darino jakieś nowe informacje ? 24.06.11, 10:21 Czy pojawiły się jakieś nowe informacje co do przyszlych losów cerkwi w Kotowie ? Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Nowinki w poniedziałek 24.06.11, 13:23 Nowe informacje? Owszem, ale musisz poczekać do poniedziałku, bo tyle mniej więcej zajmie mi zebranie ich z różnych źródeł i obiektywna analiza. A wieści będą dotyczyć przede wszystkim narady na temat cerkwi w Kotowie z udziałem wójta gminy Bircza oraz przedstawiciela konserwatora zabytków, która miała miejsce w miniony poniedziałek. Po raz kolejny wójt zapomniał zaprosić na spotkanie przedstawicieli LOT "Wrota Karpat Wschodnich", pomimo, że w ostatnim wywiadzie w "Życiu Podkarpackim" deklarował chęć współpracy ze stowarzyszeniem. Widocznie tak zdaniem wójta ma wyglądać nasze partnerstwo: trzymać "Wrota..." jak najdalej od cerkwi... Odpowiedz Link Zgłoś
darino Re: Nowinki w poniedziałek 24.06.11, 13:36 No to czekam na nowinki i informacje o nowych publikacjach na temat cerkwi w Kotowie. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Kotowska cerkiew w "Telenowynach" 30.06.11, 08:18 Obecny stan zmagań o uratowanie cerkwi w Kotowie w zasadzie dobrze oddaje ostatni materiał zarejestrowany w drugiej dekadzie czerwca przez ekipę "Telenowyn". Reportaż właśnie pojawił się na stronie internetowej TVP. www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/telenowyny/wideo/25062011/4662011 Odpowiedz Link Zgłoś
darino Re: Kotowska cerkiew w "Telenowynach" 30.06.11, 17:06 Coś mi link nie działa ... Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Re: Kotowska cerkiew w "Telenowynach" 01.07.11, 07:30 U mnie działa bez zarzutu. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Jest nadzieja, że się nie rozwali? 04.07.11, 14:01 Tytułem uzupełnienia artykułów, jakie ukazały się w prasie na temat cerkwi w Kotowie, zamieszczam kolejny materiał Jacka Szwica z "Życia Podkarpackiego", zatytułowany "Jest nadzieja, że się nie rozwali?" Widać, że wójt naprawdę wziął sprawy w swoje ręce, bo nawet tekst powstawał bez udziału przedstawicieli LOT "Wrota Karpat Wschodnich". "Jest nadzieja, że się nie rozwali?" Na początku maja w artykule „Cerkiew niezgody” poruszyliśmy problem drewnianej, na poły zrujnowanej cerkiewki w Kotowie. Dziś wracamy do tego tematu. Wtedy pisaliśmy, że radni z gminy Bircza nie zgodzili się na przekazanie zabytku Lokalnej Organizacji Turystycznej „Wrota Karpat Wschodnich”, która zamierzała zrekonstruować cerkiew i urządzić w niej ekspozycję starych sprzętów, narzędzi oraz prowadzić tam warsztaty o charakterze etnograficznym. Jednym z argumentów radnych była obawa przed odradzaniem się ukraińskości na tych terenach, co według nich mogło przejawiać się ukraińskimi wycieczkami, które masowo miałyby przyjeżdżać do Kotowa. Sprawa cerkwi nabrała szerszego zasięgu. Na portalu społecznościowym pojawiło się ponad tysiąc głosów w obronie cerkwi. Gorąca dyskusja toczyła się również na internetowym forum birczańskim. W ubiegłym tygodniu do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu wpłynęło pismo wójta gminy Bircza. - W związku z podjętą decyzją dotyczącą rewitalizacji cerkwi pod wezwaniem św. Anny z 1923 roku, znajdującej się w miejscowości Kotów, wójt gminy Bircza zwraca się z uprzejmą prośbą o pozwolenie na przeprowadzenie prac konserwatorskich oraz określenie ich zakresu. *Trzecie wyjście* - Uznałem, że nie można pozostawiać sprawy cerkwi w Kotowie bez rozwiązania i zaproponowałem „trzecie” wyjście. Żeby cerkiew się nie rozleciała, podjąłem się pilotowania rewitalizacji tego obiektu. Jeżeli Lokalna Organizacja Turystyczna „Wrota Karpat Wschodnich” będzie się chciała włączyć do tego dzieła, to oczekuję propozycji - mówi wójt gminy Bircza Józef Żydownik. Od Krzysztofa Szuwarowskiego z urzędu Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dowiedzieliśmy się, że pod koniec tego miesiąca obędzie się komisja konserwatorska, w której trakcie zostaną ustalone warunki i wytyczne do dalszego prowadzenia sprawy. Jacek Szwic „Życie Podkarpackie”, Nr 24, 15 czerwca 2011 r. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Propozycja "Wrót Karpat Wschodnich" 12.07.11, 09:32 Lokalna Organizacja Turystyczna "Wrota Karpat Wschodnich" nadal deklaruje chęć udziału w ratowaniu cerkwi w Kotowie, nawet jeśli rewitalizacja odbywałaby się pod auspicjami Urzędu Gminy w Birczy. Po prostu wychodzimy z założenia, że najważniejsze jest ocalenie zabytku, a jego późniejsze faktyczne wykorzystanie pozostaje sprawą otwartą. W związku z tym, niejako w reakcji na medialne wypowiedzi włodarzy gminy Bircza na temat możliwości współpracy urzędu i stowarzyszenia, wystosowaliśmy w ubiegłym tygodniu krótki list do wójta Józefa Żydownika. Pismo to, w którym "Wrota Karpat Wschodnich" proponują powrót do rozmów i swoisty "okrągły stół" na temat przyszłych losów cerkwi z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, określiłem nawet na własny użytek mianem "pojednawczego". Mam nadzieję, że będzie ono początkiem nowego dialogu na linii Urząd Gminy w Birczy - LOT "Wrota Karpat Wschodnich". Dialogu z pożytkiem dla cerkwi w Kotowie. „Do Pana Józefa Żydownika - wójta gminy Bircza W nawiązaniu do deklaracji Pana Wójta i przedstawicieli Rady Gminy Bircza o możliwości dalszego uczestnictwa Lokalnej Organizacji Turystycznej „Wrota Karpat Wschodnich” w rewitalizacji cerkwi w Kotowie, zgłaszamy gotowość do podjęcia rozmów w tej kwestii. W związku z tym proponujemy zorganizowanie spotkania z udziałem reprezentantów władz gminy Bircza, stowarzyszenia „Wrota Karpat Wschodnich”, mieszkańców Kotowa i Służby Ochrony Zabytków, na którym zostanie ustalony szczegółowy plan działania, zakres obowiązków wszystkich uczestników procesu oraz sposób przyszłego wykorzystania odnowionej świątyni w Kotowie. Jednocześnie zachęcamy do rozważenia możliwości powrotu do pierwotnego pomysłu na finansowanie remontu cerkwi, czyli ze środków Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2007-2013, gdyż akurat trwa nabór wniosków do tego programu. Prosimy Pana Wójta o przychylne ustosunkowanie się do naszej propozycji i ewentualne ustalenie terminu spotkania. Tomasz Gierula - wiceprezes LOT „Wrota Karpat Wschodnich”” Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts ... i odpowiedź wójta Józefa Żydownika 15.07.11, 14:16 Dzisiaj na stronie internetowej Urzędu Gminy Bircza pojawiła się informacja o powstaniu komitetu, który stawia sobie za cel przeprowadzenie renowacji cerkwi w Kotowie. "Wójt Gminy Bircza informuje, że w dniu 14.07.2011 r. został utworzony Komitet "Renowacji zabytkowej Cerkwi Św. Anny w Kotowie" na czele którego stanął Józef Żydownik. Celem Komitetu jest zbiórka środków finansowych potrzebnych na renowację Cerkwi Św. Anny w miejscowości Kotów, która została wpisana do rejestru zabytków, oraz uporządkowania terenu wokół niej. Komitet wystąpił z wnioskiem do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o wydanie pozwolenia na przeprowadzenie zbiórki publicznej funduszy na renowację zabytkowego obiektu. Józef Żydownik - wójt gminy Bircza" www.bircza.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&sub=0&menu=89&artykul=675&akcja=artykul I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że po raz kolejny ludzie, którym do tej pory na uratowaniu cerkwi w Kotowie najbardziej zależało, czyli członkowie Lokalnej Organizacji Turystycznej "Wrota Karpat Wschodnich", nie zostali w ogóle zaproszeni do rozmów. Wygląda więc na to, że wielokrotnie składane w obecności dziennikarzy deklaracje Pana Wójta o chęci współpracy urzędu ze stowarzyszeniem nie były warte nawet przysłowiowego funta kłaków. Wójt świadomie zrezygnował z udziału w Komitecie osób mogących pociągnąć całe przedsięwzięcie do przodu i zapewnić mu powodzenie, pomimo niedawnej listownej propozycji ze strony "Wrót...". W zamian za to proponuje publiczną zbiórkę pieniędzy, w której sukces, w kontekście postrzegania urzędu jako "troskliwego" opiekuna cerkwi przez ostatnie dziesięciolecia, pewnie sam nie wierzy. Ale może o to właśnie chodzi: zrobić coś "dla oka", żeby ta upierdliwa konserwator zbytnio się nie czepiała, a w międzyczasie przyroda zrobi z cerkwią swoje. Za rok, dwa będzie po kłopocie. Zaiste, szatański to plan... Odpowiedz Link Zgłoś
salamander9 Re: Jest nadzieja, że się nie rozwali? 16.10.11, 01:33 W tej Gminie nic się nie opłaca..na nic nie ma pieniędzy, oprócz pensji..żadnego rozwoju, marazm i stagnacja. Nie będzie ani Cerkwi, ani Zamku, ani kąpieliska, dróg turystycznych nierozjeżdżonych traktorami, porządnie oznaczonych szlaków, Parku Dzikich Zwierząt, Turnickiego PN, itp. itd. Póki nie wymieni się zasiedziałej ekipy UG, na młodą, ambitną, bez uprzedzeń, kumoterstwa, umiejącej pozyskiwać wszelkie fundusze unijne i krajowe, i mającą jakąś wizję. W kanalizację inwestują, bo są zaprzyjaźnieni' wykonawcy, a potem stałe opłaty za użytkowanie, nie wspominając o niekoniecznie zgodnych z prawem opłatach za przyłączenie. Najlepiej tu wychodzą pozorne działania na papierze, a Nadleśnictwu wycinka drzew. Nic po za tym się nie robi. Tylko szybki zysk się liczy, nie perspektywa 50 lat np.. A propos Cerkwi jeszcze, nawet widać w jakim stanie jest droga do Kotowa. Tak gmina dba o mieszkańców. Wystarczy porównać z drogą do Wójta, albo niektórych Radnych. Króluje prywata i sobiepaństwo. Zawali się i będzie spokój. Powiedzą - 'Nie zdążyliśmy'. Takie zabytkowe, plenerowe miejsce, z prawdziwą kulturą, prezentowaniem różnych obyczjów, rękodzieła, pikników tematycznych, np. Dni Chleba, Pierogów, (KGW miałoby się czym wykazać i zarobić), Garncarstwa, itp., byłoby przeciwieństwem do sztampowych, nic nie wnoszących w rozwój "Dni Birczy", na które szkoda w ogóle pieniędzy. Ale za to UG ma 'odfajkowane' działanie kulturowe. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts "Daję słowo: cerkiew będzie odremontowana" 14.09.11, 22:06 Jako ostatnie temat zawieruchy wokół cerkwi w Kotowie podjęło "Nasze Słowo", oczywiście piórem swojego przemyskiego korespondenta - Bogdana Huka. W numerze z 7 sierpnia 2011 r. ukazały się jednocześnie aż dwa materiały: wywiad z birczańskim wójtem Józefem Żydownikiem oraz reportaż o smutnej doli kotowskiego chramu. W sumie dwie i pół strony tekstu, co stanowi ponad jedną piątą objętości gazety! W dodatku reportaż, wraz ze zdjęciem zrujnowanej świątyni, trafił na pierwszą stronę tygodnika! Oczywiście "Nad Sanem i Wiarem" nie może zabraknąć tych rarytasów i, co prawda ze sporym opóźnieniem, rozpoczynam ich publikację. Startuję od wywiadu z wójtem, moim zdaniem bardzo ciekawego i obfitującego w trudne momenty. Już sam tytuł jest wielce obiecujący: "Daję słowo: cerkiew będzie odremontowana". Trzymamy za słowo Panie wójcie! „Daję słowo: cerkiew w Kotowie będzie odremontowana” Rozmowa z wójtem gminy Bicza Józefem Żydownikiem Bogdan Huk - Począwszy od 1992 r., po raz czwarty wybrano Pana wójtem gminy Bircza. Na terenie birczańskiej gminy jest wieś Kotów, w której znajduje się cerkiew p.w. św. Anny. Gmina jest jej właścicielem, a dokładniej: właścicielem godnej politowania ruiny. Proszę opowiedzieć, czy w przeciągu czterech kadencji interesował się Pan tym obiektem i czego udało się Panu dokonać do połowy 2011 r. Józef Żydownik - Rzeczywiście nie było dużego zainteresowania, to niewątpliwie fakt… Chociaż nie ukrywam, że inicjowałem działania, interesowałem się. Prawdopodobnie jednak za mało to akcentowałem… B.H. - A chodzi akurat o konkretne kroki… J.Ż. - Pracuję w gminie od 1984 r. Tu było wiele palących potrzeb, nie było wody, kanalizacji, oczyszczania ścieków. To były priorytety. B.H. - Kultura też miała być jednym z priorytetów, a cerkiew w Kotowie to kulturalne dziedzictwo. J. Ż. - Tak to fakt, nie ukrywam, to trzeba sobie powiedzieć… B.H. - Proszę powiedzieć dokładnie: co Pan zrobił w latach 1992-2011 dla cerkwi w Kotowie? J.Ż. - Nie można powiedzieć, że nie zrobiłem nic. „Telenowyny” informowały, że nie wyremontowałem żadnej cerkwi na terenie gminy. To nieprawda. Weźmy cerkiew w Kuźminie, która obecnie jest kościołem. My daliśmy pieniądze, ksiądz otrzymał środki z Unii Europejskiej i wyremontowaliśmy. Na Brzeżawę Gmina też dawała pieniądze, remontowaliśmy. To są fakty i nie można powiedzieć tak jak pani redaktor, że nie zajęliśmy się ani jedną cerkwią… B.H. - Czy Gmina tak samo chętnie inwestowałaby w cerkiew, która nie jest kościołem? Czy na podobnych zasadach finansowałby Pan parafię greckokatolicką? J.Ż. - Tak samo, tak, dokładnie tak. B.H. - Panie wójcie, ja chyba niedosłyszę. Powtórzę pytanie: gdyby na terenie gminy Bircza była czynna parafia greckokatolicka i miałaby swoje miejsce kultu, to czy Pan równie chętnie… J.Ż. - Naturalnie! Oczywiście! Panie redaktorze, jeśli ja coś mówię, to odpowiadam za swoje słowa. Nie widzę tutaj jakiejś różnicy. Były tutaj mniejszości narodowe i wielokulturowość, żyli tutaj Ukraińcy, żyli tutaj Żydzi. Ja nie mogę zaprzeczać historii tych ziem. B.H. - W takim razie z łatwością Pan może odpowiedzieć na moje pytanie: co realnie zrobiono dla cerkwi w Kotowie przez okres, w którym był Pan wójtem? J.Ż. - Nic. To trzeba jasno powiedzieć i pytanie uważam za zamknięte. Teraz trzeba iść do przodu. Rozpocząłem starania. Wojewódzki konserwator zabytków określił warunki wydania zgody na rozpoczęcie prac remontowych. I nie można pisać, że Lokalna Organizacja Turystyczna „Wrota Karpat Wschodnich” ma już pieniądze, tylko Gmina nie chce tych pieniędzy wziąć. A takie przekłamanie pojawiło się w mediach. B.H. - Wspomniał Pan o zapoczątkowanych przez Pana realnych działaniach odnośnie cerkwi. J.Ż. - Jest jeden list od LOT „Wrota Karpat Wschodnich”, była korespondencja i kontakty z organizacją, dobrze znamy się z jej prezesem - Elżbietą Skrzyszowską, ponieważ myśmy razem zakładali to stowarzyszenie. Mamy nawet wspólny pogląd na rozwój naszej gminy! B.H. - Jednak czegoś zabrakło 16 maja podczas sesji Rady Gminy, gdy radni decydowali: dać cerkiew tej organizacji, czy nie dać. J.Ż. - Jedno trzeba sobie jasno powiedzieć: po pierwszych rozmowach ze stowarzyszeniem nie wszystko się nam układało, ale media od razu zaczęły nas krytykować. A u ludzi, i u członków Rady także, jest taki charakter... Zresztą jeden z radnych powiedział dla „Telenowyn”, że zabrakło rozmów. B.H. - Rozmowy były, zwłaszcza w marcu 2011 r. J.Ż. - Jedno spotkanie! A potem nieprzyjazne artykuły! B.H. - Czy zadał Pan sobie pytanie, dlaczego po tych spotkaniach LOT „Wrota Karpat Wschodnich” zaczęła się odnosić z uprzedzeniem do Pana i członków Rady Gminy? Przecież na naradzie w marcu radny Buczek oznajmił: „pamiętamy i czuwamy”. Zabrzmiało to tak, jakby Ukraińcy zagrażali Birczy i Kotowowi. To konfliktowe słowa. J.Ż. - Oczywiście, tutaj potrzebna jest dyplomacja, niektóre słowa trzeba puścić mimo uszu. Nie jestem pewny, może i naprawdę padło takie zdanie… Trudno mi teraz powiedzieć jak było. B.H. - Poglądy tego radnego stawiają sprawę w negatywnym świetle. J.Ż. - Wie Pan, gdybym ja, podejmując decyzje, brał sobie do serca wszystkie krytyczne uwagi, to nic bym nie zdziałał. Wybieram dobre, a złe niech będzie z dala ode mnie. Trzeba wybierać dobro. B.H. - Jakie dobro Pan konkretnie wybrał? J.Ż. - Napisałem do konserwatorki zabytków w Przemyślu prośbę o wyznaczenie zakresu prac i otrzymałem odpowiedź. Następnie decyzja o warunkach rozpoczęcia prac budowlanych, przygotowuję dokumentację i składam wniosek do służb konserwatorskich, nie ukrywam, o środki na remont. Rozmawiałem już z prezesem firmy „Arkady” z Jarosławia, która specjalizuje się w remontach drewnianych budowli. B.H. - Wydaje mi się, że zrobił Pan to wszystko w sytuacji, gdy miał Pan „nóż na gardle”, bo było Panu wiadomo, że konserwator Grażyna Stojak, powołując się na obowiązujące prawo, nakazałaby Gminie, jako właścicielowi, zabezpieczenie obiektu. J.Ż. - Pani konserwator to oddzielny temat. Z tej przyczyny, że nie zachowała się tak, jak powinna. Przecież nawet, gdy Rada Gminy powiedziała na sesji „nie”, pani konserwator, jako urzędnik państwowy, powinna zająć stanowisko mediatora i powiedzieć: «Ludzie z „Wrót Karpat Wschodnich” i panie wójcie, zapraszam, porozmawiajmy co robić dalej». A stało się inaczej: pani konserwator powiedziała, że mnie - wójta, czyli konstytucyjny organ władzy wybrany w wyborach bezpośrednich, będzie podawać do sądu. Tymczasem na terenie województwa podkarpackiego jest wiele zabytków doprowadzonych do ruiny. Pani konserwator powinna o tym wiedzieć. B.H. - A propos, podczas majowej sesji Rady Gminy oznajmił Pan, że zwróci się do ministra kultury, żeby zdjął konserwator G. Stojak ze stanowiska. Czy już Pan to uczynił? J.Ż. - Jeszcze nie, ale co powiedziałem, to będzie zrobione, bo jestem człowiekiem, który nie pozwoli sobie… Panie redaktorze, ja sam również wyrażam wiele krytycznych opinii lub nie zgadzam się z takimi opiniami innych osób. Jednak, gdy miałbym zamiar krytykować konstytucyjne organy władzy, to robiłbym to rozważnie. Ja krytykuję urzędy bez względu na to, jaki by ten urząd nie był. Za komuny krytykowałem i teraz krytykuję… Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts "Daję słowo: cerkiew będzie odremontowana" - c.d. 14.09.11, 22:10 B.H. - Jednak proszę zauważyć, że, po LOT „Wrota Karpat Wschodnich”, wojewódzki konserwator zabytków jest drugim organem, który ocenił, zwłaszcza Pana, akurat negatywnie. Wygląda więc na to, że w działalności Pana i Rady Gminy jest coś takiego, co nie pozwala mieć pozytywnego zdania na Wasz temat. Może należy zmienić styl pracy? J.Ż. - Fakt jest taki, że Gmina Bircza nie zrobiła do dzisiaj niczego w sprawie cerkwi w Kotowie. Jednak po tym, jak „Wrota Karpat Wschodnich” zapoczątkowały korzystną ideę, my wszyscy powinniśmy włączyć się, żeby ten obiekt wyremontować. A po co szczuć, mówić, że Gmina Bircza jest zła? Bo to ukraińska świątynia, greckokatolicka, i tak dalej… Zaznaczam: u nas nie ma takiego stosunku do tego obiektu! B.H. - A dlaczego nie robi Pan nic, żeby zdjąć z birczańskiej gminy stereotyp jej negatywnego stosunku do Ukraińców? J.Ż. - Mam nadzieję, że ta rozmowa będzie informowała o tym, że przynajmniej ja i większość członków Rady Gminy myśli inaczej. Gdyby polska prasa nie podjęła przeciwko nas nagonki, to nie byłoby takiej sytuacji. B.H. - Proszę nie zapominać, że stan cerkwi w Kotowie i rezultaty głosowania na sesji Rady Gminy 16 maja zaprzeczają Pańskim słowom. Na 15 radnych, aż 15 było przeciwko użyczeniu tej świątyni „Wrotom Karpat Wschodnich”. Dlaczego tak się stało? Proszę mi to wyjaśnić, skoro tak Pan nawołuje do zgody. J.Ż. - Ja nie nawołuję, bo zgoda istnieje… B.H. - Zgoda na negatywne decyzje… J.Ż. - Jednym głosowaniem nie wszystko się rozstrzyga, a nasi radni nie robią tak, że głosują raz i temat zamykają. Tak nigdy się nie dzieje, Rada w każdej chwili może odwrócić swoją decyzję. Jednak teraz nie trzeba zmieniać wyników tego głosowania, zapraszamy „Wrota Karpat Wschodnich”, panią konserwator i innych do rozmów. B.H. - Pan ich zaprasza za pośrednictwem prasy, to znaczy otrzymają oni zaproszenie po przeczytaniu w gazecie tej rozmowy, czy może napisał już Pan do nich pismo? J.Ż. - Napisałem list, rozmawiamy telefonicznie, mamy kontakt. B.H. - Czy Gmina przygotowała plan działań dla ratowania cerkwi w Kotowie? J.Ż. - Otrzymałem wytyczne od konserwatora. Na ich podstawie opracuję dokumentację. Dokumentacja pokaże jakie będą koszty remontu. I przyjdzie następny etap: pozwolenie na budowę i starania związane z otrzymaniem środków. W sferze finansowej nie podjęliśmy jeszcze działań, ale niewykluczone, że otworzymy konto bankowe i ludzie zaczną przekazywać datki… Ja dam, konserwator da i jakoś to będzie. B.H. - Pieniądze można zdobyć. Ich przypływ odczuje cała gmina. Zmiany w swojej wsi odczują mieszkańcy Kotowa. I wójt zostanie wybrany na następną kadencję. Przecież sukces z remontem cerkwi w Kotowie może być przełomem w likwidacji negatywnego obrazu birczańskiej gminy, związanego z jej stanowiskiem wobec Ukraińców i ukraińskich pamiątek. Ale ja, póki co, nie widzę, żeby Pan zrobił cokolwiek więcej od tego, do czego zmusza Pana konserwator zabytków. J.Ż. - Konserwator nie zmuszał mnie do opracowania dokumentacji. Ja sam rozpocząłem te działania. Proszę nie mówić o negatywnych stereotypach w gminie. Przecież miała tutaj miejsce ekshumacja poległych ludzi (chodzi o ekshumację szczątków żołnierzy UPA - przyp. B.H.). Jak długo to trwało? Dwa lata! Rozmawialiśmy, były negatywne momenty. Zrobiliśmy? Zrobili. Trzeba pamiętać, że w każdym narodzie są osoby, które najpierw coś krytykują, ale trudno zamykać im usta, jest demokracja. B.H. - Każdy ma prawo głosu. To ja chciałbym od Pana usłyszeć, czy już jest, albo kiedy będzie, koncepcja zagospodarowania zrujnowanej cerkwi w Kotowie oraz co ma być zrobione za Pańskiej kadencji? J.Ż. - Daję słowo, że obiekt będzie odremontowany. Jednak teraz nie mogę powiedzieć, jak będzie wyglądał ten proces, bo nad tym dopiero będziemy pracować. B.H. - Słyszę bardzo szlachetne zapewnienia, chciałbym w nie wierzyć, ale… J.Ż. - Ja nie lubię rzucać słów na wiatr. Jeśli coś powiem, to jest to dla mnie święte. Nie tylko ja zapewniam, że obiekt będzie wyremontowany. Wspierają mnie także radni. No i przeznaczą jakieś pieniądze. A po remoncie? Większość przyjmie to pozytywnie. Będą i niezadowoleni, ale nie przejmuję się nimi. B.H. - Jak Pan uważa: jeśli LOT „Wrota Karpat Wschodnich”, albo inny podmiot, będzie starał się o prawo do zagospodarowania tej starej świątyni, to czy będą im czynione jakieś przeszkody? J.Ż. - Wydaje mi się, że Rada może przekazać komuś ten obiekt. Po remoncie może to nastąpić. B.H. - Rada Gminy spełni prośbę „Wrót Karpat Wschodnich”? J.Ż. - Na dzień dzisiejszy nie mogę powiedzieć że tak, bo E. Skrzyszowska mnie oszukała. Nie zadzwoniła, nie przyszła porozmawiać, a w wystąpieniu dla mediów oskarżyła nas o przeinaczanie faktów, a my niczego nie przekręcamy. B.H. - Może to była reakcja na ostre wypowiedzi niektórych radnych podczas spotkania w marcu? J.Ż. - Powtarzam: czasami trzeba coś zignorować, żeby dalej iść w obranym kierunku. Nagonka w mediach, rozpoczęta przez „Wrota Karpat Wschodnich”, zrobiła złą robotę, u mnie samego wywołała negatywne odczucia. B.H. - Ale przecież sam Pan kilka minut temu powiedział, że nie trzeba szukać negatywów, a iść do przodu. J.Ż. - Oczywiście, ja mówię: obiekt będzie odremontowany, a dalej będziemy pracować i zobaczymy. B.H. - Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał Bogdan Huk „Nasze Słowo”, Nr 32, 7 sierpnia 2011 r. Tłumaczenie z języka ukraińskiego: tawnyroberts Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Komitet otwiera rachunek bankowy 20.10.11, 20:37 Kilka dni temu na oficjalnej stronie internetowej Urzędu Gminy w Birczy pojawiła się informacja o otwarciu rachunku bankowego, służącego zbiórce funduszy na ratowanie zrujnowanej cerkwi p.w. św. Anny w Kotowie. Właściwie to jest to zawiadomienie o zmianie konta przeznaczonego na ten cel, bo poprzednie nie spełniało wymogów Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Oczywiście za akcją stoi Urząd Gminy w Birczy i kierowany przez wójta Józefa Żydownika "Komitet Renowacji zabytkowej Cerkwi Św. Anny w Kotowie". "Informacja "Komitetu Renowacji zabytkowej Cerkwi Św. Anny w Kotowie" o zmianie nr konta bankowego W związku z zaleceniami Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczącymi założenia rachunku bankowego spełniającego wymogi określone w paragrafie 1 punkt 1 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 listopada 2003 r. w sprawie sposobu przeprowadzania zbiórek publicznych oraz zakresu kontroli nad tymi zbiórkami (Dz. U. Nr 199, poz. 1947 z późn. zm.), tj. założonego przez Komitet jedynie do prowadzenia planowanej zbiórki publicznej, Przewodniczący "Komitetu Renowacji zabytkowej Cerkwi Św. Anny w Kotowie" informuje, że został założony nowy rachunek bankowy. Konto założone zostało w Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, Oddział 1 w Przemyślu. Nowy numer konta bankowego, na które można dokonywać wpłat: 68 1020 4274 0000 1102 0052 8927 z dopiskiem "Zbiórka - Cerkiew Św. Anny w Kotowie". Z poważaniem Przewodniczący Komitetu - Józef Żydownik" www.bircza.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&sub=0&menu=89&artykul=741&akcja=artykul Oczywiście nie zachęcam do jakiegoś totalnego bojkotu zbiórki prowadzonej przez Komitet, ale z ewentualnymi wpłatami radzę trochę poczekać. Komitet powinien najpierw udowodnić szczerość swoich intencji, wykazać się jakimiś konkretnymi działaniami na rzecz uratowania cerkwi, poszukać pieniędzy z innych źródeł, a dopiero później poprosić o pomoc nas - pasjonatów architektury drewnianej, cerkwi, Birczy, Pogórza Przemyskiego, Zakerzonnia, Ukrainy i Bóg wie czego jeszcze, bo przecież wpłaty mogą pochodzić od różnych ludzi. Tymczasem Komitet zaczął od działań formalno-prawnych, wymuszonych przez konserwatora zabytków, na których na razie niestety poprzestał oraz od ogłoszenia apelu o publicznej zbiórce środków. To zbyt mało, żeby zdobyć zaufanie potencjalnych darczyńców, a niedowierzanie potęguje dodatkowo skład Komitetu. Przeraźliwie brakuje mi tam ludzi z pasją, za to w nadmiarze mamy urzędników i samorządowców, beznamiętnie wykonujących swoje obowiązki służbowe. Oj, coś mi się wydaje, że z tej mąki chleba nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
salamander9 Re: Komitet otwiera rachunek bankowy 20.10.11, 23:03 I kto uzbiera z pół miliona złotych z takich datków?..to jest tylko odfajkowanie sprawy, że coś tam się działa.. To tak jak z kanalizacją. Unia wymaga, daje pieniądze na to, a Gmina bierze jeszcze od każdego mieszkańca 2-3 tysiące złotych, wykorzystuje okazję i niewiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Cerkiew w Kotowie - czarny scenariusz realny... 29.11.11, 21:24 Zbliża się koniec roku, a wraz z nim nowy nabór wniosków na dofinansowanie remontów zabytkowych obiektów z puli urzędów wojewódzkich. Podania, kierowane w przypadku Podkarpacia do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu, można składać do końca lutego 2012 r. Podstawowym warunkiem otrzymania dofinansowania jest napisanie sensownego wniosku, spełniającego cały szereg formalnych wymogów, na temat których nie będę się tutaj specjalnie rozwodził. Ważne jest także udowodnienie gremium opiniującemu podania, że dany obiekt może, oprócz roli pamiątki z przeszłości, spełniać ciekawą funkcję społeczną, wystawienniczą, koncertową itp. I na koniec rzecz najważniejsza: urzędy wojewódzkie dają maksymalnie połowę wartości kosztorysu remontu zabytku. Pozostałą połowę wnioskodawcy muszą "skombinować" sobie sami. Jeśli bezpośrednio przed przekazaniem przyznanych rządowych środków petent nie wykaże się posiadaniem tej drugiej połowy, to niestety całe dofinasowanie przepada. O kolejne można się ubiegać dopiero w następnych latach... Ten nieco przydługi wstęp pozwoliłem sobie nakreślić w kontekście zrujnowanej cerkwi p.w. św. Anny w Kotowie. Jak powszechnie wiadomo, w tym roku Rada Gminy Bircza odmówiła przekazania świątyni Lokalnej Organizacji Turystycznej "Wrota Karpat Wschodnich", biorąc tym samym cały finansowy ciężar związany z zabezpieczeniem i remontem obiektu na własne barki. Od początku byłem zdecydowanym przeciwnikiem tego rozwiązania, dopatrując się w nim raczej próby utrzymania całkowitej kontroli nad cerkwią i, poprzez brak jakichkolwiek działań ratunkowych, doprowadzenia do jej ostatecznego upadku. Zupełnie jakby chodziło o, i tutaj zniżę się do poziomu schematów myślowych niektórych radnych, zatarcie ostatniego ukraińskiego śladu na birczańskiej ziemi. Nie przekonały mnie zupełnie zapewnienia wójta Józefa Żydownika o dobrej woli ze strony Urzędu Gminy w Birczy, o rychłym remoncie świątyni itp. Ostatnie doniesienia z Birczy zdają się potwierdzać moje czarne przeczucia. Prawdopodobnie wójt nie "zawalczy" o środki na remont cerkwi z puli wojewody z powodu powszechnie znanych problemów finansowych Gminy Bircza. Po prostu radni nie dołożą do renowacji świątyni w Kotowie ani złotówki, bo są pilniejsze sprawy niż ratowanie jakiejś starej, poukraińskiej rudery, powszechnie kojarzonej, zamiast z Chrystusem, ze Stepanem Banderą (znowu mentalność niektórych birczańskich rajców). Zresztą, nawet gdyby im zbywało, to i tak by nie dołożyli. Zamiast tego próbują mydlić oczy jakimś Komitetem i publiczną zbiórką pieniędzy. Publiczną, a tak naprawdę prawie nikt o niej nie wie, bo gdyby się ktoś dowiedział, to jeszcze zechciałby coś wpłacić, a potem domagać się efektów. A tego to birczańskim radnym i Komitetowi najmniej potrzeba... P.S. Powoli nadchodzi czas pisania pierwszych skarg na bezczynność Urzędu Gminy w Birczy w temacie zabezpieczenia kotowskiej cerkiewki. Z pewnością dobrze go wykorzystam... Odpowiedz Link Zgłoś
salamander9 Re: Cerkiew w Kotowie - czarny scenariusz realny. 29.11.11, 23:21 Myśląc tokiem tutejszych radnych i tym podobnych, należałoby zburzyć Zamek w Malborku, Fromborku, bo to poniemieckie, Krzyżackie!..co z tego, że przyciągające rzesze turystów, zemsta musi być..W ogóle tu nikt nie chce, nie potrafi, wykorzystać różnych walorów gminy.. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Wójt zawalczył o dotację dla Kotowa 02.03.12, 08:46 Z tego co się zdążyłem zorientować przy okazji załatwiania różnych spraw związanych z cerkwią w Chyrzynce, widać jakieś światełko w tunelu dla cerkwi w Kotowie. Wójt Józef Żydownik pomyślnie przebrnął wszystkie procedury związane z uzyskaniem wymaganych pozwoleń na remont świątyni i złożył do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wniosek o dotację. Na chwilę obecną nie znam niestety zakresu zaplanowanych na ten rok prac. Wiem natomiast, że cerkiew w Kotowie, jako obiekt zagrożony katastrofą budowlaną, ma szansę na otrzymanie pełnego dofinansowania, bez wymaganego wkładu własnego właściciela. To olbrzymia szansa dla kotowskiej świątyni, bo, jak wspominałem już niejednokrotnie, na hojność birczańskich radnych w tym względzie wójt nie ma co specjalnie liczyć. Formalnie remontem cerkwi zajmuje się jej właściciel, czyli Urząd Gminy w Birczy, i nie orientuję się jaki jest w tym przedsięwzięciu udział Koła Gospodyń Wiejskich w Kotowie. Wiem skądinąd, że w KGW nie dysponuje takim potencjałem osobowym, żeby wziąść na swoje barki tak poważne zadanie jak remont zabytkowej świątyni. Tymczasem marnie idzie publiczna zbiórka pieniędzy na remont cerkwi, prowadzona przez powołany przez wójta Komitet, choć należałoby raczej powiedzieć, że nie idzie wcale. Podobno wójt zwracał się nawet w tej sprawie do... Związku Ukraińców w Polsce. Ostatnio poprosił także LOT "Wrota Karpat Wschodnich" o poparcie dla kwesty, na co odpowiedzieliśmy, że chętnie, ale chcielibyśmy dokładnie znać rolę stowarzyszenia w procesie odbudowy i późniejszego zagospodarowania świątyni. Wójt obiecał przemyśleć tę sprawę jeszcze raz, ale wydaje mi się, że na jakieś rewolucje w tym względzie nie ma co liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
darino 100 tysięcy 12.04.12, 22:19 Gmina Bircza dostała 100 tysięcy złotych na remont cerkwi w Kotowie. www.zycie.pl/informacje.php?region=Przemy%B6l&nr=3492 Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts MKiDN nie da na cerkiew w Kotowie 22.05.12, 16:26 Okazuje się, że birczański wójt Józef Żydownik złożył także wniosek do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o dotację na remont cerkwi w Kotowie, w ramach programu Dziedzictwo Kulturowe - Ochrona Zabytków. Właśnie wczoraj ogłoszono wyniki II naboru. Niestety, wniosek Gminy Bircza został rozpatrzony negatywnie. Od tej, niepomyślnej dla kotowskiej cerkwi, decyzji nie przysługuje odwołanie, bo wniosek nie uzyskał wymaganej ilości punktów (50), niezbędnej do skierowania go do ponownego rozpatrzenia. Zabrakło niewiele, dokładnie 0.8 punkta. Z lektury wyników naboru wynika, że dofinansowanie otrzymają wnioskodawcy, którzy uzyskali co najmniej 60 "oczek", chociaż zdarzały się pozytywnie rozpatrzone wnioski z mniejszą ilością punktów. Aby zobaczyć dokładną ocenę wniosku Gminy Bircza, należy kliknąć w poniższy link i w "Wynikach Naborów", w polu "Szukaj", wpisać cyfrę 07886. www.mkidn.gov.pl/pages/strona-glowna/finanse/programy-ministra/programy-mkidn-2012/dziedzictwo-kulturowe/ochrona-zabytkow.php Odpowiedz Link Zgłoś
dymek25 Re: MKiDN nie da na cerkiew w Kotowie 22.05.12, 16:39 W takiej konkurencji to się nie dziwię, ale szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Co z tą cerkwią, Panie Wójcie? 13.09.12, 11:50 Powoli dobiega końca sezon budowlany w 2012 roku, a tymczasem początku remontu cerkwi w Kotowie jakoś nie widać. To bardzo dziwne, bo pieniądze na ten cel (równe 100 tysiecy złotych) zostały przyznane jeszcze w marcu bieżacego roku, a ze względu na zagrożenie obiektu katastrofą budowlaną nie ma konieczności współfinansowania inwestycji przez Urząd Gminy w Birczy. Na co więc czeka birczański wójt, i to w momencie, gdy większość podobnych inwestycji dobiega końca, a niektóre już się zakończyły (patrz: cerkiew w Chyrzynce)? Aż cerkiew się zawali, czy może aż konserwator zabytków straci cierpliwość do niesolidnego zarządcy i cofnie przyznaną dotację? Wypada w tym miejscu przypomnieć wójtowi Żydownikowi obietnicę daną w ubiegłym roku redaktorowi "Naszego Słowa" Bogdanowi Hukowi: "Ja nie lubię rzucać słów na wiatr. Jeśli coś powiem, to jest to dla mnie święte. Nie tylko ja zapewniam, że obiekt będzie wyremontowany. Wspierają mnie także radni. No i przeznaczą jakieś pieniądze" i jeszcze: "Daję słowo, że obiekt będzie odremontowany". Czy tym razem były to jednak słowa rzucone na wiatr i wójt nie zamierza ich dotrzymać? Czy chce podeptać ich, jak się wyraził, "świętość"? Odpowiedź na te pytania dadzą wydarzenia najbliższych dni... P.S. Po ubiegłorocznej "zadymie" związanej z cerkwią w Kotowie i pretensjonalnej postawie wójta i birczańskich radnych, nawet mieszkańcy Kotowa stracili serce do swojej świątyni i zupełnie przestali dbać o jej otoczenie. Takich chaszczy jak teraz nie było tam już od paru ładnych lat... Odpowiedz Link Zgłoś
salamander9 Re: Co z tą cerkwią, Panie Wójcie? 13.09.12, 23:12 Za to asfalt piękny robi Powiat, jak autostrada będzie do Kotowa :)..Gmina na nic nigdy nie ma pieniędzy, albo się gdzieś rozpływają.. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Droga do Kotowa 14.09.12, 08:59 Nowy asfalt na drodze do Kotowa!? To też bardzo dobra wiadomość, bo takich wertepów jak między Rudawką, a Kotowem, to już w okolicy nigdzie nie uświadczy. Zresztą, w samej Rudawce też nie jest najlepiej. Jaki dokładnie odcinek tej trasy remontuje przemyskie starostwo? Odpowiedz Link Zgłoś
salamander9 Re: Droga do Kotowa 16.09.12, 01:00 No właśnie robią te najgorsze wertepy..od pierwszych domów w Kotowie, od strony Szkółki Leśnej, po praktycznie ostatnie domy w Rudawce..do Cerkwi będzie dobry dojazd. W Rudawce będzie teraz 2 razy gorszy asfalt, tam równiutki jak masełko.. W Rudawce jak kładli trochę asfaltu przy sklepie, to nawet pożałowali paru metrów na parking, i "rondko" do zawracania, ale to pewnie gmina robiła.. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Rusza remont cerkwi w Kotowie!!! 20.09.12, 12:00 No, to super, że do Kotowa będzie dobry dojazd. Poczują ulgę mieszkańcy, a przede wszystkim odetchną ich pojazdy. Ucieszą się i turyści, bo do odwiedzenia Kotowa będzie zachęcać... odremontowana cerkiew! To nie żart! Po ciężkich "bojach" udało się wreszcie podpisać umowę na pierwszy etap prac, obejmujący remont fundamentów, wymianę podwalin i dolnych partii ścian oraz zabezbieczenie, grożącej zawaleniem, kopuły nad nawą. Roboty rozpoczną się 1 października bieżącego roku, a ich wykonawcą będzie Zakład Budowlano-Konserwatorski "Arkady" z Jarosławia, czyli ta sama firma, która remontowała cerkiew w Chyrzynce dla LOT "Wrota Karpat Wschodnich". Zresztą, gdyby dokładniej poczytać ten wątek, to okaże się, że swoją przygodę z Kotowem "Arkady" rozpoczęły jeszcze w 2010 r. od przygotowania kosztorysu remontu cerkwi na zlecenie "Wrót Karpat Wschodnich", bo to wtedy stowarzyszenie miało być potencjalnym inwestorem. Później sprawy potoczyły się inaczej i ostatecznie, po medialnej awanturze w 2011 r., za remont wziął się Urząd Gminy w Birczy. Ale co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr i najważniejsze, że kotowska cerkiewka zostanie uratowana. Gratuluję tej odważnej decyzji wójtowi Żydownikowi, chociaż mam jednocześnie świadomość, że "rodziła się" ona w straszliwych męczarniach i została po części wymuszona przez Konserwatora Zabytków, opinię publiczną i deklaracje, jakie wójt składał w ubiegłym roku (słynne: "Daję słowo, cerkiew będzie odremontowana!"). No cóż, nie musi być spontanicznie, byle skutecznie. A więc do zobaczenia w Kotowie! Odpowiedz Link Zgłoś
salamander9 Re: Rusza remont cerkwi w Kotowie!!! 21.09.12, 00:51 I Wójt nie będzie się bał dojechać ;)..do odwiedzenia Kotowa zachęcać będzie także pięknie położona, rozwijająca się wielka Stadnina Koni, zaraz za Cerkwią.. Odpowiedz Link Zgłoś
mniejszosci_karpackie Re: Rusza remont cerkwi w Kotowie!!! 25.09.12, 20:55 Wspaniale, po prostu wspaniale! Gratulacje wszystkim, którzy przyczynili się do uskutecznienia remontu, na każdym etapie. Właśnie takie bezinteresowne dobro nadaje życiu ludzkiemu sens, pokazują, że jeszcze jest nadzieja na tej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Remont cerkwi w Kotowie opóźniony 08.11.12, 15:18 Zapowiadany na początek października remont cerkwi w Kotowie do tej pory się nie rozpoczął. Na szczęście, nie oznacza to całkowitego zaniechania prac w tym roku, a tylko dość poważne opóźnienie. Powodem zwłoki były sprawy formalno-prawne, związane z uzyskaniem wszystkich wymaganych pozwoleń. Według najświeższych informacji, ostatecznie remont ma się rozpocząć w najbliższy poniedziałek, czyli 12 listopada 2012 r. Oby tylko zima nie pomieszała zbytnio szyków inwestorowi i ekipie remontowej! Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Remont cerkwi rozpoczęty!!! 26.11.12, 08:43 Długo oczekiwany remont cerkwi p.w. św. Anny w Kotowie nareszcie rozpoczęty! Na stronie internetowej Urzędu Gminy w Birczy kilka dni temu pojawiła się informacja o prowadzonych pracach, wraz z mnóstwem zdjęć. "Prace remontowo-konserwatorskie zabytkowej cerkwi Św. Anny w Kotowie. Wójt Gminy Bircza informuje, że rozpoczęto prace remontowo-konserwatorskie zabytkowej cerkwi p.w. św. Anny w Kotowie. Wykonawcą robót jest Zakład Budowlano-Konserwatorski „ARKADY”, ul. Długosza 9, 37-500 Jarosław. Wartość inwestycji wynosi 150 788,62 złotych brutto, z czego 100 000,00 zotychł stanowi dotacja od Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu, a 50 788,62 złotych stanowi wkład własny Gminy Bircza." www.bircza.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&sub=0&menu=89&artykul=955&akcja=artykul Ze zdjęć wynika, że aktualnie prowadzone są prace przy budowie nowego fundamentu. Technologia ta sama co i w Chyrzynce, czyli zbrojone, betonowe pecki na wszystkich węgłach, wylane do poziomu gruntu, a potem ściana fundamentowa z naturalnego kamienia, między peckami na żwirowej podsypce. Podobieństw do Chyrzynki jest zresztą więcej, bo i ten sam wykonawca (nawet majster ten sam) i ten sam inspektor nadzoru. O jakość prac jestem więc spokojny, oby tylko pogoda dopisała. Na szczęście prognozy są optymistyczne: zima może pojawić się na Podkarpaciu dopiero w trzeciej dekadzie grudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts 200 000 złotych od MKiDN dla cerkwi w Kotowie! 19.02.14, 14:44 Kilkanaście dni temu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło wyniki I naboru wniosków na 2014 r. w ramach priorytetu Dziedzictwo kulturowe - Ochrona zabytków. Z radością informuję, że Urząd Gminy w Birczy otrzymał na prace budowlano-konserwatorskie w cerkwi p.w. św. Anny w Kotowie aż 200 000 złotych! Ze stanowiska wykonawcy robót, firmy Arkady z Jarosławia, wynika, że środki te powinny pozwolić na całkowite zakończenie remontu świątyni. Czy to oznacza, że jeszcze w tym roku będziemy mieli okazję uczestniczyć w pierwszym nabożeństwie w cerkwi od czasu wysiedlenia rdzennych mieszkańców Kotowa w ramach Akcji "Wisła"? Bardzo możliwe... Serdeczne gratulacje dla Pana Wójta i wszystkich pracowników Urzędu Gminy w Birczy zaangażowanych w ten projekt! Odpowiedz Link Zgłoś
tawnyroberts Cerkiew w Kotowie - wieści z budowy. Część I 25.03.14, 15:36 Jak już pisałem w poprzednim wpisie, koniec remontu cerkwi p.w. św. Anny w Kotowie zbliża się wielkimi krokami. Tymczasem ostatnie zdjęcia świątyni zamieszczone w tym wątku zostały zrobione jeszcze grubo przed remontem. Najwyższy czas to zmienić i przeprowadzić bywalców forum przez kolejne etapy prac. W związku z tym otwieram taki mały cykl pod tytułem: "Cerkiew w Kotowie - wieści z budowy". Na początek powróćmy na chwilę do grudnia 2012 r. Pomimo pierwszego ataku zimy prace w Kotowie trwały jeszcze w najlepsze. Skąd takie opóźnienie? Ano, Urząd Gminy w Birczy jakoś specjalnie nie kwapił się do rozpoczęcia remontu, pomimo przyznanych sporych dotacji. Potrzebna była aż ostra interwencja Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Ostatecznie prace rozpoczęły się dopiero w listopadzie, a w dniu w którym wybrałem się na rekonesans do Kotowa, czyli 9 grudnia, były już w zasadzie na ukończeniu. Poniżej odnośnik do fotorelacji z tej wyprawy: fotoforum.gazeta.pl/uk/Cerkiew%2520w%2520Kotowie%2520A.D.%25202012,tawnyroberts.html P.S. Pedałując do Kotowa spotkałem w Rudawce birczańskiego wójta - Pana Józefa Żydownika, który właśnie wracał pieszo z wizytacji cerkwi. Co ciekawe, podobnie było za każdym następnym razem, gdy bywałem w Kotowie. Wygląda więc na to, że wyjątkowo sprawdza się tu przysłowie: "Pańskie oko konia tuczy"... Odpowiedz Link Zgłoś
kurdimol Re: Cerkiew w Kotowie - wieści z budowy. Część I 06.08.14, 08:58 Dzień dobry. Teraz mamy już sierpień 2014 i wygląda na to że te kroki zbliżające remont cerkwi do końca były za wielkie. Błoga cisza panuje na budowie od dawna a las pomału sięga po swoje. Odpowiedz Link Zgłoś