Dodaj do ulubionych

Sylwester w 'Dworze' Wapowce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 20:09
Witam. Chciałam się podzielić wrażeniami z sylwestra w 'dworze' Wapowce a mianowicie przestrzec przed jakąkolwiek imprezą w tym miejscu.Zaczeło ię ok 20.Na jednej sali głownej siedziało ok 100 osob gdzie była orkiestra i sala do tańczenia.Na 1 sali małej siedzieli tez goscie jak "odrzutki" gdzie nie było ogrzewania a o koło godziny 20.30 światła bo "wywaliło" korki.Tam tez znajdowły się drzwi od których tak ciągneło, że obrusy na stołch "fruwały".Goście byli zmuszeni siedzieć w płaszczach i po ciemku. Stoły były puste poza salaterka sałty z kurczaka (tyle że bez kurczaka) i wody mineralnej. Około 22 jedna z pań zapytała o to czy dostanie drugie danie i co z alkoholem, który był wliczony w cene.Kelnerka ze zdziwieniem zapytała czy już by pani chciała pić;-) Część gości z małej sali wkońcu "wywalczyła" przenosiny na dużą sale i mogła wkońcu posiedzieć w cieple i ze światłem. Tam okazało się że znajduje sie jeden stół, powiedzmy "szwedzki" gdzie stoi dosłownie termos z kawa i herbata,garnek z bigosem i klosz z ciasteczkami czyli wafelki na wage ze sklepu i cisteczka kruche także na wage ze sklepu.I to wszsytko na 130 osób;-)Kto zdąrzył sprubował, kto nie to miał pecha.Potem doniesli 2 talerze z rybą i garnek z miesem mielonym(wszystko dla 130 osob). Przy stołach nie było obsługi, o talerz i o widelec trzeba było sie prosić ale nie wszystkim ta sztuka się udała.Czasami było widać pijanego kelnera jak spełnia "wymagania" gości. Najbardziej cierpiała orkiestra przy których stole stała sałata i wody mineralne ale talerzy już nie dostali wcale;-)O 24 podali szampana ale już rozlanego do kieliszków, po łyku żeby za dużo nie wypić;-) Trzeba było tańczyć na podłodze z błota naniesionego z zewnątrz.Wielu gości się ślizgało i z tego co widziłem jedna pani skręciła bądź złamała nogę.Sylwester niezapomniany na pewno do końca życia a to wszsytko za 390 zł od pary. Także przestrzegam przed tym "Dworem" i imprezami w nim.

www.zycie.pl/forum.php?nr=4541&family=920
Obserwuj wątek
    • jo-o Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce 04.01.11, 17:52
      O proszę widze że nic się tam nie zmieniło cały czas ta sama obora, za pewne dalej tam rządzi PANI ASIA ze swoim meżem. Jak tak to sie nie dziwie!!!! I przestrzegam wszystkich nie wierzcie w cuda które wam obiecują właściciele tej STAJNI oni robią to aby szybko zbić kasę a o klientów sie nie martwią, bo pomarudzą troche i zaraz sobie pujda, a naiwnych nie brakuje.
      • Gość: greg Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.toya.net.pl 06.01.11, 09:43
        jeszcze nie widziałem czegoś takiego, aby na siłę siedzieć w takich warunkach. Koszmar. i co, biedny, dotrwałeś do północy w tym płaszczu? Może jakieś fotki z imprezy błotnej? Wtedy uwierzę.
        • Gość: GOŚĆ Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 19:40
          co do tego błota na podłodze to się nie dziwię. Mieliśmy okazje być gośćmi na weselu w tym miejscu i faktycznie - woda się lała po ścianach a na ziemi stały kałuże.Podobno problem z wentylacja czy coś takiego ( taka bajkę przedstawia obsługa). Jedzenie niestety też na duży minus.
    • Gość: pmpmp Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.toya.net.pl 07.01.11, 22:23
      Kochani proszę niech ktoś umieści jakieś zdjęcia z tego pseudo-sylwestra. Sprawę należy odpowiednio nagłośnić. Sie płaci sie wymaga. Wszystko w temacie.
      • Gość: KINIA Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.11, 13:59
        lUDZIE CZY WY MIESZKACIE NA KSIĘŻYCU,JAK MOZNA IŚĆ NA IMPREZĘ I NIE SPRAWDZIĆ JAK BYŁO NA POPRZEDNICH.
        ZAWSZE BYŁO WIADOMO ,ŻE WAPOWCE TO OBORA I AROGANDZKA WLAŚCICIELKA,KTORA NIE DOTRZYMUJE SLOWA.
        • Gość: darek Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.11, 14:43
          Na weselu kilka lat temu było tak samo
          • Gość: Wapniak Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.toya.net.pl 08.01.11, 14:54
            I co konkurenci, popisaliście już. Wystarczyło atramentu?
            • Gość: darek Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.11, 15:03
              Ja nie piszę jak było na sylwestra tylko jak było na weselu, a z opisu zabawy noworocznej wynika, że podobnie. Gdy płaci się kasę, i to niemałą, to każdy ma prawo wymagać, a swoje wrażenia opisywać później na forum. Jeżeli właścicielom się nie podoba to mogą sprawę podać do prokuratury, jedna wynik może nie być tak oczywisty.
    • Gość: asia Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 10:01
      Chciałam Pani odpowiedzieć na cały szereg oszczerstw pod naszym adresem. Na sali było ogrzewanie a temperatura była nastawiona na 20 stopni i taka była. Nikt nie narzekał że było mu zimno a raczej goście mówili że było gorąco. Na sali się grzało mogła to Pani sprawdzić kominek się cały czas palił a kaloryfery wystarzyło dotknąć. Co do światła to także można było zgłoscić że Pani jest ciemno a przynieśli byśmy Pani dodatkową lampę koło stolika. Nikt nie siedział w płaszczu. A jedyni goście para jaka siedziała koło drzwi i której mogło wiać bo ludzie wychodzili na papierosa siedziała tam z własnego wyboru bo tak chicieli a byli to moi znajomi. Na stołach były sałatki soki woda mienralna i wedliny cała reszta jedzenia była na stole szwedzkim i nie jak to Pani nazwała na półmiskach tylko w bemarach. Kelnerka mogła się zdziwić bo część gości zażyczyła sobie wódkę po przystawcę i trakcie podawania obaidu ale różni ludzie różnie piją i alkohol kelnerka wydała (pomimo że miała go wydać po podaniu obiadu) także Pani napewno dostała alkohol bo wszyscy goście jacy mieli go dostać go dostali jednak nie wszyscy goście mieli alkohol wliczony w cenę ( o czym może Pani nie wiedzieć) Goście nie walczyli poza jedną Panią (jak się domyślam Panią, która to pisze) która walczyła żeby przenieść jej cały stolik 6 osobowy wraz z nakryciem miedzy tańczącymi ludzmi w inne miejsce sali. Na co się nie zgodziliśmy. Na stole szwedzkim stały warniki z kawą i herbatą (nie termowy) i bemary nie talerze z kąskami piwnymi, pieczarkami, rybą po grecku, wędlinami i mięsami pieczonymi i ciasteczka. Mięsa mielonego tam nie było ale ciekawe że je Pani tam zauważyła. Nikt z kelnerów nie pił więc to już zakrawa na oszczerstwo ale widać Pani wiele rzeczy widziała chociaż ich nie było. Co do orkiestry to oni nie narzekali a raczej grali przez całą noc prawie bez przerwy a mimo to głodni ani spragnieni nie wyszli.
      • Gość: raczej nie dziwię Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.static.xcore.pl 26.02.11, 11:19
        a to ciekawe bo mi zdarzyło się być na weselu w tym dworze- co dziwne wszyscy goście (nie tylko ja) zauważyli, że klenerzy byli pijani i przewracali się z goracymi daniami między gośćmi!!! Ale oczywiście właścicielka się zarzekała, że nikt nie pił z obsługi- czyli wie lepiej niż spore grono gości weselnych :-) Ze ścian lała się woda, kałuże sprawiały, że było dosyć ślisko, wymiana sztućców też graniczyła z cudem. Ogólnie- katastrofa!!! Arogancja to chyba najlepsze słowo opisujące właścicielkę lokalu. A szkoda bo zapowiadało się fajne miejsce na ciekawe, klimatyczne imprezy...
    • Gość: Piotr Muszakiewicz Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.toya.net.pl 26.02.11, 14:49
      Sylwester to taka impreza, którą można skutecznie obrzydzić komuś rok.
      Bo kosztuje dużo , łatwo źle wybrać miejsce , trafić na nieodpowiednie osoby.
      Dlatego jak dyrektor banku , który nigdy nie wraca do domu tą samą trasą wybierajmy na sylwestrową zabawę miejsca niedrogie i zawsze z zaskoczenia by nikt nie wiedział gdzie będziemy się bawić. Amen.
    • Gość: asia Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 15:46
      Chciałam Pani odpowiedzieć na cały szereg oszczerstw pod naszym adresem.
      Po pierwsze dzwonienie anonimowe i zastraszanie nas że albo Pani zapłacimy albo Pani nas opisze na jakiś forach i gdzie się da jeżeli Pani nie zapłacimy pieniędzy jest karalne.
      Po drugie proszę sprawę oddać do sądu bo jeżeli Pani jej nie odda to ja to zrobię.
      Teraz co do Pani uwag:
      Na sali było ogrzewanie a temperatura była nastawiona na 20 stopni i taka była. Nikt nie narzekał że było mu zimno a raczej goście mówili że było gorąco. Na sali się grzało mogła to Pani sprawdzić kominek się cały czas palił a kaloryfery wystarczyło dotknąć. Co do światła to także można było zgłosić że Pani jest ciemno a przynieśli byśmy Pani dodatkową lampę koło stolika. Nikt nie siedział w płaszczu. A jedyni goście para jaka siedziała koło drzwi i której mogło wiać bo ludzie wychodzili na papierosa siedziała tam z własnego wyboru bo tak chcieli a byli to moi znajomi. Na stołach były sałatki soki woda mineralna i wędliny cała reszta jedzenia była na stole szwedzkim i nie jak to Pani nazwała na półmiskach tylko w bemarach. Kelnerka mogła się zdziwić jak to Pani napisała bo 8 osób zażyczyło sobie wódkę zaraz na wejściu na stole. Z reguły podajemy ją po obiedzie ale różni ludzie różnie alkohol piją i w różnych ilościach. Alkohol kelnerka wydała także Pani na pewno dostała alkohol. Nikt z gości o nic nie walczył ani na nic nie narzekał poza jedną Panią (jak się domyślam Panią, która to pisze) która walczyła żeby przenieść jej cały stolik 6 osobowy wraz z nakryciem miedzy tańczącymi ludźmi w inne miejsce sali. Na co się nie zgodziliśmy. Gdyż Państwo wiedzieli gdzie będzie stał stoli przed zabawą i wtedy nie mieli do tego miejsca zastrzeżeń. Na stole szwedzkim stały warniki z kawą i herbatą (nie termosy) i bemary nie talerze z kąskami piwnymi, pieczarkami, rybą po grecku, wędlinami i mięsami pieczonymi i ciasteczka. Mięsa mielonego tam nie było ale ciekawe że je Pani tam zauważyła. Nikt z kelnerów nie pił więc to już zakrawa na oszczerstwo ale widać Pani wiele rzeczy widziała chociaż ich nie było. Co do orkiestry to oni nie narzekali a raczej grali przez całą noc prawie bez przerwy a mimo to głodni ani spragnieni nie wyszli. Jeszcze jedna sprawa orkiestrę wybrał i zatwierdzili organizatorzy tego Balu czyli więc MZK a nie my i wiem że zamówili też ją na inne imprezy.
      Jeszcze jedno menu jakie było:
      Przystawka:
      Polędwiczka marynowana w pieprzu młotkowanym
      Zupa:
      Grzybowa z kluseczkami domowymi
      Danie główne:
      Schab na dwa sposoby faszerowany z ziemniaczkami opiekanymi i zestawem surówek szefa kuchni
      Deser
      Panna cotta na musie truskawkowym podana
      Dania gorące:
      Kwaśnica na wieprzowinie
      Udzce płonące z kopytkami i surówka
      Barszcz po cygańsku

      Zimny bufet na stołach podany:
      Pieczarki nadziewane, kąski piwne
      Wędliny, mięsa na różny sposób opiekane, ryba po grecku
      Sałatka indyjska, sałatka z meksykańska
      Schab w galarecie
      Owoce na lustrach, ciasteczka do przegryzki,
      Napoje bez ograniczeń:
      Soki, woda mineralna gazowana i niegazowana, kawa, herbata
      Szampana na powitanie Nowego Roku,


      • Gość: duupek Re: Sylwester w 'Dworze' Wapowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 17:36
        Szanowna Pani Asiu, swego czasu Bohumil Hrabal napisał powieść bez znaków przestankowych, ale czyta się ją nieco lepiej niż pani ripostę. Poza wszystkim, jest nieco spóźniona, więc obawiam się o efekt. Proszę zaprzyjaźnić się z interpunkcją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka