Dodaj do ulubionych

Wywiad z przyszłym prezydentem miasta

IP: *.ru 28.12.11, 08:54
Niewykluczone, że w ciągu kilku lat a może i w bliższym czasie społeczeństwo Przemyśla zmuszone zostanie do wyboru nowych władz, które zastąpią obecne, tracące poparcie mieszkańców z każdym rokiem. Krytyków nie przekonują argumenty, że obecna władza działająca przez tyle lat jest przez to nieomylna i sprawna. Coraz częściej mówi się o zadłużeniu miasta i o tzw. zmęczeniu materiału jak i nepotyźmie i kumoterstwu. Głosy ze źródła władzy jak i społeczeństwa zdają się potwierdzać ten pogląd. Zatroskani o losy ukochanego miasta nie chcąc pozostać obojętni, powołali grupę osób nie związaną z obecną władzą czy z przemyskimi politykami (bez względu na partię) czy ich sympatykami. Grupa ta chce zmienić oblicze władzy w Przemyślu.
W Przemyślu jest człowiek, który doskonale nadaje się do sprawowania funkcji prezydenta miasta, lecz do tej pory nie próbował walczyć o ten urząd z przyczyn oczywistych. Miał poważne wątpliwości, czy wygra z funkcjonariuszami kościoła katolickiego, którzy niestety ale mają jeszcze wpływy w Przemyślu. Obserwacja działania samego urzędu wskazuje, że wpływ ten jest jeszcze duży, ale ulega zmianom i za kilka lat może nie mieć żadnego znaczenia. Wspomniana osoba, która chce być prezydentem wszystkich mieszkańców miasta jest nam dobrze znana. Nasz kolega, notabene dziennikarz przeprowadził z nim wywiad, który Państwu publikujemy. Zapewne niejeden zapyta, dlaczego nie ma żadnych nazwisk w tym wywiadzie, ale obiecujemy że w słusznym czasie poznamy tę osobę. Wielu może być tym mocno zaskoczonym J. Pozytywnie zaznaczam.

D. Proszę wytłumaczyć nam, dlaczego jest pan zainteresowany objęciem stanowiska prezydenta miasta?

Z. A pan nie interweniowałby, gdyby zaszła potrzeba udzielenia szybkiej pomocy ludziom, którzy mają problemy? Każdy, czy to lekarz czy osoba posiadająca odpowiednie umiejętności, w nagłym przypadku zareagowałaby, by ratować drugiego nie patrząc na reakcję osób postronnych.
Miasto jest źle zarządzane i wymaga interwencji. Nie twierdzę, że tylko ja potrafię rozwiązać problemy, ale patrząc na dotychczasowe starania pewnych osób, uważam że czas na mnie, na moje pomysły, bo te które były przedstawiane nie sprawdziły się, niczego nie zmieniły. Czas na zmiany. Mam wiele rozwiązań, które trzeba wprowadzić w czyn.

D. Mogę stwierdzić, że nie jest pan zwolennikiem sprawowania władzy przez tę samą osobę przez tak długi czas?

Oczywiście, każdy na początku ma pomysły, jeżeli może je realizować to dodaje sił, ale u każdego przychodzi taki moment, że zaczyna spoczywać na laurach. Tak to widzę w przypadku obecnej władzy, nie widzę u niej zapału ani chęci do zmian. Zdaję sobie sprawę, że ten problem dotyka wielu „władców” i także dotknie mnie, jeżeli będę miał wpływ na to co się dzieje w mieście. Mam tę świadomość, ale mam też i swój honor, potrafię odejść i dać miejsce innym, świeżym, nowym osobom, które potrafią wykrzesać z siebie to co najlepsze.
Nie miałbym sumienia istnieć tylko po to by, „być”.

D. Czy nie sądzi pan, że napotka pan opór społeczeństwa, które nie lubi zmian?

Z. Zmiany są nieuniknione i wierzę, że każdy po krótkim czasie przyzna mi rację. Jeżeli palenie tytoniu sprzyja chorobom serca, to każdy kto ma z tym problem nie będzie krytykował tego, który zabierze mu tytoń i wrzuci do kosza, gdy poczuje się lepiej.

D. Nie chce pan zbytnio oceniać działań władzy , ale czy mógłby pan podać choć kilka jej minusów?

Z. Nie lubię uchodzić za kogoś, kto potrafi jedynie krytykować, ale to co powiem proszę uznać jako radę. Oczywiście, nie każdy musi się ze mną zgodzić, gdyż moje zdanie wynika z osobistych przemyśleń. Twierdzę, że prezydent, osoba na tak wysokim stanowisku, a zarazem „małym” (tak musi to oceniać) winna cenić każdego człowieka, ale pasożytom, jak ich nazywam winna powiedzieć stanowczo ‘nie!’ Niedopuszczalne jest moim zdaniem otaczanie się ludźmi, którzy nam kadzą i którzy swoje ułomności ukrywają pod płaszczem pochlebstw. Nie potrafiłbym pracować z tymi, którzy mi klaszczą, ale tych którzy wykonują swoje obowiązki profesjonalnie potrafiłbym docenić i odpowiednio nagradzać.

D. Rozumiem, ale jak chce pan uniknąć nacisków ze strony różnych czynników? Myślę, że wie pan o co chodzi.

Z. Oczywiście. Jestem wolnym człowiekiem, a moja rodzina nie mieszka w Przemyślu i nie ma zamiaru przeprowadzić się tutaj. Uważam że bez względu na powiązania do każdego należy mieć dystans. Nigdy nie wykorzystałbym moich koligacji rodzinnych do tego, by swoim bliskim zapewnić lepsze życie czy zatrudnienie.

D. Obejmując stanowisko prezydenta i wiedząc o tym, że cześć osób została zatrudniona w urzędzie i podległych jednostkach ze względu na powiązania rodzinne, co zamierzałby pan uczynić?

Z. Nie myślę od razu o zwolnieniach, jak pan mógłby sądzić. Wszyscy jednak byliby poddani analizie pod kątem profesjonalności wykonywania swoich obowiązków. Kto nie sprostałby pewnym zasadom musiałby niestety opuścić szeregi.

D. W Przemyślu, jak i pewnie w wielu innych miastach dużą rolę odgrywa władza kościoła katolickiego. Jak widzi pan współpracę z kościołem.

Z. Mój ojciec od dziecka uczył mnie, bym nie wtrącał się do spraw innych osób. Tak też zamierzam się zachować w stosunku do każdej religii czy wyznania. Niech każdy robi to co do niego należy, ale gdy ktoś przekroczy swoje uprawnienia oberwie po łapach. Nie zamierzam tolerować ingerencji w mój sposób zarządzania miastem.
Nie przewiduję swojego udziału w uroczystościach kościelnych, gdyż byłbym niewiarogodny w oczach członków innych religii czy niewierzących, którzy także są obywatelami miasta i mają takie same prawa jak i pozostali.

D. Czy to znaczy, że nie złoży pan kwiatów pod pomnikiem Jana Pawła II w rocznicę jego śmierci?

Z. Wiem, że nie każdy to rozumie, ale uważam że wykorzystywanie stanowiska publicznego do manifestowania swojej religijności jest nie na miejscu. Gdyby w Przemyślu 50% społeczeństwa stanowili muzułmanie, jak poczuliby się katolicy, gdybym jako prezydent uczestniczył publicznie w Ramadanie czy innych świętach tej religii? Religia jest moją prywatną sprawą, zgodnie zresztą z Konstytucją, więc niech taką pozostanie. Nie zamierzam żadnej z religii dawać powodów do wynoszenia się ponad drugą. Większość Polaków twierdzi, że Polak to katolik, a to nieprawda. Każdy Polak ma prawo wierzyć w co chce, o ile nie łamie prawa. Publiczne uzewnętrznianie swoich wierzeń przy wykorzystaniu stanowiska publicznego niestety, ale prowadzi do przekonania o słuszności i prawdziwości tylko tej jednej religii, a to uważam za niedopuszczalne.

D. Czy z tego powodu religie nie mogą liczyć na wsparcie finansowe z budżetu miasta?

Z. Wykluczam jakąkolwiek pomoc na działania związane z kultem religijnym. Myślę, że każdy kto jest wyznawcą danej religii rozumie, że jest zobowiązany do wspierania swego wyznania. Ma obowiązek dokładać się do mediów (prąd, gaz, ciepło itp.) i niech nie twierdzi, że wydatki na ten cel ma pokrywać budżet miasta, bo nie wszyscy podatnicy należą do jego wyznania. W odmiennym wypadku byłoby to niesprawiedliwe i nie ma to znaczenia, że tych małych wyznań jest mniej. Liczy się każdy człowiek, sprawiedliwość dotyczy każdego i nie można twierdzić, że z powodu małej liczebności, jednostka nie ma nic do gadania. Takie myślenie jest sprzeczne z polskim prawem. Każdy ma prawo czuć się bezpieczny, wolny i ceniony przez władzę.

D. Jak ocenia pan obecną sytuację finansową miasta?

Z. Jest co najmniej niekorzystna, a opinię swą opieram na materiałach dostępnych na oficjalnej stronie urzędu. Jeżeli przewidywane dochody miasta będę mniejsze, a sądząc po prognozach tak może się stać, to miastu trudno będzie zrealizować budżet według projektu. Nie sądzę, żeby w takiej sytuacji miasto otrzymało pomoc ze strony banków, które jak wszystkim wiadomo działają według własnych zasad i nie będą zainteresowane udzielaniem kredytów bez pokrycia lub na podstawie słabych zabezpieczeń. Jak jest napraw
Obserwuj wątek
    • Gość: dziennikarz Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. IP: *.ru 28.12.11, 09:28
      Jak jest naprawdę, trzeba zapytać skarbnika miasta lub prezydenta.


















      D. Gdyby został pan prezydentem, w jaki sposób chciałby pan przekonać wyborców, że jest pan reprezentantem ich wszystkich?

      Z. Nietrudno zauważyć, że nasze społeczeństwo nie jest jednorodne. Każdy ma własne poglądy na temat uprawiania polityki, patriotyzmu czy manifestowania swojej religijności. Przede wszystkim, prezydent miasta winien stać za każdym obywatelem miasta. Nie zgadzam się z poglądem, że władze mają reprezentować większość. Demokracja jest systemem ułomnym, więc każdy sprawujący władzę winien uwzględniać poglądy każdego człowieka.

      D. Nie rozumiem, jeżeli przedstawiciel władzy zostałby poproszony o wygłoszenie paru słów podczas święta, bez względu na to jakiego, to miałby milczeć?

      Z. Nikt, kto reprezentuje naród tak niejednorodny nie powinien uczestniczyć w takich uroczystościach. Jeżeli chce, to niech weźmie udział, bo ma do tego prawo, ale nie jako przedstawiciel władzy. W naszym kraju utarło się, że wszyscy jesteśmy katolikami, ale to nieprawda. Prezydent uczestnicząc w mszy katolickiej podczas święta wyraźnie daje sygnał, że popiera religię katolicką. A gdyby tak wystąpił na uroczystości zorganizowanej przez muzułmanów to byłoby to dobrze odebrane przez katolików?
      Władza musi być areligijna, jeżeli chce reprezentować wszystkich.
      • solist Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. 28.12.11, 10:55
        Czyżby gah26?
        • Gość: a Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.11, 14:16
          Czyżby gah26?

          to ten mniejszy - niższy v-ce, taż to będzie tragiedia
          • Gość: pysio Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. IP: *.alfaks.com 28.12.11, 18:14
            Dla mnie ten wywiad to czysty przedruk z poradnika; jak zostać prezydentem!
            • fanka_online Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. 28.12.11, 18:40
              Pysio....przyznaj się, że to Ty;)))
            • fanka_online Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. 28.12.11, 21:16
              A palacze będą mieli przechlapane!;)
              • solist Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. 29.12.11, 14:50
                "A palacze będą mieli przechlapane!;)"
                Radny Strzałkowski będzie miał przes.rane. Poza tym może dowie się o zakazie palenia w miejscach publicznych
                • Gość: Ala Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. IP: *.toya.net.pl 29.12.11, 22:56
                  Stek frazesów ... ech myślałam że coś ciekawszego bedzie a w tym "wywiadzie" najważniejsze jest żeby kwiatów pod pomnikiem papieża nie składac. Rzeczywiście .... baaaaaaaaaaaaardzo istotna sprawa. Szkoda czasu na czytanie
        • Gość: mniam Re: Wywiad z przyszłym prezydentem m. cd. IP: *.przemysl.hypnet.pl 30.12.11, 01:43
          Ten pajac dziennikarz sam ze sobą przeprowadził wywiad- żenada lol.
    • Gość: Ciekawy Re: Wywiad z przyszłym prezydentem miasta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.01.12, 05:08
      Panie przyszły, jak pan zostanie prezydentem to może wyjaśni pan dlaczego tak drogo kosztował nasz stok? Czy aby przy tym ktoś nie nabił sobie kabzy?
    • Gość: Młody Buty sznurować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.12, 07:29
      Bardzo ciekawy wywiad.Czeka nas świetlana przyszłość.Prawdziwy wizjoner ten nowy kandydat.Umysł też wyjątkow bystry.

      W ramach przygotowań i stażu przed objęciem stanowiska powinien co najmniej przez trzy lata buty sznurować kierowcy obecnego Prezydenta.
      • Gość: M Re: IP: *.przemysl.hypnet.pl 27.01.12, 09:29
        Znalazła się fanka (sorry Basiu) prezia. Piszesz bzdury od dawna. I po ch... zmieniasz te nicki Iczko-Piczko?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka