Dodaj do ulubionych

Instytut Kartofla

09.03.11, 11:34
wyborcza.pl/1,76842,9223202,Think_tank_im__L__Kaczynskiego__PiS__apos__apos_podebral_apos__apos_.html
Założyciele tego tworu głoszą że "celem ruchu to propagowanie myśli Lecha Kaczyńskiego"
No to nie będą mieli za wiele pracy.Ja znam tylko jedną myśl tego Prezydęta Tysiaclecia - panie prezesie melduję wykonanie zadania. Może ktoś zna jeszcze jakieś wytwory myślowe L. Kaczyńskiego ?
Obserwuj wątek
    • odzieje Re: Instytut Kartofla 09.03.11, 11:52
      matula-tutka napisała:

      > wyborcza.pl/1,76842,9223202,Think_tank_im__L__Kaczynskiego__PiS__apos__apos_podebral_apos__apos_.html
      > Założyciele tego tworu głoszą że "celem ruchu to propagowanie myśli Lecha Kaczy
      > ńskiego"
      > No to nie będą mieli za wiele pracy.Ja znam tylko jedną myśl tego Prezydęta Tys
      > iaclecia - panie prezesie melduję wykonanie zadania. Może ktoś zna jeszcze jaki
      > eś wytwory myślowe L. Kaczyńskiego ?
      Spieprzaj dziadu Ta czerwona małpa\\\\\\\\
      • Gość: pysio Re: Instytut Kartofla IP: *.alfaks.com 09.03.11, 12:49
        Sprawa nadania tytułu bohatera ukrainy to wewnętrzna sprawa tego państwa!!!
    • Gość: ja Re: Instytut Kartofla IP: 78.133.191.* 09.03.11, 13:29
      cóż za wytrysk dowcipu donkomatołkowego!!!!!! Pogratulować!!!!!
      A tak na marginesie - nie było "ta czerwona małpa" tylko "nie od tej małpy w czerwonym" - kpić tyż trza umić!!!
      Ale cóż, jaki rozum, taki dowcip.
      • Gość: Jur@ Re: Instytut Kartofla IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 16:11
        już mi się nie chce wyśmiewać kartofla ;)
        • Gość: duupek Re: Instytut Kartofla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 16:38
          Może będą tam pisać niedrogo i fachowo podania o ułaskawienie?
          • Gość: jobrave Re: Instytut Kartofla IP: *.range109-157.btcentralplus.com 09.03.11, 18:52
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > cóż za wytrysk dowcipu donkomatołkowego!!!!!! Pogratulować!!!!!
            > A tak na marginesie - nie było "ta czerwona małpa" tylko "nie od tej małpy w cz
            > erwonym" - kpić tyż trza umić!!!
            > Ale cóż, jaki rozum, taki dowcip.

            Donkomatołkowaty dowcip ???!!! Przecież to PiS wymyślił ten instytut! Myślę, że niebawem kartoflolodzy wydadzą jakąś książeczką z myślami "poległego" prezydenta. Ciekaw tylko jestem jakiego koloru? Ze względu na jego lewicową wrażliwość sugerowałbym czerwoną.
            • matula-tutka Re: Instytut Kartofla 09.03.11, 18:59
              Tylko czy będzie czym zapełnić obydwie kartki tej "księgi" ?
              • Gość: jobrave Re: Instytut Kartofla IP: *.range109-157.btcentralplus.com 09.03.11, 19:20
                Można poprosić oto Zarembę, Ziemkiewicza, albo innego Gmyza.
                • Gość: ja Re: Instytut Kartofla IP: *.play-internet.pl 09.03.11, 20:07
                  mr jobrave nie kuma co czyta. Jobrave nie umie nawet zacytować wpisu, który krytykuje (nie "donkomatołkowaty" a "donkomatołkowy". Rozumiem, że dla jobrave et consortes (młodym wykształconym z pomocą - i ferajny) jeśli wyraz składa się z więcej niż 5 liter, jego odczytanie jest sztuką magiczną. Ale niech się starają.
                  Warto też przeczytać dokładnie info o powołaniu Instytutu. Czy z wypowiedzi twórców wynika, że to inicjatywa PiS?
                  A "wytryski dowcipu" odnosił się do super dowcipnej nazwy wątku, to żenada tłumaczyć własne wpisy, ale w Wielkim Poście postanowiłem pomagać tuskowatym braciom mniejszym umysłowo w rozumieniu słowa pisanego.
                  • Gość: Zakres Re: Instytut Kartofla IP: *.przemysl.hypnet.pl 09.03.11, 20:13
                    d.upa, ale o co ci właściwie chodzi
                  • Gość: jobrave Re: Instytut Kartofla IP: *.range109-157.btcentralplus.com 09.03.11, 21:14
                    ja napisał:
                    > Warto też przeczytać dokładnie info o powołaniu Instytutu. Czy z wypowiedzi tw
                    > órców wynika, że to inicjatywa PiS?

                    Ano przeczytałem i wyciąłem coś takiego:
                    "Instytut posłów PiS to pomysł podobny do tego, o którym Marta Kaczyńska mówiła niedługo po śmierci rodziców."
                    Oprócz tego jeszcze raz przestudiowałem nazwiska osób, które z tą inicjatywą są mocniej lub
                    luźniej związane i oprócz Śniadka (zagorzałego, ale nieformalnego pisowca) i tam też są sami pisowcy.
                    Ja osobiście nie mam nic przeciwko utworzeniu tego instytutu. W wolnym kraju każdy ma prawo do robienia tego, czego nie zabrania prawo, w tym również do pomysłów durnych i śmiesznych. Można np. powołać jeszcze Instytut Myśli P.E. Gosiewskiego itp.
                    Natomiast oburzanie się na Kartofla jest niesłuszne. Kartofel, choć jest warzywem zamorskim, kojarzy się - nie tylko nam - z Polską, którą tak ukochał Prezydent, oddając za nią, to co dla każdego człowieka jest najcenniejsze - życie.
                    Kartofel, kartoflisko, zupa kartoflana, pierogi kartoflane, placki kartoflane - to Polska właśnie. Ponadto w Polacy spod Treblinki, owszem kopali tam, ale oni szukali kartofli a, że akurat znaleźli tam parę złotych zębów, to nie ich wina, lecz Żydów bezczelnie wstawiających sobie złote uzębienie.
                    Cudzioziemiec słysząc słowo Polska natychmiast ma przed oczami przestwór kartoflanego oceanu. Zresztą słowo "Polak" pochodzi pól kartoflanych - "Polak(artoflane)". Tak więc jeśli osoba nazwana "kartoflem" się obrazi, to znaczy, że nie tylko nie jest Polakiem, ale wręcz Ukraińcem, lub Żydo-Ukraińcem i do tego propagandystą.
                    Kto kwestionuje kartoflaność Pierwszego Kartofla IV Rzeczy, kwestionuje się jego polskość! Pamiętajcie o tym pisiorynki.
                    • Gość: jobrave Re: Instytut Kartofla IP: *.range109-157.btcentralplus.com 09.03.11, 21:20
                      PS. Mam pomysł jak zwiększyć pogłowie prawdziwych Polaków - podobno z połówki sadzeniaka można uzyskać od 10 do 20 pisowców. Możnaby np. takiego Lechowskiego przepołowić szpadlem, zakopać i po paru miesiącach mamy kilkunastu prawdziwych Polaków - to znacznie wydajniejsze i znacznie mniej męczące niż kopulacja.
                      • meteor_13 Re: Instytut Kartofla 09.03.11, 21:35
                        Lechowskiego to chyba nie, bo on podobno burak jest a nie kartofel :)
                      • matula-tutka Re: Instytut Kartofla 10.03.11, 08:58
                        Gość portalu: jobrave napisał(a):

                        > PS. Mam pomysł jak zwiększyć pogłowie prawdziwych Polaków - podobno z połówki s
                        > adzeniaka można uzyskać od 10 do 20 pisowców. Możnaby np. takiego Lechowskiego
                        > przepołowić szpadlem, zakopać i po paru miesiącach mamy kilkunastu prawdziwych
                        > Polaków - to znacznie wydajniejsze i znacznie mniej męczące niż kopulacja.
                        Ty nawet nie publikuj takich pomysłów bo faktycznie zaczną się mnożyć jak króliki.
                        • Gość: pysio Re: Instytut Kartofla IP: *.alfaks.com 10.03.11, 11:25
                          Jo to faktycznie wytrysk dowcipu z twojej strony tylko bez tego donko na początku!
                          • Gość: ja Re: Instytut Kartofla IP: *.play-internet.pl 10.03.11, 11:56
                            no i jak was nie kochać donkomatołki?!?!
                            Jeden nie rozumie co czyta (to do jobrave, który chyba naprawdę z dość krótkiego tekstu nie pojął, że inicjatywa powstania Instytutu jest niezależna od partii), drugi (pysio) nie jest w stanie poprawnie przepisać dwuliterowego wyrazu (nie "jo" a "ja").
                            To ja już nawet wierzę w ostatni sondaż dający donkomatołkom 47% poparcia! O najmądrzejsi z najmądrzejszych!!! Kocham was!!!
                            • Gość: pysio Re: Instytut Kartofla IP: *.alfaks.com 10.03.11, 12:35
                              Ja, ty umiesz czytać ale nie rozumiesz co czytasz! To było do JO!
                              • Gość: ja Re: Instytut Kartofla IP: *.play-internet.pl 10.03.11, 13:04
                                a pysiu kochany, kiedy "JO" wypowiadał się w tym wątku? Ale walcz!!!
                                Jestem z Ciebie dumny, jeszcze trochę i przejdziemy do wyrazów trójliterowych!
                                • matula-tutka Re: Instytut Kartofla 10.03.11, 13:29
                                  Ale fajne chłopaki. Nawet w kwestii tego kto do kogo i o co ma pretensje nie potrafią się porozumieć. I potem jest zdziwienie skąd tyle tych prawicowych partii kanapowych. Oby tak dalej.
                                  • Gość: ja Re: Instytut Kartofla IP: *.play-internet.pl 10.03.11, 13:37
                                    matulu droga, policzmy ile jest lewicowych partii kanapowych: SLD, SDPL, demokraci.pl, racja polskiej lewicy, nowa lewica, polska partia pracy, zieloni, partia kobiet i wiele wiele innych...
                                    • Gość: jobrave Re: Instytut Kartofla IP: 213.210.58.* 10.03.11, 14:19
                                      Jeśli już musisz mnie z kimś identyfikować, to raczej z "palikotomatołkami". Po drugie: "Fundacje eksperckie mogą otrzymywać od partii część subwencji. - My na to nie liczymy - mówi kolejny poseł PiS Maks Kraczkowski, odpowiedzialny za dobór ekspertów i politologów do fundacji. - Nie będziemy udowadniali, że nie mamy związku z PiS-em, ale do współpracy chcemy zaprosić wiele środowisk. Przygotowujemy portal z pomocą z zakresu prawa pracy, w którym specjalizował się Lech Kaczyński. Instytut będzie odgrywał rolę wyłącznie ekspercką.

                                      Posłowie PiS zapowiadają, że na początek w instytucie zasiądzie "około 10 profesorów zwyczajnych" i wielu współpracowników byłego prezydenta. - Zbieramy kadrę naukową, skład podam za tydzień - tłumaczy Jaworski. I zaznacza: - Prezes PiS wyraził zgodę na wykorzystanie w nazwie imienia pana prezydenta. Ucieszył się, że takie coś powstaje."

                                      Ale "Ja" nadal uparcie twierdzi, że ów Instytut nie ma z PiS nic wspólnego. Jeśli nie z PiS, to może z Platformą, albo z Urbanem?




                                      • Gość: polityk Re: Instytut Kartofla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 15:44
                                        Jo jak zwsze zgrubej...
                                      • wampir-wampir Re: Instytut Kartofla 10.03.11, 17:59
                                        Ależ dajcie spokój, pisiorki się upostępowiły. Chwalą ich na lewackich blogach i mają za co chwalić. To wszystko zapewne z podszeptu ducha LK ;-)))

                                        "Radość sił postępu w Parlamencie Europejskim. Szefem frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów został Jan Zahradil. Zastąpił Michała Kamińskiego, którego odwołania z funkcji przewodniczącego EKR, jako kary za odejście do PJN, domagał się prezes Kaczyński.
                                        Jan Zahradil to ateista, jasno deklarujący, że Boga nie ma. Zwolennik świeckiego państwa. Odwołanie się do Boga w eurokonstytucji słusznie uznał za "głupi pomysł". Jest przeciwnikiem konkordatu, przeciwko któremu skutecznie głosował ("Dla mnie ta umowa jest po prostu zbędna") i religii w szkole ("Państwo powinno być pod tym względem neutralne i nie powinno się zajmować wspieraniem nauczania religii w szkołach"). Wspiera środowiska LGBT i opowiada się za legalizacją związków osób tej samej płci, co zmaterializował w postaci projektu odpowiedniej ustawy.
                                        Nieuniknioną konsekwencją takich poglądów, była negatywna opinia o kandydaturze Polski do Unii Europejskiej. W 1999 roku, w czasie rządów wstecznego AWS i UW, Jan Zahradil powiedział: "Jestem zaskoczony, że w pierwszej grupie kandydatów do Unii Europejskiej jest Polska, ta ogromna kula u nogi". Nie należy się dziwić. Jak inaczej niż jako balast dla Unii, mógł widzieć państwo wyznaniowe, sklerykalizowane, całkowicie podporządkowane Watykanowi, również w zakresie ustawodawstwa, finansujące instytucje kościelne i duchowieństwo z budżetu państwa i budżetów samorządowych, afirmujące religię katolicką i obwieszone krzyżami, gdzie tylko się da.
                                        Popierany przez PiS, nowy szef frakcji EKR reprezentuje wszystko to, na co w Polsce kaczyści plują, co uznają za najgorszą zarazę, potępiają i przeciwko czemu ostro występują. Dlaczego zatem zdecydowali się na niego głosować? Wyjaśnień jest kilka. Jedno gorsze od drugiego. Każde fatalnie świadczy o partii Kaczyńskiego i o nim samym:
                                        1. Nienawiść do "zdrajcy" Kamińskiego i chęć zemsty są silniejsze od deklarowanego publicznie przywiązania do tzw. wartości i katolickiej moralności.
                                        2. PiS nie wyznaje żadnych wartości. Poglądy głoszone w Polsce są sfabrykowane na użytek Episkopatu Polski, Radia Maryja i jego zbrojnych oddziałów.
                                        3. Partia Kaczyńskiego jest utkana z obłudy i dla interesu nie cofnie się przed niczym. Poprze to, czym się brzydzi. Wyprze sie Boga, zawrze pakt z diabłem, byle dopiąć swego.
                                        Poparcie Jana Zahradila przez europosłów PiS może zmienić jego negatywne spojrzenie na III RP. Chyba że się dowie, że to wszystko z zemsty na Kamińskim, a nie z powodu nagłego otwarcia zaściankowych umysłów.
                                        Serdecznie gratuluję deputowanemu Zahradilowi objęcia nowej, zaszczytnej funkcji. Szczerze się cieszę, że na czele frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów stoi człowiek o światopoglądzie takim jak mój. Jednym słowem - człowiek SLD w EKR.
                                        Dziękuję Ci, prezesie Kaczyński!!!"

                                        senyszyn.blog.onet.pl/



                                        • wampir-wampir Re: Instytut Kartofla 10.03.11, 18:05
                                          Chiałbym jeszcze dodać, że absolutnie nie zgadzam się z motywacjami, jakie pisiorkom przypisuje ta wstrętna Senyszyn. Myślę, że nadkartofel szczerze dojrzał do comming out i postanowił poślubić kota, stąd ten zwrot na lewo ;-)))
    • gate.of.delirium Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... 10.03.11, 18:28
      ...nurtuje mnie pytanie - czy ów instytut będzie również skrupulatnie badał aferę spółki Telegraf, założoną przez działaczy byłego Porozumienia Centrum, czy ograniczy się wyłącznie do publikacji "złotych myśli" ku czci... ?

      polityka.har.pl/mambo/index.php?option=com_content&task=view&id=122&Itemid=48
      • Gość: ja Re: Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... IP: *.play-internet.pl 11.03.11, 00:47
        oczywiście PT Czytelnicy wybaczą Ci "wcięcie" boś w przedprożu delirium, ale co do części merytorycznej to już nie.
        No bo po pierwsze to odgrzewane kotlety z szafy niejakiego Lesiaka, a po drugie powoływać się na autorytet typu "Komentarz w onecie - matka_kurka, 24.02.2006 13:09" po prostu wśród ludzi cywilizowanych nie uchodzi. Jest tyle dawniejszych artykułów w przepastnych archiwach GW, że na prawdę można znaleźć coś mocniejszego. Z tym, że dowodowo słabiej... ale co tam, niech benzyna stoi po przeszło 5 zł za litr byle te kaczory nie wrócili..
        Polecam projektpis.pl/ - to tak ze spraw współczesnych.
        • Gość: jobrave Re: Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... IP: *.range109-158.btcentralplus.com 11.03.11, 02:42
          To żadna "wcinka", każdy przecież ma prawo brać udział w dyskusji. Nie sądzę, żeby szacowny instytut zajmował się tak przyziemnymi sprawami, jak Telegraf - zdaniem PiS żadnej afery nie było, ot jedna z licznych prowokacji dokonanych przez oponentów. Co do "szafy Lesiaka", z którą wyjechał "Ja", chyba nikt myślący nie ma wątpliwości, że to również była afera, tyle, że w wykonaniu przeciwnej strony czyli Wałęsy i Suchockiej, o innym charakterze, bo mającą na celu pacyfikację opozycji. Prawdę mówiąc, to wszyscy są siebie warci, każdy kto tylko dorwie się do koryta zajadle go broni imając się brzydkich metod, PiS- Szanowny "Ja" - również, też zbierał bowiem haki na opozycję, a nawet planował zamach stanu, lub jak kto woli przewrót, kiedy jeszcze nie był PiS-em lecz PC. Złodzieje, aferzyści są w każdej partii, w tym również i w Twoim ukochanym PiS, ale nie zdążyli nakraść tyle co różne unie, kongresy, platoformy, sojusze, czy stronnictwa, bo za krótko byli przy korycie. Ale zaręczam Ci, że jeśli się do niego dorwą na dłużej, to bądź pewny, że dołączą do tego grona, albowiem w Polsce politycy bez względu na opcję kradli, kradną i będą kradli. W sumie, to nawet chciałbym, żeby |PiS wygrał wybory i objął rządy w Polsce na dlużej niż na dwa lata, bo moglibyśmy się wówczas przekonać, czy ich recepty wyleczenie Polski są takie skuteczne. Bardzo np. chciałbym zobaczyć np. jak kaczyści obniżają cenę benzyny, żywności, jak radzą sobie z powodzianami it. PiS oczywiście nie wygra, bo wygrać nie chce, szczególnie w takiej sytuacji w jakiej Polska znajduje się obecnie - znacznie wygodniej jest być w opozycji niż wziąć odpowiedzialność za państwo. Większość tych obywateli, którzy idą do wyborów doskonale o tym wie i wybiera ch...owizną zamiast arcychujowizny.
          • Gość: pysio Re: Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... IP: *.alfaks.com 11.03.11, 07:02
            Jo - polemizował bym z twoim twierdzeniem że PiS nie chce władzy bo jest kryzys i nie ma co kraść. Moim zdaniem jest całkiem odwrotnie. Kryzys jest bardzo pożądanym zjawiskiem bo każdą kradzież łatwo tłumaczyć tym ze mamy kryzys i przy celowo robionym bałaganie niełatwo się połapać czy coś skradziono czy inne przyczyny zadziałały. Góra całkiem inaczej widzi kryzys realnie i całkiem inaczej stara się go przedstawić społeczeństwu. W każdym bądź razie czy jest kryzys czy go nie ma najważniejsze jest by się nachapać. Będąc w opozycji można liczyć tylko na składki a będąc już przy korycie ma się do dyspozycji cały budżet państwa. Złodzieje cwaniacy mają taką zasadę że aby ich się nie czepiano powodują olbrzymie straty po to by ich się nie czepiano za marne grosze w stosunku do strat.
            • matula-tutka Re: Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... 11.03.11, 09:07
              Swięte słowa jo że wszyscy są siebie warci. Rzecz w tym że nie wszyscy leżą na Wawelu. Nie wszyscy chcą być wyroczniami moralnymi . Nie wszyscy chcą nam nakazywać i zakazywać jak mamy żyć w co wierzyć jak się kochać. I to jest taki wybór pomiędzy oszustami którzy tylko oszukują a oszustami którzy chcą ci umeblować dodatkowo każdy aspekt życia.
              • Gość: ja Re: Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... IP: *.play-internet.pl 11.03.11, 23:44
                drogi jobrave,
                trafiłeś w punkt z daniem PiS szansy dłuższego rządzenia i podniesieniem kwestii jego działań np. w sprawie wzrostu cen benzyny - w wątku "wszyscy pamiętamy pierwszy rok rządów PIS" przypominałem, że rząd J. Kaczyńskiego obniżał akcyzę (3 lub 4 razy, już nie pamiętam) w sytuacji wzrostu ceny paliw (2006 r.) - na marginesie proszę wybaczyć obciachowe w sumie powoływanie się na swoje wypowiedzi.
                Co do tego, że PiS strasznie nabroił w czasie sprawowania władzy muszę się z Tobą nie zgodzić. Jest w sejmie kilka komisji śledczych zajmujących się tropieniem afer rządu PiS - i chociaż działają znacznie dłużej niż kadencja PiS nic nie znalazły. A, że przewodniczą im posłowie PO i SLD, nie można im zarzucić zapału w tropieniu "zbrodni".
                "Szafa Lesiaka" - to taka afera, która w normalnym kraju zmiotła by całe środowisko z nią związane, tymczasem w Polsce przypominanie jej kwitowane jest ironicznie.
                A zamach stanu PiS/PC? Przypomnij z łaski swojej o co chodzi.
                pozdrawiam, ja
                • Gość: pysio Re: Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... IP: *.alfaks.com 12.03.11, 06:41
                  Klasycznym przykładem jest okres rządów byłych komuchów. Ludzie na nich głosowali mając nadzieję że warunki socjalne przynajmniej nie będą ukrócane. I co się stało? Właśnie w tym czasie zaczęto nas cofać do czasów dzikiego kapitalizmu. Okazało się wtedy że to co głoszą poszczególne partie jest lipą. Jak się to skończyło? Wielką klapą sld! Taki sam los przewiduję dla po. Problem w tym że cwaniacy na siłę obniżają liczbę partii i nie ma w czym wybierać. Jak ostatnio widzimy w partiach następują rozłamy ale tym rozłamowcom brakuje charyzmy i robią to raczej w interesie własnym.
                  • Gość: jobrave Re: Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... IP: *.range109-158.btcentralplus.com 12.03.11, 10:57
                    Nie pamiętam ile razy rząd PiS obniżał akcyzę na paliwo, nie wykluczam, że trzy, albo cztery razy (po raz pierwszy za rządów Marcinkiewicza), wiem natomiast, że owo obniżenie niczego nie zmieniło, bo choć akcyza poszła w dół o 25 gr na litrze, to koncerny cen nie obniżyły (co zresztą można było przewidzieć, wziąwszy pod uwagę fakt, że już Belka będąc premierem obniżył akcyzę o taką samą kwotę, a mimo to ceny spadły zaledwie o 8 gr. Oczywiście 8 gr czy nawet 1 gr piechotą nie chodzi (prawidłowo powinno być "na piechotę", ale utrwaliło się "piechotą"), tak więc skorzystały na tym jedynie koncerny i firmy obracające paliwem. Chwalenie więc PiS za to, że pozbawił wpływów budżetu, a pomógł w/w jest uzasadniono tylko wówczas jeśli jest się właścicielem kocnernu nafotowego lub przynajmniej stacji benzynowej - jeśli Ty (czyli "Ja") do nich należysz, to jestem w stanie Cię zrozumieć. Musisz pamiętać ponadto, że czasy w których państwo ustalało ceny wszystko, dawno już minęły.

                    Jeśli przypadkiem PiS wygra wybory, to jestem pewien, że powtórzy manewr z 2007 roku i się wycofa, bo skoro w znacznie lepszej sytuacji ekonomicznej nie mógł sobie poradzić, to tym bardziej i teraz, i to nie tylko dlatego, że sporo tam głupków i nieudaczników lecz również z powodu niedoboru wykształconej kadry, a bez niej trudno w miarę sprawnie zarządzać gospodarką. Dziwię się, że jako człowiek - sądząc po stylu wypowiedzi - inteligentny, nie zwróciłeś uwagi na szereg błędów politycznych popełnionych przez J.Kaczyńskiego (wytykał je przecież m.in L. Dorn) i na to, na czym głównie on i jego ludzie się koncentrowali - czystka kadrowa we wszelkich możliwych instytucjach, tworzenie prywatnej policji politycznej (CBA), utrwalenie dawnej ustawy lustracyjnej poprzez wprowadzenie do Sejmu ustawy nowej, ale celowo obarczoną wadami prawnymi, po to by nie przeszła i by móc później oskarżać opozycję, że boi się lustracji.
                    W PiS nie przypuszczano, iż rządzenie prawie 40. milionowym państwem, to nie w kij dmuchał i po dwóch latach ekipa rządząca przekonała się. Wtedy Jaras powiedział zapewne: Nie panowie, nie damy rady, za ch.uja. Zarządzam ewakuację. Pozostaje tylko jeszcze pytanie: czy należy bać się rządów Kaczyńskiego, rządów PiS? Ja uważam, że nie, że dla Polaków nie ma to żadnego znaczenia, albowiem w swojej historii przeżyli rzeczy znacznie gorsze, tak więc może sobie rządzić PiS, może sobie rządzić ktokolwiek Polacy już dawno nauczyli się radzić sobie bez rządów.

                    Natomiast tu linki, do info na temat zamachu stanu, który planował Kaczyński, oraz wywiad z gen. Wejnerem, dowódcą Jednostek Nadwiślańskich.


                    www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/wachowski;kaczynscy;szykowali;zamach;stanu,116,0,190836.html
                    www.tvn24.pl/29,251,8,62665334,166400652,7488565,0,forum.html

                    Wejner od 1985 r. dowodził Nadwiślańskimi Jednostkami Wojskowymi MSW. Po 1996 r. ich zadania przejęło Biuro Ochrony Rządu.

                    Dziesiąty rozdział książki Wejner tytułuje: "Czy kierownictwo MSW, Nadwiślańskie Jednostki Wojskowe i GROM przygotowywały zamach stanu w czerwcu 1992 r.?". Zdaniem Wejnera tak właśnie było.

                    Generał opisuje swój spór z Antonim Macierewiczem, szefem MSW w rządzie Olszewskiego. Macierewicz zarzucał Wejnerowi zbyt bliskie stosunki z prezydentem Wałęsą, z którym rząd był w coraz ostrzejszym konflikcie. Wiosną 1992 r. Macierewicz zdymisjonował Wejnera, a kierownictwo NJW objął lojalny wobec rządu płk Józef Pęcko.

                    Wejner twierdzi, że jednostki nadwiślańskie były 4 czerwca 1992 r. - gdy Macierewicz ujawniał Sejmowi listę z nazwiskami domniemanych agentów (było tam nazwisko prezydenta) - postawione w stan gotowości bojowej, by bronić rządu.

                    Twierdzi też, że wcześniej ludzie Macierewicza przygotowywali co najmniej dwa ośrodki MSW, by przyjęły internowanego Wałęsę. Według Wejnera w NJW przeprowadzono selekcję żołnierzy nadających się do ujęcia, konwojowania i pilnowania polityków internowanych w razie zamachu stanu. Miała powstać lista 960 osób do internowania. Wejner twierdzi, że prezydenta miał pojmać GROM.

                    Dowódca GROM-u ppłk Sławomir Petelicki miał rozesłać listę polityków przeznaczonych do internowania delegaturom UOP w kraju.

                    Sprawy opisywane przez Wejnera nie są całkowitą nowością. Po upadku rządu Olszewskiego nowy szef MSW Andrzej Milczanowski wystąpił z oskarżeniem, że przygotowywano zamach stanu w obronie tamtego rządu. Jako dowód podał wprowadzenie gotowości bojowej w NJW. Członkowie obalonego rządu zaprzeczali.

                    Sejmowa komisja, która to badała, nie potwierdziła oskarżeń Milczanowskiego, a prokuratura wojskowa umorzyła śledztwo.

                    Gen. Wejner nie przytacza dokumentów potwierdzających jego twierdzenia. Mieczysław Wachowski, b. szef gabinetu Wałęsy, twierdzi, że takie dokumenty są. - Są oświadczenia złożone pod nazwiskiem, są dokumenty. Będą ujawnione w odpowiednim czasie - powiedział "Gazecie" Wachowski.

                    B. dowódca GROM-u gen. Petelicki nie chciał rozmawiać o zarzutach Wejnera. - Wejner to postać komiczna - stwierdziwww.tvn24.pl/29,251,8,62665334,166400652,7488565,0,forum.html

                    Z gen. Edwardem Wejnerem, byłym dowódcą Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych i autorem książki „Wojsko i politycy bez retuszu”, rozmawia Piotr Skura

                    Kto stał za opisaną przez Pana próbą zamachu stanu w czerwcu 1992 r.?
                    – Nie mogę rzucać słów na wiatr. Byłem wtedy poza służbą, ponieważ minister Macierewicz z premierem Olszewskim miesiąc wcześniej wyrzucili mnie z NJW. Trwały wtedy przygotowania do wykonania jakiegoś „szczególnego zadania”. A „szczególne zadanie” to wprowadzenie stanu podwyższonej gotowości bojowej w NJW. Robili to w tajemnicy przed prezydentem, zwierzchnikiem Sił Zbrojnych. Łamali wszystkie przepisy. Potwierdziła to prokuratura wojskowa.


                    Sugeruje Pan, że zwolnienie Pana ze służby nie było przypadkowe.
                    – Tak. Nie wykluczam, że była to ukartowana sprawa. Mam na myśli pana Jarosława Kaczyńskiego i Macierewicza. Cała sprawa zaczęła się 22 kwietnia 1992 r., kiedy to ukazał się wywiad z Kaczyńskim. Obecny premier stwierdził w nim nieprawdę – że miałem zostać na wniosek Wachowskiego nowym szefem MSW. To wydało mi się podejrzane – że szykują jakąś niespodziankę. Okazało się nią wprowadzenie stanu podwyższonej gotowości bojowej. W efekcie tego 700 żołnierzy uzbrojonych po zęby w ostrą amunicję czekało 4 czerwca 1992 r. na rozkazy. Tak samo GROM. W „sanitarkach” ukryte były świetnie uzbrojone podgrupy tej formacji. Kwaterowały w Warszawie i na peryferiach miasta, czekając na decyzje. Przygotowane były dwa śmigłowce – Bell i Mi-8 do natychmiastowego startu. Siedem lat byłem w NJW i żaden z ministrów nigdy takich rozkazów mi nie dawał. Wszystko to działo się w tajemnicy. Moi oficerowie otrzymywali zadania bezpośrednio w siedzibie MSW przy Rakowieckiej. Zakazano im informować mnie o tym. Szykowano „specjalne zadanie”.


                    Wałęsa ponoć miał być znów internowany w Arłamowie?
                    – Tego do końca nie jestem pewien, ale wiem, że różne miejsca były pod tym kątem rozpoznawane. Selekcjonowano nawet do wykonywania tych zadań, tzn. pilnowania internowanych ludzi. Żołnierze byli badani przez psychologa i psychiatrę.


                    Napisał Pan, że gdyby Wałęsa wyszedł 4 czerwca 1992 r. z Sejmu wcześniej, to zostałby przez GROM aresztowany.
                    – Otrzymałem tę informację od mojego oficera, który przyjaźnił się z jednym z oficerów GROM-u. Z NJW zresztą przeszło do GROM-u kilkunastu żołnierzy. I tamten oficer zwierzył mu się. Traktowałem to wtedy jako coś, co jest niemożliwe. Dziś dokumentów na potwierdzenie tych informacji nie ma
                    • Gość: galapagos Re: Sorry, że wcinam się na wkręta, ale... IP: *.pools.arcor-ip.net 13.03.11, 04:26
                      Nie kartofla! Ziemiaka!
    • Gość: Joanna Stanek Re: Instytut Kartofla IP: *.przemysl.pbw.org.pl 17.03.11, 09:14
      Mało kot wie
      Ale w Polsce naprawdę jest Instytut Kartofla:
      W Boninie koło Koszalina (zachodniopom)
      • gate.of.delirium Re: Instytut Kartofla 17.03.11, 09:24
        Gość portalu: Joanna Stanek napisał(a):

        > Mało kot wie
        > Ale w Polsce naprawdę jest Instytut Kartofla:
        > W Boninie koło Koszalina (zachodniopom)
        Koty raczej nie interesują się kartoflami - myszy i myszki to co innego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka