lokis1271 06.05.07, 22:27 Witam Państwa ! Podaję link do strony z ważnym artykułem o stosunkach polsko-ukraińskich, zob: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4107819.html Pozdrawiam L. Bodio Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aaa Re: List do Sąsiada Ukraińca - przeczytajcie IP: *.brnt.cable.ntl.com 06.05.07, 22:39 To poprawny link: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4107819.html Odpowiedz Link Zgłoś
darino typowe jątrzenie i prowokowanie ... 07.05.07, 01:20 Pod płaszczykiem dobroci i uprzejmości... Odpowiedz Link Zgłoś
jobrave Re: typowe jątrzenie i prowokowanie ... 07.05.07, 03:38 Oj, jeśli już ten list przeszedł przez sito redakcyjne "Wyborczej", to znaczy, że go, pewni, ważni Ukraińcy zaakceptowali. Swoja drogą uważam, że list jest wyważony i wcale nie jątrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: typowe jątrzenie i prowokowanie ... 07.05.07, 04:08 Przepraszam,a może warto spokojnie,bo z nerwami bardzo łatwo. Porozmawiać warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: typowe jątrzenie i prowokowanie ... IP: *.brnt.cable.ntl.com 07.05.07, 08:11 Zaczynam zauwazac pewna prawidlowosc. Ile razy zaproponuje sie Ukraincom, zeby zastanowili sie nad przeszloscia i nawet jesli czyni sie to w wywazony sposob, to od razu jest to jatrzenie, sianie nienawisci itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lokis1271 Re: typowe jątrzenie i prowokowanie ... 07.05.07, 09:24 Szanowni Państwo ! Rzecz w tym , że nie wszyscy Ukraińcy chcą zrozumieć , że faszyzm to zło, a ucieleśnieniem owego zła była mn. OUN-UPA czy SS Hałyczyna. Proponuję zapoznać się z dyskusją na temat "Listu do Sąsiada Ukraińca" na Forum Polska-Ukraina, zob.: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10382&w=61917868 Wypowiedź Pana Darino jest bardzo charakterystyczna dla owych neobanderowskich działaczy. A w porównaniu do innych, nie jest on bynajmniej specjalnie agresywny. Pozdrawiam L. Bodio Odpowiedz Link Zgłoś
mat120 Re: typowe jątrzenie i prowokowanie ... 07.05.07, 20:09 Jeśli myslisz, że Darino i spólka przemówią kiedyś ludzkim głosem to się bardzo mylisz. No chyba, że w Wigilię. Ale i to nie jest pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scpt protesty i prowokacje :)))) IP: 84.38.160.* 07.05.07, 21:20 """sama zapowiedź obchodów rocznicy akcji Wisła wywołała sprzeciw środowisk kombatanckich i kresowych, nie jest niczym dziwnym. To środowisko ma wyraźny nacjonalistyczny profil ideologiczny. Od wielu lat było wrogą tamtejszym Ukraińcom stroną w konfliktach przemyskich, często działając przez nacisk na lokalne władze. Ten konflikt miał kilka faz – był spór o Karmel, sprawa pomników UPA, organizacje festiwali kultury ukraińskiej, rozbiórka kopuły na karmelu, przebudowa greckokatolickiej katedry, zjazd kresowiaków i próba budowy pomnika ofiar ukraińskich nacjonalistów. Paradoksalnie, to, że wśród różnych epitetów w tego typu konfliktach pojawiły się określenia „banderowiec” czy „upowiec”, jest efektem wieloletniej komunistycznej propagandy, która stwarzała taki stereotyp Ukraińca. Moim zdaniem to, że przeciw uroczystościom protestowano na internetowym forum, nie świadczy, że całe młode pokolenie ma takie poglądy. Na forum dyskutują zainteresowani tym tematem, a anonimowość wypowiedzi ułatwia ujawnianie skrajnych stanowisk – nie tylko w odniesieniu do relacji polsko-ukraińskich""" Odpowiedz Link Zgłoś
jobrave Re: protesty i prowokacje :)))) 07.05.07, 22:39 Nie możemy wymagać od Ukraińców wdzięczności za Akcję "Wisła", bo przecież nie chodziło o umilenie im życia. Stosując prymitywne porównania, możemy uznać, iż w sensie materialnym wyszli na tym lepiej, niż gdyby zostali na pogórzach: Dynowskim i Przemyskim, w Bieszczadach czy Beskidzie Niskim, ponadto 150. tysięczna rzesza wysiedlonych miała większe szanse przetrwania, niż w trawionych wojną Bieszczadach (jak UPA traktowała swój naród można poczytać, chociażby w książce autorstwa wysokiego rangą OUN-owca, Hryhorija Steciuka pt. "Czorni dni Wołynia", autor mieszka w Kanadzie). Fakt, że nie podróżowali, do miejc przeznaczenia, salonkami ale też prawda jest, że polscy przesiedleńcy zza Buga, przemieszczali się w podobnych warunkach albowiem w zniszczonej Polsce innego taboru nie było. Dlaczego Ukraińcy nie są wdzięczni? Bo zostali nagle wyrwani z miejsc, w których tkwili od stuleci, zostawili tam mogiły bliskich, obyczaje , więzi, wspomnienia ale przecież nie oni jedni; większość europejczyków doswiadczyła owych wymuszonych migracji i to w w wymiarze daleko bardziej tragicznym. Porównywanie Akcji "Wisła" do Holokaustu, co czyni Askold Łozyńskij, przewodniczący Światowego Kongresu Ukraińców, jest-że posłużę się tu eufemizmem- dość bezczelnym nadużyciem. Prezydent RP, Lech Kaczyński potępił Akcje "Wisła" i pewnie zrobił to szczerze, gdyż było to przedsięwzięcie którego autorami byli komuniści a on , jak wiadomo, jest antykomunistą. Jeśli chodzi o obchody rocznic Akcji "Wisła", polscy Ukraińcy mają do tego prawo, bo sa obywatelami polskimi i jako tacy, jeśli tylko przestrzegają obowiązujacego prawa, mogą manifestować swoje poglądy, podobnie jak kresowiacy, wszechpolacy czy geje. Na placu Grzybowskim w Warszawie, ma stanąć pomnik poświęcony ofiarom , które zginęły z rąk ukraińskich nacjonalistów. Zarówno lokalizacja jak i wygląd pomnika budzi protesty ze strony mniejszości ukraińskiej w Polsce, jednocześnie na Ukrainie, pomniki sławiące UPA rosną niczym grzyby pod deszczu. Niektóre z nich są jawna prowokację, chociażby ten stawiany koło polskiego kościoła św. Elżbiety we Lwowie. Nie trzeba zbyt wybujałego intelektu, by przewidzieć, że na Ukrainie Zachodniej pęd do stawiania pomników banderowcom osłabnie, trudno równiez uwierzyć, że na polsko-ukraińskim pograniczu szybko zakończą się dyskusje podobne do tych, na forum. Ciężko się oswoić z myślą, że przeszłość własnego narodu, nie zawsze jest chlubna i kiedyś Ukraińcy będą się musieli z nią zmierzyć, tak jak przychodzi, to nam w sprawie pogromów na Żydach, szmalcownictwa, czy likwidacji 80 tys. jeńców bolszewickich ( po "Cudzie nad Wisłą") , o których -słusznie - upomina się Rosja. dyskusje są potrzebne ale jeśli przez 60 lat nie udało się uzgodnić, żadnego stanowiska nawet jednej sprawie, to może takich dyskusji zaniechać? Odpowiedz Link Zgłoś
mat120 Re: protesty i prowokacje :)))) 07.05.07, 23:23 "Paradoksalnie, to, że wśród różnych epitetów w tego typu konfliktach pojawiły się określenia „banderowiec” czy „upowiec”, jest efektem wieloletniej komunistycznej propagandy, która stwarzała taki stereotyp Ukraińca." Warsztat pana doktora, co gołym okiem widać, jest mocno zdezelowany. Zamiast robić "badania" powinien wsiąść w samochód, pojechać do Przemyśla i porozmawiać z ludźmi. Zobaczyłby jak dalece jego "uczone" wnioski rozmijają się z prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
darino ciemnota nie boli ... 08.05.07, 03:57 Sądzę jednak, że ilość osób samodzielnie myślących będzie stopniowo wzrastać ... Odpowiedz Link Zgłoś
mat120 Re: ciemnota nie boli - wierzę ci na słowo:) 08.05.07, 19:11 I ja tak uważam. Myślący "inaczej" zaczynają czuć się samotni. Twierdzenie dziś, że pejoratywne określenie "banderowiec" czyli ktoś o sadystycznych i zbrodniczych skłonnościach to wytwór "komunistycznej propagandy" jest tak samo prawdziwe i na tym samym poziomie co niedawna wypowiedź pana Juszczenki we Lwowie - akcja "Wisła" to wina komunistów.:):):). Chyba tych komunistów z OUN-UPA! Odpowiedz Link Zgłoś
darino banderowcy 08.05.07, 19:20 Banderowiec to członek frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, podległej Stepanowi Banderze. Odpowiedz Link Zgłoś
mat120 Re: banderowcy - 08.05.07, 19:44 Ale bycie członiem tak chlubnej organizacji nie przeszkadza aby do dziś samo słowo "banderowiec" kojarzone było z wyrafinowanym zbrodniarzem i sadystą. Wręcz przeciwnie. A swoją drogą to kiedyś rozmawiałem z kimś, niezbyt obytym w temacie, kto słowo "banderowcy" wytłumaczył sobie dość prosto acz niezwykle trafnie - stwierdził mianowicie, ze pochodzi ono od słowa "banda".:) Odpowiedz Link Zgłoś
jobrave Re: banderowcy - 09.05.07, 00:46 Trzeba pamiętać, że większość Polaków, którzy doznali krzywd od UPA, to ludzie prości, zazwyczaj mieszkańcy wsi, analfabeci, których świat ograniczał się do kilku wiosek i najbliższego miasteczka. Ludzie ci nie mieli pojęcia o tym, że "gdzieś w świecie" jest jakiś Stepan Bandera, że jest jakiś OUN i do czego on dąży. Słysząc tu i ówdzie o banderowcach a często -niestety - doświadczając, że uzyję eufemizmu - bezpośrednich, z nimi, kontaktów, skojarzyli sobie banderowców z bandytami. Cóż zrobić -brzmi to podobnie, a i ich działalność ofiarom kojarzyła się jednoznacznie. Tutejsi Ukraińcy nie dopuszczają do siebie, żadnych negatywnych opinii na temat zachowań upowskich bojców, dla nich byli to herosi, którzy walczyli jednocześnie z hitlerowcami, sowietami i polskimi komunistami, ratowali z ognia polskie dzieci, kobiety i starców a młodych Polaków po przyjacielski ostrzegali, karząc czasem prztyczkiem w ucho. Zdarzały się oczywiście wyroki śmierci, ale po uprzednim, wnikliwym i długim procesie sądowym ze wszystkimi szykanami. Po takim wyroku sędzia z UPA, płacząc, na klęczkach prosił skazanego o przebaczenie: "Wybacz bracie, robiłem co mogłem ale dowody twojej winy były bezsporne." Później nadchodził równie zapłakany pluton egzekucyjny i ze dwie godziny trwały szlochy zanim padła salwa. Dowódca plutonu, który dobijał skazanego bezczelnie dającego oznaki życia, roniąc łzy powtarzał: "Nie chcem ale muszę". Przesadziłem tu cokolwiek ale tylko cokolwiek, przeczytałem bowiem wiel róznych upowskich relacji, z których wynika, że Ukraińska Powstańcza Armia nie tykała ludności cywilnej a często jej pomagała. Nie tylko Ukraińcy beatyfikują swoje dzieje. My Polacy nie jesteśmy inni. Po 1989 roku, na fali odkłamywania historii, zaczęliśmy ją, z drugiej strony, zakłamywać i tak z NSZ zrobiliśmy poczciwych, uczciwych honorowych żołnierzy polskich, nie kolaborujących z Niemcami, którzy nie wyłapywali Żydów po lasach a jeśli już, to tylko po to, by ich wysłać na Majorkę czy Ibizę, by tam spokojnie doczekali końca wojny. Jakimi rycerzami byli akowcy. Mój wujek Michał, podporucznik AK, który do końca życia (+1987)nie lubił żydków i komunistów, dawał do zrozumienia, co robił ze "szlojmami" jego oddział w podleżajskich lasach a póżniej z czerwonymi. A czerwonym był sołtys, czerwonymi byli ci co ukrywali żywność przed oddziałem, później synowie tych, którzy poszli do piachu za nie wydanie mąki czy świni szli do MO czy UB, podobnie jak Żydzi, którym udało się przeżyć. Uprzedzajac ewentualne ataki, od razu dodaję: wiem , to był margines ale tych marginesów, które spychamy głęboko do podświadomości było całkiem sporo. Nie możemy machnąć ręką na dziesiątki tysięcy ofiar, które zginęły z rąk UPA ale by móc stawiać się wyżej, niż inni (a cały czas to robimy), rozliczmy się sami przed sobą i przed innymi , chociażby z tych "marginesów" i mitów. I niech mi tu nikt nie pier***doli, że relatywizuję winy. PS. W "Szlachu Peremohy", przeczytałem wywiad ze 100. letnim , ostatnim dówódcy UPA (nazwiska nie pamiętam), twierdzi on, że to bzdura, ża Bandera był antysemitą a UPA mordowała Żydów i jako dowód podał w fakt, że w wielu oddziałach byli żydowscy lekarze. Zgadzam się , podobnie jak z tym, że hitlerowcy tez nic do Żydów nie mieli a nawet robotę im w Auschiwitz (i nie tylko) załatwiali. Pracowali tam jako lekarze, stolarze , ślusarze, w orkiestrze nawet grali. Dziwi mnie jeszcze jedna rzecz; okupowana przez Niemców Polska liczyła dwadzieścia kilka milionów mieszkańców i, chyba, trzy miliony Żydów, a drzewek polskich w Yad Vashem i jest zaledwie, nieco ponad siedem tysięcy. Ciekaw jestem ile drzewek posadziliby nam hitlerowcy? Odpowiedz Link Zgłoś