czaranna
29.08.10, 12:29
kiedyś zerknęłam na to forum, ale nigdy nie przypuszczałam, że mogę
kiedykolwiek stać się jego uczestniczką... a jednak tak się stało...
20.08.2010 straciłam mojego synka Wojtusia...
byłam w 38tyg, ciąża przebiegała prawidłowo, dzieciątko było
zdrowe...
odkleiło mi się łożysko gdy byłam na sali porodowej...
miałam regularne skurcze i straszny ból brzucha, który lekarze
zignorowali.. jak i to, że nie czułam ruchów dziecka...
czekanie lekarzy na cc skończyło się urodzeniem martwego Wojtusia...
ból i rozpacz straszna, bo nie tak to miało być...
widziałam go. był śliczny i wyglądał jakby spał... mój słodki synuś
nie wiem jak i co będzie dalej, on miał być z nami, tak na niego
czekaliśmy...