rosomak29
19.11.04, 23:40
W ostatnich dniach kilku moich znajomych uczestniczyło w tzw. castingu do
Izby Celnej. No nie powiem, fantazję w IC to mają. Pytania typu: data i wynik
bitwy pod Waterloo, najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich i jego wysokość itd.
Nie wiem czemu te pytania mają służyć. Przy następnym naborze proponuję, np.
jak nazywa się król Bhutanu i Tonga i jak jest powierzchnia tych krajów,
wymienić 5 największych lewych dopływów Amazonki, albo jak nazywa się
prezydent Angoli.
Ciekawe, czy autorzy tych pytań są aż takimi bystrzakami??? Proponuję, aby
szefostwo IC w podobny sposób zweryfikowało swoją wiedzę i podległych sobie
urzędników.