Dodaj do ulubionych

Chyba sie stad wypisze..

22.06.09, 12:05
dziewczyny, litosci nie macie, majatek na ksiazki wydaje
pechowo nie mieszkam w pl, dostepu do bibliotek nie mam, a milosc do ksiazek
mnie zzera, z nia razem zadza posiadania, dotykania, przegladania, wiec chyba
i biblioteka by mnie nie poratowala :D

w koszyku wiecznie cos wisi, i to nie dwie czy pietnascie nawet..
wlasnie kliknelam kolejne zamowienie i ide sprawdzic, ktore chusty na ebayu
spieniezyc, zeby mi sie bilans na koncie zgodzil :)

co tu zajrze, to znow cos laduje na liscie zyczen ehh

nalog, nalog normalnie
ale tu pewnie sami uzaleznieni ;) wiec zrozumiecie :)
Obserwuj wątek
    • abepe Re: Chyba sie stad wypisze.. 22.06.09, 22:27
      Pocieszę Cię - macie tam za granicą co najmniej 2 (a może i 3) razy
      wyższą średnią pensję niż mu tu w kraju-raju, więc i możliwości
      większe:)

      A widzisz, ja nigdy nie wpadłam w nałóg chustowy (wystarczyło mi
      mieć jednocześnie tylko 3:), bo nie starczyłoby na książki (a nasza
      wspólna transakcja chustowa, cheche, to mój najbardziej
      skomplikowany zakup w historii transakcji przez internet:)

      Pozdrowionka - właśnie przerabiam Katję na kółkową:)
      • bbkk Re: Chyba sie stad wypisze.. 23.06.09, 00:19
        hi,hi
        ja też czasem się zastanawiam co mnie pokusiło tu zajrzeć
        • uccello Re: Chyba sie stad wypisze.. 23.06.09, 09:00
          Nie wypisuj się, gdzie byś znalazła takich zboczeńców jak my?:)
          Poza tym, możesz kupować najfajniejsze książki polskie i miejscowe,
          szcześciaro.
      • donkaczka Re: Chyba sie stad wypisze.. 23.06.09, 11:51
        oj abepe, z tymi pensjami to ja bym chciala, zeby tak bylo, bo na podobnym
        stanowisku podobne pensje, a koszty zycia bywaja wyzsze

        teraz wiem po co chusty zbieralam hehe, zostawiam co ukochansze i powoli
        zmniejszam stosik na ksiazki
        i hustawke chce dziewczynom kupic
        tylko co ja zrobie jak sie chusty skoncza haha


        ksiazki tylko polskie kupuje, moj niemiecki slaby, a to polski u dzieci chce w
        gore ciagnac, beda i tak po niemiecku smigac perfekcyjnie
        za to angielskie pozycje mi ciagle w rece wpadaja, bede z utesknieniem czekac na
        polskie wydania, chocby lauren child - dalsze czesci charliego i loli, a moze i
        hubert horatio sie pojawi?
        utonelam tez a gadzetach ksiazkowych ostatnio, zatrzesienie jest w uk
        • abepe Re: Chyba sie stad wypisze.. 23.06.09, 12:42
          Nie będę się o pensje i koszty utrzymania kłócić, za granicą
          ostatnio byłam prawie 5 lat temu. Ale rok temu niemiecki mąż mojej
          kuzynki po odwiedzeniu kilku sklepów bardzo się zdziwił z czego my
          tu żyjemy. A moja przyjaciółka z Wiednia niedawno powiedziała mi, że
          odczuwa skutki kryzysu - nie może już w każdej chwili polecieć
          odwiedzić przyjaciół w Hamburgu i zrezygnowała z chodzenia na sushi
          i jazdy taksówkami (ona jest muzykiem i pracuje dorywczo,
          pięcioosobową rodzinę utrzymuje jej partner, cheche).

          Chwała Ci za pielęgnowanie języka polskiego u dzieci, wiele osób z
          tego rezygnuje.
    • steffa Re: Chyba sie stad wypisze.. 28.06.09, 22:46
      No wiesz, dzieci z chust wyrosną, a książki zostaną. ;) Ja co prawda od chust
      się nie uzależniłam (?). Tylko dwie (wiązane), jedna kółkowa, MT i nosidło. Che
      che.
    • alistar1 Re: Chyba sie stad wypisze.. 29.06.09, 07:15
      Ja się wypisywać nie chcę, zbyt silne to już uzależnienie, ale ilość
      książkowych zakupów, na dodatek u progu wakacji, trochę mnie
      boli;))) Ale jest i wymówka- TA paczka będzie PRZECIEŻ do czytania
      na wakacjach:)
      • zo_79 Re: Chyba sie stad wypisze.. 29.06.09, 09:53
        A ja się ostatnio zapisałam do biblioteki i buszuję bez opanowania. Uzależniłam
        się od internetowego katalogu mojej biblioteki w takim samym stopniu jak od
        forum :) Oj, jest w czym wybierać.
        • irmeline Re: Chyba sie stad wypisze.. 02.07.09, 15:06
          No tak... od czasu gdy zaczęłam zaglądać na to forum najwyraźniej
          popadłam w nałóg kupowania ksiażek dla mojej córki. Ostatnio
          wykupiłam znaczną część tego, co zostało do wyprzedania w dziale
          dziecięcym Kolportera, wydałam 300 złotych, po czym upchnęłam
          wszystkie te książki w dolnej części bagażnika samochodu, tak żeby
          ani córka, ani mąż ich nie widzieli. Będą w sam raz na sierpniowy
          wyjazd wakacyjny (tak usprawiedliwiam swój czyn).
          Oczywiście korzystam z biblioteki, miejskiej i wojewódzkiej, panie
          bibliotekarki nas z córką już dobrze znają i możemy bezkarnie
          przekraczać limit książek do wypożyczenia. Ale i tak kupowanie i
          gromadzenie książek na półkach w domu jest dla mnie tak wielką
          przyjemnoscią, że wypożyczanie tego całkiem nie może zastąpić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka