Dodaj do ulubionych

Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy

IP: 94.76.196.* 16.03.09, 00:14
swkatowice.mojeforum.net/temat-vt755.html
Obserwuj wątek
    • szczi Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy 16.03.09, 17:24
      Ludzie... PRL skończył się 20 lat temu. Kogo obchodzi, kto był kablem?
      • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chom IP: 213.25.24.* 16.03.09, 17:55
        Przeszłość to my raczej znamy.Mnie interesuje jakim cudem udało mu
        się wszystkich oszukać?I ciebie też szczi.
        • szczi Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chom 16.03.09, 18:41
          On mnie wcale nie oszukał, bo w mu wcześniej nie uwierzyłem.
          • Gość: obiekt Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:29
            mnie interesuje czy był agentem czy nie był. I to nie z ciekawości ale uczciwości.
            • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chom IP: 213.25.24.* 16.03.09, 20:44
              Można twierdzić że przeszłość człowieka związanego za komuny z
              reżimem nie ma znaczenia. Śmiem powiedzieć z całą stanowczością że
              to są mrzonki.Sama zmiana ustroju nie wystarcza aby ktoś nagle
              zaczął myśleć po nowemu i postępować zgodnie z zasadami głoszonymi
              przez nowy reżim! Ponadto zawsze jest obawa o naciski i szantaż.
              • Gość: mieszkaniec Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:22
                Nigdy uczciwością nie grzeszył
                • Gość: Dedal1 Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chom IP: *.mcon.pl 16.03.09, 23:12
                  A kiedy przemyślanie poznają PRZYSZŁOŚĆ Chomy?
                  • Gość: cf Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 01:40

                    wisi mi to zwiędłym kalafiorem
            • gocze1 Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chom 28.03.09, 20:12
              Gość portalu: obiekt napisał(a):

              > mnie interesuje czy był agentem czy nie był. I to nie z ciekawości ale uczciwoś
              > ci.

              Wydaje się że bardziej ciekawym jest kto obecnie jest agentem a nie kto był i
              się zbył.........
    • Gość: jan pospieszalski Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 82.160.231.* 17.03.09, 01:27
      Jak ten pacan R>M popierał w 2002 roku chomera to nie przeszkadzało mu to bo
      miał ładną pensyjkę... a tera prosze zdrajczyk jeden.... przykuj sie w protescie
      do urzedu miejskiego
      • Gość: angol Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 17.03.09, 03:35
        Ze smiechu sie skrecam,jak widze, słyszę lub czytam ,,polityków,, a'la R.M.
        Faktem jest, że dobra posadka w drogach miejskich (najwieksze biurko chyba w
        województwie!) + dieta radnego jakos wyciszała ciekawość pana R. w temacie
        przeszłość pana Ch. Była ona dobrze znana już 6-7 lat temu, mówiono o niej i
        szeptano na prawicowych salonach, ale - najwyraźniej - dzielny Rob tam nie bywał.
    • Gość: Antek IPN: prezydent Mielca to TW "Felek” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:12
      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090108/MIELEC/452146292
    • Gość: Nowak Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 17:21

      Lustracja to element nieładnej kampanii politycznej. Niby patrioci
      co raz, głoszą swe hasła wyborcze dotyczące lustracji by zjednać
      sobie Polaków- patriotów. Lustracja pogrąża każdą partię polityczną
      gdyż nie da się sprawować władzy zajmując się rozliczaniem
      przeszłości. Lustracja z założenia jest niezgodna z prawem czego
      dowodem jest podważenie jej przez Trybunał Konstytucyjny w 8
      punktach w 2007r co zaskutkowało zniesieniem tej ustawy. Podstawowym
      błędem lustracyjnym jest traktowanie współpracy z SB jako rażącego
      przestępstwa co w żadnym wypadku nie może być traktowane poważnie
      przez Polskie prawo.
    • Gość: Brunner Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 11:45

      Ciekawe czy ktoś sprawdzi ojca Kaczyńskich,powiązania
      z ich ojcem, który kiedyś wykładał na dwuletnich
      zaocznych studiach dla kacyków partyjnych,po których
      otrzymywali dyplomy ukończenia studiów.
    • Gość: Shiv Lepsze otwarcie teczek niż dzika lustracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 08:15
      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090119/OPINIE/413604381
    • Gość: Pogorzelski Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 16:22
      Cały IPN powinien być spalony. Nigdy nie wiadomo czy to wszystko
      jest prawdziwe czy tylko sfałszowane. Nawet jeżeli ktoś ze strachu o
      rodzinę, nawet o siebie podpisał lojalkę czy zeznał raz czy dwa na
      kogoś (tak na odwal się) to nie można go zaraz potępiać do końca
      życia.
      • Gość: obiekt Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 18:44
        Pogorzelski, właśnie jest odwrotnie niż piszesz.
        Nikt nikogo nie potępia. Ustawa lustracyjna nie przewiduje żadnych konsekwencji za to , że ktoś był esbekiem, podpisał lojalkę lub zeznawał przeciwko komuś.
        Chodzi tylko o to aby w oświadczeniu napisać prawdę TAK - BYŁEM, TAK - PODPISAŁEM, - DONOSIŁEM i tyle. Np. Boni napisał, że był TW i jest ministrem.
        Jeżeli ktoś kłamie i pisze nieprawdę w oświadczeniu to jest kłamcą lustracyjnym i tylko wówczas ponosi konsekwencje. Jest to logiczne i sprawiedliwe. Wybierając swoich przedstawicieli wyborcy mają prawo wiedzieć oprócz tego ile ma lat, jaki ma majątek również to czy był TW.
        • Gość: kocur Doskonały dowcip :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 22:55
          Złożenie oświadczenia o współpracy z peerelowskimi służbami dyskwalifikuje
          człowieka w oczach "prawicowców" (cudzysłów stąd, że z prawicą nie mają wiele
          wspólnego, lepiej pasuje do nich określenie "pobożni komuniści"). Gdy rządził
          PiS, to nawet babcia klozetowa w magistracie mogła stracić stanowisko, jeśli
          była kiedyś współpracownikiem służb.
          Przypadek Boniego jest o tyle nietypowy, że Tusk go ogłosił ministrem, a dopiero
          później dowiedział się o jego współpracy, więc zaczął robić dobrą minę do złej gry.
          W oświadczeniu lustracyjnym nie podaje się jawnie zakresu współpracy. Nie ma
          znaczenia czy ktoś był kanalią donoszącą na rodzinę i znajomych, specjalistą,
          który sporządził jakąś ekspertyzę naukową, czy zwykłym poborowym, który miał
          pecha i trafił do niewłaściwej jednostki - wszyscy składają oświadczenie o
          jednakowej treści. Nie ma znaczenia, czy ktoś kapował dobrowolnie, czy napisał
          fikcyjny donos, by móc wysłać kogoś z rodziny za granicę, na operację ratującą
          życie, albo żeby uchronić się przed wyrzuceniem z pracy czy uczelni. Są
          jednakowo pogardliwie traktowani - byli kapusiami.
          I nie opowiadaj mi o literze prawa, bo istotna jest praktyka. W PRL też panowała
          demokracja, wolność słowa i wyznania, a jednak ustrój się, nie wiedzieć czemu,
          ludziom nie podobał.
      • Gość: Fanka Re: Do Pogorzelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 18:48
        Gdyby Tobie zrujnowano karierę i życie donosem "na odwal się", obawiam się, że
        miałbyś inne zdanie.
        Potępiać nie można, bo to nie nasza rola, ale nie wolno oddawać władzy w ręce
        ludzi słabych, strachliwych, kłamców, oszczerców i donosicieli (!)
    • Gość: sądny dzień Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.09, 22:00
      Jutro!
    • Gość: Bertrand Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 18:12

      Lustracja jest nieprofesjonalnym sposobem na czystkę według klucza
      Moskwy.
      • Gość: Fanka Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 18:39
        Lustrację należało zrobić w 89tym . Dziś nie było by problemów z Chomą, Wodzem
        zenkowym , paroma dostojnymi biskupami i setkami innych miernot
        moralnych....były by inne, ale wpisane w czas teraźniejszy.
        Ale nie było by też straszaka przed czystką, czyli możliwości manipulacji
        wspomnianymi miernotami.
        Znakomite narzędzie sterowania ręcznego na dużą skalę.
        Ktoś nieźle przemyślał politykę "grubej kreski", która długo jeszcze będzie się
        odbijać czkawką "dziadka esbeka" w papierach.
        • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 213.25.24.* 04.05.09, 19:00
          Dla karierowiczów i innego autoramentu z marginesu homo podpisanie
          i kontynuowanie współpracy jest oczywiste.Robił świństwa bo chciał
          wyjechać czy zdobyć kasę. Ale dlaczego jego kariera czy kasa miała
          być okupiona przez obcą mu osobę? Budowanie własnego życia na
          czyimś nieszczęściu jest niemoralne.Co ja piszę ? toż to najgorsze
          z możliwych wyjść! I teraz mamy dać młodym przykład że wredny typ
          jak to nienazwane będzie zawsze pływał po powierzchni? Taki sposób
          widzenia świata jest najgorszy a jego wyznawcy po prostusą zwykłymi
          świniami!KAPUŚ TO NAJWIĘKSZA ZAKAŁA I ZARAZA HOMO SAPIENS!!!
          • Gość: kocur Tak z ciekawości zapytam, czy np. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 21:19
            Kuklińskiego tez uważasz za największą zakałę i zarazę homo sapiens?
            • Gość: pysio Re: Tak z ciekawości zapytam, czy np. IP: 213.25.24.* 04.05.09, 21:34
              Kocur zacznij myśleć to nie boli!
              Kukliński nie był na etacie SB. Na pewno nie ma na sumieniu
              niewinnych ludzi tylko jakieś komunistyczne cioty. Totalitarystów
              powinno sie walić w mordę codziennie. Oni już będą wiedzieli za co!
              Nie trzeba im niczego udowadniać.
              • Gość: aaa Re: Tak z ciekawości zapytam, czy np. IP: *.brnt.cable.ntl.com 04.05.09, 21:48
                A co powiesz o niejakim Hodyszu?
                • jobrave Re: Tak z ciekawości zapytam, czy np. 05.05.09, 02:22
                  Jak Choma był potrzebny, o teczce była cisza, jak przestał być, kolesie go
                  posunęli, widocznie komuś zagrażał. Cała ta lustracja służy do zwykłego
                  szachowania. Gdyby trochę ruszyć uzwojeniem, dość łatwo byłoby wydedukować kto
                  miał w tym interes, żeby zrobić szum, komu się Choma wyrwał z łap. Inną sprawą
                  jest, że fakt, iż kilkadziesiąt lat temu obecny prezydent, jako gó...arz coś tam
                  podpisał ma obecnie takie znaczenie, jak, to, że dziewięć lat temu o tej samej
                  porze padał deszcz. To, że się nie przyznał do tego, ma podobne znaczenie, tym
                  bardziej, że lustrujący też nie są uczciwi. - jedne teczki chowają i inne
                  wyciągają. Kaczyńscy specjalnie przygotowali wadliwą ustawę, po to, żeby została
                  odrzucona, i żeby mogli powiedzieć, że to manipulacja agentów w TK. Tusk z kolei
                  był zagorzałym zwolennikiem powszechnego dostępu do teczek, ale jak tylko
                  doszedł do władzy, to zamilkł. A skończyłoby się wówczas takie szachowanie,
                  aprzy okazji wydałoby się, jak to pewni ludzie robili biznesy, chociażby takie,
                  jak te kamieniczne, jak uchodziły bezkarnie rózne przestępstwa kryminalne i
                  gospodarcze, za które zwykli ludzie szli do kryminału, na długie lata. W
                  przypadku Chomy nie ma żadnych poszkodowanych przez niego,więc mógł sądzić, ze
                  to wszystko przyschło, a nawet zapomnieć (jak mu przypomnieli, to się trochę
                  zabełtał) i co z tego. Zresztą ta ustawa lustracyjna, też jest ch***ujowo
                  skonstruowana, ponieważ o wiele lepiej byłoby,gdybyy kandydatów sprawdzano z
                  urzędu nie polegając na ich oświadczeniach i nie byłoby wtedy, że zapomniał, że
                  to,tamto, sramto.
                  • Gość: xyz Re: Tak z ciekawości zapytam, czy np. IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 05.05.09, 03:52
                    Masz rację, Choma był potrzebny np. IPN-owcom, którzy zbudowali sobie prywatny
                    folwark na Bakończycach,dla kamuflażu zwany uczelnią. Najpierw trzeba było pałac
                    wyremontować,potem wypieprzyć zbędnych lokatorów (i świadków), następnie
                    załatwić parę hektarów dobrych gruntów i jakieś inne drobiazgi. Gdy Choma to
                    pozałatwiał,zabili go teczką [stara maksyma;masz frajera,to go duś,jak się
                    zesra, to go puść...].A swoja drogą, komu to wszystko zawdzięczamy,kto ściągnął
                    do miasta to IPN-owskie badziewie (np. profesora, którego nie chciała już
                    zatrudnić żadna szanująca się uczelnia)? Czy nie przypadkiem wicewojewoda Marek
                    K. (PC) z sitwy AWS, któremu tak bardzo był potrzebny status pokrzywdzonego (i
                    tak czekał na niego aż 4 lata), że poszedł na układ?
                    --
                    Wisi mi to, czy Choma kapował czy nie, bo najważniejsze jest co i jak robi na
                    stołku, który zajmuje.Szkopuł w tym,że bolszewicy spod znaku PiS, szantażując go
                    papierami i praktycznie ubezwłasnowolniając - dla doraźnych celów politycznych
                    (np. reelekcja posła) eksperymentowali na budżecie miasta, doprowadzając do ...
                    8-krotnego wzrostu jego zadłużenia. Odbije się to wielką czkawką już niebawem, a
                    wśród doświadczonych znajdą się również ci, którzy uparcie pozostawali w
                    Przemyślu, bo go kochają. Co zrobią, gdy nie będą mieli żadnych szans na
                    pozostanie (egzystencję)? Wyjadą gdzie pieprz rośnie i pewnie, w większości,już
                    tu nie wrócą.Kto wie, czy tym z PiS to nie a rękę, skoro moherami i prostym
                    zastraszonym ludem tak pięknie się manipuluje. - Ciemny lud to kupi -
                    jak mawia J.Kurski. Kit nt. pracy i teczek IPN również.
                    • Gość: pysio Re: Tak z ciekawości zapytam, czy np. IP: 213.25.24.* 05.05.09, 07:13
                      Dla mnie wazne jest rozlioczenie się ze swoich poczynań w ciągu
                      całego zycia a nie tylko z wybranego okresu. Ogólie panujące opinie
                      moralne są negatywne w stosunku do każdego sprzedawczyka.
                      Literatura jest pełna takich przykładów. Każdy kapuś ma wredny
                      charakter i o tym nie trzeba nikogo przekonywać. Zdradził raz to na
                      drugi raz będzie mu łatwiej zdradzać. Jeżeli nie napiętnujemy tego
                      rodzaju poczynań to uczynimy sobie piekło z życia. Są urodzeni
                      kapusie, prowokatorzy czy inne badziewie zwani homo. Duża ich część
                      nawet o tym nie wie. Dopiero gdy zetkną się z możliwością zostania
                      kapustą ulegają pokusie myśląc że to normalna kolej rzeczy. Gdyby
                      takie postępowanie było odpowiednio piętnowane to duża część z nich
                      nie uległaby degradacji.Ale gdy słyszymy głosy że nic się stało że
                      to nic wielkiego czy nie ma o czym mówić itp. to jestem pewny że
                      nie mogę być pewny swego sąsiada czy kolegi.Wielu twierdzi że to
                      było dawno i nie ma wpływu. Jest to najgłupsze z najgłupszych bo
                      niestety ma wpływ. Częśto ogromny i brzemienny.
                      • Gość: kocur Święte słowa. IP: 212.160.233.* 05.05.09, 08:23
                        > Są urodzeni kapusie, prowokatorzy czy inne badziewie zwani homo.
                        > Duża ich część nawet o tym nie wie. Dopiero gdy zetkną się z
                        > możliwością zostania kapustą ulegają pokusie myśląc że to normalna
                        > kolej rzeczy.
                        Ktoś kiedyś powiedział: "Wiemy o sobie tyle, na ile
                        zostaliśmy sprawdzeni". Czy tobie ktoś proponował współpracę? Skąd
                        wiesz, że nie jesteś "urodzonym kapusiem, prowokatorem czy innym
                        badziewiem zwanym homo"?
                        • Gość: pysio Re: Święte słowa. IP: 213.25.24.* 05.05.09, 11:03
                          Kocur ty chyba naprawdę jesteś mentalnie w żłobku! Proponował -
                          dobre sobie. Oni chcieli mnie zmusić! Kilka dni dla zmięknięcia w
                          piwnicy czy jak kto woli w ichnich kazamatach. Straszenie. A w
                          końcu wywalenie z roboty.Wezwania dla mnie i mojej rodziny w
                          sprawach z którymi totalnie nie mieliśmy nic wspólnego.Nachodzenie
                          w moim domu.Nigdy premii czy jakiejś nagrody lub podwyżki.Póżniej
                          gdy zacząłem kombinować kto mi to robi.Po prostu oniemiałem; byli
                          to najlepsi koledzy.Gdy w pracy rozmawiałem z kumplami to potrafili
                          przyjeżdrzać i zabrać mnie na komendę.Itd. itp.
                          komenda znaczy tyle co menda ze znakiem Q.
                          • lechowski51 Re: Święte słowa. 05.05.09, 11:27
                            Kocur i kocurpodobni usprawiedliwiajac kapusi sa nimi mentalnie,badz tez
                            faktycznie.Mowiac za Kwasniewskim-Patrzmy w przyszlosc,chca zaklamac swiat i
                            relatywizuja swiat wartosci,ktore wyznaczaja godnosc czlowieka.
                            "Tylko prawda jest ciekawa" pisal Mackiewicz,bo tylko na prawdzie mozna budowac
                            normalny lad narodowy.Betonujac prawde o tamtym czasie powodujemy,ze po latach
                            nie rozroznimy kanalii od bohatera.
                            • fanka.online Re: Brawo, panie Lechowski ! n/t 05.05.09, 12:26
                          • Gość: kocur Tego stwierdzenia nie rozumiem: IP: 212.160.233.* 05.05.09, 11:31
                            "Kocur ty chyba naprawdę jesteś mentalnie w żłobku!"
                            Ja cię nie znam, nie wiem czy masz lat dwadzieścia, czy
                            sześćdziesiąt, nie wiem co robiłeś przed 1989r, więc po prostu
                            zapytałem. Czy takie pytanie to powód do obrażania mnie?
                            Przecież jak słyszę dwudziestoletniego gó...arza, który z pogardą
                            wypowiada się o człowieku, który szantażem, szykanami czy nawet
                            jakimś przekupstwem dał się złamać, to zastanawiam się jak długo on
                            by się opierał.
                            Ja miałem szczeście, parę lat dorosłego życia w komunie przezyłem,
                            ale jakoś władzy się w oczy nie rzuciłem i nikt mnie do niczego nie
                            namawiał. Jeśli twój los był taki jak opisujesz to chwała ci, mogę
                            zrozumiec twoją niechęć do tych, którzy zatruwali ci życie.
                            Mimo wszystko uważam, że nie mozna uogólniać i stosowac
                            odpowiedzialności zbiorowej - każdy przypadek był indywidulny, różne
                            były motywy działania, różna szkodliwość.
                            • Gość: Kizior Re: Tego stwierdzenia nie rozumiem: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.09, 12:02
                              Nie wierz Kocurze takim facetom, jestem w 100% pewny że w latach 80 srał ze
                              strachu jak mu kolesie kawałek bibuły przynosili żeby tylko przeczytał. Dziś
                              takich buhaterów jest baaaardzo dużo i to właśnie tacy maleńcy maja paszczę
                              pełna frazesów i są gotowi do ostrych wyroków. Musi bidusia jakoś odreagować
                              swoje problemy emocjonalne.
                              • Gość: jobrave Re: Tego stwierdzenia nie rozumiem: IP: 89.195.134.* 05.05.09, 14:28
                                Może tak: nikt nie kwestionuje faktu, że prezydent Choma zataił w swoim
                                oświadczeniu fakt współpracy SB, czyli jak to się ładnie określa, jest "kłamcą
                                lustracyjnym". Nie ma więc sensu dyskutować o tym, czy skłamał, czy nie skłamał,
                                bo to jest oczywiste, o wiele istotniejsze jest, czy zrobił to dobrowolnie, czy
                                pod presję, czy tym co robił zaszkodził komuś, czy nie. Wiadomo, że zrobił, bo
                                się przestraszył. Każdy człowiek ocenia zagrożenie subiektywnie - na kimś innym
                                straszenie, jakiego uzyto w stosunku do Chomy, mogło nie zrobić wrażenia, ale
                                ludzie są różni, Choma np. uznał, że zagrożenie jest zbyt duże i musi się
                                ratować właśnie w ten sposób. A więc presja - został zmuszony. Na tym w zasadzie
                                dyskusja powinna się skończyć, albowiem każdy ma prawo do ratowania własnych
                                czterech liter i rodziny. Podobnie jest z oceną własnych czynów - jest ona
                                również subiektywna, bo inna zresztą być nie może. W przypadku inkryminowanej
                                osoby, naganna może być natomiast pewna hipokryzja - przystąpienie do
                                ugrupowania, którego głównym hasłem jest tropienie agentów, ale mogło być
                                również i tak, że uznał on, iż skoro nie donosił, a tylko podpisał, to nie ma
                                żadnej teczki. A mógł po prostu zapomnieć. Ostatnio obudził mnie w taksówce
                                jakiś Murzyn i mowi, że jestesmy na miejscu. Nie pamiętałem skąd się tam
                                wziąłem, ale koledzy, którzy ze mną pili pamiętali.
                                Bardzo łatwo feruje się wyroki siedząc przed monitorem popijając browar, czy
                                kawkę, nie próbując nawet na chwilę wejść w położenie innego człowieka.
                                • Gość: wójek Re: Tego stwierdzenia nie rozumiem: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 14:32
                                  nie chodzi tu czy dobrowolnie podpisał wspólpracę, czy pod presją.

                                  Nalezy zapytać taK: czy pod presją, czy dobrowolnie " zapomniał o
                                  wspólpracy - bo o to k...a cały cały chodzi
                                • fanka.online Re: Amnezja usprawieliwiona?:) 05.05.09, 14:49
                                  A odsądzanie od czci i wiary "kamienicznych oszustów" i jednoczesne pisanie
                                  apologii R.Ch. jest ewidentnym dowodem relatywizmu moralnego.
                                  • Gość: jobrave Re: Amnezja usprawieliwiona?:) IP: 89.195.134.* 05.05.09, 15:39
                                    Żadna to apologia, tylko roztrząsanie sprawy, w której zbyt wiele jest
                                    niewiadomych, natomiast zupełnie inaczej jest w sprawach kamienicznych oraz
                                    innych aferach, gdzie służby odpowiedzialne z czuwanie nad przestrzeganiem
                                    porządku prawnego tolerowały działalność przestepczą w zamian z denuncjowanie.
                                    Jest jednak czymś innym kapowanie ze strachu, a kapowanie dla kasy. I znów
                                    pytam: Gdzie są poszkodowani przez Chomę? I jeszcze jedno - od czasu, do czasu -
                                    muszę, to dodawać: ataki na Chomę odpieram całkowicie bezinteresownie, gdyby
                                    chodziło o kogoś innego robiłbym to samo.
                                    • fanka.online Re: Amnezja usprawieliwiona?:) 05.05.09, 16:38
                                      Gość portalu: jobrave napisał(a): > Jest jednak czymś innym kapowanie ze
                                      strachu, a kapowanie dla kasy.

                                      Tu właśnie jest relatywizm z którym się nie zgadzam.
                                      Nikczemność jest nikczemnością, bo tak samo krzywdzi osoby trzecie.
                                      "Po owocach ich poznacie"
                                      • Gość: aaa Re: Amnezja usprawieliwiona?:) IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.05.09, 17:25
                                        Fanko.omline, chbya troche sie jednak zapedzilas. Wedlug Twojej skali sama
                                        postepujesz dosc nikczeminie wypisujac tu jakies paszkwile o swojej szefowej nie
                                        dajac jej szansy obrony, czy nawet wyjasnienia. To mi tez zakrawa na moralny
                                        relatywizm.
                                        Co do Chomy: Zgodnie z ustawa klamca lustracyjnym nie jest ten ktory cos
                                        podpisal a pozniej twierdzi, ze nic nie podpisywal, tylko ten, ktory postepowal
                                        z godnie z artykulem 3a ustawy czyli "Współpracą w rozumieniu ustawy jest
                                        świadoma i tajna współpraca z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów
                                        bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy
                                        operacyjnym zdobywaniu informacji."
                                        • fanka.online Re: Aaaaaaa 05.05.09, 18:09
                                          Czy Twoim zdaniem , pisanie PRAWDY o nikczemnym postępowaniu szefowej,
                                          prezydenta, proboszcza lub "kamienicznego oszusta" równe jest nikczemności ich
                                          postępowania?!

                                          To jednak Ty się zapędziłeś....;)
                                          • Gość: aaa Re: Aaaaaaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.05.09, 18:40
                                            Ich postepowanie jest nikczemne z Twojego punktu widzenia. Zaloze sie, ze np.
                                            Twoj szefowa ma zupelnie inne zdanie od Twojego i Twoje postepowanie moze uwazac
                                            za nikczemne...
                                            • fanka.online Re: Aaaaaaa 05.05.09, 19:20
                                              Czy Ciebie obchodzi "zdanie" jakie ma Twój temat zapijaczony sąsiad- sadysta,
                                              regularnie okładający swoją żonę i dzieci? Obawiam się, że masz to tak samo w
                                              poważaniu jak ja "zdanie" wspomnianej przez Ciebie "szefowej" od siedmiu boleści.

                                              Pozdrawiam, jak zawsze, serdecznie i życzę odrobiny realizmu oraz dystansu, bo
                                              z lustracji R.Ch. zaczynasz robić wycieczki personalne w moim kierunku, a taki
                                              sposób dyskusji mi nie odpowiada.
                                              • Gość: aaa Re: Aaaaaaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.05.09, 19:37
                                                E tam, personalne wycieczki.
                                                Mnie tak naprawde to w ogole nie obchodzi kto ma jakie zdanie na moj temat (byle
                                                tylko nazwiska nie przekrecali) :)
                                                Niestety Twoj tok myslenia to wlasnie relatywizm. Zgodnie z nim (tzn. Twoim
                                                tokiem myslenia), inaczej nalezy traktowac zapijaczonego sasiada- sadyste
                                                regularnie okladajacego swoja zone i dzieci a inaczej np. szanowanego doktora
                                                medycyny, ktory robi to samo.
                                                • fanka.online Re: Aaaaaaa 05.05.09, 19:55
                                                  Twój zapijaczony sąsiad może być doktorem, dyrektorem lub innym , też na
                                                  d....Niestety, wykształcenie często nie ma wiele wspólnego z kondycją moralną
                                                  osobnika.
                                                  Warto jednak liczyć się ze zdaniem autorytetów; osób wartościowych, szanowanych
                                                  przez nas,cenionych oraz tych, które kochamy.
                                                  Opnie miernot moralnych są tyle samo warte, co one same.

                                                  A jeśli mój "tok myślenia" nadal uważasz za relatywizm, który akurat zarzuciłam
                                                  Twojemu koledze, to już wyłącznie Twoja sprawa.
                                                  Moje posty można po prostu omijać nieczytane:)
                                                  • Gość: aaa Re: Fanka.online IP: *.brnt.cable.ntl.com 06.05.09, 08:42
                                                    Zapijaczonym sadysta bijacym zona i dzieci moze byc kazdy. Rzecz w tym, ze nawet
                                                    jesli ktos jest ostatnim menelem, to automatycznie nie pozbawia go prawa do
                                                    tego, zeby miec racje. I nawet jesli taki ktos mowi, ze np. bicie dzieci i zony
                                                    jest zle to czy w takim przypadku mozna to olac, bo mowi to przeciez czlowiek,
                                                    ktory sam takie czyny popelnia?
                                                    A jesli osoba, ktora jest dla nas autorytetem postepuje niemoralnie w niektorych
                                                    sprawach, to mamy jej to wybaczyc, zaakceptowac i nasladowac?
                                                    Jesli osoba A (ktorej nie lubisz i ktora dla Ciebie nie jest autorytetem) dziala
                                                    w jakis sposob, ktorego nie akceptujesz, to powiesz, ze jest to niemoralne. Ale
                                                    o osobie B (ktora jest dla Ciebie autorytetem) bedzie dzialac w taki sam sposob,
                                                    to jestem gotow sie zalozyc, 90 % osob znajdzie usprawiedliwienie dla tych
                                                    dzialan. I nigdy nie powiedza: tak, relatywizujemy te dzialania, bo A nie lubimy
                                                    a B lubimy.
                                                    A jesli ten nasz autorytet
                                                • Gość: jobrave Re: Aaaaaaa IP: 89.195.76.* 05.05.09, 21:03
                                                  Dobrze Aaa, że przytoczyłeś przepisy ustawy, bo to wiele wyjaśnia, dlatego rózni
                                                  forumowi sędziowie powinni ja doklładnie poczytac, tym bardziej, że jest
                                                  zrozumiała nawet dla dyletantów.
                                                  Oczywiście,że jest kolosalna różnica pomiędzy facetem, który przychodzi do
                                                  organów i mówi: "Jak dacie mi kasę i pozwolicie kraść, to zakapuję wam tego i
                                                  tego", a tym którego zmuszono szantażem. Przy okazji wyjaśniam jednemu z
                                                  forumowiczów, że decyzja będąca następstwem szantażu nie jest decyzją
                                                  dobrowolną. No i nadal niezmiernie mnie dziwi to milczenie poszkodowanych, tyle
                                                  o tym w mediach, a ofiary Chomy ani be, ani me, ani nawet kukuryku. Mam prawo
                                                  więc, wysnuć następny wniosek: Robert Choma nie wywiązywał się ze współpracy,
                                                  czyli nie dotrzymywał umowy za co SB "ukarało" go zerwaniem współpracy w roku -
                                                  bodajże - 1985. Wniosek kolejny - jeśli Choma nie spełniał oczekiwań SB, tzn.,
                                                  że podpis złożył jedynie na odczepnego. Kiedy przestali się z nim kontaktować
                                                  mógł po jakimś czasie dojść do wniosku, że wykreślono go z rejestru, bądź uznać,
                                                  że jego kontakty były na tyle nieistotne,iż nie będą brane pod uwagę w przypadku
                                                  ewentualnej lustracji, po jakimś czasie mógł nawet o tym zapomnieć. cdn
                                                  • Gość: pysio Re: Aaaaaaa IP: 213.25.24.* 05.05.09, 22:02
                                                    wprzeciwieństwie do teoretyków jestem praktykiem praktyk
                                                    stosowanych przez SB.Przede wszystkim nie wierzę że Chomie nie
                                                    wbijał do głowy jego tatuś - wybitny działacz PZPR- że współpraca z
                                                    SB to dla niego zaszczyt.Kto pamięta czasy gdy Plac na Btamie był
                                                    okupowany przez przemyskich kiziorów którzy z prawem cały czas byli
                                                    na bakier? Jakoś nigdy nie trafiali za kraty gdy inni za ukradzioną
                                                    paczkę ciastek dostawali wyrok cztery lata.To właśnie oni byli
                                                    elitą kapusi!Oczywiście każdy zakład miał swoje zastępy.W każdym
                                                    domu czy kamienicy musiał być też funkcjonujący i zatroskany
                                                    obywatel. Inwigilacja była totalna.A dlaczego tak się działo? Bo
                                                    komuna z kapowania uczyniła cnotę.Można było codziennie się
                                                    dowiedzieć czy to z prasy czy z tv jak syn kapował ojca. sąsiad -
                                                    sąsiada, kolega - kolegę czy fałszywy przyjaciel.Sranie w majtki ze
                                                    strachu przed wszechwładną UB czy czyste wyrachowanie nie może być
                                                    lekceważone bo najważniejsza w życiu jest godność. poczucie że
                                                    wartości humanitarne to nie wymysł sfrustrowanych egocentryków.
                                                    Każdemu kto staje w obronie tw życzę aby poznali smak zdrady i
                                                    wtedy niech opowiadają jak to było świetnie gdy go żona zdradziła
                                                    czy kumpel pod...lił do szefa.
                                                  • fanka.online Re: Brawa dla Pysia! n/t 05.05.09, 22:05
                                                  • Gość: jobrave Re: Brawa dla Pysia! n/t IP: 89.195.9.* 06.05.09, 01:11
                                                    Fakty, zastrzegam, że mam na myśli te, ktore są znane opinii społecznej są
                                                    następujące: podpisał zobowiązanie do współpracy z SB, ponieważ ubekom udało się
                                                    go przestraszyć, po trzech latach - o ile dobrze pamiętam z enuncjacji prasowych
                                                    - "wypowiedział" umowę twierdząc, że nie może jej kontynuować, bo kłóci się to z
                                                    wartościami, które wyznaje. Ubecy mogli przystać na to, wyłącznie z jednego
                                                    powodu - TW nie wywiązywał się z umowy, czyli nie dostarczał żadnych
                                                    informacji, albo też te, które dostarczał były bezużyteczne z punktu widzenia
                                                    analityków SB. Bez względu na to, czy zgodny z rzeczywistością jest wariant
                                                    pierwszy, czy drugi, każdy z nich świadczy na korzyść R.Ch. Nie udzielając
                                                    informacji, był jedynie formalnym TW, czyli de facto nie współpracował, czyli
                                                    nie zdradzał, jakby tego chciał Pysio et consortes,a wręcz bohatersko opierał
                                                    się swoim siepaczom. Jeśli natomiast zaszła druga eventualność, tzn. R.Ch.
                                                    podawał bezużyteczne informacje nie szkodzące nikomu i niczemu (skoro nie ma
                                                    poszkodowanych), to nie może być mowy o jakiejkolwiek zdradzie. Tak więc
                                                    wszystko inne ponad to, co piszę nad temat R.Ch na tym forum od trzech lat, to
                                                    zwykłe ploty i pomówienia. To takie szarpanie za nogawką przypominające
                                                    tchórzliwe kundle. Proszę bardzo, niech znajdzie się ktoś odważny i nie kryjąc
                                                    się za nickiem, poda jakieś fakty, ale fakty, nie ogólniki,od których się tu
                                                    roi. Szarpanie Chomy, opierające się na domniemaniach trwa już trzeci rok, gdyby
                                                    sprawa wyszła wcześniej trwałoby dziesięć. Przez te niespełna trzy lata nikt nie
                                                    zrozumiał, że oceniać cokolwiek i kogokolwiek można jedynie na podstawie faktów,
                                                    a nie wrażeń, czy - co gorsza - pomówień. Większość Polaków, zawsze wierzyła,
                                                    wierzy i będzie wierzyć nie w to co widzi, tylko w to czego nie widzi, dlatego
                                                    trudno będzie, tak pozbawionemu racjonalizmu narodowi wejść do cywilizowanego
                                                    świata kiedykolwiek. I dlatego właśnie zawsze będziemy na jego (tego
                                                    świata)marginesie. Pomijam już kwestie braku elementarnej kultury i zdolności do
                                                    samodzielnego myślenia, logicznego zresztą też. Mógłbym jeszcze napisać o
                                                    prymitywnych emocjach, ale po co? Sprawa druga dotyczy Pysia, krytykując innych
                                                    sam zachowałeś się nieodpowiedzialnie, nie twierdzę, że celowo podałeś
                                                    nieprawdziwą i obraźliwą informację, ale, to doskonale ilustruje, o jakich to
                                                    "faktach" pisuje się na tym forum. Otóż pan Adolf (sic) Choma, ojciec Roberta,
                                                    prezydenta nigdy nie był wybitnym działaczem partyjnym, w ogóle nie był
                                                    działaczem, nawet niewybitnym, może był członkiem PZPR, ale jeśli juz, to
                                                    szeregowym, jak co siódmy, dorosły Polak, natomiast był świetnym i lubianym
                                                    przez uczniów nauczycielem matematyki, a ponadto miłym i dowcipnym człowiekiem,
                                                    był też inny człowiek o tym samym, dość zresztą popularnym w Przemyślu nazwisku,
                                                    ale imię miał inne i to on był tym wybitnym działaczem PZPR. O ile dobrze
                                                    pamiętam, to zmarł kilka lat temu.
                                                    Widzisz Pysio, jak łatwo kogoś obrzucić gównem? Człowiek na poziomie nawet, jako
                                                    anonim bierze odpowiedzialność za słowa.
                                                    Reasumując: jeśli zobaczę krzywdzące kogoś raporty autorstwa R. Chomy, opatrzone
                                                    jego podpisem uwierzytelnionym ekspertyzą grafologiczną, poznam nazwiska osób
                                                    poszkodowanych przez w/w wówczas zmienię zdanie, podobnie jak w przpadku Lecha
                                                    Wałęsy i wielu innych ludzi.
                                                  • Gość: kaska Re: Aaaaaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 00:13
                                                    Jobrave witam!Słuchaj czy Ty czytasz Siebie?Rozpatrujesz postawę prezydenta dzieląc włos na cztery,dziesięć....!Dlaczego piszesz takie głupstwa?Podpisał? Podpisał!I to w 1983roku, ja studiowałam dużo lat wcześniej i większość z nas wiedziała kto jest kapusiem, a nie były to tak nagminne przypadki i naciski były dużżżżo mocniejsze, ale podpisać w 1983 roku, to już mógł tylko ktoś kto chciał się dobrze ustawić w życiu, ale nie ze STRACHU! Nie rozumiem Twojej moralności? Zabijać TEŻ można tłumacząc się strachem!Nie chciałabym mieć Ciebie w bliskim otoczeniu, jesteś jak kameleon, o bardzo wygodnej moralności.Zrozumiałeś ustawę o której pisała Aaa? Bo ja widzę że masz zapędy robienia na niej conajmniej doktoratu, wypisując własne ppkt. paragrafów. Sądzę że powinieneś jednak uzupełnić wykształcenie w innym zakresie.Zastanów się.Pozdrawiam.
                                                  • Gość: wójek Re: Aaaaaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 07:55
                                                    umowy wspólpracy ze służbami nie mozna ani wypowiedzieć, ani zerwać,
                                                    ani te ż nie mozna przestać być agentem, jest się nim zawsze do
                                                    końca życia, jak to nazywają w wywiadzie "agentem zamrożonym". Jak
                                                    się kto zdecydował na wspólpracę to od tego wybawić go może tylko
                                                    śmierć, ale być kapusiem tworzy parasol ochronny. W innych
                                                    przypadkach ( wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, starostowie ) już
                                                    dawno byliby zatrzymany przez CBA / CBŚ, a w Przemyslu nic, przy
                                                    takich wałkach jakie w magistracie i spółkach miejskich odchodzą.
                                                    Wyciągnijcie ludzie wnioski.
                                                    I jeszcze jedno - nie chodzi w sprawie lustracyjnej o skrzywdzenie
                                                    ludzi, zło czy dobro - bo dobrem była dla jego rodziny wspólpraca, i
                                                    święty spokój na uczelni, w tym jej skończenie z wynikiem
                                                    dostatecznym.
                                                    W procesie chodzi o stwierdzenie, że oświadcxzenie lustracyjne
                                                    zostało złozone jako nieprawdziwe. I jest to jedyna kwestia, którą
                                                    należy się zająć.
                                                    Jakoś jest dziwne, że on sam nie pamięta wspólpracy, zaś jego
                                                    koledzy z akademika pomimo upływu ponad 25 lat pamiętają takie
                                                    detale, które nota bene ich nie dotyczyły.
                                                  • Gość: aaa Re: Aaaaaaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 06.05.09, 08:31
                                                    Drogi Wojku wlasnie w tym cala rzecz. Tyle, ze z przepisow nie wynika, ze
                                                    klamstwem lustrcyjnym, jest samo stwierdzenie, ze sie czegos nie podpisalo
                                                    (chociaz sie nawet podpisalo) tylko jak mowi art. 3a punkt 1:
                                                    "Współpracą w rozumieniu ustawy jest świadoma i tajna współpraca z ogniwami
                                                    operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego
                                                    informatora lub pomocnika przy
                                                    operacyjnym zdobywaniu informacji."
                                                    Poki wiec, jak napisal jobrave, nie ma dowodow, ze dzialalnosc R.CH jako TW
                                                    wyczerpala ten punkt to nie ma co mowic o klamstwie lustracyjnym. Oczywiscie
                                                    moze sie to nie podobac alew takim ukladzie nalezy zmienic ustawe.
                                                    Przyznam, ze zanim dokladnie zapoznalem sie z jej trescia to dla mnie sprawa
                                                    byla jasna: sklamal, bo podpisal a mowi, ze nie.
                                                    (Nie)stety sprawa nie okazala sie taka prosta.
                                                  • Gość: pysio Re: Aaaaaaa IP: 213.25.24.* 07.05.09, 06:59
                                                    Jo mnie i innym zarzucasz że piszemy o czymś o czym nie mamy
                                                    pewności. Natomiast ty sam piszesz z taką pewnością jakbyś wszystko
                                                    dokładnie wiedział? Sam widzisz że brak informacji prowadzi na
                                                    manowce. B. dobrze ze wyjaśniłeś mi koneksje Chomy. Osoba publiczna
                                                    moze być prześwietlana a w jaki sposób prześwietla ja społeczeństwo
                                                    to zależy w duzym stopniu od prześwietlanego. W tym przypadku Choma
                                                    kłamie, olewa wszystkich totalnie a jego działania nie wskazują aby
                                                    robił wszystko co możliwe dla miasta. Mówiąc oględnie jest
                                                    znienawidzony w Przemyślu.Wiadomo że nie tak dawni prześladowcy są
                                                    teraz prześladowani. Normalna kolej rzeczy. Ale stał się cud;
                                                    Zaczynają się gadki o chrześcijańskim wybaczaniu czy humanitaryżmie
                                                    o tym że to było dawno itd, itp, jakim znowu cudem można uwierzyć
                                                    że oni zmienili pogląd na świat? Może tam jeden czy dwóch, Ale
                                                    nagle wszyscy? Nagle domagają się aby puścić to wszystko w
                                                    niepamięć. My chcemy tylko jednego; jak Kuba Bogu tak Bóg
                                                    Kubie.Niech zasmakują tego koszmaru jaki zgotowali.Zawsze trzeba
                                                    brać pod uwagę że raz śię jest na wozie raz pod wozem.
                                                  • Gość: Zaq do Pysia Re: Aaaaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.09, 03:12
                                                    "Mówiąc oględnie jest znienawidzony w Przemyślu" - Może byś tak
                                                    kombatancie wypowiadał się we własnym imieniu. Ja uważam go za
                                                    dobrego prezydenta i mam dosyć głęboko w d..., czy w młodości
                                                    podpisał kwity, czy nie; O skrzywdzonych przez niego osobach nigdy
                                                    nie słyszałem i to jest dla mnie najważniejsze.
                                                    "My chcemy tylko jednego; jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie" - znaczy się,
                                                    jacy "My"..? Bo na przykład ja wcale tego nie chcę.

                                                    Ps. Dobrze by było gdybyś też wziął pod uwagę, iż w owych okrutnych
                                                    czasach nie każdy był takim bohaterem, za jakiego podajesz się Ty...
                              • Gość: Maciej Re: Tego stwierdzenia nie rozumiem: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.09, 02:36
                                Hmm... Mam nieodparte wrażenie, że masz całkowitą rację w stosunku
                                do pysia.
                                Oczywiście zakładam, że moje przeczucia mogą być nic nie warte... ;)
                                • Gość: jobrave Re: Tego stwierdzenia nie rozumiem: IP: 89.195.0.* 09.05.09, 04:56
                                  Ciągle czytam na temat różnych przekrętów dokonywanych przez rządzącą obecnie
                                  miastem ekipę. Czytam, że były, że są, więc pytam się: JAKIE? KIEDY? KTO? Pytać
                                  się nie muszę, bo tradycyjnie odpowiedzi żadnej nie przeczytam, tylko ploty i
                                  pomówienia, jak np. takie, że ojciec Roberta Chomy był działaczem partyjnym. To,
                                  że kryjecie się pod nickami, nie oznacza, że nie powinniście brać
                                  odpowiedzialności za słowa. Jeśli władza robi szwindle, to niech któryś z was
                                  zgłosi to do prokuratury, jeśli, ktoś bierze łapówki, to do CBA, a nie kłapać na
                                  forum jakieś ogólniki. Piszesz Pysio, o tej nienawiści do Chomy, że ludzie go
                                  nienawidzą. Którzy ludzie? Znasz wszystkich ludzi w Przemyślu? Rozmawiałeś ze
                                  wszystkimi? Naprawdę? Przysięgnij się. To jest właśnie takie przemyskie
                                  pier***dolenie- gdzieś, coś, ktoś,ale jak przychodzi co do czego, to wszyscy
                                  milczą, jak zaklęci. Fakty proszę, kto i kiedy robił wałki, kto brał w łapę i
                                  ile? Kiedy i na kogo Choma doniósł? Nazwiska, daty,oryginały raportów,
                                  ekspertyzy grafologiczne, gdzie to wszystko? Czegoś tu nie rozumiem, skoro
                                  wiecie o jakichś szwindlach, to dlaczego nie powiadomicie odpowiednich organów,
                                  nawet anonimowo? Ileż można wałkować do obe***srania ciągle to samo na 400
                                  wątkach. Napisał ktoś, że sąd czeka, aż skończy się kadencja Chomy, dlatego
                                  wszystko przeciąga. A skąd wiesz, mówił ci to sędzia? Powiedział ci: Tak,
                                  przeciągamy sprawę, bo chcemy, żeby Choma sobie pourzędował do końca. Jeśli
                                  tak,to zgłoś to prezesowi sądu. Ja doskonale rozumiem, że każdy ma prawo kogoś
                                  nie lubić, każdy ma prawo do krytyki i jest co krytykować - MZK, bazar i
                                  zieleniak -dwa ropiejące wrzody w centrum miasta, dziurawe ulice i krzywe
                                  chodniki i tego nikt nie zakwestionuje bo, to po prostu widać.
                                  • Gość: Maciej Re: Tego stwierdzenia nie rozumiem: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.09, 05:43
                                    Otóż to. Bardzo dobrze napisane!
                                    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
                                    • Gość: Nowak Re: Tego stwierdzenia nie rozumiem: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 00:55
                                      Lustracja jest nieprofesjonalnym sposobem na czystkę według klucza
                                      Moskwy.
    • Gość: Analityk Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.toya.net.pl 09.05.09, 07:48
      Uważam, ze bezwzględnie należy oddzielic kwestię ewentualnej
      współpracy od działalności publicznej i dokonanń na rzecz miasta.
      Forumowicze!!! Żyjemy w legalnym, uznanym międzynarodowo kraju i to
      miało też miejsce 10, 20, 30 i więcej lat temu. Instytucje, które
      działały w PRL i RP były legalne. Więc po co to rozszarpywanie szat?
      Jobrave słusznie napisał: jak ktoś coś wie to niech zawiadomi
      odpowiednie organa ścigania. Jak ktoś był pokrzywdzony przez
      konkretne osoby (sic!) to niech złozy stosowne zawiadomienie. Wiem,
      że zaraz odezwą się z kropką lub bez i inni ze wspieram poprzedni
      ustrój - ale to jest moje juz ryzyko forumowicza. Nie przeszkadza mi
      to, jak ktoś mnie opluwa - jak sam jest czysty to chwała mu za to i
      tylko taka krytyke przyjmę. W pozostałych przypadkach traktuje to
      jako hm.. niech sobie kazdy dopowie..
      • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 213.25.24.* 09.05.09, 08:03
        stosowanie czystej demagogii jest głupie na forach, to sie robi na
        wiecach w gazetach itd. Ogólnie to nie znacvzy ze dokładnie wszyscy
        włącznie z Chomą go nienawidzą!Zachęcanie do donoszenia stawia
        wielu z Was w szeregu kapofili.Po za tym nigdy nic nie stwierdzam
        zpewnością. Każdy choc trochę inteligentny potrafi to wyczytać z
        moich postów.Jedyne stanowcze stwierdzenia z mojej strony to- to że
        kapuś jest wredziach i oblech, włqadza demoralizuje a ci co dorwą
        się do koryta zmieniają poglądy w try miga.Władza zwłaszcza ta w
        Przemyślu nie spełnia wymogów normalnego państwa które jakimś cudem
        stał się legalne i uznane. Są niepewni i chyba dlatego postępują
        jak wróg w świeżo podbitym kraju.Po prostu go rozgrabiają.
        • Gość: Analityk Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.toya.net.pl 09.05.09, 08:22
          Pysio; donoszenie ma tylko pejoratywne znaczenie i tego terminu
          proponuję rzadziej używać; ale jest tez cos takiego jak działanie w
          imię np. bezpieczeństwa własnego, innych, poczucia krzywdy i wiele
          by tu wymieniac a co przez "gardło" trudno przechodzi. Władza w
          Przemyślu jest legalna a od ostalania norm i ich stosowania są
          stosowne organa i przy tym zostańmy.
        • fanka.online Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy 09.05.09, 08:32
          Zgadzam się z Tobą, Pysio....nie po raz pierwszy;)
          Porównanie władz (wszelkich) w naszym kraju do zachowania wrogów jest niezwykle
          trafne i wyjaśnia ( ale nie usprawiedliwia!) zarówno brak troski o
          społeczeństwo; jego kondycję zdrowotną i intelektualną oraz ogólny poziom życia
          , jak i kurczowe trzymanie się stanowisk, pomimo większych lub mniejszych
          kompromitacji.
          Gdyby R.Ch. był człowiekiem honoru, tej dyskusji w ogóle by nie było.
          Ale dla takich jak On, Polska to wciąż "kawał czerwonego sukna".
          • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 213.25.24.* 09.05.09, 10:33
            Analityk masz rację. Uważam że są sytuacje w których należy
            przeciwdziałać.Nie zgodzę się z kapowaniem na ludzi walczących o
            poprawę swego losu. w przypadku Chomy ma to jednak miejsce.I drugi
            przypadek gdy ktoś tam coś usłyszał i zaraz leci wykazać sie
            obywatelską postawą.W takich przypadkach mozna świadomie lub nie-
            wyrządzić krzywdę.Od wykrywania przestępców mamy cały potężny i
            uzbrojony po zęby aparat. Oni chcą wyciagać kasztany z ognia
            cudzymi rękami.Jeszcze jedno; dlaczego Choma nie broni się sam
            tylko tchórzliwie wysługuje się swoimi przydupasami? To oni więcej
            mu szkodzą niż najbardziej mu przeciwny szary obywatel.Stosują
            chwyty poniżej pasa i demagogię godną dyspozycyjnych
            dziennikarzy.Udowadnianie że czarne jest białe zawsze kończy się
            kompromitacją.I niezbyt fortunnie dla obrońców.
            • Gość: .zenek Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 12:26
              Pamiętajcie Bracia i Siostry nie rozrzucajcie swojej tak cennej
              wiedzy na tym forum.Jesteście jak chwasty zagłuszające tych co od
              kilku lat chcą coś zrobić dla miasta.
              Analityk,Pysio,Fanka z liną to znawcy tematu ,chodują tę zarazę i ją
              sieją.
              ...bedzie płacz i zgrzytanie zębów (Mt 22,13-14)
              • Gość: jobrave Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 89.195.5.* 09.05.09, 12:42
                Powtarzam od trzech lat: nie chodzi o Chomę, lecz o zasady obowiązujące w
                cywilizowanych krajach. Napisałem wyraźnie, o co mi chodzi a Pysio, zaliczył
                mnie do grona kapofili nie ustosunkowując się w ogóle do tego co napisałem. Czy
                taka dyskusja ma sens, skoro dyskutant nie czyta wypowiedzi innych i nie odnosi
                się do nich? Pysio znów w Twojej wypowiedzi same ogólniki, no podaj chociaż
                jeden konkret.
                • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 213.25.24.* 09.05.09, 17:46
                  No powiedz sam jo czy twoje żądanie faktów ma sens? Skąd niby ja
                  mam mieć dostęp do tajnych dokumentów? Mogę tylko opisać to co mi
                  znane.Przecież wyrażnie napisałem że twoja obrona Chomy to
                  stosowanie demagogii w najczystszej postaci.Nie wiem czy liczysz na
                  to że moja inteligencja jest zerowa czy Twoja cię zawodzi?Co do
                  jednego mam pewność; gdyby Choma cokolwiek zrobił pożytecznego dla
                  miasta to każdy by go popierał. Nieważne co on robi dla rozgłosu i
                  reklamy swojej osoby tu liczy się praktyka dnia codziennego.Ja jak
                  większość i to zdecydowana odczuwamy na swojej skórze coraz większą
                  uciążliwość życia. A on obiecywał coś odwrotnego.W zasadzie to on
                  mi normalnie zwisa ale mam nadzieję że jest to jeden ze sposobów
                  pozbycia się hamulcowego
                  Nigdy mu nie zarzucałem jakiegoś konkretnego świństwa bo nie mogę
                  tak jak się tego domagasz po nazwisku ale praktyka i nos
                  podpowiadają mi że nie jest to człowiek ogłupiony przez SB. Głupki
                  mają na ogół znikome szanse na zostanie prezydentem. I nie jest to
                  człowiek o czystym sumieniu bo kłamca z zasady nigdy go nie ma.
                  • Gość: Analityk Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.toya.net.pl 09.05.09, 19:31
                    Lustracja, IPN i cała otoczka za chwilkę umrze śmiercią naturalną;
                    Prezio naprawdę niczego złego nie zrobił jesli zaczał dialog w
                    latach 80-tych - taki był czas i wielu to tez robiło na "papier" lub
                    nie; Tadek Mazowiecki miał racje - gruba krecha i olać archiwa -
                    zostawić profesjonalistom. Podniecanie się czy ktoś skłamał czy nie
                    jest niczym w porównaniu do tego jak niektórzy "doją" budżet z
                    tytułu kombatanctwa z lat 80-tych. Ci niby pokrzywdzeni
                    (steropianowcy) mieli pełną świadomośc tego co robili i liczyli8 sie
                    z konsekwencjami!!! o tym nie wolno im i wszelkim dyskunatom
                    zapominać. Jeśli robili to z przekonania to pełna chwała im za to.
                    Jeśli robili to z przewidywanego koniunkturalizmu - a wiem ze trochę
                    takich ludzi jest - tylko uszyli sobie parszywy płaszczyk obłudy i
                    udaja bohaterów. Mało, twierdzą, że są czyści..
                    • Gość: jobrave Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 89.195.5.* 09.05.09, 20:16
                      Nic dodać, nic ująć.
                      • Gość: młotkowy Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 21:09
                        A ja palę faję, żuję gumę, palę faję za fają...
                      • Gość: Analityk Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.toya.net.pl 09.05.09, 21:11
                        A najlepsi są Ci, co jak byli internowani, to za wielu z nich za
                        wszelką cenę chciało pozostać w Uhercach - "bo to sie może kiedyś
                        przydać"; może nie pisze prawdy? jakby dobrze poszukać to i w IPN
                        cos można trafić. Tylko to takie troszke troszkę niewygodne. A co
                        dziś by powiedzieli komentatorzy? miejscowi z kropka i bez ? czy
                        znowu ubiora płaszczyk obłudy?
                    • Gość: Kaśka Re: Pytanie do panów: Jobrave i Analityka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 01:03
                      Panowie Jobrave i Analityk, mam prośbę, czy możecie podać swój wiek? Czekam na odpowiedź.Pozdrawiam, Kaśka.
                      • Gość: pysio Re: Pytanie do panów: Jobrave i Analityka? IP: 213.25.24.* 10.05.09, 06:56
                        częściwa racja jest po stronie Analityka.Fałszywe kombatanctwo ma
                        wiele osób! Choćby Choma.Wit Siwiec czy Wałęsa.Dlaczego wiedząc o
                        tym musimy ich znosić? Po prostu ci ludzie zrobią wszystko co im
                        się każe.Są dyspozycyjni z powodu haków jakie na nich mają ich
                        mocodawcy.Takim bardzo łatwo się narzuca dyscyplinę partyjną ,ślepe
                        posłuszeństwo i ma się pewność że będą bronić szefa jak siebie
                        samego.Taka sytuacja jest wygodna dla- tylko dla totumfackiego- ale
                        nie dla społeczeństwa.W Przemyślu mamy wiele przykładów o
                        inwestycjach które nie doszły do skutku. Nigdy nie słyszałem by
                        nasze władze protestowały w sposób znaczący.
                        • Gość: Analityk Re: Pytanie do panów: Jobrave i Analityka? IP: *.toya.net.pl 10.05.09, 08:29
                          Pysio; pisząc o tym chciałem przede wszystkim podważyć otoczkę,
                          występująca wokół ludzi z pnia opozycji; celem było wykazanie
                          koniunkturalizmu nie tylko politycznego; cenie wkład ludzi w walkę o
                          ewolucyjne zmiany ustrojowe - to było bardzo potrzebne i zgodne z
                          trendami - i tu nawet nie próbuję podważyć tego procesu. Natomiast
                          (jak to na ogół bywa) wielu z nich (nie wyliczam) którzy traktowali
                          jako swój wkład i że coś im się z tego należy - to jest paskudny
                          objaw cechujący mentalność ludzi z poprzednego ustroju
                          przetransponowany na aktualne życie społeczne. Gó... się należy
                          trzeba zapracować!!!
                          I to jest najbardziej smutne dla
                          wielu "walczących", Wielu ludzi jawiących sie jako walczący o zmianę
                          ustroju mają w d... państwowość - owszem głoszą ją ale tylko głoszą.
                          We wczesniejszej wypowiedzi wspomniałem o legalności państwa
                          uzyskanej po zakończeniu wojny; Polska pod nazwą PRL była państwem w
                          pełni legalnym i uznanym międzynarodowo; kupowano technologie za
                          które płacono cięzkie pieniądze i długi z tamtego okresu niedawno
                          zostały spłacone. Przeciez tych pieniędzy nie pozyczała Polsce
                          Moskwa.
                          Długo by dyskutować - każdy z nas forumowiczów ma swój pogląd i
                          ocenę ale jednego jestem pewny: zaznaczam powtarzam się - IPN,
                          lustracja i cała otoczka rozliczeniowa nie jest absolutnie
                          potrzebna - nie słuzy to Polsce. Tworzy podziały na lepszych i
                          gorszych.Ci "lepsi" tworza swoją ideologię, która ma bardziej
                          pogrązyć tych gorszych i tak sie toczy koło historii. A "Czarni" -
                          tylko na tym korzystają - bo komisje zwracają majątki, podatków nie
                          płaca - uszczuplaja wpływy do budżetu w imię szlachetnych celów. To
                          jest parszywość o której wielu wie i ...trzyma to tylko dla siebie -
                          bo nie wypada o tym głośno mówić.
                      • fanka.online Re: Pani Kasiu...;) 10.05.09, 08:43
                        Mężczyzna ma tyle , na ile się czuje...;)
                        • Gość: Analityk Re: Pani Kasiu...;) IP: *.toya.net.pl 10.05.09, 09:00
                          Pani Kasiu; może kawa? analitykforum@poczta.fm
                          • Gość: jobrave Re: Pani Kasiu...;) IP: 89.195.70.* 10.05.09, 12:13
                            Pani Kasiu lat mam niestety sporo, ale dobrze się trzymam, dość powiedzieć, że
                            moja starsza córka ma 33 lata.
                            • Gość: pysio Re: Pani Kasiu...;) IP: 213.25.24.* 10.05.09, 14:59
                              Regułą jest że rewolucje robią nie ci co po niej sa u
                              władzy.Jeszcze nie było takiej rewolucji ,ktorej chasła wcielono w
                              życie.Nomą jest że ci co walczą to w zasadzie nie potrafią rządzić!
                              I tu się z Tobą zgadzam Analityku.Po wyuwalczeniu zmiany ustroju
                              następuje okres przystosowawczy.Na ogół pełny chaosu demagogii i
                              powstaje nowa klasa rządzącz czy posiadająca.Wszystkie chwyty
                              dozwolone.Sztuką jest przetrwanie i umocnienie swojej pozycji.Jak
                              ktoś śledzi listę najbogatszych to widzi ile tam zmian. Niewiele
                              nazwisk dotrwało do dzisiaj a nowych przybywa.Wszyscy mają nadzieję
                              że im się uda.Jest to tzw.;okres błędów i wypaczeń.Potem mamy okres
                              rozliczeniowy. Właśnie wtedy wszyscy sobie przypominają różne
                              numery i gadka o przedawnieniu czy zapomnieniu idzie w kąt. Jeś
                              kapusie teraz unikną rozliczenia to nie na długo. Ucierpią ich
                              dzieci lub wnuki.
                              Gdyby PiS nie był tak znienawidzony to dziadek Tusca by go załatwił
                              zza grobu.
                            • Gość: Kaśka Re: P. Jobrave i p.Analityku: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 23:40
                              Witam i dziękuje za odp.Więc możemy wymienić kilka zdań.Czytając panów wypowiedzi cały czas miałam wrażenie że to znana mi mowa działaczy z socjalistycznego związku studentów.Te same argumenty, ta sama mowa-trawa jak wtedy mówilismy, ustaw się w życiu, czarne to białe, itd. itp.Stąd sądzę Wasze usprawiedliwianie zachowania p.Chomy. Panowie w waszym wieku wypada wiedzieć że lojalkę w latach osiemdziesiątych (1983r!!!!)podpisywali Ci którzy chcieli się w życiu ustawić i jeszcze raz podkreślam nie ze strachu (szczególnie studenci!!).Może na tym forum, które czyta dużo młodych ludzi, przestaniecie pisać głupoty.Troszkę przyzwoitości.Chyba że to w obronie własnej, to przepraszam, każdy ma do niej prawo.Do Fanki, stara szkoła mówi: to kobieta ma tyle lat na ile się czuje i wygląda, mężczyzna powinien odpowiadać za swoje słowa i czyny zgodnie z wiekiem metrykalnym! Panowie nie uczcie młodych że można kraść, kłamać, pić, bić itp. w glorii prawa (chociaż na innych stronach macie odmienne zdania). To bardzo smutne delikatnie mówiąc. W Waszym wieku! Pozdrawiam mimo wszystko. Kaśka.
                              • Gość: jobrave Re: P. Jobrave i p.Analityku: IP: 89.195.13.* 11.05.09, 01:23
                                Pani Kasiu, będąc licealistą przez cztery lata marzyłem o tym, żeby
                                zapisać się do ZMS, czy ZSMP (już nie pamiętam,czy owo "P" dodano w
                                kiedy byłem w liceum, czy później), niestety, na przeszkodzie stali
                                rodzice i babcia - słyszeć nie chcieli, a babcia, ciężko doświadczona
                                pobytem w sowieckim łagrze, ogołocona ze wszystkiego co wraz rodziną
                                posaidała, nie szczędziła mi wyzwisk, zachodząc przy tym głowę,
                                dlaczego wnuk stał się fanem bolszewizmu. Z niecierpliwością
                                oczekiwałem pełnoletności i końca władzy rodzicielskiej. Zamierzałem
                                sobie powetować czas upokorzeń, kiedy to musiałem wysłuchiwać
                                obraźliwych słów pod adresem tow.tow. Lenina, Stalina, Chruszczowa i
                                Breżniewa, oraz naszych polskich przywódców tow.tow. Bieruta,
                                Gomułki,Gierka oraz Jaruzelskiego. Jednym słowem zamierzałem wstąpić
                                do PZPR. Niestety udało mi się zdać na studia, co skutkowało
                                prolongatą władzy rodzicielskiej na najbliższe pięć lat (później
                                okazało się, że jednak dłużej). Mimo to uznałem, że będąc daleko od
                                domu, kontrola ze strony rodziców nie będzie już tak rygorystyczna,
                                więc zapiszę się do SZSP, a do PZPR po ukończeniu studiów. I znów
                                niestety - 25 kwietnia 1975 roku ,podczas imprezy w akademiku, a
                                ściślej w pokoju cichej nauki rozpaliłem ognisko ze zużytych klepek
                                parkietowych, których pokaźna pryzma stała w kącie. Przygrywając
                                sobie na gitarze śpiewałem wraz z przyjaciółmi pieśni komunistyczne,
                                łącznie z hymnem ZSRR (po rosyjsku). Straż pożarna pożar ugasiła, a
                                mnie milicja zawiozła do izby wytrzeźwień przy ulicy Kawiej (kto
                                studiował w Lublinie, ten wie gdzie to jest). Zapowiadał się
                                48.godzinny dołek, ale wydobył mnie z niego ówczesny dziekan wydz.
                                prawa i adm. prof.dr hab. Jan Malarczyk. Obyło się bez konsekwencji
                                karnych, bo z ocen z I semestru wynikało, że będę b.dobrym studentem,
                                chciano też uniknąć skandalu - studenci prawa przed sądem itp.
                                Bodajże 4 czerwca w "Chatce Żaka" odbyło się posiedzenie sądu
                                międzyuczelnianego oskarżający mnie osobnik domagał się relegowania z
                                uczelni, ale sąd uznał, że byłaby to kara zbyt dotkliwa, członkowie
                                składu sędziowskiego nie zdawali sobie jednak sprawy, że wyrok który
                                ogłoszą, będzie dla mnie dotkliwszy niż owo relegowanie - zamknięto
                                mi drogę do wstąpienia do SZSP, czyli Socjalistycznego Związku
                                Studentów Polskich, oraz wszelkich innych organizacji działających na
                                terenie uczelni, a także w samorządzie studenckim. Gdby nie pełna
                                sala rozpłakałbym się, ale musiałem trzymać fason - żegnaj Partio,
                                żegnajcie przyszli towarzysze. Niestety popadłem w złe towarzystwo,
                                mam tu na myśli elementy antysocjalistyczne i ku swojemu obrzydzeniu
                                po pięciu latach wylądowałem w NZS, a później w ZR "Solidarność" w
                                sekcji interwencji. Byłem zatrzymywany i przesłuchiwany przez SB, ale
                                niestety, żaden z oficerów nawet nie zająknął się nt. ewentualnej
                                współpracy, ja natomiast byłem zbyt nieśmiały, żeby samemu
                                zaproponować, a do tego miałem zbyt niskie poczucie własnej wartości.
                                Trochę szkoda, bo miałbym sporo do opowiedzenia. Teraz już wiem
                                dlaczego mnie nie chcieli - brat Maksymilian donosił im bardzo
                                szczegółowo o wszystkim, co robiliśmy w podziemiach klasztoru oo
                                franciszkanów, a drukowaliśmy ulotki. Później robiliśmy to w domach,
                                a moja babcia nosiła matryce białkowe do maszynistki urzędującej w
                                podziemiach i gotowe zanosiła na działkę, na którą pod osłoną nocy
                                przychodziliśmy odebrać. Po co to wszystko pisałem, ano po to, żeby
                                Pani Kasi pokazać, że - ku mojemu ubolewaniu - nie byłem nigdy
                                działaczem SZSP, ani innych podobnych i równie szacownych
                                organizacji, w związku z czym moje kwestie nie mogą byc wypowiadane z
                                pozycji, które Pani mnie imputuje. Jeśli chodzi o argumentację, to
                                akurat Pani wypowiedzi mają charakter sloganów, ogólników i mowy-
                                trawy. Ale nawet i te obiegowe opinie nie byłyby warte papieru, na
                                którym zostałyby napisane. W 1983 roku trwał jeszcze stan wojenny,
                                inwigilowano podziemie, zamykano ludzi, na porządku dziennym były
                                pobicia przez tzw. nieznanych sprawców, nierzadko zabijano, że podam
                                tylko przypadek Piotra Bartoszcze, nie wpominając już o księżach,
                                którzy ginęli do 1989 roku. Wiodąc spokojny żywot w tamtych czasach,
                                nie narażając tylnej części ciała nie może Pani mieć pojęcia, o tym,
                                co przeżywali ci, którzy w mniejszym lub większym stopniu walczyli
                                najogólniej mówiąc z komuną. Ciekaw jestem Panina reakcja w sytuacji,
                                gdyby znalazła się Pani w ponurej celi, a później w równie ponurym
                                pokoju, w którym zastosowano by wobec niej wszystko, co służy
                                złamaniu człowieka. Wiem, poda mi Pani przykłady z historii, ale
                                trzeba wziąć pod uwagę, że u różnych ludzi róże są progi tolerancji
                                strachu. Siedzi sobie w kapciach przed monitorem, pociąga herbatkę z
                                gara i szasta sądami i moralizuje. Żeby móc osądzać kogoś w tak
                                istotnych sprawach trzeba mieć zarówno dużą wiedzę, jak i
                                doświadczenie i być humanistą w każdym calu. W omawianym przypadku
                                wiedzą żadną Pani nie dysponuje, doświadczenie owszem, ale przydatne
                                przy smażeniu konfitur, lub lepieniu pierogów o reszcie szkoda
                                mówić.Przypadek R. Chomy może być dobrą inspiracją, do tego, żeby
                                zastanowić się na życiem, nad sobą, to daleko ważniejsze, niż
                                szerzenie plot i pomówień na forum.
                                • Gość: pysio Re: P. Jobrave i p.Analityku: IP: 213.25.24.* 11.05.09, 06:54
                                  Przyznaj sam ze w takiej sytuacji nie da się zapomnieć co się
                                  podpisywało na SB! Ten twój ulubiony argument że Choma nie wiedział
                                  co robi- wyrażnie wziął w łeb.
                                • Gość: kaśka Re: P. Jobrave : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 08:00
                                  Panie Jobrave,dziekuję za obszerną odpowiedź.Widzę że dużo pan pamięta z tamtego okresu u ojców dominikanów za bramą, a tak gładko panu przychodzi omawianie krótkiej pamięci u innych, z takich doświadczeń! Nie jest moją intencją licytacja na tym forum z naszych osobistych doświadczeń, wiedzy i wykształcenia. Podkreślam,że nie wierzę w podpisywanie przez studentów w latach osiemdziesiątych lojalki ze strachu, takie mam zdanie osobiste i moich przyjaciół.Myślę że powinien pan zwrócić uwagę, że nie piszę żdnych plotek ani pomówień, wyrażam zdanie nt. własnych wypowiedzi p.Chomy.Rozumiem już pana wypowiedzi dzielące włos na cztery, z uwagi na pana wykształcenie. Niemniej drogi Panie usprawiedliwianie różnych "niemoralnych" zachowań naszych polityków i osób publicznych, szczególnie na forum, na oczach młodych ludzi, uważam za wysoce niewłaściwe. Może tak skupić siły na zmianie przepisów prawa? Przyznaję, że przypadek (jak Pan to określił) p.Chomy, jest dla mnie lokalną inspiracją do zastanowienia się nad postawą osób zasiadających u władzy, na zrozumieniu ich decyzji i nt. jak żarliwych mają obrońców. Nie mam złudzeń co do bezinteresowności.A tak przy okazji ponoć doskonale mi wychodzą pierogi (jak mojej babci, mamie i Pana pewnie też), z konfiturami gorzej, ale na naukę nigdy za późno. Osobiste wycieczki, tak gładkie wypowiedzi na temat doświadczeń innych, proponuję ewentualnie przenieść na inną stronę forum, a na tej, na zwięzłą i konstruktywną dyskusję na temat. Pozdrawiam. Kaśka.
                                  • Gość: kocur Kobieto małej wiary! IP: 212.160.233.* 11.05.09, 09:09
                                    "Podkreślam,że nie wierzę w podpisywanie przez studentów w latach
                                    osiemdziesiątych lojalki ze strachu,"

                                    A ja wierzę. Chyba w 83. lub 84. po jakiejś ostrej imprezie w
                                    akademiku zostaliśmy wezwani do rzecznika dyscyplinarnego uczelni
                                    (coś w rodzaju prokuratora). Okazało się, że jest to pan, który
                                    nieco ucierpiał na ciele i na honorze w czasie tej imprezy (mieszkał
                                    wtedy w akademiku i próbował nas uspokoić, a my nie wiedzieliśmy kto
                                    zacz). W czasie wizyty w jego gabinecie nastroje w naszej trójce
                                    były takie, że nie wiem czy nie podpisalibyśmy jakiegoś papieru,
                                    gdyby nam to gwarantowało pozostanie na uczelni. Ogólnie skończyło
                                    się na strachu, nikt nic nam nie proponował, ale nie odważyłbym się
                                    dzisiaj powiedzieć, że ja nigdy, w żadnej sytuacji nic bym nie
                                    podpisał.
                                    • Gość: kaśka Re: Kocur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 17:33
                                      Panie Kocur, żeby zakończyć temat strachu. Młodszy studencie, pewnie wiesz że kiedyś dla nieprawomyślnych był wystawiany tzw. wilczy bilet. Jednak kończyli oni studia lub nie, nie koniecznie się szmacąc! A nie było to życie bez strachu, a na pewno bez późniejszych apanaży. Też uważam że są sytuacje w których nie można być pewnym jak się człowiek zachowa. Nie mniej sądzę że są to skrajne sytuacje: śmierć, głód, strach o bliskich (ale nie o stanowiska!), choroba, w latach 80-ych wiele osób radziło sobie bez etatu! Więc jeżeli coś podpisaliśmy, podjelismy jakąś decyzję,to przyznajemy się do tego i nie ma sprawy. Chyba że ten temat jest nam potrzebny do czegoś innego, a to już pozwala na dyskusję osób postronnych. Pozdrawiam. Kaśka wierząca w ludzi mimo.
                              • fanka.online Re: Pani Kasiu.... 11.05.09, 07:18
                                Będę polemizować w kwestii odpowiedzialności za słowa i czyny, która powinna
                                cechować przedstawicieli obu płci w równym stopniu i niezależnie od wielu 18 plus.
                                Krótko mówiąc, moja wersja "starej szkoły" wymaga takiego samego stopnia
                                dojrzałości od mężczyzn i kobiet, a za wyznacznik ich wieku przyjmuje
                                odpowiednio; wygląd zewnętrzny i samopoczucie.
                                Ale to już temat na inny wątek wybiegający tematyką poza ramy tego forum.
                              • Gość: Analityk Re: P. Jobrave i p.Analityku: IP: *.toya.net.pl 11.05.09, 07:35
                                Pani Kasiu; dzięki za cudowne uwagi, z których rad jestem bardzo.
                                lecz pozwolę sobie zauważyć że chce Pani pełnić rolę Strażnika
                                Moralności - na marginesie dodam świetne zajęcie a po drodze jakby
                                się jeszcze znalazło zaświadczenie z IPN to jak najbardziej (czasem
                                ze względu na młody wiek jest to nie możliwe). Stażników Moralności
                                to mamy w kraju od ... i ciut ciut jeszcze. Odpowiem tak bardzo
                                dosadnie, gdzie do wielu strażników to nie dociera bo ich moralnośc
                                jest nieskazitelna i ogarniają rzeczywistość i przeszłość w sobie
                                znany sposób. Po moich rękach nie spływa krew z tamtego okresu i od
                                stwierdzenia tego czy płynie lub nie są sądy a nie wszelkiej maści
                                Strażnicy np. Kurtyka czy inni mu podobni, aby stwierdzić że jestem
                                winny czy nie . Wielu forumowiczów chciało zmian ustrojowych więc
                                szanujcie podstawy demokracji i prawa a nie hołubcie pomówieniom. A
                                komentowanie współpracy z SB czy podpisywanie lojalek podobne jest
                                do igrzysk w starożytnym Rzymie - ale widocznie chęć zemsty w wielu
                                jeszcze żyje. Kiedyś chciałem zostać kiedyś członkiem PZPR (podobnie
                                jak forumowicz Jobrave) ze względów koniunkturalnych (i nawet się
                                tego nie wstydzę że chciałem) lecz nie udała mi się ta sztuka.
                                miałem w tamtym okresie duży dyskomfort psychiczny ze nie moge sie
                                przebić przez kolejne mury blokujące moją karierę. Bogatszy o swoje
                                doświadczenia stwierdziłem, że trzeba patrzeć z czego sie żyje, aby
                                wypełnić niestety ale swój obowiązek podatkowy i sprzątać na własnym
                                podwórku. Podwórko, któro ma wielu właścicieli jest zawsze brudne.
                                • Gość: kaśka Re: P. Analityku: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 08:27
                                  Witam!Opowiedź jak do p.Jobrave.Nie mam niestety aspiracji na rolę żadnego strażnika ani też IPN-ca. Wymagam tylko od osób parających się władzą jednoznacznej postawy, zgodnie ponoć z zasadami demokracji, jak Pan pisze. Przykro mi że nigdy nie chciałam zostać członkiem PZPR, jakoś rodzinnie nie po drodze nam było, może wtedy mogłabym bardziej zrozumieć trend tej dyskusji. Do p.Fanki, zgadzam się z ostatnią wypowiedzią, masz rację.Pozdrawiam.Kaśka.
                                  • Gość: Analityk Re: P. Analityku: IP: *.toya.net.pl 11.05.09, 08:52
                                    Pani Kasiu;
                                    celem moich wypowiedzi jest opinia, że lustracja i cała jej otoczka
                                    nie ma żadnego wpływu na wymierne skutki natury gospodarzcej. Żyjemy
                                    z tego co wyprodukujemy, sprzedamy a nie z tego czy stwierdzimy że
                                    Prezio współpracował lub nie; to jest tylko bicie piany aby zamydlić
                                    oczy obserwatorom lub uczestnikom zdarzeń gospodarczych. Najprościej
                                    to zrobić w klimacie nagonki politycznej - to jest bardzo chwytliwe.
                                    Reasumując jestem przeciwnikiem lustracji z jednego powodu, nie jest
                                    to wymiernik rozwoju gospodarczego. Prosze spojrzeć na degradację
                                    Przemyśla to jest smutne a lustracja będzie tylko tematem zastępczym.
                                    • Gość: pysio Re: P. Analityku: IP: 213.25.24.* 11.05.09, 09:06
                                      Analityk czesto rzeczowy myli sie co do tego ze nie ma wplywu na
                                      gospodarke ten kto rzadzi? Uwazam to za bzdure taka samo jak to ze
                                      slonce nie ma wplywu na zycie ziemskie!
                                      Co do lojalek to nie wszyscy je podpisywali. Podpisac je musieli ci
                                      co byli wskazani przez kapusiow jako niebezpieczni a trudno bylo im
                                      zarzucic praktyczne dzialania.Jeszcze jedno; degradacja Przemysla to
                                      smutny argument bo spowodowany wlasnie przez jego wladze.
                                      • Gość: kocur W świetle twoich słów: IP: 212.160.233.* 11.05.09, 09:16
                                        "Co do lojalek to nie wszyscy je podpisywali. Podpisac je musieli
                                        ci co byli wskazani przez kapusiow jako niebezpieczni a trudno bylo
                                        im zarzucic praktyczne dzialania."

                                        rozumiem, że Choma był niebezpiecznym dla SB przeciwnikiem, wydanym
                                        przez jakiegoś kapusia i został zmuszony do podpisania lojalki? I za
                                        to chcesz go potępiać?

                                        A co do wpływu władz na gospodarkę, to oczywiście on jest, ale nie
                                        rozumiem, jaki wpływ ma podpisany przed laty papier. Czy macki SB
                                        sięgają tak głęboko i byli esbecy teraz spiskują, by zniszczyć
                                        Przemyśl rękami Chomy?

                                    • Gość: kaśka Re: P. Analityku: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 09:22
                                      Witam!Zgadzam się w zakresie że jest to częsty temat zastępczy (w który też dałam się wciągnąć), ale jest to skutek źle skonstruowanych przepisów prawnych i to powinno zostać szybko załatwione.Też uważam że sprawa p.Chomy powinna w Przemyślu tematem drugim, ważniejszy jest jego stan gospodarczy. Ale czy to nie są skutki zaistnienia nieodpowiednich ludzi na odpowiedzialnych stanowiskach? Ich obowiązkiem jest dbanie o rozwój miasta, przychody, miejsca pracy itd. Dotychczasowe inwestycje miejskie, poza rosnącym zadłużeniem Przemyśla, nie przynisły innych profitów gospodarczych. Tylko nie rozmawiajmy tu o kryzysie.Chociażby dlatego (w systemie demokratycznym) można żądać od włodarzy miasta rozliczenia z podejmowanych decyzji. Najlepiej do naprawienia popełnionych błędów, spłaty w określonym terminie długów z odpowiedzialnością prawną. Włśnie tak jak to się robi na własnym podwórku.Pozdrawiam.Kaśka
                                      • Gość: Analityk Re: P. Analityku: IP: *.toya.net.pl 11.05.09, 09:36
                                        Najwazniejsze jest to, aby ignorowac wszelkiego rodzaju zapędy
                                        lustracyjne - wtedy nie bedzie rosło grono dyskutantów. W materii
                                        degradacji czy rozwoju miasta - życie się toczy i będzie się toczyć -
                                        karawana pojedzie a psy będą szczekać. Wyborcy oceniają dorobek -
                                        niestety w Przemyślu na wielu wyborców ma wpływ Biały Pałac ale i to
                                        nalezy uszanować i liczyć na to, że świadomość będzie coraz bardziej
                                        dojrzewać.
                                        • Gość: młode pokolenie Re: P. Analityku: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 10:31
                                          NIE OBCHODZI NAS PRZESZLOŚĆ CHOMY TYLKO PRZYSZŁOŚC PRZEMYŚLA!!!!!!!!!!!
                                          • Gość: jobrave Re: P. Analityku: IP: 89.195.12.* 11.05.09, 12:14
                                            Esbeckie kwity mogą mieć wpływ na gospodarkę, jedynie wówczas, gdy ktoś
                                            dysponuje oryginalną zawartością teczki decydenta i nikt poza jej posiadaczem
                                            decydentem, o tym nie wie. Wiadomo, taki dysponent może mieć wpływ na pożądane
                                            przez siebie decyzje poprzez szantaż. Jeśli chodzi o R.Chomę, to wszyscy wiedzą,
                                            że podpisał i znana jest zawartość jego teczki, więc nikt nie może jej ujawnić,
                                            bo już jest ujawniona. Sprawa druga: nawet jeśli esbek dysponuje oryginalną
                                            teczką, to nie znaczy, że tylko on i jego podopieczny są "włascicielami" tej
                                            tajemnicy, niektóre teczki TW były również mikrofilmowane, a ponadto są ślady w
                                            teczkach innych osób,oraz innych raportach dokumentach, to wszystko jest w IPN.
                                            Jeśli chodzi o obronę Chomy, to zaręczam, że z równą żarliwością bronię innych,
                                            którzy podpisali kwity pod presją, zaznaczam - pod presją. Gdybym ja np.
                                            podpisał, to robiłbym później wszystko, żeby się z tej współpracy wyłgać,
                                            współpracować szkodząc, albo przynajmniej nie pomagając. Nie można człowieka
                                            oceniać tak, jak ocenia się przedmioty. Nie można oskarżać nie znając
                                            wszystkich, lub większości okoliczności, powodów, pobudek, stanu psychicznego
                                            itp. Ocena osiągnięć, w tym przypadku Chomy, też nie może być obiektywna -
                                            jednie uważają, że jest lepszy od poprzedników inni, że najgorszy w historii
                                            (według mnie to pierwsze). Już taka rozpiętość opinii, świadczy o tym, jak
                                            bardzo różne są oczekiwania wyborców i jak trudno ich zadowolić.
                                            • Gość: kaśka Re: Postępowanie p.Chomy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 16:45
                                              Jobrave napisał:> że podpisał i znana jest zawartość jego teczki, więc nikt nie może jej ujawnić, bo już jest ujawniona.Mam pytanie od kiedy? Ważna jest ta data, p.Prezydent panuje nam siedem lat.
                                              Jobrave napisał:jeśli chodzi o obronę Chomy, to zaręczam........pod presją.Gdybym ja np. podpisał... . Wcześniej pisaliśmy na ten temat i mimo wszystko nie podpisałeś, w gorszych czasach, mimo piwnic, suteryn, więc daruj sobie to porównanie w 83roku! Myślę jednak że miałbyś odwagę w 2007r., powiedzieć tak podpisałem, nie czekając na cud, zmianę układu itd. dla zachowania stołka. Oceniam aktualną pracę p.Chomy, znam jego postawę w stosunku do Przemyśla kiedy pracował w Ministerstwie Pracy, znana jest jego późniejsza wypowiedź prasowa nt. ewentualnego powrotu do grodu nad Sanem ("owszem ale nad inną rzeką"!),nie oceniam Go jak przedmiot, tylko znanego z publicznych działań i wypowiedzi własnych, człowieka. Chętnie też przeczytałabym na tym forum własne zdanie p.Prezydenta dotyczące jego osoby. Dlatego też oczekuję jego zachowań godnych miana człowieka! Pozdrawiam.Kaśka.
                                              • fanka.online Re: Postępowanie p.Chomy... 11.05.09, 16:54
                                                Zachowaniem "godnym miana człowieka", prezydenta miasta , osoby publicznej była
                                                by dymisja w obliczu cienia podejrzenia o kłamstwo.
                                                Osoby pozbawione HONORU nie powinny mieć prawa do sprawowania jakiejkolwiek
                                                władzy(!)
                                                • Gość: proktolog Re: Postępowanie p.Chomy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 15:23

                                                  ch ma was w du
                                                  • Gość: Analityk Re: Postępowanie p.Chomy... IP: *.toya.net.pl 14.05.09, 23:06
                                                    Proktolog wreczyłbym Ci złotego klawisza z klawiatury!!!
                                                  • Gość: Grześ Re: Postępowanie p.Chomy... IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.10, 23:50
                                                    Przemyśanie odsuncie tego złego człowieka od władzy a przekonacie się
                                                    kim naprawdę jest Robert Choma, jego następca zrobi bilans otwarcia
                                                    a wtedy sami przejżycie na oczy i sami wystawicie ocenę,na jego
                                                    miejscu już bym się pakował i szukał schronienia gdzieś bardzo daleko
                                                    Na dzień dzisiejszy wszystko jest pod jego kontrolą wszystkie spółki
                                                    miejskie ,naczelnicy nie zrobią ruchu bez jego przyzwolenia,wszystko
                                                    i wszystkich kontroluje, starannie zbiera wszystkie informacje ,a w
                                                    szczególności na swoich oponentów ,jest w tym mistrzem ,stworzył
                                                    ośmiornicę,wszędzie ma swoich zauszników i ludzi którzy są mu bez
                                                    reszty oddani,nie cofnie się przed niczym stać go na rzeczy o których
                                                    nie można nawet sobie wyobrazić.Takich technik dowodzenia nie uczy
                                                    się w szkole jest on bardzo dobrze wyszkolony i przygotowany
                                                    doskonale wie jak człowieka otumanić i ubezwłasnowolnić.Wiem że
                                                    czytając ten tekst CI co go dobrze nie znają to nie uwierzą ale to
                                                    już nie mój problem.
    • Gość: Brunner TW "Paweł Góral" - Burmistrz Żywca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 13:12
      swkatowice.mojeforum.net/temat-vt6039.html?highlight=olsztyn
      • Gość: !!! Re: TW "Paweł Góral" - Burmistrz Żywca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 20:44
        - Nie byłem nigdy na usługach Służby Bezpieczeństwa, a moja teczka
        została spreparowana - twierdzi Antoni Szlagor, burmistrz Żywca,
        który w opublikowanym w Internecie katalogu Instytutu Pamięci
        Narodowej figuruje jako tajny współpracownik. Samorządowiec
        zapowiada, że będzie bronił swego dobrego imienia.
    • Gość: che Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 18:32

      czekamy na publikację oświadczeń lustracyjnych
      • Gość: Realista Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy:NIGDY IP: 80.55.73.* 11.06.09, 21:01
    • Gość: Ka Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 05:42

      Trzeba działać! Nie bać się! Jeśli teraz nie uratujemy naszego
      narodu, to grozi mu zguba. Tu potrzeba ruchu ogólnospołecznego, a
      nie kolejnej bandy pletących bzdury "profesorów". Ja to widziałem z
      bliska i na własne oczy.
      • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 213.25.24.* 13.06.09, 17:23
        jobrawe jak zwykle zamula temat. Twierdzi ze jak teczka Chomy
        zostala opublikowana to jest to ostateczna wersja. A skad on niby
        wie ze jakis esbek pardon biznesmen nie ma kwitow albo IPN nie
        odnajdzie jakims cudem nastepnych. Wynoszenie donosow bylo
        powszechnym zwyczajem gdy szlag trafial komune a IPN twierdzi ze do
        dzis przegladnieto niewielka czesc akt. Z irracjonalnego zachowania
        krzysztofa tez mozna wyciagac wnioski.
      • Gość: xyz Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 13.06.09, 17:54
        ość portalu: Ka napisał(a):

        >
        > Trzeba działać! Nie bać się! Jeśli teraz nie uratujemy naszego
        > narodu, to grozi mu zguba. Tu potrzeba ruchu ogólnospołecznego, a
        > nie kolejnej bandy pletących bzdury "profesorów". Ja to widziałem z
        > bliska i na własne oczy.
        ---
        Potrzebne jest jedynie wyrwanie IPN z rąk PiS i ustawa o ujawnieniu wszystkich
        dokumentów w IPN zgromadzonych, dostępnych dla każdego, kogo tylko to
        interesuje. Za są wszyscy, za wyjątkiem PiS, prezydenta i osób nadających się do
        psychuszki typu Antek Policmajster Macierewicz.
        • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 213.25.24.* 13.06.09, 22:35
          IPN trzeba wyrwac wszystkim politykom bez wzgl€du na opcje.Wydaje
          si€ to niemozliwe do przeprowadzenia. Jest to narzedzie tak potezne
          i pozadane ze szkoda marzyc aby sie urzeczywistnilo.
          • Gość: Analityk Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.toya.net.pl 14.06.09, 01:06
            Zasoby IPN nalezy wszystkim udostepnić a nie tylko pseudorycerzom!!!
            • Gość: pysio Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 213.25.24.* 14.06.09, 06:40
              Analityku w normalnym kraju bylaby to oczywista oczywistosc ale czy
              my zyjemy w takowym.
              • Gość: on Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.09, 21:29
                Nie
            • Gość: Jolka Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 13:36

              A pamiętacie dekomunizacyjne obietnice Kaczorów?
              • Gość: xyz Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 28.06.09, 17:22
                A pamiętacie, kto samozwańczo mianował się głównym
                ''dekomunizatorem''(''dezubekizatorem'' także)IV RP? Znajoma twarz w naszych
                stronach.On też nie ma biznesu w otwarciu archiwów IPN.Głównie ze względu na
                dokonania tatusia na rzecz umacniania socjalistycznej praworządności i
                przysparzania sukcesów śp.organom SB (w zwalczaniu przestępczości gospodarczej),
                ale i na niego samego sporo by się tam ciekawych kwitów znalazło.
              • Gość: zz Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 195.162.24.* 23.07.09, 18:34

                gruba kreska ma się dobrze
    • fanka.franka Re: Pytanie do wątkoplotów 23.07.09, 18:53
      Czy Was bardziej interesuje przeszłość pana R.Ch., czy własna przyszłość?
    • Gość: ww Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.ovh.net 24.07.09, 20:18
      www.youtube.com/watch?v=IQcex95rHAI&feature=related
      • Gość: ?!? Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 21:17
        Choma wychodzi z założenia że, skoro wszyscy wiedzą że był KAPUSIEM, to nie ma
        się do czego przyznawać, oficjalnie robi wszystko aby proces lustracyjny
        stwierdzający ten FAKT przedłużyć w czasie, bo wcześniejsze jego zakończenie to
        koniec Jego panowania jako Prezydenta i nie tylko (zakaz pełnienia funkcji
        publicznych przez ileś lat), a w tedy tylko może być zatrudniony jako portier,
        bo to co zrobił z miastem Przemyślem przez okres swego panowania zasługuje
        ewentualnie na takie zatrudnienie.
    • Gość: Bolec Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.09, 20:44

      I co, myślicie, że znajdziecie prawdę w starej makulaturze?
    • Gość: J-23 Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.ovh.net 14.09.09, 21:10
      swkatowice.mojeforum.net/temat-vt755.html?postdays=0&postorder=asc&start=0
    • Gość: Majewski Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.net 14.11.09, 20:00

      {rezydenta powinno oceniać się na podstawie tego, co zeobił dla
      miasta, nie zaś na podstawie jakichś starych papierów. A gdy idzie o
      lustrację, to archiwa SB najlepiej wrzucić do sieci, tak jak to
      zrobili Czesi. Po roku tylko hobbyści historii i wterani z wrzodami
      będą się tym i inyeresować.
      • Gość: Ja wróg Chomy Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.ovh.net 15.11.09, 12:08
        "Majewski" a co Choma zrobił dla Przemyśla? Kompletnie nic!!!!! To że był
        "kapustą" nie da się ukryć ale on sam to ukrywa. Był kapusiem i sprzedawał
        kolegów. Teraz służy klerowi , który go broni, bo kosztem mieszkańców i miasta
        niczym pasożyty obławiają się tym co Choma im kapnie a ci póżniej popierają go w
        wyborach. Śmieszne ale prawdziwe! I takie coś może się tylko zdarzyć w
        Przemyślu, gdzie więcej kościołów oraz zakonnik i księży jak w Watykanie
        statystycznie na głowę mieszkańca. Wstyd i hańba nie tylko dla Chomy i kleru ale
        dla nas wszystkich Przemyślan, że mamy takiego prezydenta którym kieruje kler a
        nie mieszkańcy. Już kiedyś był "ŚP+" Sawicki, który lizał tyłki księżom ale
        niestety marnie skończył. Nawet pies z kulawą nogą jego grobu nie odwiedza
        jeżeli chodzi o mieszkańców.
        • Gość: wanda Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 12:06

          potrzebny ktoś nowy, młody, niezależny
    • Gość: Patolog Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: 79.139.112.* 16.11.09, 18:16
      Prosektolog ma rację !
      Pocalujcie Chome w Chomika albo w tego co bryka - ha ha ha
      Dobre Nie !
    • Gość: teresa Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 05:32

      no to ja już nic nie wiem, był tw, czy nie był?
    • valmont80 Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy 21.12.09, 11:41
      Był Tajny współpracownikiem. Proces nie dotyczył tego, czy
      współpracował, tylko tego czy złożył w 2006 roku poprawne
      oświadczenie lustracyjne. W 2001 roku, gdy startował w wyborach do
      Sejmu RP napisał, że nie współpracował i podobnie było w roku 2002
      gdy po raz pierwszy startował na prezydenta miasta, wtedy też nie
      napisał prawdy. Dopiero gdy starał się w 2006 roku o reelekcję
      złożył prawdziwe oświadczenie, w którym przyznał, że był TW
      Krzyśkiem!!!
    • Gość: iuzuu Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.tktelekom.pl 22.12.09, 14:22
      no i?
    • Gość: jj Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.pl 26.03.10, 21:06

      lustracja selektywna to żadna lustracja
      • Gość: Land Rover Re: Kiedy przemyślanie poznają przeszłość Chomy IP: *.perr.cable.virginmedia.com 27.03.10, 02:20
        Tym bardziej, gdy sprawę współprowadzi i wydaje werdykt znajomy sędzia, którego
        żona żyje jako notariusz obsługujący także miasto (M) i zależne od niego spółki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka