Dodaj do ulubionych

Spadkobiercy peerelu

20.04.11, 10:13
Najbardziej odrażające kanalie tamtych czasów obdarowane za wierną służbę "jedynej słuszności", oszczercy, donosiciele, judasze siedzą dziś w fotelach prezesów sprezentowanych im spółek, głoszą POPIS-owskie hasła ( opcja obojętna, ważne że "jedyne i słuszne") i zajmują miejsca w pierwszych ławkach na niedzielnej sumie, bo nauczono ich, że warto trzymać z tymi, co u steru i ustawiać się zawsze z wiatrem.
Indywidua z poprzedniej epoki o mentalności małorolnych chłopów i moralności esbeckich oprawców krążą po świecie i po necie niszcząc i depcząc wszystko to, czego nie są w stanie pojąć swoim ograniczonym, spranym w peerelu rozumem, wszystko co nie pasuje do ich czarno-białej wizji świata, co pozostaje poza zasięgiem ich emocjonalnego niedorozwoju.
Wykute na pamięć frazesy, wystudiowane napuszone teksty, wyuczone gesty, skrajny egocentryzm i typowa peerelowskim kacykom, skłonność do tyranizowania otoczenia.
I tylko ta słoma ciągnąca się za butami.... i tylko prymitywne, esbeckie metody niszczenia niewygodnych.... i tylko zło w nowej, markowej koszuli, skropione równie markowymi perfumami mającymi zamaskować odór ich peerelowskiej przeszłości...
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: Spadkobiercy peerelu 20.04.11, 12:39
      Markowe koszule i perfumy... Widzę, że znów do mnie pijesz. Po raz kolejny informuję Cię uprzejmie, że nie jestem obciążony PRL-em. Nie tylko dlatego, że runął, gdy miałem zaledwie 17 lat, a mimo to zdążyłem odczuć na własnej skórze jego "zalety", ale i z racji pochodzenia z rodziny o antysystemowych tradycjach i takich przekonań. Wszystko potwierdzone stosownymi glejtami z ulubionej przez współczesnych patriotów-antykomunistów, którzy nigdy nie zapłacili żadnej ceny za swoją tromtadrację, bo trudno to nazwać inaczej - dwóch utraconych buteleczek szamponu z przyczyn oczywistych nie liczę - czyli IPN-u. Każdy, kto czyta dokładnie moje wypowiedzi na tym forum i jest jako tako obeznany z miejscowymi stosunkami, zorientował się już zapewne czyim jestem wnukiem, synem, siostrzeńcem. Pisałem tu o losach mojego dziadka i jego braci, pisałem trochę o mojej mamie, nie pisałem chyba o cioci i jej mężu, ale proszę - niegdysiejsza wycieczka pociągiem Przyjaźni do ówczesnego Leningradu, podejrzenia i represje po niej, sprawa swego czasu słynna w Przemyślu. Na forach i poza nimi prezentuję wyłącznie własne poglądy, wynikające z przekonań, wiedzy i doświadczenia, jakimi dysponuję. Nie jestem i nigdy nie byłem hipokrytą, czy koniunkturalistą. Słoma w butach? Nie masz pojęcia o kim się wypowiadasz. Jestem liberałem z przekonania, fanem Hayeka, Poppera i ... Leszka Balcerowicza. Głosowałem kolejno na KLD, UW i PO, bo te partie są najbliższe wartościom i poglądom, które wyznaję, skrojonymi na miarę dzisiejszych czasów. Ubolewam, że ta ostatnia jedynie administruje, zamiast je realizować, ale cóż, istota wyboru polega również czasem na skreślaniu większego zła, dlatego zagłosuję na PO po raz kolejny. Nie mam jednak wrażenia, jakobym prowadził tu nachalną agitację, choć nie unikam sporów. Nigdy na nikogo nie doniosłem, nikogo nie oszukałem, nie zniszczyłem. Bardzo lubię ludzi, choć tych byle jakich znacznie mniej, ale właśnie dlatego nie poświęciłbym im zbyt wiele czasu i uwagi. Niszczenie wymaga zaangoważowania i systematyczności. Nie zdobyłbym się na nie przeciwko byle komu. Notorycznie i niewybrednie zaczepiany stosuję miłą memu sercu zasadę "jak Kuba Bogu, tak Gwatemala Gwadelupie". Nie unikam odwetowych inwektyw, nie jestem jednak zawzięty. Zostawiony w spokoju, też odpuszczam, a przekonany - czasem zmieniam zdanie o dawnych "adwersarzach". A markowe koszule i wody toaletowe bardzo lubię, cóż w tym złego? Zarabiam na nie fachowością i sumiennością w wykonywaniu powierzonych zadań. Kontakty też mam, owszem, i chętnie z nich korzystam, nie jest to jednak kryterium mojego powodzenia w życiu zawodowym. Radziłbym Ci przyjrzeć się dobrze sobie bez maski i zdobyć na uczciwą samoocenę, zanim znów niesprawiedliwie oplujesz kogoś, o kim bardzo mało wiesz. Oczywiście nie mam na myśli siebie, bo ja do Twojej podłości zdążyłem przywyknąć. Miłego popołudnia, Fanka.
      • fanka_online Re: Spadkobiercy peerelu 20.04.11, 17:57
        Wybacz obsesjonacie, ale ten wątek, akurat nie ma z tobą nic wspólnego....przynajmniej zgodnie z moimi założeniami. Autoapologia jednak obszerna jak, nie przymierzając, mykołowy post, więc żałuję, ale muszę sobie darować jej czytanie.

        P.S. Egocentryzm jest dość powszechny w postkolonialnym bagnie, więc nie każdy egocentryk jest wampirem..... ale każdy jest wredny.
        • wampir-wampir Re: Spadkobiercy peerelu 20.04.11, 18:32
          Figura retoryczna tyleż barwna, co nielogiczna. Gdybyś darowała sobie czytanie, to skąd wiedziałabyś co napisałem? Co do reszty - być może niepotrzebnie odniosłem to do siebie, choć po tym, co napisałaś rano w innym wątku pewne podstawy do przypuszczeń, że znów chciałaś mi dowalić, miałem. Żałuję.
          • fanka_online Re: Spadkobiercy peerelu 20.04.11, 18:45
            W swojej obecnej pracy spotykam bardzo rożnych ludzi. Czasem bardzo ciekawych, czasem przeciętnych, a czasem takie kanalie j.w.
            W Wielkim Tygodniu te same kanalie oblegają konfesjonały i wzorem bydląt, rozpychają się łokciami do ołtarzy, depcząc i tratując wszystko i wszystkich niewygodnych.
            Chciałam Wam tylko przypomnieć , kto nieprzerwanie od lat jest u żłobu, komu tak naprawdę zawdzięczacie obecny "dobrobyt" i wszelkie narodowe waśnie/podziały, kto żyje na Wasz koszt, dla kogo pracujecie, a bywa że oddajecie głosy w wyborach.
            • wampir-wampir Re: Spadkobiercy peerelu 20.04.11, 18:55
              To jest "urok" czasu transformacji, ale myślę, że nie tylko. Tacy ludzie byli, są i będą pod każdą szerokością geograficzną i w każdym systemie, tu tylko jaskrawiej widać ich przepoczwarzenie. Ci "nowi", nie naznaczeni zupełnie z racji młodego wieku, epoką realnego socjalizmu nie są wcale lepsi. Czytałem kiedyś ciekawe opracowanie o władzy w działających u nas korporacjach, poparte badaniami. Pisali tam m.in. o psychopatach, których najchętniej się tam rekrutuje na stanowiska kierownicze z powodu emocjonalnego chłodu, bezwzględności, elastyczności oraz oczywiście inteligencji. C'est la vie...
              • fanka_online Re: Spadkobiercy peerelu 20.04.11, 20:00
                wampir-wampir napisał: Pisali tam m.in. o psychopatach, których najchętniej się tam rekrutuje na stan
                > owiska kierownicze z powodu emocjonalnego chłodu, bezwzględności, elastyczności
                > oraz oczywiście inteligencji.

                Primo; psychopaci w korporacjach ZARZĄDZAJĄ cudzym majątkiem, czyli pełnią rolę tutejszych "użytecznych idiotów", a psychopaci w polskich firmach odpowiadają za planowe i systematyczne niszczenie losów tysięcy rodaków w poprzednim systemie a dziś za koszmarne wskaźniki bezrobocia, rozgrabione majątki fabryk i zakładów pracy również w naszym, ubogim regionie.
                Secundo; w żadnym cywilizowanym kraju psychopaci nie dostają zakładów, hal, magazynów i parku maszynowego free....a w zasadzie za swoje sk...syństwo.
                Tertio; "chłód emocjonalny, bezwzględność" owszem, ale odnośnie inteligencji dyskutowałabym. Natomiast mniemanie o niej owszem, mocno przesadzone.
                • wampir-wampir Re: Spadkobiercy peerelu 20.04.11, 20:08
                  Chodziło mi o to, że oni są wszędzie, zaprogramowani wyłącznie na kariery, dążący do nich po trupach, bez względu na warunki, w jakich działają i dostosowujący się bez skrupułów do wymagań stawianych przez silniejszych od nich. Nieważne prezesów międzynarodowych koncernów, członków KC, czy aktualnie rządzących i nieważne jakich. Czy nie są inteligentni? Na pewno bardziej od innych szczurów, którzy brali/biorą udział w tym wyścigu, dlatego osiągają swoje cele.
                  • fanka_online Re: Spadkobiercy peerelu 20.04.11, 20:45
                    Szczury SĄ inteligentne ale zdominowane przez tych, którym na starcie łatwiej, nie mają większych szans.
    • fanka_online Re: Spadkobiercy peerelu 2 21.04.11, 22:25
      Wierzyć nie wierzyć, poczytać warto....
      krolafer.salon24.pl/299427,akcja-ramzes-przerywam-milczenie#comment_4306470
      • wampir-wampir Re: Spadkobiercy peerelu 2 21.04.11, 23:07
        Tja spisek jak cholera, prawie mędrcy Syjonu, których nikt nigdy nie widział, ale wszyscy wierzą, że byli, są i będą i chcą zdobyć władzę nad całym światem, nawet ci, kórzy nie kwestionują, że autorami byli funkcjonariusze Ochrany, no bo przecież opisali wszystko tak dokładnie, jak to naprawdę wygląda. Dowody? No jak to, a co to niby jest ta Unia Europejska. Tu też nie ma żadnych nazwisk, kokretów, dowodów. Jest zapowiedź publikacji w bliżej nieokreślonym czasie, jakiś mail od wymienionego z nazwiska redaktora, który nie wiadomo czego dotyczył i najlepsze - opis jak to gazeta z jakimś atykułem zniknęła z biblioteki. Mail Gmyza może dotyczyć moim zdaniem odpowiedzi na pytanie czy zna lub ma ten artykuł. Świadczy o tym użyty przez niego wyraz kwerenda. Dlaczego w stosunku do gazety, a nie archiwaliów? Ano to bardzo proste - zwykłe biblioteki nie przechowują gazet z tamtego okresu. Skąd wiem? Bo szukałem Na Przełajów z okresu trochę późniejszego. Musiałem skorzystać z tzw. wypożaczalni międzybibliotecznej, tzn. zamówić to w biblio6tece Łopacińskiego i poczekać aż ściągną mi to do czytelni, żebym mógł przejrzeć z tej która to miała, nie wiem jakiej, ale czekałem jakieś 3 tygodnie. Taka kwerenda.
        Nie warto było czytać ;-)))
        • wampir-wampir Re: Spadkobiercy peerelu 2 25.04.11, 14:53
          Zawsze byłem zwolennikiem lustracji. Najbardziej odpowiadała mi propozycja PO szerokiego otwarcia ubeckich archiwów. Uważam, że zakończyłaby jałowy moim zdaniem spór na ten temat i uniemożliła prowadzoną z lubością grę teczkami, choć oczywiście nie wyeliminowałaby postkomunistów z życia publicznego, niezależnie od tego czy zrobiono by to teraz, czy w roku 89. W Czechach przeprowadzono lustrację, a postkomunisci i tak wrócili na scenę polityczną. Są tam do dziś. Starsi głosują na nich z tęsknoty za czasami słusznie minionymi, które kojarzą się z bezpieczeństwem socjalnym, młodym odpowiadają np. hasła antyklerykalne - to w Polsce naturalnie, w Czechach taki problem nie istnieje.
          A argumenty przeciwników lustracji rozumiem, choć ich nie podzielam. Rozumiem, bo co szacowne społeczeństwo obchodzą ubeccy donosiciele? Powinni obchodzić jedynie tych, na których donosili i jedynie oni mają moralne prawo, by ich rozliczać. Większość szaraczków siedziała w PRL-u cichutko jak myszki pod miotłą głosując grzecznie bez skreśleń i uczestniczac w 1-majowych pochodach, kombinując, czasem zapisując sie niekoniecznie od razu do PZPR-u, choć byli i tacy, a np. do SD po to, by szybciej dostać mieszkanie, osiągnąć awans itp. Ryzykowało ujawnianie swoich poglądów niewielu - nie licząc karnawału Solidarności - i to jest ich problem. Ja poszedłem do IPN-u dla jaj, gdy Jarek koszmarek zapowiedział, że ostatnim rocznikiem, który ma się poddać lustracji jest mój. Glejt z IPN-u miał być podstawą przyjęcia do PiS-u. Glejt dostałem, oprawiłem w ramki i powiesiłem nad ubikacją, bo do swojej heroicznej walki z komuną mam stosunek ironiczny - sztandarowym moim osiągnięciem było wytapetowanie kulowskiego płotu dwudziestkami z Trauguttem i wysprejowanie na tym hasła "i ty też możesz walczyć z inflancją", no dobra, jakąś bibułę też drukowałem i kolportowałem, ale mało kto to przecież przeglądał, nie wolno było. Swojej teczki nie czytałem, nie byłem ciekawy.
          • wampir-wampir Re: Spadkobiercy peerelu 2 25.04.11, 14:55
            Odpowiedź była oczywiście na cytowany z Salonu 24 tekst. Coś sie zacięło i nie mogłem się wpisać pod postem Fanki. Spisek lustratorów! ;-)))
    • fanka_online Re: Spadkobiercy peerelu 25.04.11, 14:10
      "Wzywam więc do refleksji na temat starej rzymskiej maksymy, obnażającej mechanizmy wszelkiej ludzkiej działalności, nie tylko zbrodniczej: is fecit cui prodest - uczynił ten, komu to przyniosło korzyść. Spora część 'młodych, wykształconych' słabo orientuje się w zawiłej prehistorii, jak to zwykle określa się czas poprzedzający własne urodzenie. Częściowo to ich własna wina (okrzyk, że trzeba z żywymi naprzód iść zmienił się w swoją własną parodię), ale główna odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy wmówili społeczeństwu, że amnezja lustracyjna służy jakimś wzniosłym celom i sprzyja rozwojowi. Kwestia dekomunizacji jest przy tym umyślnie gmatwana, by zniechęcić widownię. Kto to robi - widać gołym okiem, ale to mniej ważne, niż to, z jakich pobudek działa.
      A ten uczynił, komu to przyniosło korzyść."
      ochocki.salon24.pl/301249,straszne-slowo-lustracja#comment_4317370
      • solist Re: Spadkobiercy peerelu 26.04.11, 11:10
        "Chciałam Wam tylko przypomnieć , kto nieprzerwanie od lat jest u żłobu, komu tak naprawdę zawdzięczacie obecny "dobrobyt" i wszelkie narodowe waśnie/podziały, kto żyje na Wasz koszt, dla kogo pracujecie, a bywa że oddajecie głosy w wyborach."

        A komu zawdzięczaliśmy dobrobyt powojennego PRLu? Piłsudczykom? A dla kogo pracowali Polacy w okresie międzywojennym - dla cara i jego ludzi? Takie s.ranie w banie
        • fanka_online Re: Spadkobiercy peerelu 26.04.11, 20:03
          Rozumiem, że dla kogoś niektóre wątki przerastają jego/jej intelektualne "wyżyny"...uhm, ale czy zaraz trzeba się z tym obnosić?;)
          • solist Re: Spadkobiercy peerelu 28.04.11, 14:15
            Czasami trudno mi sie powstrzymać z moim nieuctwem, ale jak stwierdził jeden z bohaterów książki Potockiego czasami rozmawia się o gó.wnie przez szkło powiększające.
    • fanka_online Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 20:14
      partyzantka.salon24.pl/301595,jedna-malutka-watpliwosc-w-sprawie-czeslawa-kiszczaka#comment_4322596
      • wampir-wampir Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 20:32
        Nie oglądam tv, nie wiem co i dlaczego powiedział ten sędzia, ale z tego, co pamiętam szyfrogram na użycie broni niepozwalał. Sam proces natomiast - cóż, bardzo trudno skazać w demokratycznym kraju kacyków niedemokratycznych systemów. Nie ma przeciwko nim dowodów. Decyzje nie zapadały na piśmie i tylko logika i znajomość systemu wskazuje, że byli, bo musieli być za te decyzje odpowiedzialni. Francuzi skazali po wojnie Petaina, m.in. uznano go odpowiedzialnym za wydawanie Żydów Niemcom przez reżim Vichy, ale ten proces budził olbrzymie kontrowersje, dowodów bezpośrednich nie było i uznano to za polowanie na czarownice i pogwałcenie porządku prawnego.
        • fanka_online Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 20:37
          wampir-wampir napisał: i uznano to za polowanie na czarownice i pogwa
          > łcenie porządku prawnego.

          Jak to dobrze, ze nasz rodzimy Kiszczak SIĘ POGWAŁCIĆ nie dał!
          Jest jeszcze SPRAWIEDLIWOŚĆ na tym świecie....;)
          • wampir-wampir Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 20:49
            To nie chodzi o Kiszczaka, tylko fundamenty nowego państwa, innego niż poprzednie, budowanego na prawie, a nie odwecie i łamaniu procedur. Zawsze w takich sprawach będzie istniał dylemat, czy skazać stosując poprzednie metody i zaspokoić społeczną potrzebę sprawiedliwości w ten sposób, czy prowadzić proces zgodnie z regułami cywilizowanych państw i pogodzić się z tym, że wyroki skazujące prawdopodobnie nie zapadną.
            • fanka_online Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 20:56
              wampir-wampir napisał: To nie chodzi o Kiszczaka, tylko fundamenty nowego państwa, innego niż poprzedn
              > ie, budowanego na prawie, a nie odwecie i łamaniu procedur.

              Może przestaniesz mnie już dziś rozśmieszać? Bardzo proszę.... nawet ściema ma swoje granice;)
              • wampir-wampir Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 21:01
                To nie jest ściema. W państwie prawa musisz mieć dowód wskazujący na winę pozwanego jednoznacznie, nie wystarczy, że jesteś przekonana, że wiesz, jak było. Inaczej skazanie byłoby tym samym, co w PRL-u, gdzie także opierano się na przekonaniach. Nieważne, ze tamte były błedne, a to niekoniecznie. Chodzi o brak dowodów i wtedy i dziś.
                • fanka_online Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 21:06
                  Jak fajnie, że żyjemy sobie spokojnie w PAŃSTWIE PRAWA;)
                  To już nie druga Irlandia, ale istne pa-ra-di-so! Raj na ziemi...dla nielicznych, a wybitnie francowatych.
                  • wampir-wampir Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 21:16
                    Urok czasów transformacji. Dziś oburzają Cię te zasady, bo stosuje się je także do Kiszczaka, ale nie oburzałyby, gdybyś sama brała udział w procesie, no chyba żeby. Moja ciocia jest radcą prawnym. Czasem przegrywa z powodu proceduralnych niedociągnięć, choć klient ma rację, a czasem z tego samego powodu wygrywa, choć klient racji nie ma. Zasady obbowiązują i są jednakowe dla wszystkich, we własnym dobrze pojętym interesie należy je stosować. A ignorantio iuris nocet :-)))
                    • fanka_online Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 21:20
                      Jaki to piękny UROK niekończącej się TRANSFORMACJI...!
                      Aż dziw, że wszystkie ziemskie szumowiny tu JESZCZE nie ściągnęły!
                      • wampir-wampir Re: Wątpliwe uniewinnienie 26.04.11, 21:28
                        Wszędzie jest tak samo, a ponieważ istnieją międzynarodowe trybunały, do których można się odwoływać po wyrokach uważanych za wydane niezgodnie z prawem, takie orzeczenia jak przeciwko Petainowi nie są dziś możliwe. Gdyby skazano w Polsce Kiszczaka bez mocnych dowodów, wygrałby przeciwko Polsce proces w Strasbourgu i wszyscy musielibyśmy się zrzucić na odszkodowanie dla niego.
      • fanka_online Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla wampi; 27.04.11, 18:14
        "Do czego zmierza taki stan rzeczy? Zmierza, mianowicie do marazmu i zastoju w państwie; nie wygrywa konkurencji najlepszy przedsiębiorca, tylko swój, na kierownicze stanowisko idzie swój, notariuszem zostaje wyłącznie syn notariusza, lekarzem - syn lekarza. Do podziału łupów jest jeszcze wiele sektorów w rozbuchanej machinie urzędniczej (rozliczne agencje rządowe i fundusze celowe). Zasada generalna, sformułowana przez klasyka - "rząd się wyżywi" (oczywiście wraz ze swoim zapleczem) - obowiązuje w całej rozciągłości. Dla gospodarki narodowej, dla państwa - to staczanie się po równi pochyłej, ale to dla władzy jest nieistotne."
        sporozdziwien.salon24.pl/301780,swieta-sadowa-niezawislosc#comment_4326228
        • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 18:34
          I to też nie jest polska postkomunistyczna specyfika. Właściwie w całej Europie można wskazywać podobne przykłady. We Francji "dziedziczenie" zawodów prawniczych jest czymś naturalnym, mimo że rynek usług jest otwarty. W Polsce od pewnego czasu też już jest, ale osoby, które nasiąkają w domu prawniczym językiem i dziedziczą dobrze prosperujące kancelarie mają w zrozumiały sposób łatwiej na starcie i nie muszą się przebijać, jak ktoś z ulicy. To samo dotyczy lekarzy, którzy jadą na opinii rodziców, wujków itp., a z czasem będzie dotyczyć także innych usługowych zawodów, kwestia ugruntowania ich pozycji na rynku, który i tak prędzej czy później zweryfikuje umiejętności tych ludzi. To normalne. Skandalem jest wyłącznie zatrudnianie pociotków w administracji państwowej i samorządowej.
          • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 18:40
            wampir-wampir napisał: osoby, które nasiąkają w domu prawniczym językiem i d
            > ziedziczą dobrze prosperujące kancelarie mają w zrozumiały sposób łatwiej na st
            > arcie i nie muszą się przebijać, jak ktoś z ulicy.

            Chciałeś powiedzieć "nasiąkają" niezawisłością, poczuciem sprawiedliwości i szacunkiem dla prawa?;)
            A skandalem jest wszechobecna korupcja, wampir, korupcja, której tak samo tutaj swego czasu broniłeś, jak dziś bronisz 'biednego, schorowanego" Kiszaczka, który nie wahał się swego czasu odbierać życie młodym i silnym.
            • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 18:44
              Nie bronię Kiszczaka, po prostu uważam, że skazanie go byłoby nierozsądne i nieopłacalne. Wygrałby proces przeciwko państwu polskiemu, bo nie ma wystarczających dowodów, wskazujących na to, że zdecydował o użyciu broni w "Wujku". Nie pamiętam, żebym bronił kiedykolwiek korupcji. Tego sie obronić nie da, można jedynie zrozumieć skąd się wzięła w takiej skali przyglądając się historii tego kraju.
              • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 18:50
                Zapewne masz rację w kwestii nieopłacalności. Kiszczaka należało skazać bezpośrednio po fakcie pacyfikacji kopalni, a nie fundować mu proces na lat dzieści.
                Wówczas moglibyśmy mówić, ze żyjemy w państwie prawa.
                • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:05
                  PRL nie był państwem prawa, a w nim żyliśmy bezpośrednio po pacyfikacji "Wujka". Nie oburza mnie aż tak bardzo to, że nie skazano po latach Kiszczaka, ale że nawet nie ruszono około stu spraw niewyjaśnionych zgonów, dokonanych prawdopododobnie przez tzw. nieznanych sprawców, a opisanych przez komisję Rokity. Uważam, że takie procesy powinny się odbywać, po to, żeby nie było wątpliwości jakim bagnem była komuna. Wyroki nie są takie ważne, jak wiedza o tamtym systemie.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Sejmowa_Komisja_Nadzwyczajna_do_Zbadania_Dzia%C5%82alno%C5%9Bci_MSW
                  • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:10
                    Przypomnę tylko, że nie wysokość ale NIEUCHRONNOŚĆ kary jest dowodem praworządności państwa. Problem w tym, że żyjemy w jakiejś chorej kontynuacji peerelu, w której "sund sundem, a prawda musi być po naszej stronie" i co najgorsze, to już wcale nie jest zabawne.
                    • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:18
                      W państwie praworządnym każdy, nawet najgorszy zbrodniarz ma prawo do obrony, a wyroki zapadają w oparciu o twarde dowody, a nie domniemania. Że niszczono dowody i chroniono sprawców w PRL-u jest jasne i że dziś skazywać za PRL-owskie zbrodnie z tego powodu się być może nie da w żadnym przypadku też, ale mimo wszystko te sprawy powinny być kierowane do sądów i przedstawiane tzw. opinii publicznej.
                      • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:20
                        Takie "sprawy" jak kiszczakowa, powinny być UTAJNIANE z uwagi na ich demoralizujący wpływ na społeczeństwo (!)
                        • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:24
                          Nie zgadzam się. Powinny być omawiane i to szeroko.
                          • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:33
                            Tak....jako przykład bezkarności morderców błąkających się po tym świecie.
                            Dla niejednego świra....zachęcające.
                            • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:36
                              Jako przykład zachowań zasługujących na powszechne potępienie, nawet jeśli wymierzenie formalnej kary nie było możliwe.
                              • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:44
                                Wymierzenie formalnej kary było możliwe w tym, konkretnym przypadku, tylko "duch ochoczy, ale ciało słabe", zapewne.
                                A reasumując, moim zdaniem wyrok jest skandaliczny, bez względu na Twoje pokrętne, mykołowate apologie, więc na nasza dyskusja bezowocna.

                                • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:47
                                  No to mi wyjaśnij dlaczego, zamiast się obrażać. Napisałem przecież, że nie słuchałem uzasadnienia. Założyłem, że dowody były niewystarczające, ale jeśli uważasz/wiesz, że było inaczej, to napisz.
                                  • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 19:54
                                    Nie obrażam się, tylko odstępuję od dyskusji, która niczego nowego nie wnosi, a sztuczne podtrzymywanie własnego stanowiska mnożeniem argumentów nie ma większego sensu wobec obojętności tzw tłumu czytających, ale "bojących".
                                    • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 20:01
                                      Myślisz, że ktoś to czyta? No coś Ty. Gdybyśmy się wzięli za łby to może by to było ciekawe dla tego tłumu, gdy rozmawiamy nie jest. Zapewniam.
                                      • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 20:05
                                        Są tacy, co czytają z wypiekami na ...twarzy. Zapewniam;)
                                        • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 20:10
                                          Może. Licząc na to, że Ty zbluzgasz mnie, a ja zbluzgam Ciebie. Nie miej złudzeń ;-)))
                                          • fanka_online Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 20:11
                                            Niekoniecznie. Mają też zupełnie inne powody;)
                                            • wampir-wampir Re: Re O niezawisłości i naszości nie tylko dla w 27.04.11, 20:15
                                              Jeśli liczą na płomienny romans między nami, he, he, he, to też się rozczarują. Ja zawsze byłem w takich sprawach dyskretny ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka