusa
          wciąż nie widać:-(
    • abizu przetrzymali nas łobuzy :-) 13.12.07, 00:17
      ale, w końcu świąteczny Findus jest do kupienia - przynajmniej na
      stronie wydawnictwa

      tiny.pl/j35m
      Jutro zrobię rekonesans w tradycyjnych księgarniach i dam znać :-)
      • abepe Re: przetrzymali nas łobuzy :-) 13.12.07, 00:28
        Jest? Zaglądałam tam 1,5 godziny temu i jeszcze był w zapowiedziach.
        Chyba zostawię go na przyszły rok. Zrobiłam przed chwila jeszcze
        zakupy w Zakamarkach, dzieci z Bullerbyn muszą być!!!
        • uccello Findus- świat równoległy 13.12.07, 01:55
          Które wariackie wtręty świata równoległego lubicie najbardziej?

          Ja kwiczałam onegdaj nad barierką i kasą ustawioną przez cwane
          zielone stworki na skraju warzywnika. Tuż przy posadzonym pulpeciku.
          Cały tom "Rwetesu w ogrodzie" jest dosyć szalony, i absurdalne
          wstawki zdarzają się w nim wyjątkowo często. Lubię bardzo nocną
          kryjówkę Findusa w drewnianym szałasie na drzewie , gdzie z sufitu
          zwisa kryształowy żyrandol, w słoju pływa wieloryb miniaturka, a
          wsród bałaganu pod stołem można wypatrzeć figurkę Pettsona na
          kółkach.
          • agisek Re: Findus- świat równoległy 13.12.07, 07:39
            A moja przyjaciółka, która jeździ do Szwecji obserwować łosie, zwróciła mi uwagę
            na ich obecność w książce. W "Torcie urodzinowym" przyuważyłyśmy go dwa razy. Na
            pierwszych stronach wybiega z lasu, a pod koniec zza krzaka obserwuje Pettsona
            jadącego na rowerze.

            A pod Twoim wpływem jeszcze raz przejrzałam książeczkę i mi się spodobał zielony
            ludzik czytający sobie gazetę na fotelu pod krzakiem malin i wanienka
            podstawiona pod rynnę :-)
            • alistar1 Re: Findus- świat równoległy 13.12.07, 07:40
              A szopa z narzędziami Pettsona? Tam jest chyba wszystko;-)
              • katarzyna2222 Re: Findus- świat równoległy 13.12.07, 09:10
                szopa jest super :)

                rzeczywiście już jest do kupienia, ale czy dojdzie przed świętami
                na czas :( ???
                ja muszę go mieć ;) jest to przewidziany prezent gwiazdkowy...
                chyba zaczaje się w jakiejś stacjonarnej ksiegarni, będę
                spokojniejsza... bo ta poczta to ostatnio cuda wyprawia...
                czy ktoś np. widział te książkę w empiku?
                • uccello Re: Findus- świat równoległy 13.12.07, 13:17
                  >Czy ktoś widział tę książkę w empiku?
                  To chyba rzeczywiście ciepła, prosto z pieca bułeczka, bo na Targach
                  w Warszawie, jeszcze jej Media Rodzina nie miała. W empik.com
                  znalazłam tylko jednego Findusa, nie wiem na ile real pokrywa się z
                  netem w magazynowej kwestii
                  www.empik.com/wyszukiwarka/wyniki?_DARGS=/common/header/search_panel.jsp.mainSearchId

                  Na jednej z ilustracji z szopą- tej w której Pettson stoi w garnku,
                  długo szukałam jakiegoś stworzonka i w końcu wypatrzyłam. Ma parę
                  milimetrów i w uroczo staroświecki sposób uprawia sporty ekstremalne.
      • mama_kasia Re: przetrzymali nas łobuzy :-) 13.12.07, 11:23
        > ale, w końcu świąteczny Findus jest do kupienia - przynajmniej na
        > stronie wydawnictwa

        Bardzo, bardzo mi się to nie podoba ;(
        No przecież, jak zobaczę w księgarni, to kupię! A już mam co innego!!
      • abizu dopiero szykuje sie wyprawa z magazynów w Polsce 13.12.07, 13:50
        więc na razie darmo przyczajać się w księgarniach.
        Książkę zakupiła na pewno sieć Matras (być może jutro dostaną swoją
        partię i zanim rozpakują to też minie trochę czasu), w Empiku na
        pewno nie ma na rozdzielniku.
        Pozostaje wiec zmasowany atak Findusowych fanów na księgarnie w
        przyszłym tygodniu albo zakup telefoniczny lub przez stronę
        wydawnictwa (oczywiście te osoby, które chcą mieć takich gości na
        Boże Narodzenie :-)
        Ale chyba suma sumarum jestem emisariuszką dobrej nowiny, czy nie?
        :-)))))
        • mama_kasia Re: dopiero szykuje sie wyprawa z magazynów w Pol 13.12.07, 14:04
          > Ale chyba suma sumarum jestem emisariuszką dobrej nowiny, czy nie?
          > :-)))))

          W sumie ...taaak ;-) Matras mam pod nosem, niestety ;-))
        • alistar1 Re: dopiero szykuje sie wyprawa z magazynów w Pol 13.12.07, 14:21
          abizu napisała:

          > Ale chyba suma sumarum jestem emisariuszką dobrej nowiny, czy nie?
          > :-)))))

          Noooo. Tylko od tego czekania co niektórym korzenie już nieliche
          wyrosły;-(
          • mharrison maskotki 14.12.07, 11:08
            proszę o podpowiedź gdzie można je dostać. Na niemieckich stronach
            znalazłam kalendarze i inne gadżety. Potrzebuję w drugiej połowie
            lutego.

            BTW, widziałyście ceny angielskich (nielicznych) Findusów na
            amazonie? Myślę, ze to byłby lepszy biznes niż Cukiernia swego czasu
            na allegor:-)
            • i2h2 Re: maskotki 14.12.07, 11:35
              Sprowadziłam sobie (a raczej Młodszej, bo w liście do Mikołaja
              dokładnie opisała ;-)) Findusa ze Szwecji dzięki pomocy pewnej
              wspaniałej kobiety, co się zgodziła po sklepach latać.
              Ale wydawca nas czyta i wie, że jest zapotrzebowanie ;-)
              • pzl8 Re: maskotki 23.12.07, 21:47
                ja też sobie sprowadziłam, tyle że przy pomocy siostry, Findusa ze Szwecji
                z tym,że cena obłędna
                za 19 cm kota 50 zł:-(
                • i2h2 Re: maskotki 25.12.07, 23:22
                  Drogo kupowała - ja zapłacilam podobną kwotę za 30 cm kota.
                  A mina córki, kiedy rozpakowała prezent - bezcenna ;-)
          • joanna05 Chyba jest? 17.12.07, 16:06
            Wygląda na to, że jest, a raczej będzie w księgarniach (i u nas też)
            od jutra - dziś pojawił się u dystrybutorów hurtowych. Nie uwierzę,
            póki go nie wezmę do rąk, ale wiele wskazuje, że jutro będzie dniem
            Opóźnionego Świątecznego Findusa :)

            Joanna z Badeta
            • abepe Re: Chyba jest? 17.12.07, 17:01
              Popędziłam dziś do empiku, zgodnie z zapowiedzią nie było Findusa. W
              matrasie niestety też nie. Na dodatek Grześ mi tam zrobił straszną
              awanturę o wypatrzony atlas dinoazurów. Wyszłam na wyrodną matkę,
              która dziecku nie chce kupić książki. Chyba się tam nie pokażę przez
              miesiąc, więc po Findusie:(( Chyba, że mnie sieknie potrzeba i
              gdzieś w internecie zamówię. Na razie delektuję się "Bożym
              Narodzeniem w Bullerbyn", w ukryciu, bo Grześ krąży (choć
              teoretycznie za karę za dzisiejsze awantury bawi się sam w swoim
              pokoju).
              ---
              "Kulde, on miał złe sny!!!"
    • lunatica A ja dzisiaj 17.12.07, 18:37
      widziałam kartki świąteczne, jakie MediaRodzina wysyła w tym roku...
      są właśnie z Findusem :-D Ech...
    • alistar1 Nareszcie jest:-) 18.12.07, 07:43
      A w każdym razie w księgarniach internetowych. W Merlinie (przy
      opcji dostawa kurierem) powinien dotrzeć już drugiego dnia od
      zamówienia, jest więc szansa na podchoinkowe findusowanie;-)
      • anials Re: Nareszcie jest:-) 18.12.07, 15:42
        Hura - już pędzi do mnie na skrzydłach z Badetu!!
        Jaki miły dzisuaj dzień :-)))
    • alistar1 Świąteczny Findus:-) 21.12.07, 21:33
      Zdążył do nas na minutę przed świętami:-) Jest cudny, rewelacyjny,
      ciepły. Jedna z najlepszych książek tematycznych na Boże Narodzenie:-
      ) I wszędzie mu "po drodze", bo i do wątku świątecznego pasuje, i do
      pierniczkowego, i do findusowego tutaj:-)
      Pewnie już o tym pisano, ale dodam, że zawsze chylę czoła realizmowi
      ilustracji. Gdzie na obrazkach, innych niż te findusowe, pokazuje
      się chociażby stertę brudnych garów do mycia?
      ;-)
      • rach_ciach_ciach Re: Świąteczny Findus:-) 21.12.07, 22:05
        nam się też bardzo podoba; jedna z lepszych bożonarodzeniowych,
        chociaż nie najlepsza z Findusów;
        rozśmieszył i rozczulił nas dialog o nędznej kupce, która została z
        ciasta piernikowego (może zaglądał tu jakiś kot? może zaglądał tu
        jakiś staruszek? nie pamiętam dokładnie a nie mogę teraz sprawdzić);
        no i bardzo w stylu Findusa było zjedzenie pierniczków zaraz po
        upieczeniu mimo braku jakiegokolwiek jedzenia świątecznego;
        podpisuję się pod zachwytami nad realizmem ilustracji i wszystkimi
        śmiesznymi szczególikami
        • abepe Re: Świąteczny Findus:-) 22.12.07, 00:55
          A ja nie zaryzykowałam zamawiania.
          Dziś wdepnęłam do 2 księgarń - Notabene (nie mieli Findusa i nie
          cierpię ich, ciasno jak j...ch..., z wózkiem czułam się jak słoń w
          składzie porcelany, a te ceny!!!) oraz Świata Książki (nie mieli,
          ale mąż koniecznie chciał dla Grzesia taką nową książkę z liczeniem
          piratów, a ja na osłodę wzięłam sobie Baja:)
          Teraz to juz mi został ten Matras, w którym Grześ mi wstydu narobił
          (może zadzwonionię i sprawdzę i jak będzie, to wyślę męża?:))
          • mamalina Findus na rozne swieta 22.12.07, 15:15
            Tego swiatecznego jeszcze nie mamy, ale na niedawne Córczyne Urodziny
            sprawiliśmy (sobie :D) Tort urodzinowy - ach, serdecznie się przy nim
            uśmialiśmy.To tu właśnie zielony ludek na czytelnię pod rynną.
            Aczkolwiek pieczenie tortu, gdy jest on wykonany z naleśników, mi zgrzyta językowo.

            Pozdrawiam śledziowo, piernikowo i makowo (z miodmei migdałami)!
    • aniaiewa Re: Findus 27.12.07, 00:57
      Dolaczamy do zachwyconych czytelniczek i ogladaczek "Findusa"
      Ogladaczek i ksiazkowych i filmowych naturalnie, bo milosc zatoczyla
      szerokie kregi i od 2 miesiecy nie czytamy na dobranoc nic innego
      tylko Findusa A w ciagu dnia dodatkowo podspiewujemy piosenki
      (niestety chyba jeszcze nie wydane po polsku:((( )
      A cytat: "chce miec takie spodnie" wszedl na stale jako wywolywacz
      usmiechu na twarzy corci:)
      Czekamy niecierpliwie na kolejne czesci po polsku (innych nie
      uznaje;) )
      Ania
    • kolorko Świąteczny Findus 27.12.07, 16:49
      Zdążżyłam kupić Findusa przed świetami i Jula znalazła go pod
      choinką- bardzo sie ucieszyła:) Podoba nam się, choć jest parę
      zgrzytów jezykowych. Pierwszy- "Wesołych świąt wszystkim w tej
      chacie!-wyrzekł" ( scenka, gdy Petsona odwiedza syn sąsiada) i
      drugi, gdy Petson "kadzi" ( a kadził dwukrotnie odwiedzającym go
      sąsiadom) - nie wiem, jak jest w oryginale, ale to kadzenie troche
      mi zgrzyta:)
    • mama_kasia Re: Findus 03.01.08, 09:12
      Na "brombie" jest wywiad z autorem :)
      To istny Pettson ;)) !
      • uccello Re: Findus 03.01.08, 14:40
        > Na "brombie" jest wywiad z autorem :)

        BRAWO BROMBA!
        **************

        wycięłam z krakowskiej Wyborczej wywiad z Barbary Gawryluk z
        Nordqvistem, żeby pocytować Wam co smakowitsze fragmenty, ale
        wycinek wsiąkł w którąś stertę papierów i nie mogę go znaleźć. Jak
        się natknę na niego kiedyś, w czasie wykopków archeologicznych, to
        wpiszę w ów wątek.
        • i2h2 Re: Findus 03.01.08, 23:27
          No nie wiem, nie jestem do końca zadowolona, ale miałam istotne
          braki językowe ;-P
          Szukaj tego wywiadu, bo wirtualnie chyba nie zaistniał :-(
        • barbro5 Re: Findus 04.01.08, 12:18
          uccello napisała:

          > > Na "brombie" jest wywiad z autorem :)
          >
          > BRAWO BROMBA!
          > **************
          >
          > wycięłam z krakowskiej Wyborczej wywiad z Barbary Gawryluk z
          > Nordqvistem, żeby pocytować Wam co smakowitsze fragmenty, ale
          > wycinek wsiąkł w którąś stertę papierów i nie mogę go znaleźć. Jak
          > się natknę na niego kiedyś, w czasie wykopków archeologicznych, to
          > wpiszę w ów wątek.


          *****************

          Ten wywiad był w Dzienniku Polskim. Co prawda też zapodziałam gazetę papierową
          ale oryginał mam w komputerze. Chętnie podeślę , ale może na jakiś piv adres?

          Barbara Gawryluk
          • i2h2 Re: Findus 04.01.08, 12:20
            To może na mój, a ja Elli prześlę po dokładnym zapoznaniu się (z
            wywiadem, bo Ellę znam;-))
            :-)
            • uccello Re: Findus 04.01.08, 17:48
              >Ten wywiad był w Dzienniku Polskim. Co prawda też zapodziałam
              >gazetę papierową
              >ale oryginał mam w komputerze.

              AAA, wszystko jasne, Dziennik, nie Wyborcza.
              Mam zadatki na roztargnionego naukowca, przynajmniej od strony
              dziwactw, sklerozy i fryzury w nieładzie.
              Pani Barbaro!
              możemy we fragmentach cytować wywiad na forum?
              Podając źródło oczywiście.
              • barbro5 Re: Findus 04.01.08, 22:10
                Oczywiście, proszę cytować.
                Wiem, że powiedział tam Sven Nordqvist parę nowych dla polskich czytelników rzeczy.
                A wywiad na Brombie też bardzo ciekawy.

                Barbara Gawryluk
                • uccello wywiad 30.01.08, 23:21
                  I co, Brombini? Dostałaś od Pani Barbary ten wywiad? Podzielisz się
                  z nami?
    • agnzimka Findus na cały rok 10.02.15, 14:38
      ryms.pl/ksiazka_szczegoly/2253/index.html
      • beataj02 Re: Findus na cały rok 11.02.15, 13:31
        Poproszę o szybki pomysł na pretekst do zakupu... 11latek i 21latek chyba nie wchodzą w grę ? ;-)
        • agnzimka Re: Findus na cały rok 11.02.15, 14:57
          dla wnuków! :D
          • quistista Re: Findus na cały rok 11.02.15, 15:15
            Dokladnie! Nie znasz dnia ani godziny...
            • beataj02 Re: Findus na cały rok 11.02.15, 16:44
              Ooo, wy okrutne, nie kraczcie ... choć część książeczek już schowana czeka ;-) ale spokojnie mogą poczekać jeszcze parę lat :D
          • gopio1 Re: Findus na cały rok 11.02.15, 17:12
            agnzimka napisała:
            > dla wnuków! :D

            E tam - kup dla siebie! :o)
            • agnzimka Re: Findus na cały rok 12.02.15, 10:29
              Powiedzmy sobie szczerze: co najmniej połowę książek dziecięcych kupuję tak naprawdę dla siebie :D
            • beataj02 Re: Findus na cały rok 12.02.15, 11:59
              I to jest właściwa motywacja, w końcu w każdym z nas siedzi dziecko (mniej lub bardziej przyczajone ;-) )
              gopio1 napisała:

              > agnzimka napisała:
              > > dla wnuków! :D
              >
              > E tam - kup dla siebie! :o)
              >
Pełna wersja