Gość: precz z komuna
IP: 79.141.163.*
26.03.15, 23:49
Dlaczego to nie wzbudza niepokoju Leszka Millera i SLD? Czy niedzielny zlot międzynarodówki neofaszystowskiej w Sankt Petersburgu na zaproszenie rosyjskiego wicepremiera Dmitrija Rogozina, na którym otwarcie rehabilituje się nazizm, nie martwi Leszka Millera? I czy nie zasługuje aby na reakcje polskiego Sejmu?
Dlaczego były premier Leszek Miller, który wprowadzał Polskę do UE, milczy uparcie, gdy Rosja otwarcie gra na podzielenie, a nawet zniszczenie Unii Europejskiej przy pomocy najgorszych prawicowo-faszyzujących nacjonalistów z całej Europy?
To nie pierwszy taki wybryk Leszka Millera. Niedawno usprawiedliwiał inwazję Rosji na Ukrainę i przeciwstawiał się polskiej pomocy dla Ukrainy. Trzeba uznać, że to już nie są wybryki, ale świadoma strategia. Wypowiedzi byłego premiera RP Leszka Millera na temat rosyjskiej wojny przeciw Ukrainie oraz jego milczenie na temat imperialistycznej i faszystowskiej polityki Putina to głos Kremla nad Wisłą.
His master's voice? Premier Miller, szef czwartej partii w Sejmie, jest dzisiaj agentem ideologicznego wpływu imperialnej Rosji.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,17647338,Miller_glosem_Kremla.html#ixzz3VXCbj1Uf