i2h2 01.10.08, 18:17 przepisy kulinarne. Tytuł wątku zawdzięczamy lis888 ;-) A zbieram, bo mnie naszło na ten sos i zaczęłam kopać. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
i2h2 Mama_kotula i sos kubański 01.10.08, 18:19 Autor: mama_kotula 5 kilo pomidorów 16 łyżek cukru 3 łyżki soli 20 dag cebuli 4 ząbki czosnku 1 szklanka octu po łyżeczce: pieprzu mielonego, ziela angielskiego mielonego po 2 łyżeczki: goździków mielonych, cynamonu mielonego, chili 4 łyżeczki gorczycy (zmielonej oczywiście) Pomidory gotować aż zaczną się rozwalać, z cebulą. Potem przetrzeć przez sitko, dodać przyprawy i ocet i odparować na małym ogniu do konsystencji jakiej się chce. Do słoików - i zapasteryzować. I potem całą zimę jeść. A ja mam pytanie, czy ten ocet to może być winny albo jeszcze lepiej - balsamiczny? Odpowiedz Link
anials pierniczki 02.10.08, 14:10 Dodaj któryś z przepisów z niedawno odnowionego wątku :) To już czas pomyśleć o Świętach :-DD Odpowiedz Link
lis888 Re: pierniczki 02.10.08, 16:27 Jako że tytuł wątku jest "mój", to uprzejmie prosze o przepis na pierniczki, byleby nie trzeba było na nie czekac (bo tu po forum chodza jakies słuchy, że tygodniami sie je... kisi czy co?)i zjadac żeby mozna od zaraz!!! Bo ślinę zbieram juz nie z brody, ale z kapci przez te wątku jakies bezproduktywne;( Bo nikt na razie nie sypnął przepisem a tylko gadanie, i co niektórzy to już chca biec do pieca, a tu nie ma z czym:( Odpowiedz Link
lis888 Re: pierniczki 02.10.08, 16:29 Ale ze mnie gapa! Znalazam, znalazłam; Nie biegne poki co do pieca, ale do sklepu, aby rózne składniki nabyć:) Odpowiedz Link
sniezkabiala aaaaaaaaaaa, ratunku! 02.10.08, 18:21 Wlasnie zrobilam. I mam gar sosu, ktory bosssssko pachnie i pali w gebie! Na krzywy zagiel, beczke rumu bysmy musieli do niego miec! Macie jakies pomysly, jak go teraz zlagodzic - mam jutro leciec po nastepne 5 kilo pomidorow? Odpowiedz Link
mama_kotula Re: aaaaaaaaaaa, ratunku! 03.10.08, 21:13 Nie wiem, czy 5 kilo - ale jeśli 5, to do tego dodałabym jeszcze cukru :))) Odpowiedz Link
beataj02 Sos "szymbarski" 04.10.08, 12:06 bo od gospodynie z Szymbarku ;-) 1,5 kg papryki czerwonej (ważone już bez środków i innych śmieci) 3 duże cebule spora szczypta soli 1/2 szkl. octu (normalnego, 10%) 1/2 szkl. oleju 1/2 szkl. cukru 6 łyżek przecieru pomidorowego (najlepiej do odpowiedniego smaku pasują Pudliszki w słoiczku, ale pewnie można wedle upodobań) Cebule pokroić w kostkę, posolić i odstawić na 2 h. W tym czasie paprykę pokroić w kostkę o boku 6-9 mm (czyli jak się ciachnie), posolić lekko. Ważne, żeby waga 1,5 kg była samych kostek papryki. Do gara lub patelni z dość grubym dnem wlać ocet, olej, dodać cukier, wymieszać do rozpuszczenia i dorzucić przecier. Cebulę odcisnąć z soku i wrzucić w tę "zalewę", po minutce dodać paprykę. Dobrze, powoli wymieszać i niech się "partoli" na małym ogniu; mieszać od czasu do czasu, bo lubi się przypalać. Ciąg dalszy ma 2 wersje i zależy od jakości gospodyni ;-) 1. Gospodyni "z powołania", taka z wewnętrzną misja ;-) dusi ten sos 15-18 min, gorący nakłada do słoików i pasteryzuje kolejny kwadrans. 2. Gospodyni "leniwa" ;-) dusi sos tak długo, aż papryka jest miękka i jednocześnie nie straciła jeszcze kształtu, a cebula ma piękny, szklisty wygląd. Trwa to w zależności od warzyw od 25 do 40 min i trzeba pamiętać o mieszaniu od czasu do czasu. Potem gorący sos wlewa do słoików, zakręca je, stawia do góry nogami i zapomina o sprawie do czasu konsumpcji. Ja wybieram oczywiście wersję drugą, bo wolę ciut dłużej pomieszać, ale nie bawić się w pasteryzowanie słoików - przeważnie udawało mi się przy okazji stłuc któryś lub siebie poparzyć. A dodatkowym plusem dłuższego duszenia jest aromat jesieni, jakim napełnia się dom.... Odpowiedz Link
mama_kasia Re: aaaaaaaaaaa, ratunku! 04.10.08, 15:31 I mam ten sam problem. Pali, pali - zdecydowanie mniej chili! I czemu ja nie posłuchałam sniezkibialej??? Dałam ciut mniej, bo właśnie mi się skończyła, ale to marne pocieszenie ;( Mąż zje ;-) Odpowiedz Link
mama_kotula Babeczki kochane 04.10.08, 16:02 mój błąd, kurcze, mój błąd :/ nie chodzi o chili tylko o tzw. przyprawę chili... jeśli to nie w tym rzecz, to ja już nie wiem :(( Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Babeczki kochane 04.10.08, 16:47 Spokojnie, spokojnie :)) Da się zjeść :) Mąż mój naprawdę będzie zachwycony :) A zapach - rozkoszny....... Trochę zmodyfikowałam i dodałam warzyw - paprykę łagodną ;-), selera, pietruszkę, więcej cebuli. Odpowiedz Link
mama_kotula Re: Mama_kotula i sos kubański 03.10.08, 21:12 i2h2 napisała: > A ja mam pytanie, czy ten ocet to może być winny albo jeszcze > lepiej - balsamiczny? Nie mam pojęcia, przyznaję - bo ja rozeznanie kulinarnege mam tak mniej więcej na poziomie rozwielitki. Ale moja mama mówi, że może :DDDD Odpowiedz Link
sniezkabiala Re: Mama_kotula i sos kubański 05.10.08, 23:07 > A ja mam pytanie, czy ten ocet to może być winny albo jeszcze > lepiej - balsamiczny? Dalam w sumie niecala szklanke octu, w tym z jedna trzecia balsamicznego a reszte winnego i jest dobrze. Odpowiedz Link
pa_yo Pierniczki Silije 03.10.08, 13:49 Pierniczki Silije to juz legenda "...Składniki: 1 kg mąki 1/2 litra miodu 2 szklanki cukru 1 kostka smalcu 1/2 szklanki mleka 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej 3 jajka szczypta soli 1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno: imbir cynamon gałka muszkatałowa kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić) mielone goździki W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, smalec i cukier na jednolitą masę i czekamy. Kiedy ostygnie dodajemy mieszając i ugniatając rękami mąkę, jajka, sodę rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalnych przypraw, tak by wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych aromatów). Zagniatamy na jednolitą masę, odklejamy ręce (i oblizujemy mniam mniam) po czym miskę okrywamy ręcznikiem i folią, ale nie całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon, lodówka) na 4-5 tygodni. Tak więc mam przed sobą 5 tygodni walki ze sobą by nie wyjeść pysznego surowego ciasta. Przed świętami wałkujemy ciasto, niezbyt cienko, bo będzie twarde i wycinamy fantazyjne wzory (ale radość dla dzieci, obowiązkowo bałwanki, choinki i aniołki!) lub korzystamy z foremek. Jak sobie przypomnę to napiszę do ilu stopni nagrzewamy piekarnik. Pieczemy 10-15 minut do zarumienienia, czas zależy od grubości i wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną bierzemy się za artystyczną robotę (koniecznie z dziećmi!) Przygotowujemy lukier z cukru pudru i białka, pisaki tortowe, którymi też możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów, kolorową cukrową posypkę i mamy cudnie pachnącą zabawę na cały wieczór. Potem układamy w kartonie, leciusieńko kropimy wodą i przykrywamy folią, by na Wigilię były miękkie. Aha - twarde też są pycha..." Odpowiedz Link
anials Re: "Nasz człowiek w Hawanie", czyli zbieram nasz 06.10.08, 13:02 Tak właściwie zdałam sobie teraz sprawę, że wiekszość przepisów "reprodukuję" z ulubionych książek kucharskich - mufinki, placek cytrynowy cioci Montgomery (niektórzy znają ;-), kruche ciasteczka przez maszynkę. placuszki serowe, awanturkę ... Jedyny sosbiście (z małżónkiem) opracowany przepi to na pigwówkę.. ale nie wiem czy to się tu nadaje? ;-)) Odpowiedz Link
i2h2 Re: "Nasz człowiek w Hawanie", czyli zbieram nasz 06.10.08, 14:35 Hmmm - mam skąd wziąć pigwę... A pigwówka, którą znam, wychodzi nieciekawie. Może prześlij mi na razie na priva, a jeśli będzie zbiorowy aplauz dla pigwówki, to wstaw. W końcu to forum dla rodziców, nie? Odpowiedz Link
nikkori Re: "Nasz człowiek w Hawanie", czyli zbieram nasz 03.10.09, 16:11 Mojej pigwówce nic nie brakuje :))) Tyle, ze cierpliwosc poplaca - zbiory owocow powinny byc pozne, a i sam proces rozciagniety w czasie - im dluzej sie to wszystko maceruje, tym lepiej. No i warunkiem jest upodobanie do wytrawniejszych trunkow. Najgorsze w robieniu nalewek jest czekanie... Odpowiedz Link
mama_kasia Re: "Nasz człowiek w Hawanie", czyli zbieram nasz 03.10.09, 09:16 Podciągam, bo dzisiaj robię pyszny sos z tego wątku :) Ktoś się dołączy z nowymi sprawdzonymi jesiennymi przepisami na przetwory? Odpowiedz Link
sinceramente Re: "Nasz człowiek w Hawanie", czyli zbieram nasz 03.10.09, 12:35 Hm... Ja akurat dziś przystępuję do finalnego etapu produkcji cytrynówki (przepis od zaprzyjaźnionej Włoszki). , Tylko, że akurat cytrynówka długo nie pożyje, bo ma grono licznych wielbicieli ;) Już nawet robię na nią specjalne "decupażowe" butelki, żeby się lepiej prezentowała :) Odpowiedz Link