Dodaj do ulubionych

Do Wustyle

15.07.04, 11:25
Przeczytaj moją odpowiedź na Twój post:
"wiemy juz co sie stalo z Laura" - może to być ważne.
Obserwuj wątek
    • andrzej_pietruczanis Re: Do Wustyle 15.07.04, 12:19
      Na wszelki wypadek zeby sie nie zagubiło w gąszczu odpowiedzi do Twojego postu -
      pozwole sobie siebie zacytować:
      >>Wybacz,
      ale nie rozumiem.
      Przyczyną zgonu nie może byc pępowina dwunaczyniowa !!! Jej występowanie
      jedynie mówi że jest większe ryzyko występowania wady serca lub układu
      moczowego u dziecka !!!!!!! Co zresztą można wykluczyć przez USG I Echo Serca.
      Napisz mi więcej o śmierci Waszej córeczki, o wynikach sekcji i gdzie była
      przeprowadzana - może lekarze próbują zatuszować swoje błędy !!!
      Ja "swoich" lekarzy ścigam już w dwuch postępowaniach karnych - jedno to o
      nieumyślne spowodowanie śmierci a drugie (jako osobna sprawa) za fałszowanie
      dokumentów medycznych. I całkiem dobrze jak dotej pory mi idzie.
      Mój Jaś był wcześniakiem, pepowina była dwunaczyniowa - a zmarł na skutek
      obrażeń zadanych przez lekarzy i ich bezmyślność.
      Napisz mi jeszcze skąd jesteście.<<

      Pozdrawiam
      Andrzej
      • wustyle Re: Do Wustyle 15.07.04, 13:16
        odpisalem Ci w poscie, ktory zalozylem

        pozdrawiam

        tata Laury
    • ewamonika1 Re: Andrzeja 16.07.04, 09:21

      Andrzeju,
      Pozwoliłam sobie podłączyć się pod ten wątek - daruj.

      Nie przepadam za TVN i programami typu "uwaga". Ostatnio jednak słyszałam, że
      zajmują się sprawą zmowy milczenia wokół błędów lekarskich.
      Na stronie internetowej www.uwaga.onet.pl pod hasłem zmowa milczenia są opisane
      różne przypadki błędów (w tym kilka okołoporodowych).
      Nie znam oczywiście Twojego podejścia do takiej formy pomocy, ale może to jest
      jakiś trop?
      Kopiuję jeden z przypadków:

      Śmierć w łonie matki
      Biegli z Zakładu Medycyny Sądowej w Szczecinie zarzucili ordynatorowi oddziału
      położniczego doprowadzenie do śmierci nienarodzonego dziecka. Mimo to,
      prokuratura rejonowa trzy razy umorzyła postępowanie w tej sprawie.
      Śmiercią ośmiomiesięcznej Hortensji zajęła się prokuratura Rejonowa w
      Trzciance. Śmierć córki pani Iwony nastąpiła na początku ósmego miesiąca ciąży.
      Wcześniej, z powodu zagrożenia ciąży, kobieta pięciokrotnie przebywała na
      oddziale ginekologiczno-położniczym szpitala w Trzciance.

      - Ciąża pacjentki była ewidentnie zagrożona i na pewno powinna być ona otoczona
      szczególną opieką – wyrokuje Krystyna Kozłowska, dyrektor Biura Praw Pacjenta. –
      Powinna być przeniesiona do lepiej wyposażonego szpitala i to na oddział
      patologii ciąży.

      Ordynator Wiktor Machownia twierdzi, że stawiane mu zarzuty przez biegłych ze
      szczecińskiego Zakładu Medycyny Sądowej, są wyssane z palca. Wątpliwości budzą
      m.in. badania USG i łożyska oraz brak kart obserwacji płodu.

      - Uważam, ze prowadziliśmy opiekę nad ciążą z należytą starannością i
      standardami wiedzy – twierdzi Machownia. – Pani Szymańska nie była
      zdyscyplinowaną pacjentką, na każdą naszą uwagę, odpowiadała, że to jej dziecko
      i mamy się do tego nie wtrącać.

      Z kolei małżeństwo twierdzi, że ordynator mimo wielu ich pytań i próśb o
      konsultację z innym doktorem, uspokajał tylko i twierdził, że nie ma takiej
      potrzeby. Szymańscy zarzucają mu również, że wiedział o popełnieniu błędu i bał
      się, żeby to nie wyszło na jaw.

      Za ordynatorem murem stanął dyrektor szpitala dr Józef Parfimowicz: - Moja
      placówka nie ma sobie nic do zarzucenia.

      - Lekarz potraktował mnie jak inne 20-letnie siusiumajtki i powiedział, że mogę
      rodzić jak inne kobiety. Uważał, że lepiej będzie jak urodzę normalnie, siłami
      natury – wspomina Iwona Szymańska..

      - Czekali na cud, że samo się urodzi – dodaje mąż Stanisław Szymański. – Według
      protokołu sekcji zwłok dziecko było zdrowe.

      Prokuratura mimo iż dysponowała opinią biegłych obciążającą lekarza,
      trzykrotnie umarzała bądź zawieszała sprawę śmierci dziecka. Dopiero za
      czwartym razem na wniosek prokuratury okręgowej w Poznaniu prokurator rejonowy
      skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko ordynatorowi szpitala.

      ---------------
      ewa

      • ewamonika1 Re: Andrzeja 16.07.04, 23:34

        Podbijam, może Andrzej zauważy. ewa
        • andrzej_pietruczanis Re: Andrzeja 17.07.04, 08:34
          Już zauważyłem;

          dziękuję i pozdrawiam
          Andrzej
    • ayelet Re: Do Wustyle 16.07.04, 14:03
      Witaj,
      przepraszam, że piszę tutaj ale napisałam do Ciebie na adres gazetowy i nie
      odpowiedziałeś. Może mail nie doszedł nie wiem. Też się leczę w klinice , która
      prowadziła ciażę Twojej żony. Prosiłam Cie w mailu, żebyś mi podał jesli możesz
      nazwisko tego lekarza, żebym wiedziała kogo unikać.

      Jesli z jakiś powodów nie chcesz tego zrobić, idź do szefa tej kliniki i
      poinformuje owszystkim, może to pozwoli ocalić życie jakiemuś dziecku, jeśli
      ten lekarz nie badał Twojej żony, nie zlecał badań, to szybko może się
      przytrafić następna tragedia, jesli nie zmieni postepowania.

      Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam

      Pozdrawiam

      ayelet

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka