natkaszczerbatka
11.08.04, 14:34
Napisałam to już dawno temu, a jakże oddaje to co chciałabym teraz
powiedzieć. Wtedy, w najgorszych snach nie przewidzywałam, że te Anioły
naprawdę przysiądą się do mojego stolika. Anioły, którym nadałam imiona
Brunon i Maria. Wtedy, jak to pisałam tak naprawdę za bardzo nie wiedziałam o
co mi chodzi ... czy to nie ironia losu?
-----------------
A jednak zdarza się, że Anioły przysiadają się do naszego stolika
delikatnie pytając o pozwolenie
czy można ?
słychać tylko szelest kolorowych skrzydeł
jeśli zdarzyło Ci się usłyszeć ten szelest
zaproś Anioła do swojego stolika
i nie pozwól mu odejść
nie pozwól mu odejść
nie pozwól mu odejść
nie pozwól mu odejść
prędzej spróbuj odlecieć razem z nim
daleko ponad ciemne i mroczne ulice
po których czasem błądzimy
tęsknimy
mocno tęsknimy
Nasze Anioły są jak sen
nigdy nie wiadomo czy naprawdę istnieją
nasze Życie jest jak sen
nigdy nie wiadomo czy naprawdę istnieje
tylko szelest skrzydeł
ledwo słyszalny
szelest skrzydeł
ledwo słyszalny
to nasze bezpieczeństwo
to nasze bezpieczeństwo
bezpieczeństwo przysiadającego się do Naszego stolika Anioła
Pamięci dzieci, które śpiewają w kamieniu