Dodaj do ulubionych

przesadziłam ;/

13.12.07, 22:51
dzis z zakupami ksiązkowymi, ale tak to jest zerwac się z lańcucha,
a to w NK taaakie nowosci, a jeszcze Zakamarki swiateczne,
troche ;)) taniej ksiazki
i jeszcze stare-nowe- brakujące ksiegi juz nie ksiegi z Olesiejuka...
i ksiazka o eksperymentach.
Wyrzuty sumienia mam ;(
Obserwuj wątek
    • i2h2 Re: przesadziłam ;/ 13.12.07, 22:57
      Podejrzewam, że większość forum mogłaby się pod tym postem
      podpisać... Właśnie złożyłam zamówienie w Merlinie (dzień po
      odebraniu poprzednich dwóch ;-)). A w przechowalni jeszce mrowie a
      mrowie... A półki już daaawno się skończyły.
      Czuj się zatem rozgrzeszona ;-)
    • alistar1 Re: przesadziłam ;/ 13.12.07, 23:00
      anndelumester napisała:

      > Wyrzuty sumienia mam ;(

      Ja też miałam do Świąt już nic nie kupować (bo zaszalałam,
      zaszalałam...), a tu jeszcze jakieś muchomorkowe skarby zbystrzyłam
      i... z postanowienia nici:-(
      I jeszcze nowym Findusem kuszą wszem i wobec...
      Sama rozumiesz. Jedyne rozwiązanie to chyba porządna, najlepiej
      kilkudniowa, awaria prądu;-)))))
      • i2h2 Re: przesadziłam ;/ 13.12.07, 23:04
        > Jedyne rozwiązanie to chyba porządna, najlepiej
        > kilkudniowa, awaria prądu;-)))))

        Naiwna kobieto - zmrok wcześnie zapada, a przy świeczkach oczy się
        szybciej męczą. Co zatem robi zmęczony czytelnik? Idzie odpocząć...
        do najbliższej księgarni ;-P
        • alistar1 Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 07:19
          He,he, miałam na myśli to, że awaria prądu odcięłaby większość z nas
          od pięknej opcji KUP TERAZ, tudzież małego, wdzięcznego DO KOSZYKA,
          bądź też jakże ślicznego ZAMAWIAM:-))
          Ehh, zakupy w realu to jednak nie to samo...;-))
    • ash3 Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 00:01
      Mnie przed zakupami powstrzymuje chyba tylko szczupłość mego osobistego
      zaskórniaka... Część książek na prezenty chomikuję już od jakiegoś czasu. Ale
      tych, które bardzo chciałabym miec, przybywa o wiele szybciej.

      Na poszukiwaniach na podstawie forum spędzam resztki wolnego czasu (tzn. cały
      wolny czas, kosztem snu).
      • abepe Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 01:07
        Haha, a ja miałam od przedwczoraj nie mieć neostrady a tu, kicha,
        nadal jest. I co? Z merlina idą dwie paczki, trzecia miała być
        zrealizowana w lutym a już znaleźli, jeszcze w Zakamarkach coś
        uszczknęłam i nadal siedzę...
        • uccello wyrzuty sumienia 14.12.07, 01:29
          Ta emocjonalna szarpanina przy (realnej czy wirtualnej kasie)
          stanowi konieczny element grzesznej, przyjemności, który dodaje
          smaku lekturze.

          Poza tym , kto Cię zrozumie lepiej niż my, członkinie Anonimowych
          Czytelniczek, będących w ciągu i na gigancie?
    • z_agatka Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 07:48
      Nie jestem sama, nie jestem sama, nie jestem sama...
      Założyłam sobie limit na zakupy książkowe w miesięcznym budżecie. I jak się
      limit skończył, to zaczęłam wpisywać do rubryczki Boże Narodzenie... Ech...
    • zf71 Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 08:10
      taaaaaaaaaaaaaaaaaa
      to może być dość długi wątek na tym forum :)
    • jollala Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 08:24
      Ja w takich razach (czyli często) obliczam, czego za to nie kupiłam
      (ciucha, ciacha itp), a miałabym ochotę. I wychodzi mi, że w sumie
      to zaoszczędziłam i już można dalej do merlina, albo gdzie tam...
      Najważniejsze, to stworzyć taką konstrukcję logiczną, która
      usprawiedliwi ten nałóg, a potem oddać mu się z rozkoszą ;)
      • nutria_a Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 10:30
        Wypłoszył mnie podziemia ten wątek ;).Siedzę właśnie nad listą
        prezentów świątecznych i może jeszcze to, może to. U brata już mam
        dług za zamówienia merlinowe, w szufladzie pod moimi ubraniami stos
        książek - zapasy prezentowe. W kalendarzu spis na niedługo.Ale tak
        sobie myślę i pocieszam się, że zakupy książkowe to zupełnie
        zupelnie inne wydawanie pieniędzy. I też wyliczam sobie, czego nie
        kupilam, a przecież mogłam !!!!
        • mharrison Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 11:04
          U mnie w szafie czeka ok. 20 książek dla dzieci i przynajmniej 10
          dla mnie. Dziś jeszcze sprawiłam sobie ostatni prezent. Nie mogłam
          się oprzeć (zwłaszcza przy tej cenie).
          merlin.pl/frontend/browse/product/1,295419.html

          Do końca roku w planach jeszcze bożonarodzeniowy Findus dla
          wigilijnego solenizanta.
          • mharrison Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 11:11
            Dodam, że nie mam żadnych wyrzutów sumienia. Zwłaszcza, że nei palę
            od ponad roku, więc mogę te pieniądze zdrowiej spożytkować:-)
    • silije.amj Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 11:05
      Zatem niech będzie błogosławiony empik, gdzie można przeczytać stos nowiutkich
      książek na siedząco nie kupując ich! My z Julką tak robimy parę razy w miesiącu ;-).
      • neafilipowa Re: przesadziłam ;/ 14.12.07, 12:40
        A mnie już od progu pytają w domu - Byłaś dziś w Empiku czy w Matrasie?
    • zf71 Re: Arkady - 25% 14.12.07, 12:00
      bardzo atrakcyjne ceny wielu pozycji, głównie o sztuce, jest
      i "Swięty Mikołaj i jego magiczny świat" za 37 zł

      www.arkady.info/product/g24.html
      • zf71 Re: Arkady - 25% 14.12.07, 17:17
        szok! wczoraj w południe zamówione w Arkadach, dzisiaj o 17 kurier
        (Opek) dostarczył mi do domu w Szczecinie! No no!
        W ubiegłym tygodniu na przesyłkę kurierską z Merlina czekałam 6 dni
        (realizacja 24 godziny więc kurier miał 5 dni a i tak nie wiem jak
        by sie to skończyło gybym nie zadzwoniła).
        • abepe Re: Arkady - 25% i brak sieci!! 14.12.07, 20:40
          Proszę, nie przypominaj o tych Arkadach, bo te albumy przyprawiają
          mnie o palpitacje serca.

          Hehe, czy ja narzekałam, że mieli neostradę wyłaczyć a nadal działa?
          Otóż już nie działa. Na dodatek mężowski internet bezprzewodowy
          szwankuje. Już zaczęłam mieć nerwowe tiki, ale (uffffffff)
          zalogowałam się u rodziców. Sprawdziałam - jedna ważna przesyłka
          została wysłana. No i musiałam sobie wydrukować pytania konkursowe,
          żeby offline przy nich posiedzieć jeszcze. Kurczę, nawet krasnoludka
          mam nie w wordzie ale na gmailowym serwerze.
          Ale po nocy u rodziców siedzieć nie będę, więc z zakupami koniec.

          A propos głównego tematu wątku - czy to normalne, ze dla
          ośmiomiesięcznego dziecka 3/4 prezentu będą stanowiły książki?

          Hehe, moja mama też zrobiła świąteczne zakupy w merlinie. Ciekawe,
          co dostanę. Przyznała, że dla mojego brata kupiłacos o Morrisonie
          (bo przypomniało jej się, że zrobiliśmy sobie zdjęcie na jego
          grobie) a pierwsze słyszę, żeby mój brat był nim zainteresowany
          (każdy robił zdjęcie, poza tym, to było 12 lat temu:)

          Szkoda, że nie spytała, buuuuuuuu, poprosiłabym o Astrid, buuuuuuuuuu
          • zf71 Re: Arkady - 25% i brak sieci!! 14.12.07, 20:49
            no cóż, w mojej rodzinie są tacy co to twierdzą że książka dla
            dziecka to za karę (a są to osoby tzw. wykształcone i czytające
            więcej niż statystyczny Polak), jakże inne było zawsze moje
            spojrzenie. Książka to najlepszy prezent, no jeszcze płyta też może
            być, ale ileż więcej radości z książki.
            Jakiś czas temu nawiedzili nas dziadkowie - wyjmują wielką lalę z
            torby, a po niej mała książeczka i ku konsternacji dziadków lalka
            wylądowała na chwilę w kącie a na pierwszy ogień poszła książka.
            mój szanowny mąż twierdzi, że jej (czyli Aśce) to wszystko wmówiłam,
            że książki są tak wspaniałe (to żart oczywiście), ale sam się chyba
            z tym nie zgadza.
            Jeszcze kilka dni do świąt ...
            Zosia
            • alistar1 Re: Arkady - 25% i brak sieci!! 14.12.07, 21:45
              U nas w tym roku był problem z prezentami, bo dzieci tak naprawdę
              wszystko mają i nie potrzeba świąt, by dostały kolejną zabawkę,
              bluzeczkę czy rajstopki (wszystko kupuje się względnie na bieżąco,
              według potrzeb). Podpowiedziałam więc co niektórym bliskim zakup...
              książek;-) I ku mej uciesze pod choinką znajdzie się
              chociażby "Cecylka" (że nie wspomnę o masie książek od nas).
              Zdecydowanie wolę dać dzieciom książkę na Gwiazdkę, niż kolejny
              samochodzik/lalkę/ inną zabawkę, która po pięciu minutach radości i
              tak wyląduje wśród innych bawidełek, natomiast do prezentów
              drukowanych będziemy wracać i wracać, i cieszyć się nimi na tysiące
              sposobów:-D
              • zf71 Re: Arkady - 25% i brak sieci!! 14.12.07, 22:09
                Moje dziecko jest tak kochane, że generalnie uważa że ma wszystko i
                nic więcej nie potrzebuje (ja zastrzegam, że napewno nie ma
                wszystkiego :), i dopiero na fali mikołajowej siadło i się
                namyśliło, że jakaś lala duża z fartuszkiem??? itd (chyba dzisiaj
                gdzieś pisałam). Nawet na urodziny, które były na wiosnę też
                orzekała, że nic nie potrzebuje.
                Za to uważa, że z księgarni należy wyjść z czymś. Więc generalnie
                kiedy ja uważam, że robimy przerwę w zakupach, idąc do księgarni
                umawaim się, że tylko oglądamy dzisiaj, tylko oglądamy. Jeżeli
                takiej umowy nie zawrę, to ona uważa, że należy wyjść z czymś.
                Koniecznie.
                Nie ma to miejsca w sklepach z zabawkami. Wygląda mi na to, że tak
                jej zostanie. I cieszy.
                Zosia
                • zf71 Re: Arkady - 25% i brak sieci!! 14.12.07, 22:16
                  No to jeszcze dopiszę się, do swojego wątku.
                  Zakupy mikołajowo - świateczne wypadły tak, że chyba przesadziłam
                  z "mikołajowością" (trzy pozycje) a to chyba dlatego że kiedyś
                  takich książek nie było, takich które ukazują ten czarodziejski
                  świat, jakoś sama szukam tej magii chyba. No i widzę niekoniecznie
                  wielki zapał do nich. Zainteresowanie jest ale też i pewien
                  dystans ...
                  Natomiast bardzo się spodobało Boże Narodzenie w Bullerbyn i
                  zasypana zostałam wieloma pytaniami o Bulerbyn więc juz na
                  horyzoncie "Dzieci z ..."
                  No i tak się samo to nakręca :)
                  • abepe Ufffffff, jest sieć:)) 14.12.07, 23:43
                    Trzeba było tylko inaczej kliknąć i mężowski bezprzewodowy modemik
                    działa:))

                    U nas jest inaczej - rodzina raczej nie porywa się na zakupy
                    książkowe. Wiedzą, że jesteśmy wybredni. Dlatego bardzo jestem
                    ciekawa, co moja mama nakupowała w merlinie. A może z innego
                    działu?:))
                    Podpowiadam rodzinie, co można kupić dzieciom z nieksiążkowych (moja
                    mama właśnie bezskutecznie szuka szlafroczka frotowego dla Grzesia:)
                    a przyjemność zakupów książkowych zostawiam sobie. Mąż też zawsze
                    życzy sobie książki i płyty. I to samo kupuje dla mnie (plus jakiś
                    przyjemny bonusik:)
                    Od moich rodziców najczęściej dostajemy ciuchy, więc nie muszę potem
                    na nie marnować pieniędzy:))
                    Teściowie często kupują nam książki.

                    A bratowej kupiłam "Kiedyś", będzie ryczała, strasznie jest
                    uczuciowa:))
                    • verdana Re: Ufffffff, jest sieć:)) 15.12.07, 10:12
                      A u nas prawie zakupów książkowych nie ma. Bo primo - parapety już zajęte, u
                      syna nowy kot rozwalił wszystkie sterty książek, które leżały na podłodze, więc
                      nie można dostawić kolejnej.
                      Secundo - mamy fantastyczna bibliotekę i obecnie kupuje tylko książki, które już
                      czytałam i mi sie podobały.
                      Tertio- nie ma mowy, by ktoś z rodziny zaczekał do świąt, gdy coś atrakcyjnego
                      się ukaże.
    • i2h2 Nie jest z nami aż tak źle - link 21.12.07, 23:56
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4786413.html
      No chyba, że któraś już doszła do stanów placenia na kolanach, to
      niech się pochwali ;-)
      • ash3 Re: Nie jest z nami aż tak źle - link 22.12.07, 00:08
        Cała opowieść przypomina mi trochę intrygę z Dekalogu (ostatniego)
        Kieslowskiego. I ten klimat lat 80.;-)

        Muszę podpytać moich rodziców: "A - książki, które zapamiętała z dzieciństwa
        mama, B - książki, które w dzieciństwie wywarły wrażenie na tacie"...
        " C - książki, które podobały się autorom, których książki z kolei mi się
        podobały." - pamiętam, że np. Tove Jansson w przedmowie do "Małych trolli..."
        opisuje własnie takie swoje fascynacje, które dały początek postaciom z tej
        pierwszej ksiązki z serii (i w "Córce rzeźbiarza", którą mam nadzieję skończyć w
        święta).

      • agisek Re: Nie jest z nami aż tak źle - link 29.12.07, 07:50
        Przedni artykuł, nadawałby się do "Książek i ludzi" Łopieńskiej :-)
    • agisek Re: przesadziłam ;/ 29.12.07, 07:57
      He, ja odsprzedałam mojej mamie bony świąteczne i w ten sposób z czystym
      sumieniem wydałam na książki 400 zł :-) Dzieci na razie piją tylko mleczko, więc
      i tak nie wiedzą, że smakołyków nie było :-). Zakupiłam trochę Lindgren (również
      obrazkowe) trochę takich dla najmłodszych (serię o Maksie, o zwierzętach na wsi
      z pluszowymi dźwiękami, itd.), "Całusa na dobranoc" itp. A jeszcze podczas
      zakupów w hipermarkecie wpadła mi do koszyka kolejna pozycja z serii "Obrazki
      dla maluchów" i jedna książeczka z okienkami. Mój mąż się w głowę stuka, a ja po
      cichu czekam na jakieś dodatkowe pieniążki, żeby zamówić trzy książki z serii:
      "Mistrzowie ilustracji" :-).

      Ciekawe czy są jakieś specjalne predyspozycje osobowościowe, które ułatwiają
      wpadanie w nałóg kupowania książek dziecięcych? :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka