Dodaj do ulubionych

Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.13, 13:56
Nick bardzo fajny, taki cyci, fajniutki, milutki jak misio a pod skórą antyneobanderowiec.
I słusznie, należy nazywać rzeczy po imieniu, nacjonalizm, faszyzm, nazizm i pokrewne, bez względu na to w jakim kraju się rozwijają są niebezpieczne. To fakt. Tylko jak to niebezpieczeństwo zmniejszyć. Jak je całkowicie unicestwić?
Pysio wybrał antychrześcijańską metodę. Nie nadstawia swego pysia, tylko wali prosto z mostu i atakuje. Zło należy zwyciężać dobrem, a nie złem. Czasem robi to w sposób liryczny, stosuje poezję. Ale czy w bunkrze neobanderowskim poezja jest w stanie zmienić poglądy osób w nim znajdujących się? Wątpię.
Uważam, że jest jednak na to skuteczny sposób. Co nie może uczynić pysio, może uczynić jego pies. Dlatego pysio zamiast stosować własne metody winien spuścić swego psa ze smyczy, by psina weszła do neobanderowskiego bunkra. Wtedy chłopaki się nim zajmą jak Szarikiem, zaczną go głaskać, dadzą coś dobrego do jedzenia, psina się dobrze poczuje. Neobanderowcy także zmiękną, przestaną kierować się negatywnymi emocjami i wtedy łatwo ich będzie przekonać, że wszystkich nas coś jednak łączy. Łączy nas miłość do zwierząt. Pojawi się miłość między wszystkimi, znikną uprzedzenia, znikinie nienawiść.
Co o tym sądzisz pysio?
Obserwuj wątek
    • Gość: pysio Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) IP: *.alfaks.com 13.08.13, 19:42
      Metoda może i dobra ale wątpię czy na banderowców akurat się nadaje? Oni mają w zwyczaju rżnąć wszystko co się rusza / nie mylić z rżnięciem w rozumieniu potocznym/ a gdyby na straży stał dajmy na to ika ,gość czy jakiś inny histeryk to los mojej psiny byłby przesądzony już na wstępie. Mam też inny sposób w zanadrzu ale jest to tasiemiec na 160 stron i nazywa się mniej więcej tak; cele jakie ma osiągnąć neobanderowiec propagandysta. Jak na razie testuję instrukcję na neobanderowcach i jeszcze nie znalazłem niczego co odbiegałoby choć na jotę od zaleceń czy nakazów. Jak kto woli. Zresztą banderowski prowyd zapowiedział że będzie rozliczał!
      Rozczuliłem się trochę tym opisem o podstępie z psiną i gdyby ta wizja o miłości do zwierząt choćby w minimalnym stopniu miała szanse na spełnienie,to niechybnie zacząłbym wierzyć że banderowiec ma zaczątki człowieczeństwa. Jak na razie to siedzi na najwyższej gałęzi drzewa!
      • Gość: pysio kochamy ludzi; upa IP: *.alfaks.com 14.08.13, 07:22
        Dowódca grupy UPA "Turiw" - "Rudyj",
        24 czerwca 1943 r. Stawka". 18

        O wykonaniu dyrektywy dowódcy UPA - "Piwnycz" świadczy sprawozdanie dowódcy kurinia "Łysoho", który we wrześniu 1943 r. donosił kierownictwu OUN:"(...) 29 sierpnia 1943 r. przeprowadziłem akcję we wsiach Wola Ostrowiecka i Ostrówki głowniańskiego rejonu. Zlikwidowałem wszystkich Polaków od małego do starego Wszystkie budynki spaliłem, mienie i chudobę zabrałem dla potrzeb kurenia". 19

        W wyniku tej akcji we wsi Wola Ostrowiecka zginęło 529 osób, w tym 220 dzieci w wieku do 14 lat, a we wsi Ostrówki zamordowano 438 osób. w tym 246 dzieci do lat 14. W sierpniu 1992 r. dokonano ekshumacji szczątków wymordowanej ludności polskiej, która potwierdziła masowe mordy dokonane przez UPA w sierpniu 1943 r, w tych miejscowościach. 20.

        I jeszcze jeden meldunek dowódcy kurenia "Łysoho" o pogromie dokonanym w Ziemlicy pow. Włodzimierz Wołyński: "(...) Do wsi Mosur spędzono wszystkich mieszkańców okolicznych miejscowości z toporami i widłami, którym "druże" Zuch wyjaśnił, że pod przewodnictwem jego uzbrojonego oddziału pójdą do wsi Ziemłica, aby rozprawić się z Polakami, i wymagał od nich, żeby byli bezlitośni wobec wszystkich, kogo zastaną w tej miejscowości. W nocy okrążono wieś, a o świcie zebrali wszystkich mieszkańców w centrum wsi. Starców, dzieci i chorych, którzy nie mogli samodzielnie poruszać się, zabijali na miejscu i wrzucali do studni. Spędzonym do centrum kazali kopać dla siebie groby, a następnie przystąpili do ich zabijania przez uderzenie siekierą w głowę. Tego, kto próbował uciekać, zabijali z broni. Wszyscy mieszkańcy wsi Ziemlica zostali zlikwidowani, mienie zabrano dla UPA, budynki spalono..."

        Dowódca kurenia wchodzącego w skład ÓW "Zahrawa" - Stepan Kowal "Rubaszenko", "Burłaka" na śledztwie zeznał: "(...) W lecie 1943 r. zgodnie z rozkazem dowódcy UPA "Piwnycz" "Kłyma Sawura" przeprowadziłem operację zniszczenia ludności na obszarze obwodu rówieńskiego. Zagon UPA pod moim kierownictwem zniszczył wsie Rafałówka i Huta Stepańska, w których mieszkała ludność polska. Zgodnie z rozkazem "Oleiła" dowódcy moich sotni: "Moroz", "Bohdan" i "Rybak" w lecie 1943 r. otrzymali rozkaz likwidacji polskich kolonii i żyjących w nich spokojnych ludzi, a mianowicie: sotnyk "Moroz" ze swoją sotnią UPA miał zniszczyć Polaków w kolonii Marianówka (-..), Sotnia "Bohdana" miała zlikwidować ludność polską w kolonii Wólka Kotowska - Aleksandria (...). Sotnia "Rybaka" miała zlikwidować ludność polską w kolonii Zofiówka (...)- Na akcje te przeznaczono 2 dni i sotnie wywiązały się z tego zadania. Po zakończeniu akcji w wyżej wymienionych koloniach sotnie miały przybyć do wsi Przebraże, rejon Kiwerce, dla wzięcia udziału w likwidacji ludności polskiej w tej miejscowości. 22

        O zbrodniach popełnionych w dniu święta Piotra i Pawia opowiedział w sądzie obwiniony Ohorodniczuk vel Nikolaj Kovilkowśkyj: "12 lipca 1943r. rano razem z grupą UPA liczącą około 20 ludzi wszedłem w czasie mszy św. do kościoła w m. Pawłówka (Poryck - przyp. W. F.) iwanickiego rejonu, gdzie w ciągu trzydziestu minut, wraz z innymi, zabiliśmy obywateli narodowości polskiej. W czasie tej akcji zabito 300 ludzi, wśród których były dzieci, kobiety i starcy. Po zabiciu ludzi w kościele w Pawłówce - udałem się z grupą do położonej w pobliżu wsi Radowicze oraz polskich kolonii Sadowa i Jeżyn, gdzie wziąłem udział w masowej likwidacji ludności polskiej. W wymienionych koloniach zabito 180 kobiet, dzieci i starców. Wszystkie domy spalono, a mienie i bydło rozgrabiono (...). 23

        Szef Służby Bezpeky (SB) kowelskiego okręgowego prowodu OUN Mikołaj Hawryluk "Fedoś", "Arkadij" w czasie przesłuchania zeznał: "(...) W okresie mojej działalności jako komendanta SB nadrejonowego prowodu, pod moim osobistym kierownictwem, z udziałem kurenia UPA, na terenie łuckiego nadrejonu zniszczono w całości następujące polskie kolonie: Kościuszkowo, Ozierany Polskie, Bunasiówka, Antonówka i inne. Zabito około tysiąc Polaków i tylko niewielkiej części ludności udało się ukryć i zbiec do Łucka. 24

        I dalej, inny działacz SB UPA Arsenij Bożewśkyj zeznaje: "(...) W okresie służby w SB UPA osobiście zabiłem 15 osób. Pamiętam, w lipcu 1943 nasz oddział przybył do byłej posiadłości hrabiego Koszewskiego, gdzie mieszkało około 100 Polaków, których zlikwidowaliśmy bezlitośnie przy użyciu broni palnej i białej. Zlikwidowaliśmy całe rodziny, nie oszczędzając starców, kobiet i dzieci. Dzieci płakały, kobiety - matki prosiły aby pozostawić ich dzieci przy życiu. Ale nie zwracaliśmy na te prośby uwagi i zabijali je używając do tego broni i noży. Osobiście zastrzeliłem z karabinu w tej rozprawie 8 ludzi... " 25

        O tych wydarzeniach świadczą także niemieckie dokumenty. W jednym z nich, skierowanym do głównego kierownictwa państwowego bezpieczeństwa SS na ręce gen. policji Mullera, czytamy: "Jeden z liderów banderowskiego odłamu OUN podczas spotkania 12 września 1943 r. powiadomił nas, że zagony ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu - w dniach 29-30 sierpnia przeprowadziły masowe akcje likwidacji Polaków. Zgodnie z jego informacją, pododdziały UPA zniszczyły ponad 15 tys. Polaków w rejonach wołyńskiego województwa.
        Naczelnik Policji i Bezpieczeństwa SD Wołynia i Podola - Putz.26

        W innych dokumentach niemieckich również są wzmianki o tragicznych dla Polaków wydarzeniach na Wołyniu. Niemiecki kontrwywiad w raporcie z dnia 13 lipca 1943 r. stwierdza wyraźnie, że od 1943 r. nacjonaliści ukraińscy realizowali politykę eksterminacji ludności polskiej stosując groźby i przemoc. Jednocześnie donosił, że nich banderowski unicestwia (Ausrottung - podkreślenie W.F.) polskich osadników na Wołyniu. 27

        Dowódcy sowieckich oddziałów partyzanckich w licznych meldunkach kierowanych do sztabu partyzanckiego donosili o antypolskich akcjach nacjonalistów ukraińskich. W meldunku sowieckiego oddziału Szyłowa z dnia 30 marca 1943 r. znajduje się zapis: "(...) Ukraińscy nacjonaliści przeprowadzili zwierzęcą rozprawę nad bezbronną ludnością polską stawiając sobie zadanie pełnego zniszczenia Polaków na Ukrainie". I dalej: "(...) W rejonie cumańskim wydano polecenie sotniom UPA, aby do 15 kwietnia 1943 r. zniszczyć wszystkich Polaków i wszystkie miejscowości i osady spalić".30.

        Potwierdzenie tych wydarzeń znajdujemy w sprawozdaniu bojowym zgrupowania sowieckich oddziałów partyzanckich za okres od 19.6. do 18.8.1943 r., w którym czytamy: "(...) Głównym hasłem nacjonalistów ukraińskich w obecnym czasie jest zebranie sil i walka w celu oczyszczenia zajmowanego terytorium z Polaków. Nacjonaliści po zwierzęcemu rozprawiają się z Polakami. Ludzi palą, rżną, rozstrzeliwują, ich dobytek konfiskują, budynki palą 29.

        Dowódca zjednoczonych oddziałów partyzanckich rówieńskiego obwodu Fiodorow w meldunku do Ukraińskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego z dnia 2S.5.1943 r. donosił m.in.: "(...) Podstawowa działalność nacjonalistów w ostatnim okresie ukierunkowana jest na zniszczenie ludności polskiej, polskich wsi. (...) W rejonach Stepań, Dereźne, Rafałówka, Sarny, Wysock, Wiodzimierzec, Klewań i innych nacjonaliści przeprowadzają masowy terror w stosunku do ludności polskiej, przy czym należy podkreślić, że nacjonaliści nie rozstrzeliwują Polaków ale rżną ich nożami i rąbią toporami, niezależnie od wieku i płci. We wsi Tryputni zarąbali 14 polskich rodzin, następnie zaciągnęli zabitych do domu i podpalili. (...) We wsiach Berezne, Czajkowo, Cechy (rejon wlodzimierzecki i wysocki) nacjonaliści wyrżnęli całą ludność i spalili ponad 200 zabudowań. We wsi Parośla zlikwidowano 21 rodzin polskich 30.

        Podano tu tylko kilka faktów opartych na dokumentach potwierdzających. że czystkę etniczną skierowaną przeciwko ludności polskiej na Wołyniu przeprowadziły oddziały UPA, zgodnie z dyrektywami jej kierownictwa. W tej sytuacji, ocalała od rzezi ludność uciekała do większych miast pod opiekę Niemców. W sierpniu 1943 r., a więc w okresie największego nasilenia akcji antypolskich, Niemcy wyd
        • Gość: obserwator ulic Re: kochamy ludzi; upa IP: *.przemysl.hypnet.pl 14.08.13, 07:56
          995 lat temu Bolo Chrobry najechał, złupił i zajął Kijów czyli nie ziemie polskie lecz sąsiada. Po co mu to było? Ano rozpasany swą bezczelnością i siłą władca sądził, że wszystko się jakoś ułoży i sąsiedzi stulą twarz. Okazało się jednak, że było i jest inaczej! Konsekwencje działań jego i jemu podobnych ponosili ongiś i niedawno wyżynani Polacy. I niech kibole z Poznania nie każą klękać przed polskimi panami bo takie klęczki miały skutki...............
          • chris1970 Re: kochamy ludzi; upa 02.09.13, 11:36
            Tak się składa, że 37 lat wcześniej, niejaki Wołodymyrko Welyki najechał na ziemie Lędzian i podporządkował je sobie. A te ziemie te były pod panowaniem Mieszka I. Boluś odebrał tylko to, co ojcu siłą odebrano.
            Uwielbiam jak ktoś posługuje się wybiórczo historią.
    • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 19.08.13, 17:46
      Panpysio proszony jest o niezwłoczne udanie się w jakieś zaciszne, pozbawione dostępu do netu miejsce.....dla spokojności.
      Pozdrawia Fanka;)
      • Gość: pysio Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) IP: *.alfaks.com 19.08.13, 21:40
        Zgodnie z zaleceniem twoim udałem się w zaciszne miejsce. oczywiście z nieodstępną psiną i jestem zupełnie zaskoczony. Banderowcy nie szaleją na forum. Frekwencja jakaś mizerna. Czy to nie przypada na dzisiaj jakieś święto cerkiewne lub upowskie? A może wezwano ich na szkolenie? Wszystko da się widzieć po nocnym dyżurze.
        A dzisiaj dotarła do mnie taka wiadomość; ruski się wkurzył i uznał Ukrainę za państwo wrogie i postanowił ich przycisnąć na granicy. Szacuje się że Ukraińcy są do tyłu jakieś 10 000 000 000 usd! Zatrzymany towar jest szczegółowo sprawdzany a najczęściej jako przeterminowany wraca na Ukrainę. Wyroby stalowe np. wg ruskich są nienadające się do wykorzystania. Wszystko to jest wynikiem tego że Ukraina lawiruje między nimi a unią. Chcą Ukraińców zmusić do przystąpienia do jakiejś uni celnej z Kazachstanem? Kombinacje Ukraińców chyba niedługo się skończą a wynikiem tego w jaki sposób się określą czy to z ruskami czy to z unią, spowodują że ruchy nacjonalistyczne w tym kraju albo zejdą do podziemia albo znikną z powierzchni Ziemi!
        • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 19.08.13, 21:49
          Spokojnie Panpysiu, nie daj się wciągnąć w jakąś wrażą hucpę na Kaukazie!
          Posłuchaj sobie pioseneczki o Cygnaku, albo idź na piwo z Panstaszkiem;)
    • fanka_online Re: Pysio ? 22.08.13, 16:29
      I jak się potoczyły losy Twojego ZAJĄCZKA?;)
      • jesus33 Re: Pysio ? 22.08.13, 16:32
        Pysio sobie może pisać tak jak inni to robią, podobno to wolny kraj. Ja wprawdzie jego wklejek nie czytam, ale jak ma ochotę to robić to proszę bardzo.
      • wampir-wampir Re: Pysio ? 22.08.13, 16:40
        fanka_online napisała:

        > I jak się potoczyły losy Twojego ZAJĄCZKA?;)

        Gdzie jest zajączek bez nóżek i bez rączek? ;-)))

        To był KRÓLICZEK!
          • Gość: pysio Re: Pysio ? IP: *.alfaks.com 23.08.13, 07:03
            Jak ukraińskie Euro oceniają zachodnie media?

            Polska jest na Zachodzie mniej lub bardziej chwalona za organizację Euro 2012. Robimy za dobrego chłopca. A co się pisze o Ukraińcach? I jak na to reagują sami zainteresowani?


            Cudownej prasy Ukraina nie miała i nadal nie ma. Francuskie media donoszą, że zakwaterowana w Doniecku francuska drużyna nie była specjalnie zachwycona. Piłkarze i działacze bali się chodzić po nocy: atmosferę miasta uznawali za "dziwną", a samych doniecczan za mrukliwych i ponurych. We Lwowie z kolei portugalscy dziennikarze sportowi poczuli, jak bardzo zdeterminowani w wyłudzaniu łapówek mogą być ukraińscy milicjanci: panowie z drogówki obwozili ich po mieście przez godzinę próbując skłonić, by z któregoś z bankomatów wyjęli 500 euro na "sztraf" za brak kołpaka na kole samochodu. W końcu zabrali co mieli (prawie 200 euro) i wypuścili.

            "Deutsche Welle" przewiduje, że Ukraina nie ma co liczyć na masowy powrót turystów po Euro. Po pierwsze - daleko. Po drugie - warunki, jakie napotkali mogą ich do tego nie zachęcić.

            Słynna zrobiła się już sprawa kempingu dla szwedzkich kibiców w Kijowie, na którym zabrakło nie tylko podstawowych udogodnień typu toalety czy prysznice (nie wspominając o obiecanym przez organizatorów Wi-Fi), ale nawet miejsca: pomiędzy namiotami ledwie dało się przejść. Media odnotowały również, że urzędnik odpowiedzialny za organizację kempingu w ogóle nie widział problemów i uznał, że skarżący się "przesadzają". Kemping wykańczano już w czasie trwania mistrzostw. W innych miastach - co już mało kto odnotowywał - było znacznie lepiej.

            Ogólnie rzecz biorąc, nutka histerii jest w doniesieniach o ukraińskim Euro odczuwalna.

            Polskie media ostrzegają na przykład przed korzystaniem z ukraińskich bankomatów, istnieje bowiem ryzyko, że złodzieje zainstalowali na nich urządzenia kopiujące karty. Ryzyko istnieje, ale media nie wspominają, że problem taki występuje również w Polsce. Jak i w prawie wszystkich innych częściach świata. Na podobnej zasadzie "Radio Wolna Europa" ostrzega przed konikami handlującymi podrabianymi biletami.

            "BBC" natomiast wyemitowała program o "zapomnianych dzieciach Ukrainy" - niepełnosprawnych maluchach, które rodzice zostawili pod opieką państwowych organizacji pomocy społecznej. Film, jak donosi "The Guardian", jest tak depresyjny, że prawie nie da się go obejrzeć do końca. Słowem - kto szuka, ten znajdzie: udało się wykombinować jeden z najbardziej ponurych tematów na reportaż o Ukrainie i trafić z emisją w prime-time, bo po Euro znów pies z kulawą nogą nie będzie się na Wyspach interesował Ukrainą.

            Prawda jest jednak taka, że rzeczywiście jest się czego na Ukrainie czepiać. Ukraińskie państwo naprawdę jest niewydolne i w złym stanie. Infrastruktura leży, nawet, jeśli przed Euro polepszono część dróg i przypudrowano centra miast.

            Europejska Federacja Dziennikarzy słusznie przypominała wybierającym się na Ukrainę reporterom, że z wolnością słowa na Ukrainie trzeba uważać, niby bowiem jest, a jakoby jej nie było. To już niby nie wczesne lata dwutysięczne, kiedy to zamordowano niewygodnego dla władzy Georgija Gonzadze, ale dziennikarzom znów zaczynają dziać się rzeczy przykre. Redakcje są gnębione finansowymi karami albo napotykają na piętrzące się problemy urzędowe.

            Równie słusznie zachodnie media regularnie upominają się o prawa więzionej Tymoszenko i wspominają o bojkocie ukraińskich rozgrywek przez wielu europejskich polityków.

            Ukraińska milicja naprawdę jest skorumpowana i naprawdę nadużywa władzy, choć podczas Euro wygląda na to, że - poza incydentami - wyjątkowo dała sobie na wstrzymanie i łupi wyłącznie własnych obywateli. Podpytywani przez ukraińskich dziennikarzy obcokrajowcy twierdzą, że nie mają zbyt wielu powodów, by się na milicjantów skarżyć. No, może tylko dziwi ich, że jest ich tak dużo. Wyprowadzono, według nich, na ulice takie ilości funkcjonariuszy, że miasta wyglądają jak "strefy wojny", co tworzy atmosferę zagrożenia.


            Ukraiński portal life.pravda.ua przeprowadził wśród zagranicznych kibiców sondę. Poza wielką ilością mundurowych na ulicach przeszkadzają im drobiazgi: "małe porcje" w restauracjach i jakość obsługi. Nie odpowiada im brak porządnej informacji turystycznej. Narzekają też, że trudno się z Ukraińcami porozumieć - angielskim włada tu mało kto. No i taksówkarze. Jak uważa większość z przepytywanych - zdzierają. I to strasznie.

            Kibicom przeszkadzają drobiazgi, i nic w tym dziwnego, bo z tak zwanym "prawdziwym życiem" na Ukrainie nie mają i nie będą mieć nic wspólnego. Dlatego pomiędzy kibicami a wypytującymi ich dziennikarzami trwa atmosfera chwalenia i klepania po plecach. Zupełnie jak w Polsce. Bo Ukraina - zupełnie jak Polska - jest horrendalnie wyczulona na to, jak się o niej mówi na Zachodzie. I podobnie jak Polska łasi się do każdego, kto ją tylko podrapie za uchem.

            Szeroko cytowana jest tu wypowiedź Platiniego, że "Polska i Ukraina tak dobrze zorganizowały mistrzostwa, że już wygrały Euro 2012". Portal "pik.tv" obszernie cytuje doniesienia "Polskiego Radia dla Zagranicy", że "zachodni fani są pozytywnie zaskoczeni Ukrainą".

            "Nie widzieli tu żadnej dyktatury" - cytuje triumfalnie "pik.tv". - "Nie widzieli też hord bezpańskich psów [bo bardzo wiele z nich przed Euro zabito - przyp. aut.] ani bezdomnych, brudnych ulic czy zmilitaryzowanej milicji [sic!]. Odwrotnie, goście mistrzostw byli pozytywnie zaskoczeni gościnnością mieszkańców i demokratycznym podejściem milicjantów, którzy pozwalali fanom pić piwo na ulicach i czuć się bezpiecznie".

            Tak więc - skąd my to znamy: Kijów się zachodnim kibicom podoba, Lwów też, być może również z tego powodu, że mało kto wychylił nos poza centrum. Przyjezdni twierdzą, że ludzie na Ukrainie są mili i gościnni, dziewczyny piękne, a piwo dobre. No co, znamy? Pewnie, to standardowy zestaw uprzejmości, którym sami zostaliśmy poczęstowani - bo co mają goście odpowiadać, jak gospodarze pytają? - i którym się podniecamy. Ale nie podniecajmy się za bardzo. To miłe i cieszmy się z tego, ale nie traktujmy zbyt serio. Bo to tylko uprzejmości.

            Przy okazji wychodzi bowiem na jaw, jak łatwo nam nasłodzić - po pochwałach Irlandczyków i innych kibiców wychwalających nasz kraj, jesteśmy skłonni uwierzyć, że żyjemy w najpiękniejszym państwie na świecie. I dokładnie to samo łykają Ukraińcy.


            • fanka_online Re: Pysio ? Ojjjj 23.08.13, 07:17
              I Mordeczka znów nam się zamotała o poranku!:(
    • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 29.08.13, 19:37
      Gdzie jesteś???????????
      • fanka_online Re: Oddajcie nam Pysia! 30.08.13, 11:07
        Co zrobiliście z najzabawniejszym forumowiczem?
        • Gość: masio Re: Oddajcie nam Pysia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.13, 11:18
          Słyszałem,że ze psem chodzi po upowskich bunkrach i szuka neobanderowców, którzy się pochowali przed nim.
          • fanka_online Re: Oddajcie nam Pysia! 30.08.13, 11:40
            A co będzie jak ich znajdzie?
            Panstaszek uratuje nam Pysia?
            • fanka_online Re: Oddajcie nam Pysia! 30.08.13, 16:44
              Panstaszka chyba też zariezali!;(
              • Gość: masio Re: Oddajcie nam Pysia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.13, 17:00
                Ryzykowali niestety, więc i może oberwali, trza ich szukać, ale nie mamy psa tropiącego, pysio zabrał ze sobą.
                • fanka_online Re: Oddajcie nam Pysia! 30.08.13, 17:02
                  Ale wszyscy mamy kota;)
        • Gość: zdziwiony Re: Oddajcie nam Pysia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.13, 21:18
          Istotnie, "najzabawniejszy forumowicz", nic dodać nic ując.
          • lechowski51 Re: Oddajcie nam Pysia! 31.08.13, 09:22
            Stara ubecka metoda.Jak nie masz argumentów to ośmiesz albo puść plotkę,że jest Twoim kapusiem.Trzymaj sie pysio!
          • Gość: dark nasza pysia IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.13, 09:59
            Po prostu przedawkował tabletki, i wypoczywa w Żurawicy. Niedługo powróci, i z jeszcze większą energią będzie tropił neobanderowców.
            • fanka_online Re: nasza pysia 31.08.13, 11:33
              A Ty Darku masz chyba jakąś wiedzę o lokalizacji tych bunkrów?
              Skompletowałam już sprzęt ratunkowy i wybieram się po Pysia i jego psinkę, ale nie wiem, w którym kierunku mam się udać.....:(
              • Gość: dark Re: nasza pysia IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.13, 12:08
                Ja bym zaczął jednak poszukiwania od Żurawicy. Jak się nie znajdzie, to Park Miejski i okolice Zniesienia.
              • jesus33 Re: nasza pysia 31.08.13, 12:25
                fanka_online napisała:

                > A Ty Darku masz chyba jakąś wiedzę o lokalizacji tych bunkrów?
                > Skompletowałam już sprzęt ratunkowy i wybieram się po Pysia i jego psinkę, ale
                > nie wiem, w którym kierunku mam się udać.....:(

                W nieznanym, i tam pozostań :-)
                • Gość: Albatros Re: nasza pysia IP: 195.116.41.* 31.08.13, 18:50
                  To jest Pysio na skalę naszych możliwości, ale to nie jest jeszcze nasze ostanie słowo !.

                  I Pysia chyba też. Liczę.
                  • fanka_online Re: nasza pysia:( 01.09.13, 09:15
                    Pysio nie wraca ranki i wieczory....:(
                    • Gość: ja Re: nasza pysia:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 10:38
                      i niech sobie odpoczywa.
                      • fanka_online Re: nasza pysia:( 01.09.13, 12:08
                        Ale.... "Rozlały rzeki, pełne zwierza bory
                        I pełno zbójców na drodze"!
                        • Gość: ja Re: nasza pysia:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 16:36
                          I teraz będą cytaty z powrotu taty?
                          • fanka_online Re: nasza pysia:( 01.09.13, 17:46
                            A co?
                            Wolisz dekalog banderowskiego propagandysty? Czy jakoś tak.....;)
                            • Gość: ja Re: nasza pysia:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 17:47
                              Dekalog to chyba pysio przytaczał?
                              • fanka_online Re: nasza pysia:( 01.09.13, 17:52
                                No właśnie....antologię poezji wszelakiej też;)
                                • Gość: ja Re: nasza pysia:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.13, 11:04
                                  Nie tęsknię za "tym', bynajmniej.
    • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 08.09.13, 20:19
      Pysiowi znów się kompiuterek zepsuł?;(
      • Gość: . Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.13, 00:45
        fanka_online napisała:

        > Pysiowi znów się kompiuterek zepsuł?;(

        Nie, mózg.
        • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 09.09.13, 13:46
          Hmmm....może odrobinę, ale tylko podczas upałów;)

          A teraz znów nam się gdzieś zawieruszył:(
          • Gość: ja Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.13, 14:29
            Pojechał do Opola, wezwały go organy ścigania, jako specjalistę od spraw banderowskich.
            Kilka dni temu jakiś facet postraszył i chyba pogonił komornika używając siekiery i kosy. Nie mogą rozszyfrować kim ten facet jest. Po siekierze widać że neobanderowiec ale ta kosa myli, bo to raczej polski atrybut. Widocznie facet się kamufluje. Pysio go wywącha. Swoją drogą żeby neobanderowcy dotarli już do Opola? Chcą zawładnąć byłymi terenami Niemiec?
            • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 09.09.13, 14:40
              Ooooo....a ja myślałam, że wezwano go do Kijowa w sprawie artystki ze spalonego teatru;)
              wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/437295,ukraina-bydlece-szkoly-solistki-operowej.html
              • Gość: pysio Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) IP: *.alfaks.com 09.09.13, 18:14
                Szanowna Pani Online, jestem jak zawsze normalny i od czasu do czasu muszę odetchnąć od stęchlizny tego forum opanowanego w dużej mierze przez banderowców. Robię sobie przerwy w których gram w gierki a moimi wirtualnymi przeciwnikami są jak zwykle banderowcy. Ja już dostaję oczopląsu od tych banderowców. Otwieram fp a tam banderowcy. Gram w gierki a tam banderowcy. Ostatnio nawet moja psina wyglądała mi na banderowca! Boję się nawet lodówkę otwierać bo onegdaj wyskoczył z niej banderowiec. Na szczęście było to, jak się okazało śmierdzące jajo. Czyżby kukułcze?
                Dzięki za link! Są jednak ludzie którzy myślą tak samo jak ja! I to pod samym nosem banderowców. Widocznie przestają się ich bać. Terror ma jednak swoje granice i krótkie nogi!
                • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 09.09.13, 20:07
                  Jaki uprzejmy....podróba Panpysia?
    • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 25.09.13, 20:45
      Czy nikogo tutaj nie obchodzi los zaginionego w akcji Panpysia z psiną?!
      Darino, oddawaj nam Pysia!
      Panstaszka sobie zostaw;)
      • darino John Pysio - zaginiony w akcji 25.09.13, 22:16
        Siedzi w klatce bukowej, posiedzi do pierwszych mrozów.
        • fanka_online Re: John Pysio - zaginiony w akcji 26.09.13, 07:53
          To był Chuck Norris, Darino.
          A Ty bez serca jesteś! Żeby tak naszego, kuchanego Pysiaczka....!
          I pewnie razem z psinką:(
          • Gość: pysio Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.alfaks.com 26.09.13, 18:06
            Enej: dziś potańczysz, a jutro odrąbie ci głowę. Dwóch Ukraińców tworzy w Polsce zespół i nadaje mu nazwę będącą pseudonimem ukraińskiego zbrodniarza
            opublikowano: 11 czerwca, 12:30 | ostatnia zmiana: 11 czerwca, 12:30
            Petro Olijnyk ps. „Enej”, płk UPA; fot. Wikimedia Commons/Taras Demianenko/licencja CC-BY-3.0.



            Jadę taksówką i z głośnika słyszę prymitywną podróbkę bałkańskich rytmów, słowiański folk, albo – jak mawiają na Bałkanach – turbofolk.

            Nic to, nie muszę słuchać. Na dworcu te same nutki, w przejściu podziemnym... ta sama fraza. Pytam w końcu znajomego: co to, kto to?

            Okazuje się, że mamy w Polsce nową gwiazdę – zespół „Enej” składajacy się z Ukraińców i Polaków. Sięgam do wikipedii i dowiaduję się, że zespół działa od 2002 roku, a nazwę przyjął na cześć głównego bohatera „Eneidy” autorstwa Iwana Kotlarewskiego – to taka, mało znana, ukraińska przeróbka Wergiliusza.

            pl.wikipedia.org/wiki/Enej
            Coś jednak nie daje mi nadal spokoju, muzyki mogę nie słuchać, nie pokaleczy mi uszu, ale ten „Enej”... zaraz, zaraz – pukam się w czoło, toż to przecież pseudonim największego łajdaka z Wołynia, człeka, który własnoręcznie odrąbywał Polakom głowy.

            Sprawdzam, istotnie: Petro Olijnyk pseudonim „Enej” - pułkownik UPA, w 1943 kierował masowym ludobójstwem na Wołyniu. Mordował Polaków.

            pl.wikipedia.org/wiki/Petro_Olijnyk_(wojskowy)
            O, myślę sobie, to w polskich stacjach radiowych, należących m.in. do Niemców, takie teraz wiatry.

            Dwóch Ukraińców tworzy w Polsce zespół i nadaje mu nazwę będącą pseudonimem ukraińskiego zbrodniarza, a cała Polska tańczy w rytm tej muzyki?

            Przecież, to gadanie o prymitywnej, mało znanej, ukraińskiej 'Eneidzie” jest funta kłaków niewarte. Gó...arze muszą mieć niezły ubaw patrząc na tłumy podrygujących, w takt ich muzyki, Polaków.

            Ponoć wygrali nawet jakiś wielki konkurs w którejś z prywatnych stacji telewizyjnych w Polsce.

            Ciekawe?
            • Gość: pysio Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.alfaks.com 02.10.13, 06:17
              Zamordowanie 42-letniego posła Tadeusza Hołówki w 1931 roku, zwolennika pojednania polsko-ukraińskiego, wstrząsnęło opinią publiczną. Zabójcami byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Trzy lata później z ich rąk zginął również minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki. Oba morderstwa miały zaognić stosunki polsko-ukraińskie i uniemożliwić wzajemne porozumienie.

              Przeczytaj wcześniejsze felietony Marty Tychmanowicz

              Tadeusz Hołówko drugą połowę sierpnia 1931 roku spędzał w uzdrowisku Truskawiec nieopodal Drohobycza, dwie godziny drogi od Lwowa. Choć w planach miał wyjazd do toskańskiego Montecatini, to z przyczyn finansowych musiał ograniczyć się do kurortu położonego u stóp Gorganów. Zamieszkał w nowo powstałym, położonym pod samym lasem pensjonacie greckokatolickich Sióstr Służebniczek. Wybór ukraińskiego pensjonatu oddalonego od miasta był dla komendanta miejscowej policji sporym zaskoczeniem i utrudnieniem w ochronie posła na Sejm II RP. I choć Hołówko sprzeciwiał się jakiejkolwiek ochronie, to przydzielono mu szeregowego funkcjonariusza służby śledczej, mającego dyskretnie dbać o jego bezpieczeństwo, szczególnie podczas spacerów i samotnych wycieczek.

              Kuracja Hołówki właśnie dobiegała końca, zamierzał wyjechać nawet kilka dni wcześniej zmęczony samotnością i już nieco znudzony bezczynnością. W sobotę 29 sierpnia 1931 roku spakował się, poprosił o wystawienie rachunku i oznajmił, że wyjeżdża następnego dnia. Gdyby nie późna pora i zbierające się deszczowe chmury prawdopodobnie wyjechałby jeszcze w sobotę. Zaraz po kolacji poszedł do swojego pokoju na pierwszym piętrze. Położył się, by poczytać list od żony i książkę. Za oknem rozpętała się już burza – silny wiatr, deszcz i błyskawice. Około godziny 20.20 ktoś zapukał do jego pokoju. W drzwiach stanęło dwóch młodych mężczyzn z wycelowanymi w niego pistoletami. Oddali sześć strzałów. Dwa strzały zraniły Hołówkę w okolicach obojczyka, cztery bezpośrednio w głowę, z czego jeden oddano z bardzo bliskiej odległości – pistolet dotykał niemal ust mordowanego posła.

              Wieść o śmierci Hołówki szybko dotarła do Warszawy – zareagowały wszystkie gazety, przypominając sylwetkę zamordowanego posła: „najlepsze swoje lata poświęcił walce o unormowanie współżycia z mniejszościami narodowymi w Polsce w sposób niewątpliwie tolerancyjny i liberalny (…) kto jak kto, ale Hołówko nigdy nie był symbolem ucisku w stosunku do mniejszości ukraińskiej (…) żadną miarą na tak tragiczne przekreślenie swoich szczerze wyznawanych ideałów nie zasłużył”.

              Zabójstwo Hołówki zaogniło stosunki polsko-ukraińskie. Poprzez eliminację ugodowców – w myśl zasady „permanentnej rewolucji” – uniemożliwić porozumienie obu narodów na drodze pokojowej. Według słów płk. Wasyla Kuka z OUN: „On nas rozbrajał ideologicznie. Z endekami sytuacja była przynajmniej jasna: my tu, a oni tam. Hołówko rozmywał podziały”.

              Polscy narodowcy zareagowali w charakterystyczny dla siebie sposób, dowodząc, że tylko ich pomysł co do mniejszości ukraińskiej jest słuszny: „mamy jeszcze jeden dowód nieprzydatności polityki sanacyjnej w kwestii ukraińskiej i słuszności opinii, że kwestia ruska w Polsce może być rozwiązana wyłącznie pod warunkiem bezwzględnego wzmożenia żywiołu polskiego na terenach mieszanych i bezwzględnej negacji ruchu ukraińskiego”.

              Mordercy wybrali idealny moment, by dokonać zabójstwa. Nie dość, że pensjonat położony był na odludziu, to jeszcze deszczowa aura tego dnia wyjątkowo im sprzyjała. Śledztwo długo nie przynosiło rezultatu, co więcej prowadzący tę sprawę komisarz Emil Czechowski został zastrzelony w marcu 1932 roku na ulicach Lwowa. Sprawców nie wykryto. Zabójcy Hołówki wpadli niejako „przy okazji” - w listopadzie 1932 roku dokonali napadu na pocztę w Gródku Jagiellońskim i zostali zatrzymani podczas pościgu. Jeden z nich – Wasyl Biłas – w trakcie przesłuchań przyznał się do udziału w morderstwie polskiego posła wraz z drugim zatrzymanym Dmytro Danyłyszynem. Miesiąc później sąd skazał ich na karę śmierci przez powieszenie.

              Niemal trzy lata później 15 czerwca 1934 roku na ulicy Foksal w Warszawie został postrzelony śmiertelnie przez Hryhorija Maciejkę z OUN minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki. Jego najbliższy współpracownik Mikołaj Dolanowski porównywał to zabójstwo do sprawy Hołówki: „W sprawie ukraińskiej Pieracki był bardzo bliski poglądów Hołówki. Pamiętam jak po śmierci Hołówki w roku 1931 powiedział mi w Klubie na Foksal: - Słuchaj, to wielkie łajdactwo. Ukraińskim nacjonalistom udało się zabić człowieka, który reprezentował koncepcję ułożenia stosunków polsko-ukraińskich. Boję się, że to morderstwo wzmocni tendencje szowinistyczne zarówno u Ukraińców jak u Polaków”. Prokurator Kazimierz Rudnicki pracujący przy sprawie zabójstwa ministra Pierackiego nazwał Hołówkę „Chrystusem sprawy ukraińskiej”, oskarżał OUN o kierowanie się ideologią nienawiści i negacji, zarazem jednak wyrażał nadzieję przebudzenia Ukraińców: „chciałbym, żeby w tamtym narodzie zrodziła się jakaś myśl nowa (…) myśl współżycia, którą propagował i za którą zginął zarówno Hołówko jak i minister Pieracki”.

              1 września 1931 roku trumnę z ciałem zamordowanego Tadeusza Hołówki przez Lwów przewieziono do Warszawy pociągiem w specjalnie wydzielonym wagonie. Zarówno na dworcu we Lwowie jak i w Warszawie odbyły się ceremonie pogrzebowe z licznie przybyłymi oficjelami. W Warszawie w drodze na cmentarz ewangelicko-reformowany kondukt pogrzebowy ciągnął się niemal na dwa kilometry. Ciało Hołówki złożono do grobu położonego blisko grobu Stefana Żeromskiego.
              • Gość: pysio Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.alfaks.com 02.10.13, 06:29
                Warto przypomnieć październik 1939 roku we Lwowie:
                Oto fragment Listu pracujących Zachodniej Ukrainy do towarzysza Stalina i przewodniczącego Rządu Radzieckiego towarzysza Mołotowa, odczytywanego na wiecach i zebraniach we Lwowie i okolicach:
                „Drodzy i ukochani towarzyszu Stalin i towarzyszu Mołotow! Przez 20 lat oderwani siłą od rodziny radzieckich narodów, cierpieliśmy okrutny ucisk, padliśmy ofiarą niebywałej nędzy. Polscy panowie wtrącili nas w otchłań głodu, poniżenia narodowościowego, bezprawia. Zmienili nasz kraj w kolonię pozbawioną praw i wolności. Zdeptali w błocie naszą kulturę, zmienili nas i nasze dzieci w niewolników i bydło robocze (…). Najlepsi synowie naszego narodu wyginęli w tej walce z panami lub cierpieli w więzieniach skazani na dożywocie. Przyszła Czerwona Armia…, itd…”
                I jeszcze kilka tytułów publikacji z pierwszych stron „Czerwonego Sztandaru” z początków października 1939 roku: „Do braterskiej rodziny narodów radzieckich chcemy przyłączenia Ukrainy Radzieckiej”, ” Podziękowanie dla wielkiego Stalina”, „Konstytucja Stalina… wielkiego, ukochanego ojca, nauczyciela”, itd…
                Cytat pochodzi z art. B. Winklowa, Boy we Lwowie 1939 – 1941, na stronie lwow.home.pl/boy.html

                Słowo wyjaśnienia; już w tytule pierwsze kłamstwa: „Pracujący Zachodniej Ukrainy”, to żadni tam robotnicy, czy kresowi chłopi – to paraintelektualna plutokracja, uznająca się za reprezentację polskiego społeczeństwa pogrążonego w chaosie wojny. To lewicowi pisarze, dziennikarze, artyści – obywatele II Rzeczpospolitej, Polacy i obywatele polscy pochodzenia żydowskiego – wrześniowi uciekinierzy z Warszawy, Krakowa i innych miast, zajmowanych przez niemieckiego okupanta. Skupili się we Lwowie wokół „Czerwonego Sztandaru” – komunistycznej gadzinówki, wydawanej przez sowietów w okupowanym Lwowie.
                Jest w tytule i drugie kłamstwo: „Zachodnia Ukraina” – to wschodnie terytorium II Rzeczpospolitej; Wołyń, Ziemia Lwowska, Podole – ze Lwowem jako stolicą Kresów Południowo – Wschodnich, wiekową polską metropolią, promieniująca na Wschód polską i europejska kulturą, nauką, patriotyzmem, tolerancją (w pierwotnym tego słowa znaczeniu) i myślą narodową. Jeszcze nie cały miesiąc wcześniej, było to integralne terytoriom Polski, uznane międzynarodowymi traktatami uznanymi także przez Rosję Sowiecką.
                Jeszcze w 1920 roku Stefan Żeromski takie zachowanie nazywał zdradą narodową (zob. „Na probostwie w Wyszkowie”).
                To, co nie udało się tym zdrajcom w 1920 roku – zostało zrealizowane w 1939 i 1940 roku. Nie zostali oni nigdy rozliczeni z tej zdrady narodowej, przeciwnie – wielu z nich zostało nagrodzonych w czasach PRL -u różnymi profitami i wysokimi stanowiskami w aparacie władzy i niszczenia polskiej kultury i świadomości narodowej.

                Wierność i zdrada, w jednym zaprzęgu czasu, tworzą historię Narodu.
                Pierwsza, ku Jego chwale. Druga – za judaszowe srebrniki gotowa sprzedać Duszę Narodu. Ta posługuje się kłamstwem i niegodziwością. Nie wstrętna jej hańba. Na kolanach będzie całować buty swych protektorów. Ukryje się pod błyskotliwą frazą i pustymi obietnicami. Wzgardzi uczciwym i słabszym. Podepcze, co wielkie i święte. Powie o sobie; „Polskość, to nienormalność”.

                Historia się nie kończy. Jak wcześniej, tak i teraz, codziennie pisze ją pospołu wierność i zdrada – ku chwale jednych i hańbie drugich.
                • Gość: krzysio Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 09:05
                  Jakl można być tak zakochanym w Stalinie i w jego ideologii? Jak ty możesz to czytać i jeszcze zamieszczać na forum te idiotyzmy? Trzeba mieć nieźle zryty beret by utożsamiać się z tym zbrodniczym systemem.
                  • Gość: pysio Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.alfaks.com 02.10.13, 10:56
                    Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Bez komentarza!
                    • Gość: Czytelnik Mistrz i Małgorzata IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.13, 11:35
                      Pysiu, widzę że dobrze kopiujesz. Proszę skopiuj mi i wklej na forum "Mistrza i Małgorzatę", bo nie chce mi się iść do biblioteki.
            • Gość: psycholog Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 11:25
              W jednym z oddziałów AK na Kieleczcyźnie był agent NKWD o pseudonimie "pysio". Uważaj, gdy myślisz. Bo twe myślenie może cię zgubić jak je przelejesz na papier czy zamieścisz w sieci. Czyżbyś naśladował mistrza spiskowego Maciarewicza?
              • Gość: abc Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 13:47
                Słusznie
                • Gość: pysio Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.alfaks.com 02.10.13, 15:26
                  Ot taka ciekawostka dla tych co lubią czytać posty pysia.


                  Zajęcie Stryja przez Ukraińców w 1939 roku [Rebelia OUN]

                  Zajęcie Stryja przez Ukraińców w 1939 roku [Rebelia OUN] – opanowanie polskiego miasta Stryj podczas polskiej wojny obronnej, w nocy z 12 na 13 września 1939 przez bandy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz ukraińskich mieszkańców miasta i okolic.

                  12 września Stryj był ciężko bombardowany przez lotnictwo niemieckie. Aby uniknąć strat, dowództwo polskie wycofało wieczorem z miasta batalion wartowniczy, wycofała się również obsada posterunku Policji Państwowej. Wojsko pozostawiło warty jedynie przed koszarami oraz magazynami wojskowymi.

                  Wykorzystali to wypuszczeni z więzienia skazańcy oraz osoby z marginesu społecznego, rozpoczynając rabunek pozostawionego mienia. Powstała anarchia pozwoliła uzbrojonym bandom członków OUN na opanowanie miasta. Doszło do mordowania polskiej ludności cywilnej, niszczenia polskich symboli narodowych, dewastacji urzędów państwowych.

                  Celem OUN było przejęcie władzy w Stryju przed wkroczeniem wojsk niemieckich oraz ich wsparcie poprzez – dezercje wojskowe, sabotaż, dywersję, wiązanie od wewnątrz, znacznych polskich sił, wojska i policji skierowanych do tłumienia rebelii, co znacznie osłabiało zewnętrzną siłę obronną Polski.

                  Nad ranem 13 września dowództwo polskie wydało rozkaz obsadzenia miasta z powrotem przez polskie oddziały (głównie batalion marszowy 49 pułku piechoty). Walki trwały kilka dni, zakończyły się odbiciem miasta.

                  Szacuje się, że w walce brało udział około 500-700 Ukraińców.
                  • Gość: pysio Re: John Pysio - zaginiony w akcji IP: *.alfaks.com 02.10.13, 15:30

                    Organizacje zbrodnicze

                    Armia Czerwona
                    Czerwona Milicja
                    Einsatzgruppen
                    Freikorps Ebbinghaus
                    Gestapo
                    Legion Ukraiński
                    NKWD
                    OUN
                    Selbschutz
                    Służba Bezpeky
                    SS
                    SS Galizien
                    SS Nachtigall
                    SKW
                    Ukraińska Policja Pomocnicza
                    UPA
                    UWO
                    Wehrmacht
                    Ypatingasis būrys
                    4 Galicyjski Pułk Ochotniczy SS
                    Ukraińskie bataliony Schutzmannschaft
                    92 Oddział Pograniczny NKWD
                    5 Galicyjski Pułk Ochotniczy SS
                    Armia Czerwona 17 września 1939
                    385 Pułk Strzelecki Wojsk Wewnętrznych NKWD
                    Ukraiński Legion Samoobrony
                    Plan Pabsta
                    Żagiew, Żydowska Gwardia Wolności
                    Grupa 13, trzynastka, Urząd do Walki ze Spekulacją
                    Jüdischer Ordnungsdienst

                    ktoś /chyba jakiś banderowiec/ pisał że upa nie jest organizacją zbrodniczą.
                    • Gość: dark Brak wiarygodności IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.13, 16:37
                      1. A dlaczego nie ma Polskiej Policji Pomocniczej ?
                      2. Dlaczego Armia Czerwona występuje 2 razy ?
                      3. Dlaczego tylko kilka jednostek NKWD zostało uznanych za zbrodnicze ?
                      • Gość: pysio Re: Brak wiarygodności IP: *.alfaks.com 02.10.13, 17:15
                        Nie wiem! Taką znalazłem i taką prezentuję. Jeśli znasz jakąś rozszerzoną listę to ją zaprezentuj!
    • Gość: różne kultury Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 21:39
      Przeczytaj i głosuj!
      www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/fakty-z-twojego-miasta/news-fakty-z-twojego-miasta-zdecyduj-dokad-pojedziemy,nId,1035460
    • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 03.10.13, 16:47
      A gdzież Ty Pysiaczku, gdzież się dziś podziewasz razem ze swoją zdepresjonowaną jesiennie psinką?!:(
    • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 08.10.13, 21:08
      Wróć! Larum biją!
      • fanka_online Re: Pysio, mordeczko ....60 kibiców! 08.10.13, 21:17
        pilka-nozna.przegladsportowy.pl/Pilka-nozna-Tylko-60-kibicow-bedzie-wspierac-reprezentacje-w-Charkowie,artykul,183453,1,291.html
    • fanka_online Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 04.01.14, 12:16
      Gdzie się znów podziałeś?!
      :(
      • wampir-wampir Re: Pysio, mordeczko Ty nasza forumowa :) 04.01.14, 12:28
        Pysiowi nie udało się znaleźć banderowca do mordowania zwierzyny, i teraz biedak zastanawia się, co zrobić z pływającym w wannie karpiem - zaprzyjaźnić się i dokarmiać czy ignorować w oczekiwaniu na samoistne rozwiązanie problemu ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka