Dodaj do ulubionych

Jak przeżyć ten dzień...

20.05.04, 09:23
Kochane dziewczyny,
juz niedługo 26 maj- Dzień Matki.Pamietam, jak nosiłam pod serduszkiem moją
Zuzankę i wyobrażałam sobie jak będzie wyglądało dla mnie nowe święto,jak
będę uczesniczyła w imprezach przedszkolnych, szkolnych mojej Zuzanki.
Chciałam siedziec w pierszym rzędzie i patrzec na moja córeczkę i byc
najdumniejszą mamą.
Tak, bardzo bym chciała móc kiedys obchodzić to święto, bo to przecież też
dowód dla nas wszystkich, że jesteśmy mamami.
Dzisiaj przeglądałam gazetkę ofert zabawek dla dzieci. Była tam oferta
ślicznego baseniku nadmuchiwanego z róznymi zjeżdalniami...oczywiście się
poryczałam wiedząc, że nigdy nie będę go mogła kupic mojej Zuzance...
Moja córeczka obchodziłaby swoje pierwsze imieniny (24 maj Joanny , Zuzanny)
tak, bardzo chciałam, zebysmy razem obchodziły w tym samym dniu imieniny i
wiecie co???? i tak kupie jej slicznego pluszowego misia i zawioze Jej na
grób i będę co roku obchodziła wspólnie z Zuzanką imieniny...Nikt mi tego nie
zabierze!
Ach, jak to boli :((
Asia- mama Zuzanki.

Obserwuj wątek
    • j0204 Re: Jak przeżyć ten dzień... 20.05.04, 10:18
      republika.pl/annegeddes/Galeria/03_Galeria%201/03_foto_23.htm
      Asiu, to dla Ciebie i Zuzi!!!!!!!!!!!!!!!
      Jestem z Tobą myslami, sercem i duchem.

      Jola i Sylwia
    • amania Re: Jak przeżyć ten dzień... 20.05.04, 10:21
      Ja dwa dni temu byłam na cmentarzu z kwiatkiem imieninowym dla Alicji.
      Wczoraj skończyłaby pół roczku...
      A Dzień Matki na szczęście będę miała zabiegany, bo Marysia kończy wtedy 5 lat i
      zapominam, że to też moje święto.
      Ale najgoszy i tak będzie listopad. Wszystkie listopady...
    • anuteczek Re: Jak przeżyć ten dzień... 20.05.04, 10:33
      Asiu,
      Rozumiem Cię doskonale, moja Tosia obchodziłaby ze mną urodziny, tydzień temu
      skończyłaby rok. Teraz jeszcze Dzień Matki.
      Jak przeżyć te dni, by nie zwariować? Mi bardzo pomogła praca. Specjalnie
      wcześniej odłożyłam parę spraw na ten dzień, w między czasie skoczyłam do
      fryzjera i na manicure. Wiem, że może to się wydawać głupie, ale ja chciałam
      mieć "zajętą głowę", żeby móc nie myśleć. W Dzień Matki też będę pracować cały
      dzień, wieczorem skoczę z kwiatkami do Mamy, razem sobie pewnie pochlipiemy.
      Gdyby moja Tosia miała grobek, też zawoziłabym jej zabawki.
      W tym roku bardzo pomogło mi wasze wsparcie. Wiedziałam, ze jak zacznę się
      rozklejać, to będę mogła wyrzucić z siebie wszystko, a Wy mnie zrozumiecie
      Koleżanka z klasy mojej siostry utopiła się. Jej mama w dniu jej urodzin,
      imienin i Dniu Dziecka przychodziła do szkoły i przynosiła dzieciom z tej klasy
      słodycze. Minęło już 10 lat, dzieciaki zdają już Maturę - tak się złożyło, ze
      większość z nich jest w jednej szkole - ta mama też przyszła do nich ze
      słodyczami i dobrym słowem. Nie przynosi już słodyczy do szkoły, ale była klasa
      jej córki odwiedza ją w Dzień Matki, a w dniu urodzin i imienin tej dziewczynki
      spotykają się wszyscy na cmentarzu, a potem idą na lody...
      Oj Asiu, to wszystko jest takie trudne
      ściskam
      andzia
    • agablues Re: Jak przeżyć ten dzień... 20.05.04, 17:30
      Asiu, kochana. Może być ciężko, pamietaj, nie będziesz sama. Dla każdej z nas
      będzie to ciężki dzień. Ale nie zapominaj, jesteś mamą Zuzanki.
      Musimy trzymać się tu razem, wtedy uda nam się przetrwać.
      Przytulam - Aga
      • joannajarek Re: Jak przeżyć ten dzień... 20.05.04, 18:08
        Droga Asiu.
        Ja tez strasznie sie boje tego Dnia Matki,
        ale jeszcze przedtem czekaja mnie ( tak samo jak u Was) nasze wspolne imieniny
        no a potem Dzien Dziecka.
        Musimy wszystkie w tych trudnych dla nas dniach byc silne i starac sie jakos
        przetrwac .
        Napewno bedziemy cierpiec patrzac na te wszystkie kwiatki, laurki i zabawki ale
        moze nam tez kiedys bedzie dane cieszyc sie z tych dni razem z naszymi
        maluszkami.
        Bede o Tobie i Zuzi myslala. Trzymaj sie Asia.
    • j0204 Re: Jak przeżyć ten dzień... 20.05.04, 18:57
      U mnie maj, jest obfity w urodziny, imienininy, Dzień Matki. Będąc w ciąży nie
      myślałam, że własnie w maju, dzień przed urodzinami mojego męża, imieninami
      mojej siostry, Dniem Matki na swiat przyjdzie Sylwia.
      W niedziele będzie miała swój uroczysty wielki dzień - pierwszy roczek.
      Wiecie co, póki Sylwia jest ze mną , nie myślę o Dniu Matki jako swoim święcie.
      Po cichu czuje ,że mąż kupi mi kwiatka i wręczy go w imieniu Sylwii. Bedzie mi
      bardzo ciężko, kiedy małej juz nie bedzie ze mną i nadejdą te wszystkie
      uroczystości. Ale swoją MAMĘ wyściskam za wsze czasy !!!!
      Dziewczyny, nawet w tym dniu będziemy wszystkie razem, bedziemy połakać , śmaić
      się moiże i pisać tu, na naszym forum.
      Mam nadzieje ,że przeżyjemy ten dzień w miarę spokojnie.
      Ściskam Was moco i śle buziaki.

      Jola i Sylwunia.
    • daaisy1 Dziewczyny! 21.05.04, 00:04
      Trzymajcie się...ja wiem ...życie jest okrutne..ale może za jakiś czas..znowu
      będziecie szczęśliwe..w te majowe święta..Moja córeczka..też jest już
      Aniołkiem..ale jest ze mną synuś...który jest dla mnie calutkim światem..
      Pozdrawiam gorąco...głowy do góry..
      Edytka
      • ulkar Re: Dziewczyny! 21.05.04, 11:11
        Być może ktos bedzie szczęśliwy. Ja bez Tomka już nigdy do konca ... Zapomnieć
        można poronienie (sorry nie chce nikogo obrazić). Mozna mieć nowe dziecko, bo z
        tamtym nie było się tak zżytym. Nie da się byc szczesliwą do konca kiedy
        odchodzi dziecko, z którym sie grało w śnieżki, któremu się czytało bajki,
        wycierało nos, przy którego łózku siedziało się nocami gdy było chore ...
        zwyczajnie sie nie da ....
        • daaisy1 Do Ulkar 21.05.04, 12:23
          Przepraszam Cię kochama, jeśli uraziłam Cię..tym co napisałam, naprawdę nie
          miałam takiego zamiaru - wiem..że po stracie..dziecka nie jest "tak łatwo" ja
          po stracie dziecka w 6 miesiacu ciaży, ale ja ...wierzę..że Wam kiedyś też
          będzie lepiej...pozdrawiam gorąco...i jeszcze raz przepraszam jeśli kogokolwiek
          uraziłam...
          Trzymajcie się...
          Edytka
          • ulkar Re: Do Ulkar 21.05.04, 12:37
            Daaisy .... nie uraziłaś. Po prostu napisałam co myślę i co czuję, a każdy może
            czuć inaczej. Tylko ja nie umiem być naprawdę szcześliwa, cieszyć się wiosną,
            zieleniająca trawą ... biegać po parku, ot tak... już nie umiem.
            • daaisy1 Do Ulkar 21.05.04, 20:55
              Ulkar...ja wiem, że nic nie zastąpi Ci specerów, zabaw ..wspólnie z synkiem
              spędzonych chwil...wiem co możesz czuć..bo mam synka..i nie wyobrażam sobie..że
              mogłabym go stracić...ale..życie toczy się dalej..i na pewno będzie jeszcze
              KTOŚ..dla kogo choć przez chwilkę..poczujesz się..szczęśliwa..KTOŚ, dzięki
              komu...poczujesz..że ten świat nie jest aż taki..zły..KTOŚ dla kogo warto
              żyć..życzę CI tego..z całego serduszka...
              Edytka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka