Dodaj do ulubionych

Gdzieś w innym świecie....

31.05.04, 21:48
...Jesteśmy i żyjemy zupełnie normalnie. Obie Zuzanki mają kolki, nie śpicie
przez nie już kolejną noc i czasami macie dość. Tosia biega po całym domu,
właśnie odkryła uroki rysowania po ścianach. Króliczek mówi mama i wszystko
co znajdzie na swej drodze pakuje do buzi. Malutka wyrasta bardzo szybko z
kolejnych ubranek i umie już przewracać się na brzuszek. Natalijka
najbardziej lubi bajkę o Grzebielusze – zasypia przy niej najszybciej, choć
jeszcze przez sen coś mruczy. Małgorzatka ma półtora miesiąca – wszyscy mówią
że jest do mnie podobna, choć naszym zdaniem najbardziej jest podobna do
siebie. Bliźniaki uwielbiają spacery i spływy kajakowe. Tomek przymierza się
do egzaminów i pełen jest pomysłów na przyszłość. Hanka przeszła do następnej
klasy, bez czerwonego paska, ale z tego co ją interesuje jest świetna. Jedyny
problem z Piterkiem to jego żywiołowość – jak to u chłopaka...

Gdzieś w innym świecie czytamy posty na podobnym forum i płaczemy nad złym
losem innych matek. Budzimy się co rano obok naszych dzieci które
przysparzają nam zwykłych, codziennych kłopotów. I czasem myślimy że te
kłopoty są bardzo ważne. Chyba nawet nie wiemy, że tak naprawdę jesteśmy
bardzo szczęśliwe. Bo mamy takie zwykłe, normalne życie. Nie przeraża nad
Dzień Matki i Dzień Dziecka, a wszystkie święta są bardzo rodzinne. Mamy całe
życie przed sobą, masę planów, zaś nieszczęście wpisujemy w rubryce „nie
dotyczy”. I tylko szkoda, że nie wiem gdzie jest ten inny świat.

W tym świecie... cieszę się że was spotkałam.
Bez was byłoby mi dużo trudniej.
I tylko żałuję, że nie poznałyśmy się na jakimś innym forum...
Sciskam was dziewczyny - wtorek to bedzie trudny dzien...
Anka
Obserwuj wątek
    • siago1 Re: Gdzieś w innym świecie.... 31.05.04, 22:05
      Pamietam 3 miesiące temu strasznie przeżyłam wiadomość, że urodziłam bardzo
      chorą dziewczynkę.
      Dzisiaj mam wrażenie, że było to tak dawno temu.

      Czas ten był czasem płaczu, buntu, rozczarowania, szukania winnego....
      a i tak nie zmieniło to faktu, że Marysia jest chora i taka pozostanie.

      Postanowiliśmy się po prostu pogodzić z tym i cieszyć się naszą małą
      dziewczynką każdego dnia. Lekko nie jest, szczególnie nocą, gdy płacze nie
      wiadomo dlaczego...

      Dzisiaj patrzymy na nią i jesteśmy szczęśliwi,
      nie rozumiemy dlaczego - to TAJEMNICA
      nie wiemy dlaczego - już nie szukamy gorączkowo odpowiedzi, bo i tak nie urodzi
      się jeszcze raz i w dodatku zdrowa.

      Przed nami trudy, boje, łzy, łzy...jesteśmy tego świadomi
      Teraz zbieramy na to siły, o ile się to da zrobić.

      I to też jest normalny świat,
      bo czy w normalnym świecie jest miejsce tylko dla zdrowych?

      I kiedyś powiemy o sobie, my wszystkie - że byłyśmy szczęśliwe.
      Oby to nastąpiło jak najszybiej. Tego zyczę wszystkim i samej sobie.
      Gosia
    • ewamonika1 Re: Gdzieś w innym świecie.... 31.05.04, 22:21

      Aniu - pięknie napisałaś o tym innym świecie.
      Te miesiące, odkąd powstało to forum i kolejno poznawałyśmy nasze historie, są
      dla mnie bardzo ważne i są wielką niewiadomą - razem przeżywamy nasze smutki,
      nieraz - ogromne tragedie. I nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień.
      Ale jesteśmy razem - choćby wirtualnie - możemy na siebie liczyć.
      Jestem szczęśliwą osobą, bo dane mi było Was poznać.
      dziękuję - ewa
    • ali_bey Re: Gdzieś w innym świecie.... 31.05.04, 22:50
      Chcę życ w świecie w którym nie ma chorych dzieci,w swiecie w którym dzieci nie
      osierocają rodziców.Chcę zyć w świecie w którym wszystkie dzieci sa szczęsliwe
      i kochane.Chcę żyć w swiecie w którym nie ma łez, nie ma bólu i cierpienia.Chcę
      żeby to forum nie było nam potrzebne...żeby nikomu nie było potrzebne...Chcę
      życ w innym świecie...
    • daaisy1 Aniu! 01.06.04, 00:00
      to takie piękne..co napisałaś...wierzę..że moja Juleczka też tam jest, z
      wszystkimi forumowymi Aniołkami...gdzieś po drugiej stronie - w innym świecie

      Ściskam i pozdrawiam
      Edytka
    • j0204 Re: Gdzieś w innym świecie.... 01.06.04, 07:42
      Aniu, dziękuję za ten inny świat, może kiedyś tam , na górze, będziemy tak
      włąśnie sobie wspominaly, te wszystkie posty, rybryki-nie dotyczy, nasze słowa,
      łzy i radości,dziękuje i tzrymaj się jakoś dzielnie, choć to cholernie trudne,
      jestem z Wami!!!

      Jola i Królinio
    • danwik Re: Gdzieś w innym świecie.... 01.06.04, 09:18
      Aniu tak pięknie to opisałaś ... niby nic czyli taka "normalność" a jednak tak
      dużo ...
      Strasznie bym chciała żeby ten inny, piękny świat istniał naprawdę, żeby nie
      było chorych, czy też maltretowanych dzieci, osieroconych rodziców i wreszcie
      zaistniał pokój na ziemi .... tam w tym innym, lepszym świecie jest też moje
      dzieciątko, mój aniołek, którego nigdy nie przytuliłam i choć mam dwoje
      zdrowych dzieci nigdy, przenigdy nie zapomnę o nim ........
      pzdr. agnieszka
    • gizmag Re: Gdzieś w innym świecie.... 01.06.04, 09:33
      Dzisiaj jade do mojej Weroniczki na cmentarz.W końcu to jej dzień nie wazne
      gdzie jest ale to jest tez jej święto.Wiadomo nie kupie lali ale ładne
      kwiatuszki by jej pachniało.Jest to trudny dzień dla nas ale mnie pociesza moja
      istotka w brzuszku (16 tygodni),to ona dał mi siłe do życia bo wierze że to
      moja córeczka dostała jeszcze jedna szanse życia.Pozdrawiam was aniołkowe mamy
      i życze duzo siły w tym pieknym ale jak smutnym dla nas dniu.
      Magda G.
      • 607.706m Re: Gdzieś w innym świecie.... 01.06.04, 09:43
        Ten inny świat trzyma mnie przy życiu. Marzenia o tym, że będzie dobrze.
        Codziennie wyobrażam sobie co robi mój synek, myślę o tym, że jest szczęśliwy,
        radosny, w końcu kiedyś spotkamy się ... w niebie.
        Ciągle wyobrażam sobie jak by to było gdyby...
        Widzę siebie z brzuszkiem, twoje łóżeczko, ubranka, widzę ciebie i siebie na
        spacerze, w wózeczku, dlaczego nie było mi dane ciebie syneczku
        zobaczyć??????????????
    • asia.miniaczek Gdzieś w innym świecie.... :)) 01.06.04, 09:39
      tak bardzo chciałabym się znależć z wszystkimi Wami i z naszymi aniołkami
      w tym innym świecie...
      Może kiedyś nam się to uda...
      Aniu, cudowny post!!!!
      Dziękuję Wam wszystkim za to, że jesteście ze mną!
      Asia- mama Zuzanki.
    • joannajarek Re: Gdzieś w innym świecie.... 01.06.04, 21:27
      Aniu.
      To byla naprawde bardzo piekna historia, tylko strasznie mi szkoda ze nie
      moze sie dziac naprawde.
      Wiele bym dala zeby ten inny swiat byl terazniejszoscia.
      Sciskam . Asia
    • anuteczek Re: Gdzieś w innym świecie.... 01.06.04, 22:28
      Aniu,
      Przeniose się na moment do tego świata i spróbuję opisać ten dzień, tak jak bym
      go spędziła.
      To nasz drugi wspólny Dzień Dziecka. Ten pierwszy był dość trudny, Tosia miała
      dwa tygodnie i strasznie marudziła. Zafundowała nam nieprzespaną noc. W tym
      roku jest inaczej. Mała obudziła się o szóstej i tym razem nie domagała się am
      od razu, bo zobaczyła małe włochate cudo piszczące przy jej łóżeczku.
      napotkane psy. To prezent od tatusia - szczeniak berneńczyka. Podobno te psy
      uwielbiają dzieci. Tośka jest zachwycona, biega razem kulką po całym domu i
      usiłuje złapać ją za ogon. Biedny szczeniak - mała woła na niego "bam", więc
      chyba tak zostanie. Muszę kończyć, bo zaraz idziemy do parku na pierwszy
      wspólny spacer Bama i Tosi. Potem biegiem do Zoo, umówiłam się z Jolą. Tosia i
      Sylwia są rówieśnicami, mam nadzieję, że nie rozniosą klatek w drobny mak.
      Chociaż, kto, one uwielbiają wspólne małpie figle...
      Buziaczki dla naszych maluszków -Małgorzatki, Malutkiej, Natalijki i Piterka. W
      przyszłym roku do Zoo pójdziemy już razem, pewnie Hanka i Tomek jak zwykle nas
      oleją i pójdą do kina...
      Aniu, dzięki za chwilę normalności
      andzia
      • aniao3 Re: Gdzieś w innym świecie.... 01.06.04, 22:59
        Anuteczku, dziewczyny...
        sciskam was mocno
        postaralam sie by byl to dla mnie bardzo pracowity dzien.
        prawie udalo mi sie zapomniec.
        dobrze, ze jestescie
        Anka
      • agablues Re: Gdzieś w innym świecie.... 01.06.04, 23:24
        A Karola z chłopakami na randki lata....
    • calineczka71 Re: Gdzieś w innym świecie.... 02.06.04, 08:25
      Tak, w następnym roku wszystkie pojdziemy do ZOO. I każde Nasze Maleństwo
      dostanie balonika. Wszystkie dzieci w Dzień Dziecka chodzą z balonikami.
      I moje Aniołki dostały wczoraj baloniki.
      Ściskam mocno.
      Calineczka
    • 9322md Re: Gdzieś w innym świecie.... 02.06.04, 22:33
      Pierwszy czerwca to byl bardzo trudny dzien, nawet trudniejszy od Dnia Matki
      • agablues Re: Gdzieś w innym świecie.... 02.06.04, 23:03
        To dobrze, że już za nami. Następne takie święta dopiero za rok.
        Trzymaj się cieplutko, mam nadzieję, że dzisiaj jest choć odrobinę lepiej.
        Jak potrzebujesz rozmowy - pisz na priv. Sciskam Aga
    • j0204 Re: Gdzieś w innym świecie.... 21.06.04, 07:50
      Kochana Sylwuniu,
      no i poszłaś sobie do innego świata, do tego wspaniałaego i dużo, dużo lepszego.
      Ciesze się ,że jesteś szczęśliwa.
      Codziennie wieczorem , kiedy kładę się spać, zastanawiam się jaki jest ten
      świat. Wiem,że jest dużo fajniejszy i przytulniejszy dla Was, moje małe
      Aniołki.
      Tam pewnie biegacie, śmiejecie się i robicie wszystko to, czego tu na ziemi
      robić nie mogliście.
      Tylko dla nas jeszcze ten swiat jest daleki. Choc pewnie przez waszą obecność
      duchową, ten swiat jest koło nas.

      Kocham Was moje małe szkraby.
      Sylwuś, opiekuj się małym Aniołkiem w Waszym Cudownym Świecie
      Kocham Was z całego serca - mama
    • sakada Re: Gdzieś w innym świecie.... 26.06.04, 23:39
      Oskar jest zdrowy. Weszłam na to forum, bo szukałam wpisu Sowy. Przepraszam. Popłakałam się jak bóbr. Teraz więcej rozumiem. Dziękuję. Jezu jak ja wam dziękuję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka