Dodaj do ulubionych

pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko)

28.09.04, 09:19
Po obejrzeniu kolejnej debaty o ochronie zycia poczętego i wysłuchaniu wielu
racji ze strony osób wierzących nie mogę się powstrzymać, by na glos nie
wypowiedzieć kilku pytań. Abp J. Życiński zrobił bardzo wiele, wypowiadając
głośno pełne współczucia stanowisko KK wobec pogrzebu samobójców. Czas
najwyższy, by i na pytania dotyczące śmierci dzieci ktoś w końcu głośno
odpowiedział.

1. Odmowa pogrzebu. Dlaczego tak wielu księży wciąż domawia zrozpaczonym
rodzicom pochowania ich dziecka gdy zmarło przed narodzinami i w związku z
tym nie mogło zostać ochrzczone? Dlaczego mówią, że takiego dziecka „nie
można pochować tak naprawdę, z mszą i pogrzebem”. Czy „takie” (zmarłe nim się
urodziło) jest automatycznie gorsze? Przecież w oczach Boga wszyscy jesteśmy
równi, dlaczego więc „takie dzieci” są przez księży tak traktowane?
Niemożność pochowania własnego dziecka dla rodziców jest cierpieniem i bólem
na całe życie.

2. Pokropek. Dlaczego jeśli już ksiądz wyraża zgodę na pogrzeb zmarłego w
niemowlęctwie dziecka, sprowadza go tylko do pokropku: czyli skropienia
trumny wodą świeconą w zakrystii. Czy fakt, iż dziecko waży tylko kilka
kilogramów oznacza, że jest to śmierć mniej ważna, mniej bolesna dla
bliskich? Dlaczego księża odmawiając mszy za dziecko (co jest uzasadnione,
jako że msza jest za grzechy zmarłego, a dziecko zgrzeszyć nie mogło) tak
rzadko proponują rodzicom mszę za nich i ich bliskich? Przecież dla
wierzących rodziców (a także dla tych szukających i wątpiących) uczestnictwo
we mszy na pogrzebie własnego dziecka jest jedynym wsparciem duchowym ze
strony KK na jakie mogą w takiej chwili liczyć. Dlaczego księża nie
odprowadzają trumny do grobu? Czy szybki i odprawiony w kącie kościoła
pokropek to jedyna forma w jakiej KK potrafi pożegnać dzieci, których
jedyną „winą” było to, że zmarły przed porodem lub niemowlęctwie?

3. Zrozumienie uczuć rodziców. Być może w KK mimo wielu debat o ochronie
życia poczętego wciąż za mało mówi się o tym, iż śmierć dziecka jest dla
rodziców tragedią. Słowa „jeszcze urodzisz następne dzieci” świadczą o braku
zrozumienia faktu, iż żadne następne dzieci nie zastąpią matce tego, które
odeszło. Słowa: „jesteś złą chrześcijanką rozpaczając tak bardzo po śmierci
dzieci, bo kochasz je bardziej niż Boga” dowodzą braku umiejętności po prostu
bycia obok osieroconych rodziców, przeżywających największy dramat w ich
życiu.

4. Poronienie. Mimo wieloletniej dyskusji o ochronie życia poczętego, KK nie
widzi dramatu, jakim jest dla kobiety poronienie. Utrata ukochanego dziecka,
na które nie miała wpływu, które nastąpiło bez jej woli. Może najlepiej
podejście KK do tego problemu ilustruje list wierzącej matki:

Rozmawiałam ze znajomym księdzem, chciałam się wypytać jak to jest z tymi
nienarodzonymi dziećmi. A on od razu o aborcji, o obronie życia, o życiu od
poczęcia... A poronienie? - pytam. "Poronienie, to przecież samo się
zdarza ... to nic takiego ... tu nie ma żdanej winy ..." - To co z tego, że
nie ma winy? Dziecka też nie ma?!?!?! Tęsknota za dzieckiem jest taka sama!
Dlaczego to wszystko rozpatrywane jest w kategorii winy? Poronione dziecko to
nie jest istota ludzka? A dziecko usunięte to jest istota ludzka?

Dlaczego na cmentarzach gdzie są stawiane symboliczne krzyże ku pamięci
dzieci zabitych przez rodziców, nie stawia się krzyży upamiętniających
dzieci, które po prostu odeszły bez niczyjej winy? Czy naprawdę KK nie
potrafi dostrzec dramatu 40 000 kobiet jakie co roku dotyka tragedia
poronienia?

5. Badania prenatalne. Wiążą się bezpośrednio ze śmiercią dzieci. Ale nie tak
jak widzi je na co dzień KK. Dzięki badaniom prenatalnym w wielu sytuacjach
można ratować życie dzieci przed narodzinami. Dzięki wykonaniu USG można
zobaczyć jakie problemy rozwojowe ma dziecko, które nie zdiagnozowane będą
przyczyną jego śmierci, lecz wykryte w porę pozwolą je uratować. Dlaczego
zatem KK głosi, iż badania prenatalne prowadzą do poronienia, „zapominając”
o tym, że dla tysięcy rodziców są one szansą na uratowanie ich dziecka?

Czy doczekam się kiedyś głośno wyrażonego stanowiska KK w tej sprawie?

dopiszce swoje pytania, uwagi i watpliwosci.
A potem moze zaczniemy to rozsylac po pismach i instytucjach KK.
Moze cos to zmieni, moze ktos wreszcie zauwazy ten problem
sciskam
a
Obserwuj wątek
    • malomi Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 28.09.04, 10:22
      poród przedwczesny?
      poronienie indukowane?
      to chyba zbyt kontrowersyjne pytania?
      • mab5 Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 28.09.04, 11:18
        spotkałam się kiedys z sytuacją, że ksiądz odmówił pochowania dziecka zmarłego
        tuz po urodzeniu, ważącego 600 gram z komentarzem, że 600 gram to nie
        dziecko....
        odebrałam to bardzo osobiście, bo w tym samym czasie moja Agatka ważyła
        niespełna 800 gram i lekarze mówili,że w tej chwili jeszcze żyje....
        przezyłam to okropnie i chyba było to kropką nad "i" - co sprawiło, że długo,
        długo nie mogłam odnaleźć równowagi psychicznej.... odebrałam to jako swoisty
        zawód mnie - osoby wychowywanej w wierze - w stosunku do osób pełniących służbę
        Bogu...
        chyba nie czuję się na siłach, by podejmowac dyskusję na ten temat... a może po
        prostu boję się własnych wniosków.... może...
        ale cieszę się, że ktos w końcu był na tyle odważny przed samym sobą, że
        powiedział to głośno...
        • tusia_tatusia Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 28.09.04, 13:12
          Też jest mi temat niestety bliski , bo mojej przyjaciółki dziecko miało się
          urodzić razem z moim dzidziusiem (prawie tego samego dnia) ale niestety zmarło
          jeszcze w jej brzuszku. A jestem osobą wierząco głęboko i się pytałam co się
          dzieje z takimi dziećmi i co się dowiedziałam od księdza. Po pierwsze że można
          jeszcze w czasie ciąży ochrzcić dziecko, a jak się tego nie zrobiło to i tak dla
          Pana Jezusa pełnego miłości nie ma to znaczenia i na pewno jej dzieciątko czeka
          na nia w niebie, a jeśli chodzi o pogrzeb to jestem bardziej przerazona
          zachowaniem grabaży niz księzy. Kiedys opowiem jak się zachowywali na pogrzebie
          mojego kolegi. (np. wpadli do grobu i kopali grób przy wszystkich)
          Ale dobrze jest ten temat propagować, bo niestety strasznie dużo jest księzy
          niedouków.
          • mab5 Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 28.09.04, 13:32
            co do tego ostatniego...Wiesz tusia, ja doszłam kiedys do wniosku obserwując i
            stykając się z różnymi księżmi, że księdzem się jest z powołania albo -
            niestety - z braku innych pomysłów na życie....
            i tych ostatnich życzmy sobie jak najmniej, bo swoim działaniem czasem więcej
            szkodzą niż pomagają no i burzą poczucie bezpieczeństwa jakie daje osobie
            wierzącej Kosciół
            • yen74 Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 28.09.04, 13:54
              To powiem jak było ze mną.
              Nie mam ślubu kościelnego i trochę bałam się umoralniania ze strony proboszcza,
              ale na szczęście był na urlopie, więc zgodę na ceremonię przez ks. z poza
              parafi otrzymałam bez problemu. Młody ks. nie robił ceregieli, kasy nie wziął a
              jeszcze kilka ciepłych słów powiedział. Sam pogrzeb był bardzo piękny.
              Zaprzyjaźniony ks. nie ograniczył się tylko do formułek, mówił do nas, o nas, o
              Hani, Maji...
              Mam jeszcze dwóch znajomych księży-ci na wiadomość o śmierci Hani i
              okoliczności właściwie na drugi dzień odprawili msze w swoich parafiach za nas
              i Hanię.
              Co do ważnośći chrztu-żaden ks. nie kwestionował tego, żeHania została
              ochrzszczona właściwie po śmierci. mój przyjaciel ks(jeden z nich)powiedział,
              że chrzest jest ważny z woli matki. Jest to tzw. chrzest pragnienia.

              Ps. Ta moja Hania to mi jakoś samych życzliwych ludzi podsyła, żebym przez
              nieżyczliwość bardziej nie cierpiała. Kochana...
    • aniao3 Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 28.09.04, 14:35
      Malomi - postanowilam wyjsc od "prostych" pytan, by jednym trudnym nie sprawic
      ze sie znowu wszyscy zagrzebia w debacie o swietosci zycia poczetego.
      To pierwszy krok, ale mysle ze wazny.
      Pisze ten post nie po to by walczyc z KK, by prowokowac. Pisze go po to bo
      wierze, ze zmiany sa nie tylko konieczne, ale i mozliwe. I ze ktos musi zaczac
      o tych zmianach mowic. Rownie dobrze, mozemy to byc my.
      Moze zawies to Malomi na wychowaniu w wierze, (mozesz napisac ze to moje pyt,
      nie mam tam logu do pisania, musze o niego wystapic). Mozesz przekopiowac na
      dole postu to co pisze tutaj.
      Bo ja po prostu marze, by jakis madry ksiadz na te trudne pytania odpowiedzial
      artykulem, audycja w prasie koscielnej. By KK ZAUWAZYL ten problem.
      I sie jasno wypowiedzial.
      Mysle ze wszsytkim nam jest to bardzo potrzebne.
      sciskam
      anka
    • isma Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 28.09.04, 17:54
      Aniu, jesli pozwolisz, zawiesze post na Wychowaniu.

      Wszystko, o czym napisalas, jest wazne i rzeczywiscie zasluguje na powazna,
      uczciwa rozmowe.

      Mam tylko jedna watpliwosc, dotyczaca badan prenatalnych. Na moja wiedze - ale
      byc moze jest to niewiedza - nie ma stanowiska Kosciola przeciwnego badaniom
      prenatalnym. Jest, owszem, stanowisko baaaaardzo ostrozne, wskazujace na
      mozliwosc ich wykorzystania, ktorej KK jest przeciwny. W tej kwestii moze
      nalezaloby zatem raczej postulowac nie zmiane stanowiska, ale poszerzenie
      wiedzy o jego podstawach.
      • aniao3 Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 28.09.04, 22:52
        Witaj Ismo!
        bede wdzieczna za zawieszenie tego watku.
        Co do stanowiska wobec badan - no coz wiem ze poradnie naturalnego planowania
        rodziny (np LMM) wpisuja antykoncepcje jako przyczyne poronienia, a nie podaja
        ze przyczyna moga byc np. wady rozwojowe dziecka, slabe nasienie partnera,
        niedobor prolaktyny, niewydolnosc cialka zoltego etc, slowem rzeczy ktorym
        niekiedy mozna tez zapobiec. Zatem masz pewnie racje - poszerzenie wiedzy jest
        tu celem. Bo wiem ze skadinad w Krakowie do tej pory nie bylo rezonansu
        magnetycznego dla kobiet w ciazy, gdyz bylo to blokowane przez hierarchow
        kosicola, stojacych na stanowisku, ze bedzie to sluzyc aborcji. Jakby zupelnie
        nie widzieli, ze ten sam rezonans moze wykrywajac wady dziecka takze ratowac
        zycie.
        I bede ci wdzieczna jesli moj post poprzedzisz uwaga, ze nie chce prowokowac,
        antagonizowac, tylko naprawde - skoro kosciol to my - to postarajmy sie by ten
        swiat stal sie choc troche bardziej przyjazny i lepszy.
        Bysmy mogli takze o trudnych tematach porozmawiac i byc moze tym samym pomoc
        innym.
        Bede wdzieczna za kazda pomoc
        a do wychowania i tak chyba napisze z prosba o zgode na pisanie tam od czasu do
        czasu :)
        pa
        a
        • isma Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 29.09.04, 08:43
          Aniu,
          post wisi (chociaz administratorka donosi, ze... masz dostep ;-))), jest kilka
          odpowiedzi i kilka "wypowiedzi innych", ale w sumie mysle, ze dobrze.

          Mam pytanie: czy byloby pomoca, gdyby ten tekst trafil do osob zwiazanych z
          Kosciolem, mysle, opiniotworczych, ktore potencjalnie moga byc przychylne? Mnie
          z dziennikarskich czasow zostalo troche znajomosci w redakcjach, rowniez
          katolickich, troche tez poruszam sie w srodowiskach zakonnych i akademickich,
          moge probowac.

          Z tym rezonansem w Krakowie, to ja tez slyszalam taka wersje ;-(((, ale nigdy
          od przedstawicieli Kosciola. A znajac lekarzy wiem, ze czesto wlasna
          niemoznosc, niewiedze i brak dobrej woli lubia tlumaczyc naciskiem czy niezgoda
          osob trzecich ;-(((.
          • isma Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 29.09.04, 08:44
            Przepraszam za sygnaturke powyzej, jeszcze troche zaspana jestem.
          • mharrison Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 29.09.04, 09:05

            > Mam pytanie: czy byloby pomoca, gdyby ten tekst trafil do osob zwiazanych z
            > Kosciolem, mysle, opiniotworczych, ktore potencjalnie moga byc przychylne?
            Mnie
            >
            > z dziennikarskich czasow zostalo troche znajomosci w redakcjach, rowniez
            > katolickich, troche tez poruszam sie w srodowiskach zakonnych i akademickich,
            > moge probowac.
            >

            Zaraz napiszę na priv.
            • isma Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 29.09.04, 10:15
              Odpisalam (nie z konta gazetowego).
          • aniao3 Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 29.09.04, 12:09
            Ok, zaraz wejde na forum Wiary :)
            bede w ten ptk w Radio Jozef (mowie o 13 o Etiopii :))) wiec i ich zainteresuje
            tematem (+15.10), oczywiscie, ze byloby wspaniale gdyby te pytania trafily do
            osob opiniotworczych z KK, bede wdzieczna za kazdy pomysl i propagowanie tego
            tematu.
            Co do Krakowa - wiem to z medycznego zrodla i nie sadze by ci lekarze sie
            chcieli "zaslaniac" kosciolem (bardzo prezne i aktywne srodowisko, otwarte na
            dzialanie), wiem tez ze po burzy mozgow zaczeli kampanie pt RM - ratuje zycie
            dzieci nienarodzonych, i z teg oco wiem juz sie tym zajmuja.
            dzieki, sciskam pozdrawiam
            a
            • anndelumester rezonans 29.09.04, 12:27
              Bardzo to ciekawe co piszesz...
              czy mozesz mi podac więcej namiarów. Skądiną znam gabinet z rezonansem, gdzie
              nie ma absolutnie zadnych zastrzeżeń dotyczacych badania kobiet w ciązy ..ale
              to jest niedaleko Krakowa, a nie w Krakowie :(
              A co samego Krakowa przydałaby się jakaś zmasowana kampania informacyjna na
              temat badań prenatalnych i szeroko pojętej medycyny płodu. Bo to co jest to
              zgroza. I wynika to tylko z nieuctwa i wielkiej niechęci tak zwanego srodowiska
              lekarskiego...i niestety aż za dobrze wiem o czym piszę :(((
              pozdrawiam a.
            • isma Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 29.09.04, 12:42
              No, to my sprobujemy wyciagnac do nich te krakowska lapke z drugiej strony ;-
              ))).

              Aniu, ja nie chcialam kwestionowac tego, co napisalas, mowie tylko, ze nie
              spotkalam sie z publiczna wypowiedzia przedstawiciela KK (w sensie, hierarchy
              albo kaplana) na ten temat.
              Nie wykluczam natomiast, ze taki nacisk byl ze strony osob z KK zwiazanych na
              zasadzie "bardziej papieskich niz sam papiez" (mielismy np. swego czasu
              nieslawnej pamieci rodzimego ministra zdrowia, ktory w imie swego jakoby
              katolickiego swiatopogladu wygadywal takie rzeczy o homoseksualizmie, ze skora
              cierpla).

              Prawda jest, ze w Krakowie dostep do badan prenatalnych jest gorszy, prawda
              jest tez, ze mniej jest przypadkow zglaszania organow do transplantacji - i to
              niewatpliwie ma podloze swiatopogladowe. Tylko, ze moze to byc swiatopoglad
              wynikajacy z mylnego rozumienia nauki Kosciola.

              Reszta w mailu.
              • anndelumester ismo w Krakowei badań prenatalnych nie ma! 29.09.04, 12:43
                więc dostęp jest zerowy!
                • isma Re: ismo w Krakowei badań prenatalnych nie ma! 29.09.04, 12:54
                  To wlasnie mialam na mysli ;-(((.
    • calineczka71 Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 29.09.04, 10:45
      To mnie się udało trafić na porządnych księży.
      W zakłdzie pogrzebowym poinformowano mnie że mam sobie odebrać trumienkę z
      prosektorium, podjechać do księdza na parafię żeby pokropił i podjechać na
      cmentarz i pochowac. Taki jest podobno zwyczaj i wszyscy tak robią. To że
      wszyscy to nie oznacza ze ja też. Pojechałam do księży na parfie i okazało się
      że oni chętnie przyjadą na cmentarz odprawić pochówek.
      Tak więc msza w naszej intencji (ksiądz poiedział że za Aniołeczki nie odprawia
      sie mszy) odbyła sie rano w kościele. Zamówiłam również kaplicę na cmentarzu
      gdzie zebrała się rodzina i tam też wraz z księdzem odmówiliśmy różaniec (w
      jakiejś intencji) a potem z księdzem odprowadziliśmy maluszka do grobu.
      Pochowałam dwa Aniołki i w obu przypadkach nie miałam problemu z przybyciem
      ksiedza. Co wiecej! Nie wzieli za to ani zlotówki.
      Pozdrawiam
      Calineczka
      • mharrison Re: pytania do kosciola katolickiego (i nie tylko 07.10.04, 13:26
        wyszperane:
        www.christianitas.pl/index2.php?sort=norm&tryb=cala&id=314
        www.kosciol.pl/content/article/2003052919075170.htm
        • natkaszczerbatka do Magdy 07.10.04, 13:35
          Magda! Czy wysłałaś tam na stronę www.kosciol.pl swój tekst "proszę księdza" -
          tam jest taki dział "wyślij artykuł" - bym tam wysłała oba nasze teksty. Pytam
          się żeby się nie dublować, bo mogę wysłać.
    • isma Re: Tygodnik Powszechny 08.10.04, 08:47
      Mamy deklaracje zainteresowania tematami do dyskusji, sformulowanymi przez
      Anie, ze strony Tygodnika Powszechnego :-)))).
      Prawdopodobnie bedzie to w TP jeden z duzych tematow najblizszych tygodni, jak
      ostatnio temat bylych ksiezy i antykoncepcji.
      I zaczelysmy mailing "Prosze ksiedza" do poszczegolnych parafii.
      • mharrison Re: Tygodnik Powszechny 08.10.04, 08:49
        Wysłałam proszęksiędza do wszystkich seminariów, zakonów, czasopism katolickich
        i parafii.
        Jeśli ktoś by chciał powysyłać to proponuję na adresy z:
        szukaj.wp.pl/szukaj.html?
        szukaj=parafia&offset=0&k=T&p=T&ns=T&w=T&z=T&gl_wh=X&gl_ile=20&gl_f=N&gl_j=unkno
        wn&k_s=p&w_s=255&zw=T&polska_no_rec=63000&katalog_no_rec=442&wp_no_rec=0

        of strony 10 wzwyż
        • mharrison Re: Tygodnik Powszechny 08.10.04, 08:55
          link nie wyszedł

          na www.wp.pl, w szukaj wpisałam parafia.
          Pokazuje się mnóstwo stron.
          Wzięłam się za pierwsze 10 stron.
          Jeśli ktoś ma czas i ochotę proszę zacząć od strony 11.

          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka