Dodaj do ulubionych

Wystawa IPN w Przemyślu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 23:35
Z tego co udało mi się zaobserwować, to wystawa IPN w Rynku z bezpieczniakami
cieszy się naprawdę dużym zainteresowaniem przemyślan. Tylko tak się
zastanawiam, jak ci bandyci, których twarze widnieją na tych tablicach
dzisiaj się czują? Jak mogą patrzeć w oczy sąsiadom, kolegom? Jak w końcu
patrzyli i patrzą w lustro jak się golą rano?
Obserwuj wątek
    • Gość: Zenek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 10.07.07, 23:51
      Od razu bandyci. To byli funkcjonariusze legalnej instytucji w PRL i nic
      cwaniakom z IPN do tego. Funkcjonariusze ci wykonywali swoje rozkazy; działali
      zgodnie z tajnikami tajnych służb. Myślicie, że dzisiejsze służby jak działają?

      Nie chcę tutaj wystepować w roli adwokata diabła. Oczywiście, że wiele krzywd
      wyrządzili zwykłym ludziom, a także tym, którzy działali w opozycji, ale takie
      były czasy. Taki był ustrój, nadany nam przez Sowietów...

      Z drugiej strony to nawet warto, ze pokazali tych ludzi...
      • Gość: olka Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 00:05
        taki ustrój? Co ty bredzisz? W każdym Ustroju można być człowiekiem, wytarczy
        tylko chcieć
        • Gość: Maria Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 01:01
          Dlaczego tak jest, dlaczego sami szukamy nienawiści, wrogów wśród nas. Czy nie
          poniwniśmy pozostawić w spokoju przeszłości????? Jedno jest pewne, zarówno ja
          jak i Ty drogi czytelniku....gdybyś miał możliwoś pracy, obojętnie gdzie,
          pracowałbyś aby utrzymać rodzinę, czy też abyś miał mozliwość normalnego
          przeżycia. Nie bądźmy okrutni, nie rozgrzebujmy tego co nie powinniśmy.
          Zastanówmy sie nad sobą teraz, nad swoim zachowaniem....a kto wie czy za parę
          lat, tam gdzie pracujemy teraz, nie będzie to złem, szukaniem wrogów wśród nas,
          może i najbliższych przyjaciół, znajomych. Po prostu działajmy, aby
          wrogów ....jak piszecie...pozyskac za swoich przyjaciów, a nie odwrotnie. Tyle
          jest zła w świecie, czy nie warto by było zastanowic się nad ważniejszymi
          sprawami?
          Nie pochwalam lustracji, wystaw itp......po co to wszystko?
          Może nie umię sobie odpowiedzieć na to pytanie, ale wiem i jestem przekonana,
          że zarówno Ty jak i ja.....pracujemy tam gdzie pracujemy i pracowaliśmy tam
          gdzie pracowaliśmy...nie gardźmy ludźmi...tak nie wolno, a szczególnie nam
          samym.
          Pomyślmy, zastanówmy sie przez moment....co Ty człowieku zrobiłbyś sam, cvo
          zrobiłbyś, gdybys pracował....pracowała i polatach ktoś Ci rzucał "kłody pod
          nogi"...nie nam osądzać.
          A jedno jest pewne każdy jest czlowiekiem i każdemu należy się szacunek,
          poszanowanie....proszę nie można tak niejednokrotnie drastycznie podchodzić do
          sprawy.....DAJMY TEMU SPOKÓJ...DAJMY ŻYĆ LUDZIOM W SPOKOJU,....
      • Gość: ja Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 01:56
        Zenek, w tych czasach zyli tez inni ludzie, zapomniałeś? Mogli zostać ich
        kolegami, ale , na szczeście , mieli więcej oleju we łbie. Nie było bezrobocia,
        mozna było sobie znależć normnalną robotę, nie paskudzącą życiorysu, a jeśli
        robili to z pobudek ideologicznych, tym gorzej o nich świadczy. Nic nie
        tłumaczy tej hańby.
        • Gość: Oiu-Uk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.07.07, 02:19
          Zenus za III Rzeszy w Raichu tez byl taki ustroj takie czasy....trzeba bylo
          mordowac to mordowali. A jestem ciekawy jakbys pognil przez jakiegos Ubeka w
          pierdlu czy bys tak swiergotal...
          Zenek Ty byly ubek czy rodzina UBecka???

          Zdrowia!!!!!!!
          • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 11.07.07, 02:42
            Ta pseudowystawa jest niekompletna, bo brakuje przynajmniej paru facjat
            dziadków, ojców i bliskich krewnych z obecnej jedynie słusznej ekipy rządzącej,
            takze miastem. Przypadek? Fakt pracy nawet w SB w legalnym, uznawanym przez
            cały świat państwie to żadna hanba - o ile nie wiązała się z tym nadgorliwość,
            naginanie i łamanie prawa itd. Obym nie był złym prorokiem, ale za jakiś czas
            na podobnych wystawach mogą być facjatki wielu dzisiejszych prawych i
            sprawiedliwych,którzy mają znacznie mniej szacunku dla prawa, praworządności i
            ludzi,niż wielu byłych SB-ów. Żyjemy w kraju prawie juz policyjnym (80 procent
            telefonów na podsłuchu), gdzie ludziom plądruje sie mieszkania pod byle
            pozorem, trzyma się ich w pierdlu po rok i dłużej bez rozmowy z prokuratorem
            dopóki nie "wystawią" kogos z listy, jaka im sie proponuje itd. Co by nie
            mówić, nawet SB nie miała takich metod "pracy".
          • Gość: ryba Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.hsd1.or.comcast.net 28.07.07, 03:53
            Masz racje! Popieram
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.07, 07:21
      Czytam i własnym oczom nie wierzę, zresztą po raz kolejny. I mam wrażenie, że
      niektórzy myśląc o tzw Polsce Ludowej, nie zrozumieli nic a nic z tego, co się
      tam działo. Mogę śmiało powiedzieć, że ci wszyscy ludzie, to byli zwykli
      bandyci, a nawet nie wiem, czy zasługują na takie miano. I to nie chodzi o to,
      że każdy z nich kogoś zamordował, zamknął do więzienia itd. Oni wszyscy robili
      coś znacznie gorszego. Oiu-Uk przywołał na zasadzie analogii przykład III
      Rzeszy, której wewnętrzne porządki były, przynajmniej w moim odczuciu,
      kwintesencją zła. Mordowano, zamykano do więzień i obozów, skazywano na
      wygnanie, obejmowano infamią całe grupy narodowościowe, zabierano im majątek
      itd. Dokładnie to samo robili tutaj komuniści, rękami właśnie tych bandytów:
      były obozy przejmowane bezpośrenio od nazistów, w których w latach 40 i na
      początku 50 trzymano co najmniej kilkanaście tysięcy więźniów politycznych,
      żołnierzy AK, NSZ itd., były antysemickie nagonki i wyganianie Żydów z Polski,
      było odbieranie majątków na skalę, przy której III Rzesza mogła stanowić wzór
      praworządności, tutaj pod przykrywką nacjonalizacji, była delegalizacja
      opozycji politycznej itd itp. Ale SS, SA, Gestapo i inne służby III Rzeszy,
      chociaż powtórzę to jeszcze raz, były strażnikami diabła i stały na straży zła,
      nigdy nie dopuszczały nawet myśli, że mogłyby to wszystko robić po to, aby
      podporządkować Niemcy jakiemuś innemu państwu, w dodatku wrogiemu. Tymczasem
      nasi rodzimi bandyci, tzn funkcjonariusze UB, KBW, potem SB dokładnie właśnie
      to robili, stając na straży porządku podporządkowującego całkowicie Polskę
      obcemu i wrogiemu nam mocarstwu i to od samego początku do samego końca, w
      każdym wymiarze i na każdej płaszczyźnie istnienia i funkcjonowania państwa. Ta
      wystawa to nie jest tylko pokazanie tych ludzi, ich życiorysów i
      wiernopoddańczych lojalek przez nich podpisywanych. Ta wystawa to jeden wielki
      akt oskarżenia. Nazywanie tej wystawy "pseudowystawą" dlatego, że wg
      przemyślanina2006 nie znaleźli się tam określeni ludzie jest jakimś
      nieporozumieniem. Bo po pierwsze, to tak samo jakby nazwać działanie wymiaru
      sprawiedliwości nieporozumieniem, bo nie jest w stanie skazać wszystkich
      przestępców, a po drugie, ta wystawa ma ściśle zakreślone ramy, to znaczy jakie
      należało zajmować stanowisko, aby ujrzeć swoją facjatę na tych tablicach. Po
      drugie, porównywanie Polski pisowskiej (chociaż mam do niej wieeeeele
      zastrzeżeń) do Polski komunistycznej, to już nawet nie jest nadużycie, ale albo
      kompletna ignorancja, dyletanctwo, głupota, albo zła wola. Innego wytłumaczenia
      nie znajduję.
      • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 12.07.07, 08:37
        Blady Bronku, ja też widząc kilka fotek na tej pseudowystawie własnym oczom nie
        wierzyłem. Jest tam np. gość, który więcej zrobił dla ... "Solidarności" niż
        niejeden "kombatant" spijający dziś miód i opowiadający pierdoły o swojej
        heroicznej walce z komuną (w Kanadzie zyje klient z Przemysla, jak najbardziej
        TW,który opowiadał tam o 10 tys. solidarnościowców stojących boso na 20-
        stopniowym mrozie na Helu, ludziach rozjeżdżanych czołgami w stanie wojennym
        itd.). Jest też oficer, którym prowadził dwóch ojczulków w jednym z bardzo
        znanych przemyskich klasztorów. Szubrawców wysokiej klasy, piszących po 2-3
        donosy w tygodniu, przez których (oficjalny donos wchodził na dziennik przyjęc
        i musiano nadac mu bieg)cierpiało wielu ludzi. Ten "esbek", mimo tylu
        niegodziwości, jakie go spotkały, ma jednak na tyle honoru, że nie wyjawia
        nazwisk tych kapusiów, a szkoda. Bo znacznie ciekawsza byłaby wystawa takich
        gnid, do czego byłych SB-ków jak najbardziej zachęcam. Dajcie sobie panowie
        spokój z oficerskim honorem, tajemnica słuzbową bo w czasach IV RP,
        współtworzonej przez znaczną część kapusiów i budowanej na najgorszych
        poststalinowskich wzorach, to pryszcz. W razie potrzeby znajdzie sie sala na
        taka ekspozycję!
        • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:07
          Przemyślaninie2006, głupoty Waść opowiadasz i tyle. Piszesz, że jest tam jakiś
          SBek, który tyle zrobił dla Solidarności. Który to? Imię i nazwisko i co on
          takiego zrobił? Jak będą konkrety to można to zweryfikować, a jak są takie
          ogólniki, to można powiedzieć dokładnie wszystko i nikt nie będzie mógł tego
          sprawdzić. Ponadto, jak jakiś funkcjonariusz służb specjalnych PRL, albo wysoko
          postawiony funkcjonariusz partii komunistycznej zaczyna opowiadać, ile to on
          nie zrobił dla opozycji, jak bardzo to on nienawidził ZSRR, jak wielkim był on
          antykomunistą, to ja powtarzam za Kazikiem "nie wierzę im jak psom". Jeszcze,
          jakby to ktoś powiedział o jakimś szeregowym funkcjonariuszu, to od biedy
          mógłbym w to uwierzyć, ale ludzie na najwyższych stanowiskach w SB, dokładnie
          wiedzieli po co tam idą i czego od nich oczekuje pzprowska wierchuszka. Jak
          ktoś był współpracownikiem tych służb, to niezależnie czy nosił spodnie,
          spódnicę, garnitur czy sutannę, to była zwykła szuja i tyle. Ja tego nie
          rozróżniam, chociaż nie, uważam że jak ktoś nosił sutannę, to jest to tym
          gorzej dla niego, bo od tych ludzi wymagam więcej niż od innych. I dzisiaj
          ukrywanie tego przez oficera prowadzącego uważam za sabotowanie idei lustracji
          a nie honorowe zachowanie. Jeśli IPN urządziłoby podobną wystawę
          współprawowników służb specjalnych PRL, to poparłbym ją równie gorąco jak
          obecną. Tu nie może być żadnego ukrywania niewygodnych faktów, czy zamiatania
          pod dywan.

    • Gość: wójek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 08:15
      wydaje mi się, że ta wystawa to jawne polowanie na czarownice. Nikt nie wydał
      prawomocnego wyroku o ujawnieniu wizerunku.
      Ale nie o to mi chodzi, tak gdzieś za 15 - 20 lat " władcy " IX RP będą wieszać
      obecnych gorliwych funkcjonariuszy CBA, Agencji Wywiadu, Agencji KontrWydziadu
      i innych agend policji politycznej PIS-u.
      I rodzi sie pytanie, po jaka k...wę nędzę to wszystko?????????????????
      • Gość: Oiu-UK Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.bethere.co.uk 11.07.07, 09:31
        Wojek narod potrzebuje krwi!!!!
        • Gość: armagedon Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.07, 12:01
          Siema. Pomijając temat wystawy- siedzę sobie przedwczoraj o 21.20 w fotelu i
          niewierzę oczom. Wywiad z premierem RP prowadzi pacjent z Przemyśla A.
          Klarenbach, a pamietam z liceum, że nazywał się Ptak. Zmienił nazwisko po
          incydencie w Urzędzie Celnym gdzie pracował tylko!!!!!!!! parę tygodni.
          Wyrzucony z pracy za czynne łapownictwo. Poszkodowaną była obywatelka Ukarainy,
          która zlozyła skargę. W/w robi karierę w publicznej TVP i bardzo często czyta
          wiadomości o korupcyjnych układch. Juz mnie nic nie zdziwi.
          • Gość: wójek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 12:51
            Nie masz co się dziwić, troc to właśnie IV Kacza RP
          • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 12.07.07, 22:15
            Popieram Cię, armagedom, choc trzeba przyznac, ze Adrianek się wyrobił i na tle
            tego badziewia, co jeszce w publicznej (z założenia tylko)pozostało,wygląda
            korzystnie.Jesli chodzi o grzechy w młodości, to według obecnych standardów
            jest chłop jak najbardziej OK: kombinował za komuny, czyli z nią walczył i
            rozbijał ją od środka. Kto wie, może nawet IPN da mu za to status
            pokrzywdzonego (bo w końcu pokrzywdzony był,a nawet prześladowany poprzez
            wyrzucenie z pracy), a Kaczor jakiś dodatek kombatancki za to?
            • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 13.07.07, 18:14
              Już się boję, jak zareaguje Blady Bronek na to przeczyta poniżej, ale niech tam...
              Bardzo cenię IPN, za większość pożytecznych rzeczy, które robi ale mam też
              zastrzeżenia do niektórych, niezgodnych z prawem działań. Nie podoba mi się
              selektywne stosowanie prawa, bo według doktryny państwowej oraz Konstytucji RP,
              istnieje coś takiego jak równość podmiotów prawa, a skoro tak, to naruszono np.
              prawo do ochrony wizerunku, a w niektórych przypadkach również przepisy ustawy o
              ochronie danych osobowych. Tymczasem okazuje się, że -pomimo tego, iż rządzi P R
              A W O i Sprawiedliwiść, partia, która z definicji stac na straży przestrzegania
              porządku prawnego, jest on nieustannie łamany w imię "wyższych celów". W świetle
              obiwązujacego (jeszcze) prawa, wywieszony na tablicy ubek, jeste takim samym
              obywatelem RP, jak Ty, ja, Zbigniew Wodecki, abp. Józef Michalik, Doda
              Elektroda, minister Ziobro czy Wojciech Jaruzelski. Prywatnie możemy sobie
              nienawidzieć lub uwielbiac tych czy innych ale stanowienie i stodowanie prawa
              nie moze podlegać emocjom. To są sprawy oczywiste. swoistym paradoksem jest to,
              że osądzony i skazany ubecki zbrodniarz Adam Humer, a raczej jego twarz, nie
              pojawiła się nigdy na żadnej wystawie. Dlaczego Polakom nie pokazuje się
              publicznie, jak wygladali ubowscy i "iwowscy" (Informacja wojskowa) kaci:
              Berman, Romkowski , Mietkowski, Różański, Fejgin, Zarako-Zarakowski,
              Brystygierowa prokuratorzy wojskowi: Wolińska, Michnik (brat Adama), w stosunku
              do których nie ma wątpliwości. Twierdzenie, jakoby wszyscy ubecy byli bandytami
              jest- według mnie -bardzo ryzykowne; oglądałem ostatnio w tv dwuczęściowy
              reportaż o "Solidarności Walczącej" , jedynej przyzwoitej organizacji podziemnej
              , w PRL - jedynej, bo nie udało się tam przeniknąć agenturze. Pomagał jej, o
              czym nie wiedziałem, a dowiedziałem się dopiero z filmu, kapitan SB, anaczelnik
              jakiegoś wydziału we wrocławskiej komendzie. Kornel Morawiecki nie mógł się go
              nachwalić, a chyba nikt nie wątpi, nieskazitelność KM. A pomoc ta miała
              charakter ciągły. Znam również w Przemyślu taki przypadek ale być może było ich
              więcej, natomiast w kraju całkiem sporo, a najwięcej w Gdańsku. Znany jest, choć
              może nie wszystkim (nietety), przypadek śp. Leopolda Machunika, porucznika UB,
              który do tej służby został wydelegowany przez, działającą w Przmyślu Ligę
              Antybolszewicką. Po kilku latach sprawa się wydała i L. Machunika skazano na
              karę śmierci, na szczęście umarł Stalin, umarł Bierut i Machunikowi zamieniono
              KŚ na 10 lat więzienia. Gdyby sprawa się nie wydała wcześniej, dzis Pan Leopold
              Machunik mgółby wisieć na przemyskim pręgierzu, jako "twarz bezpieki".
              Dziwi mnie łatwość, z jaką spora część naszego narodu, pozwala tak soba
              manipulować, dając przyzwolenie, na wrzucanie wszystkiego i wszystkich do
              jednego wora, dlaczego tak łatwo przyswaja lub tworzy streotypy, dlaczego boi
              się samodzielnego myślenia?
              Wiem, że Bronek, choć moze on , nie ale np. niejaki Kizior, gó%%%wno z tego
              zrozumie i napisze, że bronię ubeków a złożmy, ze kiedyś dojdą władzy inni, i
              wywieszą np. Kiziora, z naruszeniem praw, bez sądu. Za kila lat, na takich
              wystawach mogą zawisnąć Wasermany, Kaczyńskie, Kuchcińskie i Ziobra (na wystawie
              zorganizowanej również przez IPN). Czas najwyższy dołączyć juz do grona
              cywilizowanych krajów, gdzie prawa kazdego człowieka: polityka, prostytutki,
              robotnika, księdza, pedała, Świadka Jehowy, Eskimosa są szanowane, gdzie każdy
              ma prawo do uczciwego procesu i sprawiedliwego wyroku. I tylko o to chodzi.
              Pier***dolenie, że teraz trzeba, "troche bezprawnie", żeby oczyścić państwo, to
              stary numer hitlerowsko -stalinowski.
            • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 13.07.07, 18:17
              %%%%%%% No, i już się boję, jak zareaguje Blady Bronek na to przeczyta poniżej,
              ale niech tam...
              Bardzo cenię IPN, za większość pożytecznych rzeczy, które robi ale mam też
              zastrzeżenia do niektórych, niezgodnych z prawem działań. Nie podoba mi się
              selektywne stosowanie prawa, bo według doktryny państwowej oraz Konstytucji RP,
              istnieje coś takiego jak równość podmiotów prawa, a skoro tak, to naruszono np.
              prawo do ochrony wizerunku, a w niektórych przypadkach również przepisy ustawy o
              ochronie danych osobowych. Tymczasem okazuje się, że -pomimo tego, iż rządzi P R
              A W O i Sprawiedliwiść, partia, która z definicji stac na straży przestrzegania
              porządku prawnego, jest on nieustannie łamany w imię "wyższych celów". W świetle
              obiwązujacego (jeszcze) prawa, wywieszony na tablicy ubek, jeste takim samym
              obywatelem RP, jak Ty, ja, Zbigniew Wodecki, abp. Józef Michalik, Doda
              Elektroda, minister Ziobro czy Wojciech Jaruzelski. Prywatnie możemy sobie
              nienawidzieć lub uwielbiac tych czy innych ale stanowienie i stodowanie prawa
              nie moze podlegać emocjom. To są sprawy oczywiste. swoistym paradoksem jest to,
              że osądzony i skazany ubecki zbrodniarz Adam Humer, a raczej jego twarz, nie
              pojawiła się nigdy na żadnej wystawie. Dlaczego Polakom nie pokazuje się
              publicznie, jak wygladali ubowscy i "iwowscy" (Informacja wojskowa) kaci:
              Berman, Romkowski , Mietkowski, Różański, Fejgin, Zarako-Zarakowski,
              Brystygierowa prokuratorzy wojskowi: Wolińska, Michnik (brat Adama), w stosunku
              do których nie ma wątpliwości. Twierdzenie, jakoby wszyscy ubecy byli bandytami
              jest- według mnie -bardzo ryzykowne; oglądałem ostatnio w tv dwuczęściowy
              reportaż o "Solidarności Walczącej" , jedynej przyzwoitej organizacji podziemnej
              , w PRL - jedynej, bo nie udało się tam przeniknąć agenturze. Pomagał jej, o
              czym nie wiedziałem, a dowiedziałem się dopiero z filmu, kapitan SB, anaczelnik
              jakiegoś wydziału we wrocławskiej komendzie. Kornel Morawiecki nie mógł się go
              nachwalić, a chyba nikt nie wątpi, nieskazitelność KM. A pomoc ta miała
              charakter ciągły. Znam również w Przemyślu taki przypadek ale być może było ich
              więcej, natomiast w kraju całkiem sporo, a najwięcej w Gdańsku. Znany jest, choć
              może nie wszystkim (nietety), przypadek śp. Leopolda Machunika, porucznika UB,
              który do tej służby został wydelegowany przez, działającą w Przmyślu Ligę
              Antybolszewicką. Po kilku latach sprawa się wydała i L. Machunika skazano na
              karę śmierci, na szczęście umarł Stalin, umarł Bierut i Machunikowi zamieniono
              KŚ na 10 lat więzienia. Gdyby sprawa się nie wydała wcześniej, dzis Pan Leopold
              Machunik mgółby wisieć na przemyskim pręgierzu, jako "twarz bezpieki".
              Dziwi mnie łatwość, z jaką spora część naszego narodu, pozwala tak soba
              manipulować, dając przyzwolenie, na wrzucanie wszystkiego i wszystkich do
              jednego wora, dlaczego tak łatwo przyswaja lub tworzy streotypy, dlaczego boi
              się samodzielnego myślenia?
              Wiem, że Bronek, choć moze on , nie ale np. niejaki Kizior, gó%%%wno z tego
              zrozumie i napisze, że bronię ubeków a złożmy, ze kiedyś dojdą władzy inni, i
              wywieszą np. Kiziora, z naruszeniem praw, bez sądu. Za kila lat, na takich
              wystawach mogą zawisnąć Wasermany, Kaczyńskie, Kuchcińskie i Ziobra (na wystawie
              zorganizowanej również przez IPN). Czas najwyższy dołączyć juz do grona
              cywilizowanych krajów, gdzie prawa kazdego człowieka: polityka, prostytutki,
              robotnika, księdza, pedała, Świadka Jehowy, Eskimosa są szanowane, gdzie każdy
              ma prawo do uczciwego procesu i sprawiedliwego wyroku. I tylko o to chodzi.
              Pier***dolenie, że teraz trzeba, "troche bezprawnie", żeby oczyścić państwo, to
              stary numer hitlerowsko -stalinowski.
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 13.07.07, 16:25
      Autorzy tej wystway prawdopodobnie naruszyli przepisy niektórych ustaw; z urzedu
      uwazam powina zając sie tym prokuratura w celu zbadania czy zaistniało
      przestępstwo; a co na to hipokryci z prawej strony? napiszą że należy wieszać w
      publicznych miejscach wizerunki tych ludzi z odpowiednia adnotacją? czy teraz sa
      czasy świetej inkwizycji czy demokratycznego państwa? Ci ludzie pracowali
      przecież w legalnej instytucji PRL, które było uznane przez inne państwa świata.
      Czas zerknąc obiektywnie a nie przez pryzmat sztucznie napędzanej nienawiści
      • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 13.07.07, 17:35
        Idąc tokiem słusznego wywodu Analityka sprawa wystawy najbardziej szkodliwych
        i "zasłuzonych" kapusiów byłej SB nabiera realnych kształtów. Mam ponad 200
        nazwisk takich gnid z Przemysla, większośc z opisem "zasług" (to nazwiska z
        list kapujących na działaczy "S", conajmniej na 2-3,żeby nie było mowy o
        pomyłce lub przypadku). Może Region "S" pomoże w organizacji takiej wystawy (a
        mający jeszcze jaja oficerowie b. SB - DLA PRAWDY - ekspozycję zweryfikują i
        uzupełnią o nowe fakty)? W koncu swoją liste TW Region puścił w internecie.
        Najwyższy czas ją wzbogacić. Ze zdjęciami tych bohaterów też problemów nie
        będzie.
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 19:38
      hmmm, pewne rzeczy powtarzam już chyba po raz 1548, ale to i tak jak grochem o
      ścianę. Naprawdę nie oczekuję tego, żeby wszyscy się ze mną zgadzali w 100%,
      mieli takie same poglądy jak ja itd. Różnica poglądów to zjawisko zupełnie
      normalne i naturalne, ale jak ktoś opowiada kompletne głupoty, to już nie jest
      kwestia poglądów, ale zupełnie czego innego. Moje poglądy na temat PRL-u i
      ludzi "stojących na straży socjalizmu" są jasne i klarowne. Niektórzy
      oczywiście widzą to inaczej i nie zawsze wypływa to z indywidualnych przekonań,
      ale czasami również z innych uwarunkowań. Przecież SBecy też mieli rodziny,
      dzieci itd. I każdemu pewnie trudno by było przyznać, że tak jest, mój ojciec
      był bandytą bo stał na straży komunizmu, pałował jego przeciwników, zamykał ich
      do więzienia itd. Ci ludzie najczęściej nawet nie dopuszczają tej myśli do
      siebie. Nie. Oni twierdzą wprost, że "mój tata pracował tak jak każdy inny w
      legalnych służbach....". Poniekąd jestem to nawet w stanie zrozumieć, z czysto
      ludzkiego punktu widzenia. Ale oczywiście się z tym nie zgadzam. Ale teraz
      konkrety, bo nad niektórymi stwierdzeniami trudno przejść tak o do porządku
      dziennego. Zarzut, który przewija się kilkukrotnie, o braku podstaw prawnych do
      ujawniania wizerunku ubeków ich imion i nazwisk, łamaniu prawa poprzez
      publikację wizerunku tych osób itd. Odsyłam do ustawy o ipn, dla leniwych podam
      konkretnie art 53. Tak trudno przeczytać? Do Analityka. Przeciez tę ustawę
      badał Trybunał Konstytucyjny i nie zakwestionował ww przepisów jako niezgodnych
      z konstytucją i innymi ustawami. Ty twierdzisz, że prawdopodobnie naruszono tym
      przepisy. To po co nam TK?? Skoro Ty wiesz lepiej? Następnie, jeśli ktoś na
      jednej płaszczyźnie stawia UB, KBW, SB, CBA, ABW, to trudno potraktować to jako
      różnicę poglądów, bo jak ktoś nie dostrzega różnicy pomiędzy tymi służbami
      przede wszystkim przez pryzmat celów, jakim miały służyć to wogóle nie ma o
      czym rozmawiać. Mimo że czytałem posty o A. Klarenbachu kilka razy, jakoś nie
      potrafię znaleźć związku jego osoby z tą wystawą i IPN.
      A teraz słów parę do Jobrave. CO do wizerunku i ochrony danych osobowych, to
      odsyłam do ustawy o IPN. Jeśli chodzi o katów z lat 40 i 50, to zarówno ich
      wizerunki jak i dane osobowe są powszechnie znane i dostępne, przynajmniej ja
      ich dobrze a nawet bardzo dobrze znam. Jeśli ktoś wykaże minimum, ale to
      naprawdę minimum chęci i staranności, mając dostęp do internetu, bez trudu
      dotrze do tych danych. Jeśli chodzi o bandytyzm ubowców, to tak uważałem i
      uważam. Tak samo jak SS i Gestapo były organizacjami zbrodniczymi i
      przestępczymi a służący w nich ludzie to normalni zbrodniarze. Ale czy to
      oznacza, że pośród tylu ssmanów nie było przynajmniej w miarę przyzwoitych
      ludzi?? Na pewno tacy by się również znaleźli. 1, 2, może 10, a może 100. Nie
      wiem. Ale jeśli by się nawet i 100 takich znalazło, to czy to zmienia ocenę
      tych służb i służących w nich ludzi? wg mnie absolutnie niee. Bo one zostały
      powołane do określonych celów i te cele realizowały, a raczej realizowali
      służących w nich ludzie. Podobnie było w UB, SB itd. Inną sprawą jest
      delegowanie przez organizacje antykomunistyczne swoich ludzi do pracy w
      instytucjach państwa komunistycznego. Bo ci ludzie pełnili tam określone
      funkcje i mieli realizować zadania, zasadniczo sprzeczne od celu działania
      służb do których zostali oddelegowani. I tylko jest mi jakoś tak na swój sposób
      przykro, że stosujesz pewien zabieg. Gdyby to napisał ktoś inny, pomyślałbym że
      nie rozumie. Natomiast jeśli chodzi o Ciebie, to myślę, że to czysty cynizm i
      manipulacja. Kaczyński, Kuchciński, Waserman czy Ziobro, których można
      oczywiście nie lubieć, można mieć do nich zastrzeżenia i robić wszystko, aby
      stracili w demokratycznych wyborach władzę. Ale ci ludzi zostali wybrani do
      najwyższych władz państwaw sposób demokratyczny w wolnych wyborach i sprawują
      tę władzę w taki sposób jak sprawują. Ale wbrew durnotom wypisywanym w
      niektórych gazetach, ani nie likwidują demokracji, ani nie wprowadzają państwa
      policyjnego, ani nie zamykają nikogo w więzieniu za odmienne poglądy
      polityczne, ani nie likwidują niezależnych mediów, ani tym bardziej, co jest
      dla mnie najistotniejsze, nie podporządkowują Polski obcemu mocarstwu. I
      stawianie ich na jednej płaszczyźnie z bandziorami z UB..... Piszesz jeszcze o
      cywilizowanych krajach. To ja rozumiem, że żyjemy pośród dzikusów. I to
      naokoło. W Niemczech dostęp do archiwów STB jest powszechny, a wszystkie
      zgromadzone tam dane, łącznie z wizerunkami i danymi osobowymi funkcjonariuszy
      i donosicieli są jawne i powszechnie dostępne. Podobnie lustracja odbyła się w
      Czechach, na Węgrzech. Nie mają z tym większych problemów na Litwie, Łotwie i w
      Estoni. Trudno mi pisać o pozostałych demoludach, gdyż nie mam co do nich
      odpowiedniej wiedzy. Co znaczy, że każdy ma prawo do procesu itd? czy na
      podstawie umieszenia czyjejś facjaty na tablicy, ktokolwiek poszedł do
      więzienia? Czy kogoś na tej podstawie skazano? I jeszcze do Analityka. Czy SS,
      SD, Gestapo były nelegalne? Przeciez to zupełnie legalne instytucje były.
      Natomiast do Przemyślanina 2006, jeśli ktokolwiek organizowałby taką wystawę,
      to zgłaszam się na ochotnika do pomocy.
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 14.07.07, 21:00
      Blady Bronku, z zaciekawieniem wczytałem się w Twój wywód; masz prawo do swojego
      pogladu, lecz ja stawiam na odpowiedzialnośc indywidualna a nie na zbiorową -
      podobno bardziej akceptowana w cywilizowanych krajach. Nie znaczy ze pochwalam
      wszystko z tamtego okresu, wynaturzenia się zdarzały i zawsze będę takie
      zjawiska potępiać. Jesli posiadasz informacje wskazujące na popełnianie
      jakichkolwiek przestępstw przez funkcjonariuszy SB z tamtego okresu to
      powinieneś wiedzieć co z tym zrobić. Ja gdybym posiadał takie dane
      zawiadomiłbym odpowiednie organy w celu wyciągniecia odpowiednich konsekwencji w
      stosunku do tych osób a wtedy sam wnioskowałbym np. jako oskarzyciel posiłkowy o
      umieszczanie wizerunku takich przestepców.
      • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 15.07.07, 19:16
        Jako zwolennik obozu rewolucyjno-sancyjnego, który obecnie sprawuje władzę w
        Polsce, nie powinnieś Bronku powoływać się na orzeczenia Trybunału
        Konstytucyjnego, ponieważ- zarówno lider rodzimych bolszewików, Jarosław
        Kaczyński, jak i pozostałe autorytety "moralno-prawnicze" z centrkomu: tow. tow.
        Gosiewski, Kuchciński i inni, bez przerwy kwestionują kwalifikacje moralne i
        zawodowe sędziów TK. Nawet w krajach takich Wlk. Brytania, gdzie ustawy piszą
        zawodowi prawnicy, zdarzaja niezgodności z ustawą zasadniczą, wyłapywane
        później, nierzadko przez prowincjonalnego kauzyperdę czy mr. smitha, farmera
        spod Shefiield. Nie inaczej jest w Polsce, często wiele błędów wychodzi juz
        podczas praktycznego stosowania ustawy, co w Polsce zreszta jest nagminne.
        Według mnie publikacja wizerunków i szczegółowych danych osobowych osób, w
        przypadku których sąd nie orzekł, przy okazji wyroku, utraty praw obywatelskich
        lub tez nie wyraził zgody na publikację wizerunku i danych osobowych, zachodzi
        podejrzenie nauruszenia ustawy o ochronie wizerunku i danych osobowych oraz
        kilku innych ustaw. Przepisy art. 53 ustawy o IPN są bardzo ogólne i nie
        precyzują co to są "personalia", poniewaz-jak sądzę ustawodoawca założył- iż
        publikacje udostępnione szerszemu społeczeństwu dotyczyc będą osób juz
        osądzonych lub tez i dane opublikowane zostaną w takich sposób, że nie będą
        naruszać ich praw.
        Janusz Korwin -Mikke napisał, że odebranie praw emerytalnych ubeko, będzie
        początkiem odbierania lub obniżania emerytur innym grupom zawodowym-najpierw
        odbiora ubekom, później pod jakmis pretekstem sprzataczkom lub kolejarzom itd.
        trudno się Toba Bronku dyskutuje , bo ulegasz emocjom i koncentrujesz się na
        innych aspektach tej sprawy. Ja cały czas twierdzę, że nie można stosowac
        odpowiedzialności zbiorowej, bo czas najwyższy skończyć z sowieckim standardami
        życiu publicznym ( i nie tylko). Czy funkcjonariusz który kserował w SB
        dokumenty, albo zakładał podsłuchy, czy zaopatrywał taki czy inny wydział w SB w
        tusz do pieczątek, niczym się nie różni od tego, który wydał rozkaz zabicia ks.
        ks. Popiełuszki, Suchowolca? Albo Stanisława Pyjasa, Piotra Bartoszcze czy wielu
        wielu innych. Czy ubowscy porywacze i mordercy naprawdę niczym się nie róznią od
        protokolantów, portierów i sekretarek, laborantów, ekspertów pod datktyloskopii?
        Jan Paweł II , którym kazdy "chu***j polityczny wyciera sobie pysk, kładł
        łopata do ciemnych łbów polskich, że nie masy, a jednostka jest godna najwyższej
        uwagi, by fundamenty państwa budwać z wartości chrześcijańskich. Kto tu , za
        przeproszeniem, budował lub buduje państwo na tych wartosciach? Od roku 1944 az
        do dziś, budowa Polski opiera się na wartosciach sowieckich, bolszewickich, z
        użyciem takich samych metod. Organizacja może mieć charakter zbrodniczy ale
        jeśli choć jednen "niezbrodniarz" się tam trafił, to nie może pietnowany na
        równi z innymi.
        Atakujesz Bronku osoby, które są przeciwnego zdania, z niezbyt zawoalowaną
        tezą, iż są oni (ja?) obrońcami ubeków. Ja tego tak nie widzę, uważam , ze tu
        chodzi o to by iść wreszcie w kierunku legalizmu i zacząć sie odsowietyzować.
        Jeśli zaś chodzi o moje prywatne zdanie, to wystawa podobała mi się, choć
        zabrakło mi tam kilku "osoUBników" no , i dossiers mogłyby być mniej
        lakoniczne, wlołabym bardziej szczegółowe życiorysy, m.in. co robili, lub robią
        po odejściu ze służby i ile kasy teraz dostają. No ale cóż, wolałbym też żeby
        gwałcicielo kut***asy obcinano ale standardy sa standardy.
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:02
      Szanowny Jobrave, nie wiem jak dla kogo, ale dla mnie dyskusja z Tobą jest
      zawsze interesująca, chociaż czasami nawet i Ty pleciesz głupoty i to z czystą
      premedytacją, gdyż uparcie powtarzasz określone tezy, na które już odpowiadałem
      w innych postach i dokładnie wiesz jakie jest moje zdanie i stanowisko w
      określonych kwestiach. A na dotatek wkładasz w moje usta coś, czego nigdy nie
      powiedziałem. Zarówno Ty jak i Analityk piszecie o zbiorowej odpowiedzialności
      itd. A przecież tych ludzi nikt jeszcze nie oskarżył ani nie skazał na
      więzienie za pracę w strukturach siłowych państwa komunistycznego. Żaden, ani
      jeden funkcjonariusz nie został skazany ani oskarżony tylko za to, że był
      pracownikiem UB, SB itd. Jeśli byli oskarżani, to za konkretne czyny, za
      konkretne przestępstwa. A Wy stawiacie sprawę zupełnie fałszywie w ten sposób,
      że ci funkcjonariusze są na tablicach, a gdzieś za pomnikiem A. Mickiewicza,
      już czeka na nich wszystkich gilotyna. Nie uważam, aby istniały jakiekolwiek
      przesłanki do tego, aby dane personalne tych osób pozostawały tajne, aby
      utajniać archiwa SB. Poza tym, jak dobrze pamiętam, to sam jesteś zwolennikiem
      odtajnienia akt IPN i ich publikacji w internecie. No to jak? to nie
      naruszałoby ich praw do ochrony wizerunku itd? Sprawa kolejna, piszesz o mnie
      jako o "zwolenniku obozu -sancyjnego, który obecnie sprawuje władzę w Polsce".
      Poczytuję to jako Twoją złośliwość, bo dokładnie wiesz jak naprawdę jest, bo
      nigdy tego nie ukrywałem i pisałem w innych wątkach o tym. Ale powtórzę, nie
      jestem zwolennikiem tego obozu, jeśli już, to jestem zwolennikiem określonych
      działań, określonej wizji państwa i jeśli ta koalicja robi cokolwiek, co jest
      zgodne z moją wizją, to popieram to rozwiązanie. Równocześnie co najmniej 80%
      tego co robi obecna koalicja po prostu mi się nie podoba i mam inne zdanie w
      wielu kwestiach. Ale to szczegół. Jeśli ktokolwiek uważa, że taka wystawa jak
      ta narusza prawo, że ustawa o IPN narusza inne ustawy lub konstytucje, to nic
      nie stoi na przeszkodzie, aby skontaktować się z pierwszym lepszym posłem np
      SLD i przekonać go do tego, aby został złożony odpowiedni wniosek w Trybunale
      Konstytucyjnym w tym temacie. Prosta sprawa. Poza tym, zarzucając obecnie
      rządzącym bolszewizm, sam wchodzisz w te same buty. Bo albo uznajemy wyroki TK
      albo nie. Selektywność w tej kwestii to jest właśnie to, za co najczęściej
      krytykowany jest J. Kaczyński. Jeśli chodzi o ubeckie emerytury, to przecież
      nikt nie mówił o odebraniu im praw emerytalnych a jedynie przywilejów. I to
      popieram w całej rozciągłości, gdyż nie widzę żadnych przesłanek ku temu, aby
      ubek pobierał 4 tyś zł. emerytury, a ten, którego ten ubek prześladował 600 zł.
      To jest chore i patologiczne i trzeba to zlikwidować jak najszybciej i temu
      ubekowi też dać 600 zł. Skoro tylu ludzi musi za to przeżyć, to ubecy też mogą.
      Pytasz o różnice pomiędzy funkcjonariuszem UB zakładającym podsłuchy od
      morderców ks Popiełuszki, Suchowolca i jeszcze kilkadziesiąt nazwisk pewnie
      znalazłoby się na tej liście. No przeciez idiotyzmem byłoby niedostrzegać tych
      różnic, ale czy któryś z tych sbeków co zakładali podsłuchy albo przybijali
      pieczątki został za to osądzony i skazany?? No oczywiście że nie, bo nikt
      nikogo nie osądzał i nie skazywał tylko za pracę w tych instytucjach. Ale ten
      co nabijał pieczątki i stał przy ksero nie ujrzy swojej twarzy na wystawie IPN!
      Tam są sami szefowie WUBP i komendanci czy też kierownicy poszczególnych pionów
      organizacyjnych. A ci ludzie raczej nie stali przy ksero i nie nabijali
      pieczątek, tylko robili coś zgoła innego. Poza tym wydawało mi się, że kto jak
      kto, ale Niemcy są państwem praworządnym, tymczasem wg ciebie są państwem
      opartym na wartościach sowieckich i bolszewickich, gdyż niemal wszystkie dane
      StB są tam jawne i powszechnie dostępne dla każdego, łącznie z facjatami
      funkcjonariuszy ich życiorysami, imionami i nazwiskami, pełnionymi funkcjami
      itd. Czyli wg Twoich standardów skrajna bolszewia. Sprawa kolejna. W którym
      miejscu napisałem o osobach, które mają inne zdanie na ten temat niż ja, że są
      obrońcami ubeków?
      • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 16.07.07, 11:04
        Po raz któryś przyznaję, że zdarza mi się dopuszczać pewnych manipulacji. a w
        szczeólności, uporczywie stawiać Cię w gronie fanów koalicji obecnie rządzącej,
        od czego się wielokrotnie odeżegnywałeś. Dyskusja z toba sprawia mi przyjemność,
        bo nie bełkoczesz, tylko przedstawiasz swoje stanowiska i sensownie je
        uzasadniasz. daruj mi pewne zgryźliwosci ale wynika , to z mojej natury i trudno
        to u mnie wyplenić. Nie róznimy się też co istoty sprawy lecz różnymi drogoami
        do niej dochodzimy.
        Chyba mało kto, z obecnych tu dyskutantów uważa, że na wystawie w Rynku,
        wiszą przyzwoici ludzie, dla których najważniejszym celem było zapewnienie nam
        bezpieczeństwa w dobrobycie i wolności. Zastanwiałem się jednak czym będą
        kończyć się takie wystawy, po tym jak usłyszałem, że niektórzy wywieszeni
        zamierzają wkroczyć na drogę sądową. Poza tym drażni mnie pewna hipokryzja -
        wywieszono tylko tych, którzy okazali się obecnie nieprzydatni nowej władzy ale
        która swego czasu dość skwapliwie z nich korzystała. Na początku lat 90.
        odbywała się w Polsce weryfikacja służ specjalnych, i specjalne komisje ,
        złożone z tzw. autorytów moralnych rekrutujacych się organizacji
        antykomunistycznych. W Przemyślu rządziła podówczas prawica a komisja
        weryfikacyjna zdominowan była przez działaczy PC i oni decydowali, kto z ubeków
        przejdzie do policji lub tworzącego się UOP, a kto poleci na zbity pysk. Stało
        się tak, że większość ubeków, tych prominentnych została
        zweryfikowana...pozytywnie (!), natomiast płotki, które gdzieś sie tam otarły o
        SB poleciały na zielona trawkę. Pmiętam, to doskonale, bo zajmowałem się w owym
        czasie sprawą weryfikacji. Dlaczego tak się stało? Odpowiedź jest prosta - wyżsi
        oficerowie-naczelnicy wydziałów i sekcji mieli troche udokumentowanych haków na
        tutejszych opozycjonistów; kto kapował, kto prowokował, jak równiez na
        niektórych księży . Piszesz o odebraniu jakichś przywilejów, ale jakich? w tej
        kwestii od przecietnych emerytów rózni ich jedynie wysokość emerytury, którą
        sobie wypracowali za zgodą obecnej władzy. W słuzbach specjalnych , policji
        wojsku i straży, można się udac na emeryturę już po odsłuzeniu 15 lat i wówczas
        otrzymujesz 50 procent zarobków w formie emerytury ale jesli pozstajesz,w
        którejs z tych słuzb nadal, to "leci" Ci tzw wysługa lat. To właśnie za wolnej
        Polski ubecy , którym najczęsciej oferowano wysokie stanowiska w policji:
        naczelnicy, wice-, kierownicy sekcji itp., i to za nowej Polski rósł ich
        emerytalny kapitał, z którego korzystają obecnie. Nie wierz Bronku w kacze
        bzdury i inne kłamliwe oświadczenia, że beda odbierać ubekom przywileje. Jakie?
        Nie ma żadnych, te przywileje to właśnie wysokie emerytury kórych odebrać nie
        można. Usłyszysz później: "tak próbowaliśmy to zrobić ale układ, szara sieć,
        czworokąty i inni szatani, trzymają się jeszcze bardzo mocno." A oni nie mieli
        najmniejszego zamiaru tego zrobić. Takie wywieszanie, to tylko delikatne
        podszczypywanie, taka bardzo malutka zemstka a państwo mścić się nie powinno
        lecz działać bez emocji.
        Tak , jestem za powszechną lustracją ale tylko dlatego, zeby raz na zawsze
        skończyć z teczkowymi podjazdami i wzajemnym trzymaniu się w szachu. Zadna siła
        polityczna w Polsce, tak naprawdę, nie jest zainteresowana lustracja powszechną,
        bo wielu polityków bez względu na usytuowanie, nie ma czystego sumienia, a po
        drugie powszechna lustracja odbiera jakiejkolwiek ze stron możliwość
        manipulowania. Ujawnienie wszystkich teczek załatwiłoby te sprawę definitywnie.
        Nie podoba mi się natomiast, to że dysponentem tak ważnych dokumentów jest tylko
        jedna siła polityczna - to jest bardzo niebezpieczne, bo mozna wiele rzeczy
        spreparowac lub wyczyścić. Powinna byc jakaś rada, która to wszystko kontroluje.
        Co do pytania zadanego przez Ciebie na wstępie wątku: co mysli ubek
        spogladający w lustro? Myśli zapewne: "K***urwa, tak się nazapie*** \rdfalę dla
        tej Polski, a sku***rwysyny chcą mi jeszcze te pięć patoli emerytury zabrać".
        • Gość: Kizior Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 11:40
          Oj jobravku, troszkę znów kręcisz. Gdy odbywała się weryfikacja ubeczków to
          "pecetów" jeszcze nie było, a robili to ludzie z Komitetów Obywatelskich (z
          których dopiero po kilku latach powstały różne partie m.in. PC jak i UW)Gruba
          krecha "załatwiła" wszelkie możliwe w tamtych czasach działania które by mogły
          doprowadzić do lustracji dekomunizacji itp. Niestety. Potem nikt nie kwapił się
          do takich działań, być może z powodów o których piszesz,ale faktem jest że to
          właśnie Pisiaki dały sygnał do działań. Co do gruźb wszelakich ubeczków, że będą
          robić sprawy w sądzie. Z tego co pamiętam były chłopaki funkcjonariuszami
          publicznymi (nawet ich urząd to się kiedyś nazywał Urząd Bezpieczeństwa
          Publicznego - he he he raczej bezpieczeństwa komuszego) i nie mają żadnych
          podstaw do jakichkolwiek roszczeń. Dla takiego prostego chłopa jak ja, zasada
          jest prosta - tak żyj, by nawet jak wywieszą Twoją twarz, nie musiał się
          wstydzić. Nie było przymusu pracy w UB. Nie było przymusu być sku....rwielem i
          sprzedawać się jako "utrwalacz". Proste. Jakoś po wystawach w Rzeszowie i
          Krośnie, nie słyszałem, by ktoś skarżył w sądach IPN. Co do twoich pozostałych
          wywodów i zwierzęcej nienawiści i pogardy dla Pisaków, to mogę tylko powtórzyć,
          to co inni oględnie pisali wielokrotnie. Można mieć inne zdanie, ale to jeszcze
          nie powód, by kogoś gnoić. Masz lepszy pomysł, lepszych kandydatów, lepsze
          partie - wystarczy innych namówić i głosować. To tylko raz na 4 lata wysiłek
          wyjścia z domu i dania głosu.
          • Gość: Imac Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.chello.pl 16.07.07, 15:31
            1. (do Kiziora) Nie rób z tej wystawy jakiegoś podkarpackiego fenomenu, ona w
            całej Polsce była (w wersjach lokalnych) i w wielu miejscach wzbudzała kontrowersje.

            2. (do wszystkich) Nie mam nic przeciwko piętnowaniu ludzi, którzy popełnili
            przestępstwa - w tym sensie, że ich tożsamość, a zwłaszcza czyny powinny być
            znane. Ale nie podoba mi się wieszanie ich twarzy - uważam to za nawrót do
            średniowiecza. Dlaczego? Twarze same w sobie niczego nie mówią, walor edukacyjny
            jest więc zminimalizowany, natomiast wyeksponowany jest walor, sam nie wiem jak
            to nazwać, satysfakcji, jaką miałoby to dać "ludowi prostemu". Nie mam nic
            przeciwko, gdyby ta wystawa odbyła się w muzeum, zawierała biogramy, ale i
            wycinki z ówczesnej pracy, dokumenty urzędowe, jakieś filmy. Nie miałbym nic
            przeciwko, gdyby młodzież miała tam coś w rodzaju lekcji muzealnej, gdzie
            mogłaby się dowiedzieć o co chodziło, kim byli Ci ludzie i czym były te
            instytucje, a także trochę o realiach życia w tamtych czasach. Myślicie, że to
            oczywiste, to porozmawiajcie z gimnazjalistami, czy nawet z licealistami.
            A w takiej wersji jak obecnie, jest to dla mnie dosyć prymitywne
            zadośćuczynienie, na zasadzie "oni byli źli, więc ich twarze wiszą na wystawie".
            Nauka nie płynie z tego żadna, chyba że "jeśli będziesz zły, to też ludzie będą
            oglądać Cię na podobnej wystawie" - ale to chyba wyjątkowo śmieszne i groteskowe
            pouczenie, wolałbym jasne i proste " jeśli popełnisz przestępstwo, to skaże Cię
            sąd" - żeby krzewić takie (słuszne) przekonanie nie trzeba do organizować
            podobnych wystaw.

            3. (do Jobrave i Bronka) - bardzo lubię czytać Wasze dyskusje :)
            • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 16.07.07, 16:13
              Zaręczam Ci Kizior, że byli ubecy mają się świetnie, i wcale nie są zawstydzeni,
              tym, ze ich tak wyeksponowano, i jesli na cos narzekają, to może na zbyt niskie
              , w ich mniemaniu emerytury, ja natomiast bardzo bym nie chciał, żeby moje
              podatki, oprócz tego, że idą na ich emerytury, szły jeszcze na odszkodowania.
              Zgadza się PC jeszcze wtedy nie było, ale w Przemyślu istaniała już koteria,
              która była zalążkiem PC i właśnie ludzie z tej koterii zdominowali komisję. Bądź
              łaskaw poczytać sobie dokładniej życiorysy niektórych "wisielców".
              Jest jeszcze coś , o czym chciałem wspomnieć, ale nie bardzo miałem odwagę, na
              szczęscie zrobił, to za mnie Imac -to wywieszenie ubeków, kojarzy mi sie z
              obwozeniem w klatkach różnych, niebezpiecznych przestępców albo z psychicznym
              kamienowaniem. Tak czy inaczej, można było wymyślić coś bardziej współczesnego ,
              niż średniowieczną kalkę. W następnym poscie rozwinę ten temat, bo teraz jestem
              molestowany przez kobietę i musze przerwać.
              • Gość: aaa Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.brnt.cable.ntl.com 16.07.07, 18:17
                Dlugo zastanawialem sie, czy wlaczyc sie do tej dyskusji. Bo niby prawo mam-
                jestem Polakiem. Z drugiej strony opuscilem kraj jakies szesc lat temu i nie mam
                zamiaru wracac. Nawet na wakacje- wole wybrac cieplejsze klimaty.
                I tak czytam sobie te cala de(z)ubekizacje i zastanawiam sie: czy Wy w Polsce
                nie macie wiekszych problemow? Naprawde z punktu widzenia Narodu takie istotne
                jest kto donosil i na kogo? Czy naprawde wazniejsze jest odebranie ilus tam
                osobom po czery tysiace zlotych miesiecznie, od takich dzialan, ktore pozwola
                kilkuset tysiacom dolozyc po cztery tysiace miesiecznie.
                Blady Bronku czy naprawde dla Ciebie i Twojej rodziny jest takie wazne kto
                donosil i na kogo? Wazniejsze, ze Twoja sasiadka nie ma pieniedzy na wykupienie
                niezbednych lekarstw? Ze dzieci z sasiedztwa chodza glodne, w zniszczonych
                ubraniach i , ze dzieci w klasie/szkole sie z nich smieja? Czy to kto na kogo i
                co donosil, jest wazneijsze od tego, ze niedouczeni nauczyciele ucza Wasze
                dzieci? Jest wazniejsze kto na kogo donosil niz to ,ze na specjalistyczne
                badanie medyczne trzeba czekac np. pol roku a na dodatek np. zdjecie
                rentgenowskie opisuje lekarze miedzy dyzurem w szpitalu a fucha w prywatnej
                przychodni?
                Macie w Polsce ( przynajmniej niektorzy) strasznie "porabane" priorytety. Na
                szczescie Wasze priorytety mnie nie dotycza, za co jestem wdzieczny losowi.
                Pozdrawiam serdecznie
                • Gość: matlak2 Re: Wystawa IPN w Przemyślu - Twarze bezpieki IP: *.mcon.pl 16.07.07, 18:40
                  www.eprzemysl.pl/content/view/75/43/
                  Takie ujecie tematu jest ciekawsze od nic nie mówiacych facjat.
    • Gość: Zenek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 16.07.07, 22:00
      Na miejscu każdego jednego ubeka czy esbeka wiszącego na rynku, w majestacie
      prawa korzystając z dobrodziejstw tegoż, zaskarżyłbym IPN do sądu. To po
      pierwsze; po drugie dlaczego nie ma tam ubeków i esbeków z Przemyśla? Czyżby ta
      wystawa nie była do końca prawdziwa tylko selekcjonowana? Jeśli tak to dlaczego?

      Odpowiedzialność zbiorowa nie jest dobra; wiadomo jeden był skur...., ale drugi
      wcale nie musiał nim być; jeden wyrywał w czasach stalinowskich ludziom
      paznokcie na przesłuchaniach i był skończoną kanalią, ale drugi wcale taki nie
      był...

      Jeden esbek tępił kler, a drugi pomagał klerowi. Takie przypadki tez były. Zatem
      odpowiedzialność zbiorowa w tym przypadku jest dobra czy zła?
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 22:02
      Jobrave, nie mam problemu, wybaczam Ci wszystkie Twoje złośliwości ;-)) i liczę
      na to, że nadal będę toczył z Tobą oraz innymi użytkownikami tego forum równie
      interesujące spory jak dotychczas. A teraz do rzeczy masz rację, ja również
      chaciałbym aby przedstawieni zostali wszyscy pracownicy służb specjalnych PRL,
      a nie tylko niektórzy. Nie akceptuję tutaj ani wybiórczości ani kunktatorstwa.
      Nawet jak ktoś później został pozytywnie zweryfikowany i pracował dajmy na to w
      UOP, to bezwzględnie powinien również być na tych tablicach przedstawiony.
      Donosiciele również, a może nawet przede wszystkim, gdyż, przynajmniej dla
      mnie, dużą większą perfidią była tajna współpraca i donosicielstwo, niż jawna
      współpraca w aparacie terroru. Ale najpierw chciałbym aby TK wypowiedział sie
      na temat "prawności" czy może raczej bezprawności organizowania przez IPN tego
      typu przedsięwzięć edukacyjnych. Tak pro forma, coby wszystko było jasne.
      Jeśli chodzi o weryfikację, przynajmniej tę przeprowadzoną w Przemyślu, to
      jeden człek spośród tych co tej weryfikacji dokonywali, spytany przeze mnie jak
      to wyglądało, stwierdził krótko, że nie mógł już na to patrzeć, gdyż "ch.uje ze
      skur.wysynami się zawsze dogadają". Już go potem nie pytałem, bo widziałem że
      go to autentycznie bolało. Jak mówię o niebotycznych i niesprawiedliwych
      emeryturach byłych ubeków, to mam na myśli rzeczywistych funkcjonariuszy
      reżimu, którzy zakończyli swoje kariery na długo, przed powstaniem UOP i
      odeszli na emerytury jako wzorowi sbecy. Jeszcze jakoś byłbym w stanie
      zrozumieć, że takie emerytury dostają ci, którzy służyli w SB, potem natomiast
      w służbach niepodległej Polski, chociaż uważam tych ludzi za skażonych
      komunizmem i nigdy bym ich do takich służb nie przyjął, gdyby to ode mnie
      zależało. Ale można przy dużej dozie tolerancji przyjąć, że na swoje emerytury
      nagrzebali sobie służąc niepodległej Polsce. Natomiast ci, którzy służyli tylko
      PRL do takich przywilejów emerytalnych absolutnie w moim odczuciu nie mają
      prawa. Powinni być wdzięczni nawet za te 600 zł, bo ja bym się dłuugo
      zastanawiał, czy i nawet tyle powinni dostać, ale z czysto ludzkiego odruchu
      takie uposażenie bym im zostawił. Ale to o czym piszesz, czyli awans czołowych
      SBeków na wysokie stanowiska w służbach III RP, to czyż to przypadkiem nie jest
      jeden ze skutków tak popieranej przez GW polityki grubej kreski??? Dysponentem
      teczek nie powinna być jakaś siła polityczna ale instytut, taki jak IPN. To
      jest sprawa zbyt ważna, zbyt poważna, aby pieczę nad tym sprawowała jakaś
      partia, niezależnie od tego która. Postulowana przez Ciebie rada istnieje i
      nazywa się kolegium IPN. Imac, ja również wolałbym, aby ta wystawa była w
      takiej oprawie o jakiej piszesz, a nawet lepszej. Ale gdy mam wybierać, czy ma
      być w takiej jaka jest, albo wogóle, to wybieram zdecydowanie taką jaka jest. I
      nie traktuję tej wystawy jako jakiś odwetu, igrzysk, czy obwoźnej wystawy małp
      w klatce. To wogóle nie te kategorie. Zresztą uważam, że ta wystawa jest
      skierowana przede wszystkim do ludzi starszych, którzy pamiętają tamte czasy i
      co ważniejsze, którzy pamiętają i znają tych ludzi. Dla nich to naprawdę ważne.
      I jeszcze tylko kilka słów do aaa. Masz prawo włączyć się do tej dyskusji jak
      każdy i to że jesteś obecnie w WB niczego nie zmienia. Uważam jednak, że
      niewiele rozumiesz z tego sporu, który się tutaj toczy i to nie jest absolutnie
      jakiś zarzut, uważam że po prostu tak jest. Dodatkowo patrzenie na sprawy
      polskie z odległości kilku tysięcy kilometrów i przede wszystkim przez pryzmat
      tamtejszych standardów, jest jednak czasami zajęciem zupełnie bezcelowym.
      • Gość: Imac Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.chello.pl 16.07.07, 23:36
        Odpowiem na szybko: Ty uważasz, że lepszy jest rydz, niż nic.
        Ja uważam, że źle przyrządzony rydz może zaszkodzić no i łatwo go pomylić z
        muchomorem :)
        Dlatego nie lubię rydzów, wolę nic, albo borowiki ;)

        Dlatego ocenę pracy IPN w postaci takiej wystawy oceniam źle.

        Chciałbym się jeszcze odnieść do tego, że ktoś napisał, że wystawa pomija osoby
        z Przemyśla. Z tym nie wiąże się akurat żadna teoria spiskowa. 16 oddziałów
        wojewódzkich IPN opracowało 16 wersji tej wystawy, dotyczącej miast stołecznych
        (czyli, w naszym wypadku przede wszystkim Rzeszowa). Po prezentacji te wystawy
        zaczęły objeżdżać inne miasta regionu, wzbogacone lokalnymi "dodatkami". Dlatego
        właśnie jest tak, jak jest, ta wystawa nie została przygotowana dla Przemyśla
        (nawet jej tytuł brzmiał "twarze rzeszowskiej bezpieki".
        Tym bardziej kuriozalne jest to wszystko.
        • Gość: aaa Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.brnt.cable.ntl.com 17.07.07, 00:34
          O tym, ze mam prawo wlaczyc sie do dyskusji to ja doskonale wiem. Ale nie
          chcialem prowokowac stwierdzen w stylu: siedzisz za granica wiec nic nie wiesz.
          Jak widac nie udalo sie.
          Fakt przebywania kilku tysiecy km od Polski nie oznacza, ze nie wiem co sie w
          Polsce dzieje. Mam wrazenie, ze nawet czasem mam dokladniejsze wiadomosci od
          "tambylcow". Przede wszystkim mam ten komfort, ze moge patrzec obiektywnie. Nie
          jestem uzalezniony ani od ubekow ani od PIS- u ani LIS- u itp. Tutejsze
          standardy nie maja nic do postrzegania, bo tutaj tez zdarzaja sie emeryci,
          ktorzy umieraja z zimna w swochich domach bo nie maja 50 funtow na oplacenie
          rachynku za gaz, zdarzaka sie ludze, torzy nie wykupuja z biedy lekarstw i
          zdarzaja sie bezdomni i glodne dzieci. chyba za bardzo utkwily Ci w pamieci
          opowiesci jak to na zachodzie wszyscy sa mlodzi, piekni, zdrowi i bogaci. Tyle,
          ze tutaj takimi "pie..mi" jak agenci i wspolpracownicy nie zajmuje sie nikt
          albo bardzo waska grupa zainteresowanych osob. Nawet propozycja
          labourzystowskiego rzadu, by z programow nauczania wycofac informacje o
          Winstonie Churchillu wieksze zainteresowanie wzbudzila tylko wsrod opozycji i
          mediach... polskich.
          W normalnym kraju rzad zajmuje sie rozwiazywaniem problemow panstwa i
          spoleczenstwa. Ma do tego odpowiednie instrumenty.
          Ja rozumiem osoby, ktore pamietaja tamte czasy a bardzo czesto byly uczestnikami
          tych wydarzen. ale czu ktokolwiek zadal soebi trud zapytania tych osob czego
          one oczekuja? Mama na mysli zapytanie konkretnych osob a nie wladz roznego
          rodzaju organizacji, dla ktorych ciagle domaganie sie rozliczenia stalo sie
          sposobem na zycie i na zdobywanie kasy.
          bodajze Imac w jednym ze wczesniejszych postow napisal, ze miejsce takije
          wystawy (lepiej przygotowanej) jest w muzeum. Trudno sie z tym nie zgodzic.
          Sa instytucje, ktre takie rzeczy robia i moga robic- Archiwa, Muzea, IPN. Sa do
          tego powolane.
          Czy Panstwo naprawde nie ma wazniejszych rzeczy do zrobienia niz "niedorobione"
          igrzyska?
          I jeszcze jedno, o czym pisal bodajze Jobrave. Tez jestem zwolennikiem
          udostepnienia wszystkich materialow bedacych w archiwach. Przynajmniej skonczy
          sie zabawa w teczki.



          niewiele rozumiesz z tego sporu, który się tutaj toczy i to nie jest absolutnie
          jakiś zarzut, uważam że po prostu tak jest. Dodatkowo patrzenie na sprawy
          polskie z odległości kilku tysięcy kilometrów i przede wszystkim przez pryzmat
          tamtejszych standardów, jest jednak czasami zajęciem zupełnie bezcelowym.
      • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 17.07.07, 00:23
        "Twarze rzeszowskiej bezpieki", ten tytuł wytawy nie jest do końca precyzyjny
        ponieważ, jest tam całkiem sporo kontrefektów bezpieki przemyskiej. Kiedy w 1976
        roku Przemyśl został stolicą województwa, w nowopowstałym Wojewódzkim Urzedzie
        Spraw Wewnętrznych czyt. Komenda Wojewódzka Milicji Obywatelskiej konieczne był
        zapełnienie nowych etatów, w zw. z tym na kierownicze stanowisko posciagano
        sporo ludzi z Rzeszowa i z innych miast Polski, ale Rzeszów miał reprezentacje
        najliczniejszą. Tak więc wystawa powinna mieć tytuł "Twarze bezpieki
        rzeszowskiej i przemyskiej". Można się o tym przekonać lustrując dokładnie
        przebieg kariery zawodowej.
        Dość interesujące jest to, że do pracy w policji, na stanowiska wicekomendantów,
        naczelników wydziałów skierowano sporą liczbę b. naczelników wydziałów i
        kierowników sekcji SB , które zajmowały się inwigilacją opozycji i kleru w
        czasach PRL.
        Odebranie lub obniżenie emerytur nie wchodzi w rachubę, nie dlatego, ze bracia
        mniejsi sie boja zemsty ubeków, lub tez maja wobec nich jkaies zobowiazanie lecz
        przede wszystkim dlatego, ze wymagałoby to daleko idących zmian prawnych a
        właściwie prawdziwej rewolucji w dotychczasowym systemie, nie można tego
        załatwić jedną ustawą nie naruszając innych ustaw. Z tego powodu prokuratorzy w
        rodzaju Wolińskiej, Stefana Michnika (przyrodniego brata Adam Michnika
        red.nacz. "GW"), którzy lekką ręką posyłali na śmierć akowców oraz działaczy
        antykomunistycznych, do dziś pobierają emerytury, które "wypracowali" sobie za
        PRL. sprawa jest nie do ruszenia. Połamały sobie na tym zęby największe
        autorytety prawnicze dlatego wkur***iają mnie takie kłamliwe obietnice rzucane
        tłumowi ku uciesze, przez faacetów z których jeden jest profesorem, a drugi
        doktorem prawa.
        Ta wystawa spełniła swoja rolę, ja miałem np. okazję zobaczyć ludzi, z którymi
        miałem do czynienia, i tych o których tylko słyszałem. Na marginesie chcę dodać,
        ze "nasi" przemyscy ubecy byli dość łagodni w porównaniu z ich odpowednikami z
        innych regionów, np. Rzeszowa czy Lublina (autopsja) i to zresztą nie tylko moja
        opinia. Nie mam natomiast wątpliwości, że walory edukacyjne były celem raczej
        marginalnym, jesli w ogóle taki cel przyświecał organizatorom. Według mnie jest
        to dość typowy zabieg socjotechniczny, mający na celu zalepić wyrwy w pisowskim
        elektoracie i ewentualnie przysporzyć nowych sympatyków i dlatego wybrano , to
        miejsce. Tak sądzę, ale mogę się mylić.
        Smutna sprawa z Witem Siwcem, pracowałem z nim w ZR"Solidarność" w Przemyślu
        1980-81, za przewodniczącego Kijanki (agenta), Wojtka Kłyża, Adama
        Szostkiewicza, był on w jakimś sensie ikoną opozycji demokratycznej, ze względu
        na swojego ojca, cieszył się sporymi względami ówczesnych tuzów KOR. Znam
        sprawę z filmem nakręconym przez SB, kiedy w jednym z domów na Wilczu, doszło do
        pewnego zdarzenia, które mogło w siwcu wywołać chęć zemsty i byc może właśnie
        wtedy poszedł na wpsółpracę. Na pewno świat mu się wtedy zawalił ale czy musiał
        az tak postąpić?
        • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 17.07.07, 01:26
          Dobrze, jobrave, czujesz, gdzie w tym IPN jest pies pogrzebany.Dlatego jestem
          za pełnym, bez wyjątków otwarciem wszystkich akt,łącznie z tymi "wstydliwymi"
          sprawami. Brakuje chleba - niech będą przynajmniej igrzyska: kto, kogo, z kim,
          jak itd. Nie wiem, co po tym wszystkim zostanie jeszcze z PiS, jego przystawek
          i tzw.IV RP, ale to już ich zmartwienie. A tak na marginesie, jakbyś się czuł,
          gdybys znał np.oficera prowadzącego ... członka kolegium IPN? Oczywiście gościa
          nie znajdziesz na tablicach z cyklu "Twarze bezpieki", bo były podwładny o to
          zadbał, aby jej tam nie było.
          • Gość: desperado Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 02:56
            "Nie wiem, co po tym wszystkim zostanie jeszcze z PiS, jego przystawek
            i tzw.IV RP, ale to już ich zmartwienie" napisałeś.....

            A ja wiem, ze po tej władzy zostana lepsze standarty, juz prezydent nie osmieli
            pokazać się pijany na cmentarzu naszych oficerów, już zastanowią się przy
            kolejnej prywatyzacji, ustawie, przetargach, że mogą mieć kłopoty i nie
            będą "na beszczela" wciskać nam kitu. Euro po 6, pamietasz? I innne kataklizmy?
            Przy takim, jak dotąd ataku medialnym Kaczki wychodzą na swoje i autentycznie
            należy im chylić czoła, zbliżamy się do demokracji, przestajemy byc dzikim
            krajem, porownywalnym z tymi z 3-ciego świata. A teraz mnie zjedzcie, co mi
            tam !
            • Gość: armagedon Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 08:54
              oficerowie SB swietnie przystosowali się do nowej sytuacji ustrojowej. Niestety
              ich status quo wynikał z przyzwolenia osób tzw. opozycji solidarnosciowej.
              Obecnie rządzący mają w tym swój udział. Synowie i córki "byłych" dzięki ich
              pomocy i protekcji neofitów oraz księży katolickich dostawali pracę w SG, UC i
              innych instytucjach. W wielu przypadkach nie spełniając kryteriów rekrutacji.
              Wielu młodych ludzi, przygotowanych profesjonalnie zostało odrzuconych w
              procesie przyjęć. Układ ten choćby na przykładzie Przemyśla powienien być
              gruntownie przebadany przez np. CBA. Lecz nikomu na tym nie zależy. Nepotyzm i
              układ jest jednym z głównych źródeł korupcji.AMEN. Niech moc będzie z wami
              forumowiczami. Pozdrawiam
              • Gość: kibic-prawdziwy Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 09:41
                Nie jestem pewien,czy praca w SG lub w UCjest nobilitacją.Cuda rózne ludzie
                sobie wyobrażają.Jeszcze chwila i łapanki będą urządzać,by móc obsadzić etaty.
                Zarobkami napewno ludzi nie sciągną.Bo czym jest 1200 zł po studiach bez
                większej możliwości awansu i przy dojeżdzie np.30 km w jedną stronę?
                • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 17.07.07, 10:20
                  Powoli oddalamy się od głównego wątku, ale widać tak musi być.
                  To, ze prezydent Kaczyński nie pałęta się pijany po cmentarzach, to
                  niewątpliwie plus, tylko czy można to okreslić mianem sukcesu? W sumie całkiem
                  sporo osób, nawet Polsce, odwiedza nekropolie w stanie trzeźwym. Większość
                  narodu polskiego, z sentymentem wspomina Kwacha- ładnie sie ubierał, znał
                  języki, łatwo nawiązywał kontakt ze spoełczeństwem i lubił wypić, dzięki czemu
                  zyskał sobie sympatię męskiej części narodu, jako swój chłop, taki ludzki,
                  normalny. To, że ustała wreszcie tzw. złodziejska prywatyzacja, nie jest
                  efektem skrajnej uczciwości obecnej ekipy rzadzącej lecz skutkiem tego, iż
                  wszystko rozkradły poprzednie ekipy i na dobrą sprawę nie ma juz co kraść (nad
                  czym nowi szczerze boleją). Ale tak to jest , kto póxno przychodzi, ten sam
                  sobie szkodzi. Musi upłynąć kilkadziesiąt lat, zeby Polska była krajem
                  normalnym, żeby granie martyrologią , przeszłością, przestało być skuteczne i
                  nie przesłaniało współczesności. Tak jak w USA, gdzie patriotyzm tamtejszych
                  obywateli większy i głębszy, choć przeciez , to mieszanka kulturowa i etniczna.
                  Mimo to kraj żyje współczesnoscią, i przyszłoscią nie tracąc z oczu
                  przeszłości, historii, czcząc wszystko jak należy. Polaków nalezy jednoczyć
                  wokół pewnych wspólnych wartości, tymczasem nowi, fragmetują społeczeństwo przy
                  lada okazji, czego nie wahałbym się nazwać zbrodnią przeciwko narodowi
                  polskiemu. wszelkiego rodzaju rozlicznia sa konieczne ale powinne odbywac się
                  gdzieś w tle, bezwzględnie, konsekwentnie ale sprawiedliwie i kulturalnie. Nie
                  wystarczy nie pić.
            • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 17.07.07, 11:07
              Gość portalu: desperado napisał(a):

              > "Nie wiem, co po tym wszystkim zostanie jeszcze z PiS, jego przystawek
              > i tzw.IV RP, ale to już ich zmartwienie" napisałeś.....
              >
              > A ja wiem, ze po tej władzy zostana lepsze standarty, juz prezydent nie
              osmieli
              >
              > pokazać się pijany na cmentarzu naszych oficerów, już zastanowią się przy
              > kolejnej prywatyzacji, ustawie, przetargach, że mogą mieć kłopoty i nie
              > będą "na beszczela" wciskać nam kitu. Euro po 6, pamietasz? I innne
              kataklizmy? Przy takim, jak dotąd ataku medialnym Kaczki wychodzą na swoje i
              autentycznie należy im chylić czoła, zbliżamy się do demokracji, przestajemy
              byc dzikim krajem, porownywalnym z tymi z 3-ciego świata. A teraz mnie
              zjedzcie, co mi tam !
              ------
              Nie wiem, desperado, czy kpisz, o drogę pytasz czy RM słuchasz? Przestajemy być
              krajem III świata? A to ciekawe. Kilka dni temu wróciłem z Irlandii, gdzie w
              dużym pubie w Dublinie z dwieście osób zachodziło się ze śmiechu, słysząc w
              telewizji co też w "Iranie Europy", jak mówi się o Polsce, nowego. Szpital
              psychiatryczny, paranoja, popie..ńcy, niespełnione pedały - to
              najłagodniejsze z określen Twoich idoli. Wierz mi, że wstyd przyznać sie, iż
              jesteś Polakiem. Jedyny pozytek jak się przyznasz, to to, że upijesz się za
              darmo, bo stawiają ci ile chcesz w geście współczucia, że musisz wracać do
              tej "psychuszki" czy "kraju talibów". Niestety, tak się sprawy mają. Wstyd i
              zażenowanie, poruta totalna.





              --------------------------------------------------------------------------------

              Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności
    • Gość: armagedon Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 10:49
      Większość ludzi pracujących w ipn została skaptowana do pracy na podstawie
      układów i znajomości. Kręgosłup moralny i znajomość tego czy owego była głównym
      kryterium przyjęcia do pracy. Mam znajomą, która skończyła historię na UW oraz
      podyplomowe studia z zakresu archiwistytki starała się do pracy i kicha. Nie
      miała bowiem nikogo kto by ją polecił. Okazało się, że w tym samym czasie pracę
      dostała osoba z licencjatem po jakiejś smiesznej sorbonie. Ot k..wa demokracja
      i przejrzysta Polska. Pozdrawiam.
      • Gość: Zenek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 17.07.07, 13:03
        Armagedonie, masz rację. TO jest kpina, jeśli nie masz mocodawcy, tak jak Twoja
        znajoma nie miała to jest tak jak jest.
      • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 17.07.07, 20:59
        Blady Bronek nartwi się jak postąpiliby Brytyjczycy itd. Na pewno nie tak jak
        psychol Antek Policmajster, który zasypał świat newsami o "agenturze" w Polsce
        na każdym kroku. Anglicy mieli kiedys problem ze swoim królem, który miał
        kochankę - agentke Abwehry. Zmusili go do abdykacji, a prawdę o tym ujawnili
        dopiero po ... 50 latach, i to nie do końca. Co robi naszy psychol? Puszcza w
        świat niesprawdzone, często oparte na pomówieniach "porażające" informacje, a
        potem się dziwimy, ze traktują nas jak niegodnych zaufania pacjentów z
        psychuszki.
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 17:51
      Na początku słów parę do aaa, bo zdaje się, że w jakiś sposób poczułeś się
      dotknięty moją uwagą i odebrałeś ją w sposób sprzeczny z moimi intencjami.
      Najwidoczniej formuła postu niezbyt dobrze służy konkretyzacji myśli, bo to
      wymaga nieco dłuższej formy, ale spróbuję to wyprostować, przynajmniej trochę.
      To nie jest tak, że "siedzisz za granicą i nic z tego nie wiesz". Jesteś od
      kilku lat, z tego co piszesz, w WB, więc siłą rzeczy spoglądasz na sprawy
      polskie przez pryzmat tamtejszych realiów, standardów, a czasem wręcz szerzonej
      w tamtejszej prasie durnowatej propagandy nt. Polski i sytuacji tutaj.
      Propagandy tworzonej na fali niechęci znacznej części zachodnich mediów i
      ośrodków opiniotwórczych do obozu rządzącego w Polsce. Skutkiem tego są takie
      obrazki o jakich pisze w swoim poście np przemyślanin2006, gdy postrzegają
      Polskę jako europejski Iran, przymierzający się do wprowadzenia w życie zasad
      państwa wyznaniowego, rządzony przez kryptofaszystów i kryptostalinistów
      okropnych Kaczyńskich, gdzie kazamaty IV RP zapełniają się powoli
      homoseksualistami i przeciwnikami politycznymi obozu rządowego, gdzie stopniowo
      ograniczana jest demokracja i wolność słowa i tym podobne głupoty. Ponadto
      Brytyjczycy nie mają pojęcia, bo nie doświadczyli tego empirycznie, jak to
      jest, gdy trzeba zmierzyć się z przeszłością, w której kilkaset tysięcy a może
      kilka milionów było czynnie zaangażowanych w podporządkowywanie swojego
      własnego kraju obcemu mocarstwu i bezwzględnie zwalczało przy użyciu wszelkich
      metod tych, którzy się temu przeciwstwawiali. Gdy teraz o tym piszę to z
      miejsca przypomina mi się reportaż w którym osoba wywieziona przez Sowietów na
      wschód opowiadała potem o tym bodajże właśnie Brytyjczykom i one zupełnie serio
      się dziwili czemu ona tak się dała wywieźć, bo przecież mogła nie wpuścić
      Sowietów do domu i zadzwonić po adwokata. Z drugiej strony ciekawe, jakby
      postąpili Brytyjczycy, gdyby dajmy na to w roku 1940 powstała na wyspach
      organizacja sabotująca działania obronne brytyjskiej armii, sławiąca Hitlera i
      faszyzm oraz nawołująca do poddania się Anglii Hitlerowi i wprowadzeni na
      wyspach niemieckiej okupacji? Ciekawe jak by Brytyjczycy postąili po wojnie z
      takimi zwyrodnialcami? Tymczasem dokładnie to się działo w Polsce przez tyle
      lat. Po II wojnie Francuzi bezwzględnie rozliczyli się ze swoją przeszłością,
      szczególnie tą kolaboracyjną. Marszałek Petein nie został Prezydentem Francji
      tylko wylądował w więzieniu. Podobnie było i w innych krajach. w Polsce ten
      okres trwał znacznie dłużej. Tymczasem od kilkunastu lat udaje się, że nic
      takiego nie miało miejsca, chroni się utrwalaczy władzy ludowej, blokuje
      uczciwe rozliczenie z przeszłością. A gdy wreszcie powoli do tego dochodzi, to
      odzywają sie głosy takie jak Twój, że tutaj bieda, problemy socjalne, głód a
      tymczasem ludzie zajmują sie rozliczaniem przeszłości zamiast przeciwdziałać
      tym wszystkim złym zjawiskom. I to jest właśnie stawianie sprawy w sposób
      niedopuszczalny i fałszywy, którego absolutnie nie mogę zaakceptować. I to co
      najmniej z kilku powodów, o których nie ma tutaj zbytnio miejsca aby pisać
      obszerniej. Mam nadzieję, że tym razem udało mi się przekazać w miarę
      precyzyjnie o co mi chodziło, chociaż oczywiście z braku miejsca trudno odnieść
      mi się do tego wszystkiego o czym piszesz.

      Imac, można oczywiście stawiać sprawę w ten sposób jak Ty to robisz i masz
      oczywiście do tego prawo. Ja jednak zostanę przy swoim, że lepszy ten rydz. To
      co jest w Przemyślu nie zostało wzbogacone lokalnymi dodatkami. Są to dokładnie
      te same plansze, które były wystawione niedawno w Rzeszowie, bo miałem okazję
      je tam oglądać i sfotografować. I naprawdę nie ma w Przemyślu niczego, czego
      nie było w Rzeszowie. Jeśli ktoś chce bardziej szczegółowo zapoznać sie z
      przemyską bezpieką, to nic prostszego niż sięgnąć po "Urząd Bezpieczeństwa w
      Przemyślu..." wydanej przez IPN.

      Jobrave, trudno mi jakoś uwierzyć, że ktokolwiek z przeciwnika PiS stanie się
      jego zwolennikiem tylko dlatego, że przespaceruje się po przemyskim Rynku i
      zobaczy wystawę IPN o ubekach. Jeśli chodzi o Wita Siwca, to pewnie jeszcze
      wiele podobnych rozczarowań i szoków przyjdzie nam przeżyć, gdy archiwa zostaną
      naprawdę otwarte. Niektórzy chcieliby tego innym i sobie zaoszczędzić i albo
      zamknąć archiwa albo je spalić a IPN zlikwidować, co całkiem poważnie
      postulowali niektórzy parlamentarzyści SLD.
      • Gość: aaa Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.brnt.cable.ntl.com 17.07.07, 18:35
        Nie czuje sie dotkniety ani urazony. To tylko taka drobna zlosliwosc. Bronek
        uwierz mi, ze w tutejszej prasie nie ma jak piszesz durnowatej propagandy a
        przynajmniej nie w takiej ilosci, ktora moglaby wypaczyc moje poglady. Czytam
        takze polskie gazety, zarowno wydania internetowe jak i papierowe. Osoby, ktore
        mnie znaja (niektore nawet sa obecne na tym forum) wiedza, ze nie ulegam wplywom
        mediow a moje poglady sa moimi pogladami. Napewno patrze z innej perspektywy.
        Ale zawsze moge napisac, ze z perspektywy nie skazonej durnowata krajowa
        propaganda. Nie jestem oglupiany bez przerwy przez przekazy, emitowane przez
        upolitycznione media w takim stopniu jak Wy.
        Czasem warto popatrzec na siebie oczami drugiej osoby...
        • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 22:06
          aaa, z pewnością masz rację, że nie tylko czasem, ale dosyć często warto
          spojrzeć na siebie oczyma drugiej osoby, a wręcz stanąć z boku i zastanowić się
          czy przypadkiem nie plotę głupot? A może te sprawy wyglądają inaczj niż mnie
          się wydaje? Uwierz mi, że dosyć często to robię. Jeśli chodzi o wspomnianą
          propagandę, to najgorsze jest to, że taka propaganda uprawiana jest nie tylko
          przez zagraniczne media (chociaż tam to już zupełne absurdy mogą przejść bez
          słowa komentarza jako poważne analizy), ale i w wielu krajowych wydawnictwach.
          Kaczyńscy jak wiadomo nie ciesza się szczególną sympatią mediów i jakby tak
          chcieć budować obraz Polski na podstawie doniesień i artykułów prasowych, nie
          tylko tych zagranicznych, ale rodzimych, to by wyszedł taki obraz o jakim
          wspominałem. A o tym, że nie zawsze rozumiesz jak sytuacja wygląda w Polsce
          świadczy chociażby twoja uwaga, że jak byłeś łaskaw napisać, "jesteśmy
          ogłupiani bez przerwy przez przekazy emitowane przez upolitycznione media..".
          Nie wiem czy wiesz, ale w Polsce nie ma dwóch kanałów telewizji publicznej, ale
          jest jeszcze co najmniej kilka innych kanałów, bardzo krytycznych wobec
          rządzących. I nie ma obowiązku oglądania TVP 1 ale można właczyć TVN, Polsat,
          czy TVN24.
          • Gość: aaa Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.brnt.cable.ntl.com 20.07.07, 18:36
            Ja sobie zdaje, ze nie tylko telewizja publiczna jest w Polsce. Ale tak naprawde
            to wszystkie media maja jakies sympatie politczne. I to mialem na mysli. Z tym
            przechodzniem glupot jako powaznuch analiz, to nie do konca jest prawda. Inaczej
            traktuje sie doniesienia w "The Sun" a ninaczej w "The Economist".
            Co do meritum, to rozumiem, ze zgadzasz sie ze mna, ze mimo wszystko, wazniejsze
            jest zapewnienie najpierw spraw bytowych i socjalnych spoleczenstwa a dopiero po
            tym mozna zajmowac sie "polowaniem na czarownice"
            Pewnie nikt nie neguje kwestii rozliczenia winnych roznych czynow ale czy to
            jest w tej chwili najwazniejsze? Czy jest sens malowac sciany, kiedy dom sie wali?
    • Gość: chlodnym okiem Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 18:02
      a normalnie sobie patrza w lustro.
      W koncu pracowali w legalnych strukturach panstwowych. I nie urzadzili sie po
      1989 roku jak Wielki Elektryk ze Stoczni, ktora niedlugo padnie bo Unia E
      uznala ze jest za bardzo konkurencyjna, tabuny komuchow z SLD, ich wodzus
      Magister czy caly praktycznie STYROPIAN.
      Najsmieszniejsze zas jest to, ze jak wiadomo PO powolali do zycia 3 tenorzy - w
      czego jeden byl KOMUNISTYCZNYM agentem, a w czasach studenckich dorabial na
      dyskotekach jako bramkarz, i pewno niejednemu przylozyl z buta.

      Historia wszystko weryfikuje, i jest duzo bardziej skomplikowana niz ta
      ofocjalnie wykladana w szkolach.
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 11:28
      Szanowny aaa, oczywiście, że zarówno w Polsce jak i wszędzie na świecie
      wszystkie media mają jakieś sympatie polityczne, ale różne i dzięki temu możesz
      porównać przekaz z kilku z nich i samemu wyciągnąć wnioski. Zupełnie obiektywne
      media to mit. Jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów socjalnych, to ja się z
      Tobą w pełni zgadzam, że są to problemy istotne, bardzo istotne, na których
      rozwiązywanie powinna byś skierowana uwaga rządu. Ale Ty wychodzisz z zupełnie
      irracjonalnego założenia, że albo rozliczamy wreszcie przeszłość, albo
      zajmujemy się problemami socjalnymi, tymczasem ja uważam, że jedno nie
      przeszkadza drugiemu i te dwie rzeczy z powodzeniem można realizować
      równolegle, tym bardziej, że kwestie rozliczeń z przeszłością w minimalnym
      stopniu absorbują rząd, bo do tego jest powołany IPN. Poza tym widzę, że wogóle
      bardzo niechętnie podchodzisz do kwestii rozliczeń i to niezależnie od tego,
      czy miałyby być teraz wcześniej czy później. Oczywiście masz do tego pełne
      prawo, ale jeśli chodzi o mnie, to wolę jak ktoś wyraża jasno i zdecydowanie
      swoje poglądy w tej i nie tylko w tej kwestii i mówi "jestem przeciwko
      rozliczeniom przeszłości", a nie kluczy i szuka pretekstów.
      I jeszcze do Chłodnym okiem, powtórzę to co już mówiłem, gestapowcy i ssmani
      też służyli w legalnych strukturach państwa.
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 21.07.07, 11:31
      Chłodnym Okiem, w pełni podzielam Twój poglad, legalnośc istniejacej instytucji
      której funkcjonariusze sa szargani teraz po takich dziwnych wystawach jest
      bezsporna; pozostałe okoliczności to dorabianie ideologi do zdarzeń ale na ogół
      twórcami tych ideologi sa zakompleksieni ludzie którzy na użytek własny czyli
      zaistnienia w tłumie nakręcają spirale nienawiści; mentalności nie mozna zmienic
      za pstryknięciem palców.
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 21.07.07, 11:39
      Blady Bronku, PRL była krajem uznanym międzynarodowo więc legalnośc państwa jest
      niepodważalna i zarazem instytucje istniejące w tym państwei były legalne
      (sic!).. wiem ze to czasem trudno zrozumiec gdzie górę biorą poglądy a nie
      istniejacy wówczas stan prawny.
      • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 12:40
        Analityku, ale przecież nikt nie kwestionuje legalności PRL ani legalności w
        tamtym systemie jego bandyckich służb. Tak samo jak nikt nie kwestionuje
        legalności istnienia III Rzeszy, Kambodży Pol Pota, ZSRR w czasach J. Stalina,
        Korei Północnej itd. Ale czy to zmienia cokolwiek w fakcie, że państwa te, a
        także służby w nich istniejące stoją na straży bandyckich porządków w nich
        zaprowadzonych, mordują, albo mordowały, zamykały w więzieniach i obozach,
        torturowały i prześladowały tysiące, czasami setki tysięcy a czasami i miliony
        ludzi tylko dlatego, że ludzie ci zagrażali reżimowi, albo komuś się uroiło, że
        zagrażają. I dokładnie według tego samego schematu funkcjonowały w Polsce KBW,
        UB, SB i jeszcze kilka innych instytucji. Ja nie kwestionuję legalności ich
        istenienia, a jedynie mówię o ich bandyckim i zbrodniczym charakterze. A to
        dwie zupełnie różne rzeczy.
        • Gość: chlodnym okiem Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 18:58
          no Bronek przesadzaz - porownywanie PRLu do III Rzeszy, Kambodzy, ZSRR czy
          Korei Polnocnej SWIADCZY O TYM, ZE MASZ POTWORNE BRAKI W EDUKACJI.

          PRL rajem nie byla, ale tajna Policja Polityczna nie jest pomyslem PRLu -
          powstawala znacznie wczesniej i to na dodatek w krajach, dzis uwazanych za
          Demokracje. Moze poczytasz sobie o Edgarze Hooverze. Dla ulatwienia dodam, ze
          to taki gostek z USA.

          Zreszta wogole cos poczytaj, a nie pierdz o jakis bandyckich organizacjach
          panstwa, uznanego przez ONZ oraz zachodnie banki zrzeszone w Klubie Paryskim
          czy Londynskim, ochoczo pozyczajace kase Gierkowi.




    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 21.07.07, 14:43
      Blady Bronku, zgadzam sie z Toba w tym zakresie że niektórzy z funkcjonariuszy
      popełniali przestępstwa za co byli lub beda skazani i wtedy mamy prawo
      (przynajmniej tak mi sie wydaje) stosowac odmiane słowa bandyta, ale dopóki nie
      mamy prawomocnego wyroku to sądze że stosowanie retoryki w stylu Rydzyka nie
      powinno miec miejsca; uogólnianie że była to zbrodnicza organizacja nie powinno
      mieć miejscaz jednego powodu, nawet w tamtym ustroju MSW współpracowało ze
      słuzbami zagranicznymi (niekoniecznie z bloku wschodniego) gdyby to była
      zbrodnicza organizacja to nie miałoby to miejsca; mi chodzi o poszanowanie ludzi
      którzy pracowali w tej instytucji a co do których nie ma zastrzeżeń natury
      prawno-karnej a takich to była zdecydowana wiekszość; więc konsekwencja mojego
      toku myślowego jest to ze nie powinno miec miejsca uogólnianie że była to
      zbrodnicza organizacja tylko legalnie działająca instytucja stosująca ówczesne
      przepisy prawa. A wynaturzenia które sygnalizowałem poprzednio potępiam co nie
      ulega najmniejszej watpliwości ale w trybie li tylko i wyłacznie indywidualnym.
      • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 17:02
        Szanowny Analityku, Ty po prostu tworzysz mitologię. "Stwierdzamy, że praca
        albo służba w organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego, lub pomoc
        udzielana tym organom przez osobowe źródło informacji, polegające na zwalczaniu
        opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowarzyszeń, kościołów i
        związków wyznaniowych, łamaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałceniu
        prawa do życia, wolności, własności i bezpieczeństwa obywateli, była trwale
        związana z łamaniem praw człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju
        totalitarnego." - Tak stanowi ustawa. I nie zakwestionował tego nawet TK. Poza
        tym trudno się dyskutuje, jak trzeba pewne oczywiste wręcz rzeczy powtarzać w
        kółko, ale chyba nie ma wyboru. Jak mówię, że organy bezpieczeństwa państwa
        komunistycznego były organizacjami bandyckimmi, to nie implikuje to bandytyzmu
        rozumianego w sensie prawa karnego, wszystkich pracowników tych organów. One
        były organizacjami bandyckimi i zbrodniczymi ze względu na cele jakie miały
        realizować, a te cele byly po prostu zbrodnicze. A ludzie którzy szli do tych
        służb, dokładnie wiedzieli czym te służby się zajmują i dokładnie wiedzieli co
        i po co mają tam robić. I jeszcze raz powtórzę to co już pisałem. Czy w SS byli
        sami bandyci do jednego? Sami przestępcy? Daję głowę, że nie. A mimo to
        kilkanaście organizacji III Rzeszy zostało uznanych jako orgnizacje
        przestępcze. W całości. Nie pojedynczy ich członkowie, ale całe organizacje. Wg
        Ciebie to było pewnie jawne barbarzyństwo i niesprawiedliwość. Jak mnie pamięć
        nie myli, to różne służby III Rzeszy również współpracowały ze swoimi
        odpowiednikami w innych krajach i czy to chroni ich przed ich bandyckim i
        przestępczym charakterem? Absolutnie nie. Ponadto idąc Twoim tropem rozumowania
        dochodzimy do zupełnej paranoi i skrajnego absurdu. Wystarczyłoby przecież, aby
        Reichstag uchwalił prawo, że Niemcy mają prawo budować obozy i mordować w nich
        masowo Żydów, Polaków i innych. I co? Każdy z tych zbrodniarzy mógłby
        powiedzieć żę działał zgodnie z prawem i nie powinien mu włos z głowy zlecieć?
        Ja naprawdę rozumiem, że dzisiaj niektórym ludziom trudno jest spojrzeć w
        lustro i stwierdzić że całe życie służyli złej sprawie, podobnie ich bliskim i
        dzieciom. Ale uważam, że chyba czas spojrzeć wreszcie prawdzie w oczy i
        przyznać to przed samym sobą, nawet jakby to miało bardzo boleć.
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 21.07.07, 18:28
      Blady Bronku, znam regulacje prawne i tak się składa ze szanuje je nawet wbrew
      moim poglądom czasem (do czego mam oczywiście prawo). Natomiast jest jedno prawo
      nie działa wstecz i staram sie tego trzymać bo jest to jedna z fundamentalnych
      zasad tworzenia prawa i tego niekt nie zmieniał przez wieki jedynie w naszym
      kraju to się od czasu do czasu dzieje. Weźmy to pod uwage że czasem tworzy sie
      przepisy pod zapotrzebowanie polityczne badź za tzw. przyzwoleniem społecznym,
      zyjemy w kraju demokratycznym więc w obowiązku obywatelskim jest szanowac prawo
      i je oczywiście stosowac lecz jak wspomniałem wczesniej pogląd mozna miec inny.
      Mam nadzieje, ze pewnien okres czasu jednak osoby stanowiące prawo w
      kontrowersyjnych dzis momentach je zmienią uznając po prostu za szkodliwe. Młode
      pokolenie, urodzone po 90 roku na szczęście ma inny pogląd, gdzie poprzedni
      ustrój jest tylko epizodem historycznym, z któreego doswiadczeń nalezy korzystac
      poprzez unikanie błędów(sic!) poprzedniego okresu.
      • Gość: piter Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.07, 20:27
        Wiem tylko jedno że metody stosowane przez SB nie BYŁY ZGODNE Z PRAWEM .
        Szantaż to przestępstwo! A tym się najczęściej posługiwano! grożenie to też
        przestępstwo i też służyło do łamania ludzi . Mordy , pobicia, wywalanie z
        pracy , szykany i inne. Mam pytanie do analityka ? skąd mu pagło na tak
        pokrętną sofistykę? Sam na własnej skórze doświadczyłem tych prawnie
        dozwolonych metod! Co by nie powiedzieć to - to nie ma nic wspólnego z
        cywilizowanym państwem!!! Były to akty jak najbardziej zbrodnicze i trudno
        będzie esbekom się wybielić! Sami swoim postępowaniem wykluczyli się z miana
        ludzi. Są najzwyklejszymi prymitywami pod słońcem.
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 21.07.07, 21:40
      Piter, wzruszyłeś mnie do łez, może nie wiesz ale jesli czujesz sie pokrzywdzony
      to zachęcam to zawiadomienia odpowiednich organów że ktos popełnił przestepstwo
      gdzie Ty jesteś pokrzywdzony, odrobina odwagi cywilnej, naprawdę popieram Cię
      bez najmniejszego cienia ironii, a nawet podpowiem jak sformułowac
      zawiadomienie; natomiast ewentualne powielanie dziwnych oskarzeń bez pokrycia
      uważam za retorykę poziomu radia toruńskiego. Tez czuję sie w pewnym sensie
      pokrzywdzonym ale w sensie moralnym, niestety na to nie ma artykułu kodeksu
      karnego więc moge roscic pretensje do twóróców porozumienia jałtańskiego - bo
      niestety ale tam sie wszystko zaczęło. Kidys wspomnisz moje słowa a ten poglad
      wyrazali tez powazni konstytucjonalisci.
      • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 21.07.07, 23:17
        Dosyć pociesznie brzmi stwierdzenie, że "metody stosowane przez SB były
        niezgodne z prawem". Czy Ty Piter naprawdę uwazasz, że tylko SB, takie metody
        stosowało? Czy dałbyś sobie głowę uciąć, że po 1989 policja i tajne słuzby RP
        nie stosowały i niestosują przemocy, wymuszania zeznań, szantażu, nie
        podsłuchuja bez nakazu, ze prokuratorzy nie preparują procesów, nie ulegaja
        naciskom politycznym, że wszyscy sędziowie są niezawiśli i nie poddaja sie
        presji rządzących ekip? Dla mnie akurat nie ma znaczenie czy bije mnie w mordę
        milicjant czy policjant, czy wali mnie po ryju gośc z ABW czy SB - boli tak
        samo. Byc może akurat Tobiee jest przyjemniej, jeśli zeznania wymusza od Ciebie
        szantażem, funcjonariusz tajnych służb RP, a nie esbek, byc moze przezywasz
        patriotyczne uniesienie, kiedy prokurator na wszelki wypadek pakuje Cię na trzy
        miesiące, lub dłuzej, do aresztu, po to by Cie zmiękczyć, bo podstaw nie ma
        żadnych. Być może , po przecweleniu przez współwięźnia, który dostał wyrok za RP
        czujesz się lepiej, niż gdyby przeciagnął Cię "rektalnie" peerelowski
        kryminalista. Mnie akurat, to bez różnicy. Metody wszędzie są takie same -Hitler
        czy Franco, Evita Peron czy Pinochet, nie byli komunistami narżnęli ludzi nie
        mniej, niż oni. Czy to się komuś podoba, czy nie, PRL była państwem uznanym
        przez wszystkie państwa świata. Prawa człowieka łamano i łamie się niemal w
        każdym kraju, bez względu na ustrój. W jednych mniej, w innych bardziej. Gdyby w
        Polsce, trwał system jednopartyjny, a PiS zastąpiłoby PZPR, byłoby dokładnie tak
        samo.
        • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 21.07.07, 23:37
          Tak się rzeczy mają, ale nie wszystkich to dociera. Gdyby fanom dzisiejszych
          jedynie prawych i jedynie sprawiedliwych podał,ilu SB-ów wyleciało z roboty
          (niektórzy po drodze zaliczali jeszcze pierdel)za łamanie prawa (przymus,
          znęcanie sie nad zatryzmanymi itd.), to i tak powiedzą, że to nieprawda,
          propaganda. Jesli mnie pamięć nie zawodzi,postrachem takich "nadludzi" był w
          Przemyślu sędzia Gardy. Jeden z jego "klientów" jest dziś wykładowcą pod
          nosem ... swoich tropicieli.
          • Gość: piter Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: 195.117.172.* 22.07.07, 07:33
            To wszystko racja! Tylko jak udowodnić esbekowi że nachodził cię w domu i
            straszył że dzieciom krzywda się stanie? Że na ich polecenie zostałem wywalony
            z pracy? itd. Analityk ty jesteś człowiekiem o motywacjach prawnych i tobie się
            wydaje że prawo to sama sprawiedliwość? ja jestem praktykiem i wiem że to co
            postulujesz to jest droga do nikąd -straty finansowe i zdrowotne. Przecież
            widać na co dzień jak ci bandyci śmieją się polakom prosto w twarz! Po zatym
            esbecy sami pozbawili się prawa do godności i żaden sąd na ich "godność" nie
            powinien się powoływać. Jestem zdania że należy ich bezwzględnie pozamykać a
            oni już będą wiedzieli za co siedzą!Ich bezkarność jest gorsza bo rozzuchwala.
            Ci co stosują bat na codzień - tylko bat uznają za argument!
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 22.07.07, 09:27
      Piter, zycie mnie nauczyło że jak mam problem natury prawnej to wiem gdzie się
      udać - unikam niepotrzebnych komentarzy o charakterze bicia piany bo jest to o
      charakterze po prostu żadnym. Poniekąd mogę odebrać że to mam motywacje prawne
      to zarzut w moim kierunku - tak sie składa że ja rozwiazuje problemy w sposób
      przewidziany przepisami prawa (tak robia cywilizowani ludzie) a nie rzucam
      bezpodstawnych oskarzeń. Przykro mi jesli zostałes jak to nadmieniłes wyrzucony
      z pracy, jestes tego pewny ze z powodu SB? to siegnij to IPN-u czy tam jest
      jakis slad w tej sprawie; jeżeli jest to złóż zawiadomienie do prokuratury
      włascicwej miejscowo. Jesli nie ma to nie powinienes zabierac głosu bo mozna to
      odebrać, że nie potrafisz sobie poradzić z problemem. Nie jestem fanem
      wypowiedzi w stylu Pierwszego Kadrowego gdzie, on wszystko sprowadza do tego ze
      cokolwiek by sie wydarzyło kiedyś to winna jest temu komuna. Nawet to że w
      latach 70-tych nie było urodzaju na młode makówki. a Twoje opinie tak dośc mocno
      trącają o taki styl polowania na czarownice. Mamy juz 21 wiek a nie czasy
      swietej inkwizycji.
      • Gość: piter Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.07, 12:33
        Widzenie życia poprzez pryzmat prawa jest mało realistyczne. Natomiast życie w
        państwie prawa to udreka! chociaż istnieją utopijne systemy prawne ale w
        praktyce najmniejasze proby wcielenia ich w życie brały w łeb! Praktyka jest
        taka że z milionami przepisow wykluczającymi sie na wzajem nie da sie życ. Dam
        ci przykład; pobiło sie dwoch facetow - jeden ma podbite oko i plecy drugi
        złamaną szczeke i jest bez znajomości. Swobodna ocena dowodow pozwala skazac
        każdego z nich. Może jesteś zatrudniny w sądownictwie i masz opaske na oczach .
        W Polsce ostatnio krąży taki kawał; Kaczor skończył prawo to i w efekcie
        skończy sprawiedliwośc. Bo prawo ze sprawiedliwością nie ma nic wspolnego!!!
        • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 22.07.07, 18:42
          Piter, dorabiasz ideologię i pozwól że sie powtórze - walisz pianę z conajmniej
          20 jajek, trudno Ci znaleźć argumenty i dlatego wyjeżdzasz z dziwnymi tekstami;
          wiem jak to jest w sądzie i wiem ile trzeba sie natrudzic aby zaprezentowac
          swoje racje tak, aby odniosły skutek ale jest jedno, jak się chce to trzeba
          walczyc a w Twoim przypadku byłaby to walka o sprawiedliwość. No chyba że Twoje
          zwolnienie z pracy dopiero teraz nabrało realnych kształtów po latach w ramach
          tworzenia styropianowego zyciorysu. Znam takich co kiedys za wszelką cene
          chcieli aby bezpieka ich prześladowała w jakikolwiek sposób aby sie mogli
          pochwalic przed znajomymi ze cos znaczą. Sa tez tacy ze teraz jawią sie w radzie
          miejskiej jako jedyni sprawiedliwi i nieskazitelni, wytykaja innym jakies
          nieistotne sytuacje a prawie 30 lat temu byli wysokiej klasy kretaczami w swoich
          zakładach pracy i po prostu zawłaszczali nie swoje mienie. I cio, tez sobie
          pobiłem piane ale to nic nie daje, gdybym miał dane o nieprawidłowościach z
          tamtego okresu to pierwszy składałbym zawiadomienie o nieprawidłowościach aby je
          wytępić. I nie zarzucaj mi ze bawiłbym w donosiciela - nie tedy droga zadbałbym
          tylko o mienie. Mam w swoim charakterze poszanowanie swojej i i nie swojej
          własności i w związku z tym tak a nie inaczej zareagowałbym. I istniejący ustrój
          taki czy inny w niczym nie przeszkadzałby mi.
          • Gość: przemyslanin2006 Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.mcon.pl 22.07.07, 19:15
            Znów cię, Analityku,poprę. Wielu dyskutantów nt.PRL, także na tym forum,
            zapomina, że SB zajmowała się nie tylko "politycznymi", ale również zwykłymi
            złodziejami,którzy kradli na potęgę, zorganizowanym międzynarodowym przemytem
            (złoto,brylanty), fałszerstwem itd. Wielu z takich cwaniaków szybko dorobiło
            sobie CV "politycznego" i stoi dziś w jednym szeregu z rzeczywiście
            prześladowanymi "ideowcami", bo i tacy byli. Niektórzy z kombinatorów dosłownie
            śmieją się i plują w twarz tym ludziom, którzy kiedyś ich ścigali w imię PRAWA
            i SPRAWIEDLIWOŚCI (co prawda "ludowej", ale też była)- jak dziś CBA, ABW, CBŚ i
            inne wychwalane przez władze organy. Są tacy "esbeccy zbrodniarze" także na tej
            pseudowystawie - obok grona skur..., którzy rzeczywiście aniołkami nie byli.
            Sam widziałem, jak patrzył im w oczy (na zdjęcia) np. pewien
            wielki "solidarnościowiec", który drogę ku IV RP zaczął od podpier ...
            wiertarki (504 zł w cenach z połowy lat 70.)ze swojego zakładu pracy. Są na
            tych tablicach hańby (IV RP) zdjęcia ludzi, którzy przeszukiwali równiez
            mieszkanie "Członka" Kuchcińskiego, niekoniecznie szukając w nim politycznych
            bibuł, bo czasem chodziło tylko o fanty z włamań i narkotyki. Czy był to
            niezbędny "niepodległościowy" oręż do walki z "komuną"? Jeśli tak, to trzeba
            natychmiast zrehabilitować setki tysięcy takich "ofiar" PRL, MO i SB, a moze
            nawet jakieś medale i odszkodowania im przyznać, jakiś nowy związek kombatancki
            założyć?
      • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 22.07.07, 19:02
        Trudno mi się nie zgodzić z Analitykiem, przy jednoczesnym zrzoumieniu dla
        Pitera, bo sam w latach 60. doświadczałem różnych szykan, i gdyby nie pomoc
        kilku księży, którzy pomagali mi w znalezieniu pracy, byłoby bardzo ciężko.
        Jednak uskarżenie się na PRL i zywienie nadziei, na to, że funckcjonariusze
        bezpiei poniosą jakies kary, jedynie za to, ze byli esbekami, że ktos im
        odbierze lub obniży emerytury, to rzeczywiście bicie piany. Do dłuzszego czasu ,
        przy róznych okazjach powtarzam, ze jest to niemożliwe. W świetle przepisów
        prawa międzynarodowego Polska była legalnym państwem i według międzynorodówych
        instytucji obrony praw człowieka i obywatela , nie łamała drastycznie swobód
        obywatelskich, o czym swiadczył fakt, ze nawet podczas stanu wojennego, żadne
        państwo nie zerwało z Polska stosunków dyplomatycznych. Margaret Thatcher,
        równiez kazała strzelać do górników, którzy protestowali przeciwko likwidowaniu
        kopalni, a brytyjscy policjanci tłumiący strajki nie byli mniej brutalni , niz
        ZOMO. Jesli jakis esbek wyrzadził krzywdę , Tobie i Twojej rodzinie, musisz
        przedstawić w sądzie dowody, na podstawie których, bedziesz mógł domagać się
        kary dla niego. Niepotrzebny Ci do tego adwokat, dzis srednio inteligentny
        człowiek sam potrafi dochodzic swoich praw przed sądem i częśto wychodzi mu to
        lepiej, niż zawodowemu prawnikowi.
        • Gość: piter Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 10:18
          Mnie interesuje podejście np. analityka że bez wyroku sądowego nie należy
          przesądzać sprawy. Takie podejście jest bardzo ambiwalentne z uwagi na to czy
          prawo jest dla ludzi czy ludzie dla prawa? Weżmy np. stalina hitlera czy
          binladena; przecież oni nie mają żadnego wyroku! Czy o nich można mówić
          negatywnie? Wg. poglądu że bez wyroku i rozpatrzenia sprawy przez sąd nie mamy
          w tej materii prawa osądzać z punktu widzenia etyki - jest nawiasem mówiąc
          śmieszne. Posługiwanie się tą metodą - wyrażnie mówi o braku wyobrażni. Gdyby
          te setki tysięcy różnych spraw trafiły do sądu to na pewno by się zatkał na
          długie lata. Niektóre procesy o mordy polityczne ciągną się latami. Bo w sądzie
          nie chodzi o sprawiedliwość to są zawody między prawnikami kto wygra? Osoba
          pokrzywdzonego czy krzywdzącego sądowi i całej palestrze wisi i służy tylko do
          wyciągnięcia kasy na dalsze igrzyska!
          • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 23.07.07, 11:01
            Małe sprostowanie na początku: w latach 80. a nie 60. przezywałem te perypetie.
            analityk w tym sensie ma rację, że nie należy stosować odpowiedzialności
            zbiorowej, bo jest to niezgodne z nasza kulturą prawną, natomiast nikt nie może
            zabronić nam subiektywnego odczuwania -jeśli zostałeś osobiście skrzywdzony
            przez konkretną osobę, to trudno zebyś czekał na wyrok i dopiero po werdykcie
            sądu zaczął tę osobę lubic lub nienawidzić. Kazda bezpieka, czy to w państwie
            demokratycznym czy komunistycznym stosuje te same metody ale są tam też ludzie,
            którym mozna zarzucić jedynie to, że tam pracują, a to za mało by ich określać
            mianem bandytów. Jesli chodzi Hitlera, Stalina czy bin Ladena, to dowody winy są
            bezsporne ale nie mozna przeceiz twierdzić, ze wszyscy Gruzini, Niemcy czy
            Saudyjczycy, to bezwzgledni zbrodniarze czy terroryści. zgadzam sie z tym, że
            w sądach najczęściej mamy do czynienia z meczami pomiędzy prawnikami, ale do tej
            pory nic lepszego do rozwiązywania sporów nie wynaleziono, niż sądy.
            • Gość: piter Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:51
              Nie staram się uogólniać i rozciągać winę na zbiorowość. Wiem jakimi cechami
              musiał się wykazać kandydat do pracy w SB. Po prostu - kawał młota i chama!!!
              Innych nie przyjmowano chyba że miał plecy. To właśnie z nich wywodzi się kilku
              sprawiedliwych! denrwujące jest natomiast twierdzenie że tylko sąDY MAJĄ PRAWO
              DO OSĄDU MORALNEGO a to jest kosmiczna bzdura! Patrzenie na świat przez pryzmat
              orzeczeń to brak realizmu a to właśnie się mści na takim oglądzie sprawy.
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 23.07.07, 15:59
      Piter, odpowiem w Twoim stylu, jak jestes bez grzechu to masz prawo rzucać
      kamieniami a reszte pozostawiam Tobie, bo z zasadzie nie interesuje mnie czy
      masz grzechy czy nie; ale w zyciu jest tak, że najwięcej podnosza głos (lub
      najwięcej maja do powiedzenia) ci, co sa sami niewporządku. Unikałbym przede
      wszystkim bezpodstawnych oskarżeń bo w praktyce to sie odwaraca. A jesli juz tak
      bardzo szukasz winnych, to poszukaj ich w 1945 roku w Jałcie. To Ci ludzie co
      zadecydowali o podziale Europy sa temu winni, ze stworzono u nas system, który
      nie miał racji ekonomicznego i politycznego bytu dlatego bo im było tak po
      prostu wygodniej. I nie miej za złe tym ludziom którzy sięgneli po władze w
      kraju po 1945 roku - oni dostali zielone swiatło od ówczesnych mocarstw. Teraz
      tez mierni ludzie maja wpływ na polityke kraju patrz _ Pierwszy Kadrowy -
      nędzna kreatura rodem wzieta z lat 50-60-tych. Dlatego za jakis okres czasu ten
      gośc będzie rozliczony przez społeczeństwo a tylko i wyłacznie dlatego, że
      zgodził się być wierną miernotą. Przeciez on sie nie umie wysłowić,
      wypowiedziec a jest wielu takich co powiesiłoby sobie go na obrazku obok
      pertretu slubnego. Wracając do kwestii ustrojowych po wojnie, jak zaczęły sie
      pojawiać największe wypaczenia mam na mysli przełom lat 50 i 60 to Ci z zachodu
      nie zrobili dosłownie nic aby to zmienić. Dopiero późniejsze lata zadecydowały o
      zmianach ustrojowych ale z niewielkim udziałem tych, którzy zezwolili na
      utworzenie takiego ustroju. Choć niekwestionowana zasługa tego ustroju jest
      dostęp do oświaty - na tym polu na pewno nastąpił ogromny postep w odniesieniu
      do okresu międzzywojennego. ale to tez można sie rozwijac i porównywac wiele
      dziedzin życia gdzie sie polepszyło a gdzie sie pogorszyło. A wracając do
      meriutum dyskusji moralnośc jest zagadnieniem bardzo ruchomym natomiast prawo
      ma ramy zdecydowanie bardziej sztywne ramy.
      • jobrave Re: Wystawa IPN w Przemyślu 23.07.07, 20:09
        ...ponadto z biegiem czasu, ocena róznych wydarzeń i postaci historycznych
        często się zmienia, nieraz zasadniczo. Sprzyja temu nie tylko dystans czasowy, a
        więc i biologia lecz również nowe okoliczności, odtajnianie archiwów itp. Mylisz
        sie Piter, że do SB szli wyłącznie ludzie o bandyckim usposbieniu, same szuje
        itp. Mootywacje były różne: jedni pod wpływem lektur i filmów o bohaterskich
        oficerach kontrwywiadu chcieli łapać szpiegów, inni ze wzgledów materialnych,
        jeszcze inni dlatego, że przez dłuzszy okres w PRL panował spokój a więc i praca
        w SB była spokojniejsza ale lepiej płatna , niż w milicji, ponadto służba w tzw.
        organach budziła respekt i zapewniała bezkarność, łatwiej było mieszkanie i
        przydział na tv kolor, baterie do łazienki czy malucha, byli wreszcie i tacy,
        którym akowcy zabili kogos z najblizszej rodziny za , że np. wstąpił do PPR.
        wiecej juz nie wyliczam, bo gotów sie jestes rozpłakac na niedolą biednych
        ubeków :D. W każdym razie sporo było też takich ludzi w SB, którzy przejrzeli
        na oczy dopiero wówczas, kiedy tam wstapli i na dobre weszli w bezpieczniackie
        tryby. wielu z nich wstydliwie przemykało się przez miasto, w rozmowach
        bagatelizowali swoja rolę w aparacie, mówili, ze oni to pier***dola, ale nie
        moga się wycofać, bo to dla nich i dla ich rodzin śmierć cywilna i obnizenie
        statusu materialnego. Jedni zaczynali z tego powodu chlac na umór, inni
        twardnieli wewnątrz aż wreszcie zaczęli wierzyć w to co robią, jeszcze inni byli
        sku..synami genetycznymi i dobrze sie w tym wszystkim czuli. Mój kolegaz
        podstawówki, facet inteligentny i dowcipny, poszedł pracowac do milicji ale po
        paru latach przeniósł się do SB, a nadchodziły cieżkie dla "czerwonych" lata 80.
        Kiedy 17 grudnia 81. roku zostałem zwinięty z przystanku przy ul. Jagiellońskiej
        przez smutnych facetów do popielatej wołgi, ten kolega przynióśł mi do aresztu
        mnostwo papierosów i żarcia. Był bardzo pijany, przepraszał mnie, płakałmówił ze
        nie daje sobie rady z tym wszystkim. Póżniej pił już na umór i skutkiem czego
        zmarł. Przekonałem się już wielokrotnie, że wszędzie są dobrzy i źli ludzie
        ajęsli chodzi o esbeków, to sam dwa lub trzy razy spotkałem się z bezinteresowną
        pomocą, fakt, że w jednym przypadku było kolega z ogólniaka,a w kolejym kolega
        ze studiów, ale przecież mogli się nie narażać. Nb. mam zamiar w przyszłym roku
        napisać książkę, w formie wywiadu rzeki z anonimowymi, byłymi funkcjonariuszami
        SB, bo jestem ciekaw co czuli kiedyś i co czują teraz. Jak widze, nie tylko ja
        jestem ciekaw.
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 20:24
      Czytam i czytam i po raz kolejny szczęka opada mi na ziemię. Ale to już chyba
      powoli staje się normą. I tylko jeszcze nie wiem, czy rozmawiamy o dwóch
      różnych czasach, państwach i służbach, czy też systemy wartości niektórych
      dyskutantów i mój są tak różne, że za nic nie możemy znaleźć wspólnego
      mianownika. Ba, trudności sprawia nawet nazwanie pewnych rzeczy po imieniu i
      uzyskanie zgodności w pewnych elementarnych sprawach i określeniach.
      Oczywiście jestem w stanie zrozumieć np skrajnie legalistyczne stanowisko
      Analityka, z któym się oczywiście nie zgadzam, ale jestem w stanie zrozumieć.
      Chociaż coraz bardziej nabieram przekonania, że Analityk jest w jakiś sposób
      osobiście zainteresowany w bronieniu dobrego imienia służb PRL. Oczywiście może
      się mylę, a nawet jak się nie mylę i mam 100% racji, to zdziwiłbym się bardzo,
      gdyby się do tego przyznał i oczywiście nie mam do niego o to żadnych
      pretensji, ale takie właśnie odnoszę wrażenie. Jestem w stanie zrozumieć
      wyrażane przez niektórych dyskutantów wątpliwości natury prawnej, dotyczącej
      naruszenia danych osobowych itd. Oczywiście również się z tym nie zgadzam, ale
      staram się to zrozumieć. Ale jak ktoś mówi rzeczy w sposób oczywisty
      niedorzeczne, to tego za nic w świecie zrozumieć nie potrafię. Pewnie formuła
      postu nie pozwoli mi opisać tego wszystkiego o czym myślę, ale spróbuję.
      Najpierw do Analityka, Jobrave zostawię sobie na deser ;-). Uważam, że
      uprawiasz po prostu na pierwszy rzut oka całkiem sprawna woltyżerkę prawną,
      która jednak nie wytrzymuje zderzenia z najlżejszą nawet przeszkodą. Nie mówiąc
      już o twardych faktach. Gdy w sposób oczywisty ja albo inny dyskutant
      dezawuujemy Twoje tezy i wywody, Ty oczywiście do tego się nie
      ustosunkowiujesz, tylko formułujesz nowe, równie pokrętne i równie "słabe". Tak
      na początek, piszesz, że "czasem tworzy sie przepisy pod zapotrzebowanie
      polityczne". Nie, nie czasem. W demokracji to jest sprawa zupełnie normalna i
      naturalna że partie idą do wyborów z określonymi hasłami i programami, ludzie
      ich wybierają właśnie po to, żeby tworzyli przepisy w duchu tego, co głosili
      przed wyborami. I to niezależnie czy dotyczy to systemu podatkowego, służby
      zdrowia, lustracji, czy kodeksu karnego. Przepisy prawne są zawsze skutkiem
      wyborów politycznych i określonej siły politycznej przy władzy. A teraz sprawa
      zasadnicza, bo mam wrażenie że mówimy o zupełnie innym czasie, innej Polsce
      innych elementarnych wartościach. Tak po krótce. Nie wiem jak dla kogo, ale dla
      mnie najważniejszą rzeczą jest wspólnota jaką jest naród. Polityczną i
      organizacyjną emanacją narodu jest państwo z jego wszystkimi strukturami,
      służbami, ustrojem, prawami itd. Najważniejszą rzeczą na tym etapie jest
      stosunek do tego państwa i za najwyższą wartość należy uznać jego niepodległość
      i niezawisłość i kto tylko może, od kogo tylko cokolwiek zależy, powinien
      działać właśnie na rzecz niepodległości i niezawisłości własnego państwa. Wśród
      tych, którzy działają na rzecz niepodległości państwa mogą a nawet powinny
      wybuchać spory i kłótnie a różne poglądy i recepty na urządzenie tego państwa
      powinny się ścierać nieustannie. Jedni chcą liberalizmu, drudzy socjalizmu,
      jedni wszystko chcieliby sprywatyzować, inni znacjonalizować. I to jest
      normalne i to jest usprawiedliwione. I nawet jakbym się z kimś takim głęboko
      niezgadzał, to uważam że ma prawo takie jak każdy wyrażać swoje poglądy i
      walczyć z innymi o realizację swojej wizji państwa. Ale jak już wspomniałem,
      ich wszystkich, przy wszystkich dzielących ich różnicach, łączy przynajmniej
      jedno, że chcą i zabiegają o państwo niepodległe i niezawisłe. Obok nich są
      jeszcze jednak inni ludzie, którzy idą w przeciwną stronę i działają na rzecz
      podporządkowania państwa obcemu mocarstwu lub utrzymaniu obcego panowania. Dla
      mnie ci ludzie są po prostu zwykłymi bandytami i szumowinami, dla których w
      Polsce nie powinno być nawet na tyle miejsca, ile zajęłaby ich mogiła. I w tym
      drugim celu została powołana partia komunistyczna i jej zbrojne ramię KBW, UB
      itd. Dla mnie to są rzeczy oczywiste. I skrajną obłudą albo bezmierną głupotą
      jest mówić o tej zasadniczej różnicy w kategoriach epizodów historycznych,
      wypaczeń itd. I to nie chodzi o to, czy metody SB były zgodne czy niezgodne z
      prawem, chociaż bardzo często były to metody bandyckie, nawet jak na tamte
      warunki. To chodzi o fakt o znaczeniu fundamentalnym, że służby te zostały
      powołane i działały przez cały czas swojego istnienia przeciwko najbardziej
      żywotnym, najbardziej elementarnym interesom Polski i Polaków. Bo obrona obcej
      i wrogiej w gruncie rzeczy Polsce okupacji, z pewnością nie była działalnością
      w jej interesie. A to właśnie stanowiło zasadniczy cel funkcjonowania tych
      służb.
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 20:25
      Następnie szanowny Analityku, argumentów jakich używasz na tym i innym wątku
      tego forum świadczą wg mnie, że nic a nic nie czujesz meritum tego sporu, albo
      celowo przesuwasz oś sporu. Piszesz, że dokładnie cytują "zauwazyłem ze np
      zagorzałych zwolenników lustracji cechuje ogromna nienawiść i relatywizm
      moralny w stosunku do niewidzialnego przeciwnika; może to jest efekt
      niedowartościowania i nieumiejetnośc odnalezienia się? (...) za pare lat może
      sie odwrócić ze Ci ludzie beda w pewnym sensie napiętnowani za swoje działania
      bo może np. okazac się że to co robia teraz za kilka lat bedzie uznane za
      działanie przeciw społeczeństwu. " Podobnie Jobrave mówi o nienawiści do
      funkcjonariusza SB za to, że ten nachodził kogoś w domu, czy kogoś pobił.
      Przecież to zupełnie nie o to chodzi. Naprawdę nie odczuwam żadnej nienawiści
      do funkcjonariuszy reżimu. Ani nie jestem na nich zły ani nic takiego. Uważam
      wręcz, że to by było tak małostkowe, tak prymitywne i tak żałośnie żenujące, że
      wogóle bym w tym temacie nie zabierał nawet głosu. Zresztą za dobrze pamiętam
      czasy, gdy jak ktoś uważał że lustrację trzeba przeprowadzić a agentów ujawnić,
      to w GW zalecano natychmiast aby poddać takiego delikwenta kuracji w szpitalu
      psychiatrycznym (Jobrave, Ty zdaje się jesteś za lustracją, to jak? jak A.
      Michnik to ogłaszał to szukałeś sobie miejsca w Żurawicy? ;-)) Ci ludzie,
      powtórzę to jeszcze raz, służąc obcemu mocarstwu i umacniając jego hegemonię,
      przeciwdziałając niepodległości Polski, popełniali jedną z najgorszych
      możliwych zbrodni. I ta ich działalność zasługuje na miano bandytyzmu i zdrady.
      Jeśli nie łamali istniejącego wówczas prawa, to owczywiście nie popełniali
      przestępstwa w takim rozumieniu jak to przedstawia Analityk. To oczywiste. Ale
      sęk w tym, że oni robili coś dużo gorszego - przeciwdziałali niepodległości
      Polski. I jeśli Analityku twierdzisz, że dzisiaj ujawnienie ludzi, którzy
      dziesiątkami lat robili wszystko, aby Polska nie odzyskała niepodległości, to
      jest działanie przeciw społeczeństwu, to jest to albo skrajna hipokryzja, albo
      bezgraniczna głupota.
      Jeszcze tylko słów parę do Jobrave i tylko w kwestii jednego wątku, bo chyba
      oprócz kilku zapaleńców tych eleboratów i tak nikt normalny nie będzie czytał.
      Gdy piszesz o odpowiedzialności zbiorowej, to czynisz to w sposób skrajnie
      nieuczciwy i niewiele mający wspólnego z prawdą. Zbrodniami Hitlera czy Stalina
      nie można oczywiście obciążać wszystkich Austriaków, Niemców czy Gruzinów, bo
      to czy ktoś jest Niemcem czy Gruzinem, czy Ukraińcem, jest od niego samego
      niezależne i o niczym nie świadczy. Natomiast służba w UB czy SB była dziełem
      świadomego wyboru ludzi, którzy wiedzieli po co tam idą i czemu te instytucje w
      gruncie rzeczy służą i za co będą ponosili odpowiedzialność. I dzisiaj jak
      jakiś UBek udaje głupiego i opowiada dyrdymały, to zaraz mi się przypomina jak
      to podczas procesu norymberskiego, najwyżsi notable dopiero na sali sądowej
      dowiadywali się o isteniniu obozów koncentracyjnych i masowych mordach Żydów.
      • Gość: piter Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:21
        Przeczytałem to dość uważnie. i mam swoje wnioski. Wszędzie są ludzie i
        ludziska. człowiek myślący nie daje się wziąć na lep jakiejkolwiek propagandy.
        Nawet jeżeli ona z pozoru wygląda słusznie! Zawsze znajda się ludzie którzy nie
        bacząc na to że wyrządzają krzywde za pieniądze czy inne korzyści będą
        krzywdzili. Nigdy nie potępiałem służb tylko tą ich część która była polityczna
        i zdegenerowana! Dobór tych ludzi opierał się niestety na najnowszych
        osiągnięciach psych i socjologii! Zdemoralizowanych i żądnych jakiejkolwiek
        władzy w każdym społeczeństie jest dość spory odsetek. Jest w czym wybierać.
        Opisze przypadek z dnia dzisiejszego; ktoś wyrzucił pieska tak na oko pół roku.
        Zaopiekowałem się nim. Trafili się czarnuchy. Od ręki mandat 200pl. bo pies bez
        smyczy.To ten typ ludzi niewrażliwych i gruboskórnych jest ostoją KAŻDEJ WŁADZY
        i żadna z nich nie zrezygnuje. Ale to nie znaczy że należy się nad nimi użalać.
        Należy ich bezwzględnie piętnować i zwalczać aby nie powtarzać historii w
        nieskończoność. Zawsze zaczyna się niewinnie od psa aż do mordów politycznych!!!
    • Gość: Analityk Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 24.07.07, 07:34
      Blady Bronku, z uwagą przeczytałem Twój tekst no i cóż.. tez cos wydalę z
      siebie; otóż upieram się w swoim z jednego powodu; chcę wskazac ze istnienie
      ustroju takiego czy takiego nie powinno w miec wprływu na pracę czy
      funkcjonariuszy służb róznych czy urzedników. Przedstawię Ci pewien schemat
      obowiązujący jak sie okazujeod kilkudziesięciu lat, gdzie ten standard został
      wprowadzony ( a z którym sie nie zgadzam ) przez władze w Polsce po 1945 roku.
      Otóz po zakończeniu wojny, urzednicy, funkcjonariusze, zołnierze z okresu
      międzywojennego nie zostali zaakceptowani przez ówczesną władze. Dorabiano im
      łatke wrogów klasowych itd automatycznie stawiając ich w szeregu przestępców
      przeciw władzy. Gdzie jak Ci wiadmo, Ci ludzie prezentowali odpowiedni poziom
      kultury , wiedzy i wykształcenia i stanowili tez średnia warstwe społeczną. Ale
      jednym ruchem przez panujących wtedy zostali zakwalifikowani do grupy
      "brzydkich" co było wielka parszywością w stosunku do nich. Zaznaczam, że wtedy
      nastapiła zmiana ustroju. I nagle po 89 roku mamy powtórkę nagle "klasa średnia"
      jest tez dyskredytowana na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej czyli tak samo
      jak to robiono w latach powojennych. i teraz zastanaówmy sie po co nam powtórka?
      czy komuś zależało na wytworzeniu podziałów" ? Łatwiej sie rzadzi poprzez
      tworzenie atmosfery "igrzyskowej"? Czyz nie lepiej nie powtarzać błedów władzy z
      1945 roku? Analogia jest sztywna jak drut. A od 1989 szuka sie wiecznie wrogów
      demokracji; czyż nie lepiej skorzystać z potencjału intelektualnego pewnych
      grup zawodowych? Nie zapominaj Bronku, ze jak ktos jest propaństwowcem (mam na
      mysli m.in. urzedników) to polityka nie ma wpływu na jakoś świdczonych usług.
      Weź to pod uwage że prawdziwy urzednik (jakim sa tez i funkcjonariusze) ma
      pełnić służebną rolę zarówno wobec państwa jak i wobec obywateli ( w zależności
      od postawionych zadań). Dlatego moje spojrzenie staram się przedstawiac w taki
      spoósb aby byc ponad polityką choc moze byc to odebrane inaczej. Zarzucasz mi
      poniekąd brak wspólnego mianownika. Uważam ze on jest bo odłączając aspekt
      polityczny zgadzamy się i wg mnie jest to bezsporne. A poruszana kwestia
      niepodległości jest to temat rzeka i odpowiem Ci tak troszke humorystycznie -
      samemu to mozna pójśc do kibla ale istniec na rynku miedzynarodowym to samemu
      się nie da. Pomijem tu kwestię wektora polityczna bo to juz jest osobne zagadnienie.
      • Gość: Kizior Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:01
        z innej bajki jesteś analityku i uprawiasz demagogię z podręczników WUML.
        Niestety ale sposób twojego rozumowania i argumentowania utwierdza mnie w
        przekonaniu, że Blady Bronek (mimo wielkiej wytrwałości i pedagogicznej wręcz
        cierpliwości w tłumaczeniu spraw prostych, oczywistych i fundamentalnych)miał
        rację oceniając, żeś chyba jednak ubek.
    • Gość: Blady Bronek Re: Wystawa IPN w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:28
      Szanowny Analityku, kłopot polega na ty, że Ty nie przyjmujesz do świadomości
      najbardziej oczywistych faktów i rzeczy. Nawet najwymyślniejsza i
      najsprawniejsza sofistyka opisująca elementarne zjawiska, nie może spełnić
      swojej roli. Za jej pomocą, żebyś jak się starał, nie zafałszujesz
      rzeczywistości. Możesz oczywiście się nie zgadzać z moimi poglądami, możesz
      twierdzić, że działanie przeciwko niepodległości Polski i zwalczanie
      niepodległościowej opozycji oraz utrzymywanie hegemonii partii komunistycznej
      było dobre i pożyteczne. Masz prawo tak uważać. I to jest różnica poglądów.
      Natomiast fałszowanie faktów, to nie jest kwestia poglądów, tylko elementarnej
      uczciwości. Wprowadzenie w Polsce komunizmu i rozbudowa aparatu terroru, oraz
      działalność faktycznie podporządkowująca Polskę ZSRR, to nie jest kwestia
      ustrojowa w takim znaczeniu o którym mówisz. Tu przecież nikt nie dyskutował,
      czy ma to być monarchia czy republika, czy ma być system parlamentarno-
      gabinetowy, prezydencki, a może mieszany, czy też kanclerski. Czy ma być jedna
      czy dwie izby parlamentu. Ten spór przecież tego nie dotyczył. Dotyczył kwestii
      takiej, czy Polska ma być niepodległa, czy podporządkowana całkowiecie ZSRR.
      Reszta to była zasłona dymna i nic nie znaczące detale. Zastanawia mnie tylko,
      jak wogóle możesz porównywać sytuację w powojennej Polsce z obecną, gdy w ciągu
      kilku lat całkowicie usunięto, niejednokrotnie zamknięto w więzieniach, całą
      przedwojenną kastę urzędników, wojskowych, policjantów czy też pracowników
      wymiaru sprawiedliwości. I to w sytuacji, gdy nawet nie miał ich kto zastąpić.
      Uczyniono to z powodów czysto ideologicznych, aby usunąć potencjalnych
      przeciwników komunizmu, aby opanować cały aparat administracyjny o siłowym
      nawet nie mówię, przez ludzi PPR, potem PZPR. Ci ludzie, przedwojenni
      urzędnicy, sędziowie, żołnierze itd., których nie zdążyli wymordować obaj
      okupanci, byli najbardziej światłą elitą, nośnikiem niepodległościowych
      tradycji, ludźmi, którzy nie akceptowali tutaj obcej okupacji. I z tego powodu
      byli dla reżimu nie do zaakceptowania. Natomiast po roku 1989, ci ludzie,
      których nazywasz "klasą średnią", a których ja uważam za funkcjonariuszy
      reżimu, wychowani w atmosferze posłuszeństwa partii, całe życie realizujący jej
      politykę, dla kórych zaszczytna "służba państwu" i "służba partii
      komunistycznej" stanowiły jedno i były zupełnie tożsame, dla których dobro PRL
      = podporządkowanie ZSRR, ci ludzie nie mieli kompletnie nieczego do
      zaoferowania nowej, niepodległej Polsce. To byli normalni wyrobnicy, partyjni
      funkcjonariusze, a nie jak ją ochrzciłeś zaszczytnym mianem "klasy średniej",
      będącej równoważnikiem kadry urzędniczej II RP. Ale przecież tych ludzi nikt za
      to nie zamykał do więzienia, ani nic złego im się nie stało. Życzyłbym sobie
      takiej krzywdy, szczególnie w wymiarze materialnym, jaką tym ludziom uczyniono
      po roku 1989. Ci ludzie, sieroty po PRL i PZPR, mogą spokojnie i bez żadnych
      przeszkód realizować sie w wielu różnych dziedzinach, chociażby w biznesie.
      Nikt im przecież tego nie zabraniał i nie zabrania. Natomiast do służby na
      rzecz niepodległego państwa się po prostu nie nadają, tak samo jak najemny
      parobek nigdy by dobrze nie dbał o funkcjonowanie folwarku, bo ma inną
      mentalność, inne przyzwyczajenia, inny aparat pojęciowy i został ukształtowany
      przez zupełnie inne warunki. Tak że, jak piszesz o "analogii sztywnej jak
      drut", to mnie ogarnia jedynie pusty śmiech. No chyba, że dla kogoś II RP, PRL,
      III RP, to w zasadzie to samo państwo. To wtedy ta analogia ma sens. I jeszcze
      do Kiziora, chyba moja cierpliwość i wytrwałość edukacyjna niestety nie
      przynoszą zbyt wielkich owoców. Widocznie marny byłby ze mnie nauczyciel ;-).
      To prawda, że Analityk uprawia demagogię, jednak nie osądzaj go o to, że jest
      czy też był ubekiem. Ja nic takiego też nie napisałem. Z obserwacji wiem, że
      jest więcej powodów, nawet rodzinnych, dla których niektórzy ludzie stają murem
      za PRL-em i nie przyjmują do wiadomości rzeczy, dla innych oczywistych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka